FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW
http://forum.pasiekaambrozja.pl/

Poławiacz powałkowy - problem
http://forum.pasiekaambrozja.pl/viewtopic.php?f=53&t=4669
Strona 1 z 1

Autor:  hwafel [ 04 maja 2011, 13:38 - śr ]
Tytuł:  Poławiacz powałkowy - problem

Kilka dni temu założyłem na jeden ul, dla próby, poławiacz powałkowy. Wylotek na dole zatkałem. Zrobiłem to rano a po południu po pracy zastałem kilka setek pszczół dobijających się do wylotka na dole a u góry cisza, wychodziły tylko pojedyncze pszczoły. Otwarłem dolny wylotek i zostawiłem poławiacz, ale górą nie chcą chodzić.

W jaki sposób przyzwyczaić pszczoły do poławiacza?

Autor:  mateusz1234 [ 04 maja 2011, 14:32 - śr ]
Tytuł: 

Witam. hwafel, poszukaj ,gdzieś w internecie jest filmik pt"rodzaje poławiaczy pyłku" i tam są omawiane rodzaje poławiaczy i m.in jest o powałkowym. Nigdy go nie stosowałem ale z tego co zrozumiałem z filmu to zakłada się poławiacz powałkowy na korpus ale bez płytki strącającej obnóża wylot poławiacza jest skierowany w przeciwną stronę wylotu głównego z ula całość obraca się o 180st i zatyka wylot główny z ula. po ok 2 dniach zakłada się płytkę strącającą i jest wszystko w porządku.
Pozdrawiam ;-)

Autor:  polbart [ 04 maja 2011, 22:50 - śr ]
Tytuł: 

Poławiacz górny jest najlepszym poławiaczem. Musi mieć prawidłową konstrukcje i obsługę.
:oczko: Dobry kosztuje niestety, dwie stówki i nic się nie kombinuje jak na filmach. :bosie:

Autor:  kretko [ 04 maja 2011, 23:31 - śr ]
Tytuł: 

Polbart masz może zdjecie takiego poławiacza??

Autor:  polbart [ 05 maja 2011, 08:22 - czw ]
Tytuł: 

kretko pisze:
Polbart masz może zdjecie takiego poławiacza??


Niestey nie mam, są na ulach. A poza tym na zdjęciu i tak nic praktycznie nie widać.

Autor:  paraglider [ 05 maja 2011, 09:39 - czw ]
Tytuł: 

polbart pisze:
Poławiacz górny jest najlepszym poławiaczem. Musi mieć prawidłową konstrukcje i obsługę.

Pozyskiwanie obnóży przy jego użyciu jest najmniej pracochłonne i najbardziej efektywne. W poławiaczu tym, podobnie jak i w dennicowym, pozyskiwanie obnóży można prowadzić przez cały sezon.

Najważniejszą zaletą poławiacza powałkowego jest jednak możliwość otwarcia wylotu zasadniczego po 4-5 dniach od rozpoczęcia pozyskiwania pyłku. Umożliwia to wówczas rodzinie pszczelej wykonywanie normalnych lotów i nie zakłóca wentylacji. Otwarcie wylotu zasadniczego nie tylko nie powoduje zmniejszenia ilości pozyskanych obnóży, ale przeciwnie - zwiększa zbiór pyłku.
Lavie i Fresnaye (1963) w ciągu 10 dni stosując 3 rzędy otworów w płytce strącającej obnóża uzyskali średnio 1150 g pyłku z rodziny z zamkniętym wylotem, a 1640 g pyłku z rodziny z otwartym wylotem zasadniczym. Pyłek pozyskany od rodzin z otwartym wylotem jest bardzo czysty.
Pozdrawiam

Autor:  hwafel [ 05 maja 2011, 12:46 - czw ]
Tytuł: 

Panowie, wszystko pięknie ładnie, tylko jak zmusić te moje muchy, żeby właziły do ula górą, bo wylot górny znalazły ale z powrotem pchają się do dolnego wylotka.
.
Spróbuję zrobić jak radzi mateusz1234. Pytam tych, którzy stosowali poławiacze powałkowe: czy to co opisał mateusz1234 jest właściwym sposobem postępowania przy ich zakładaniu?

Autor:  polbart [ 05 maja 2011, 14:38 - czw ]
Tytuł: 

hwafel pisze:
Panowie, wszystko pięknie ładnie, tylko jak zmusić te moje muchy, żeby właziły do ula górą, bo wylot górny znalazły ale z powrotem pchają się do dolnego wylotka.
.
Spróbuję zrobić jak radzi mateusz1234. Pytam tych, którzy stosowali poławiacze powałkowe: czy to co opisał mateusz1234 jest właściwym sposobem postępowania przy ich zakładaniu?



Wyższa szkoła jazdy, prawda? :oczko:
Pomyśl trochę. Może jakieś nowe rozwiązania Ci przyjdą do głowy. Temat jest ciągle młody na świecie. Jak nic nie wydumasz, to podamy na tacy. :D
Pozdrawiam,
polbart

Autor:  hwafel [ 06 maja 2011, 08:33 - pt ]
Tytuł: 

polbart pisze:
Wyższa szkoła jazdy, prawda?


Przy moim drugim roku z pszczołami prawie wszystko to wyższa szkoła :oczko:

polbart pisze:
Pomyśl trochę. Może jakieś nowe rozwiązania Ci przyjdą do głowy.


Żadne olśniewające posunięcie do głowy mi nie przychodzi ale może:

1. Mam zbyt małe przejście z gniazda do poławiacza: Teraz to jest około 25 otworów wywierconych wiertłem 8-ką. W którymś artykule o poławiaczach czytałem, że powałkowy powinien mieć ok. 20% powierzchni otwartej.

2. Trzeba czymś słodziutkim (np. ciastem) zwabić je w okolice górnego wylotka.

3. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać więcej niż 1 dzień.

Autor:  krzysglo [ 07 maja 2011, 23:55 - sob ]
Tytuł: 

polbart pisze:
kretko pisze:
Polbart masz może zdjecie takiego poławiacza??


Niestey nie mam, są na ulach. A poza tym na zdjęciu i tak nic praktycznie nie widać.


http://www.kzpnsacz.fora.pl/gospodarka- ... u,457.html

Leszku zrób zdjęcie swojego poławiacza.

Autor:  polbart [ 08 maja 2011, 08:13 - ndz ]
Tytuł: 

:oczko: Proszę bardzo Obrazek

Autor:  mateusz1234 [ 08 maja 2011, 08:40 - ndz ]
Tytuł: 

kolego krzysglo, sam robiłeś ten poławiacz :szok:

Autor:  krzysglo [ 08 maja 2011, 13:02 - ndz ]
Tytuł: 

mateusz1234 pisze:
kolego krzysglo, sam robiłeś ten poławiacz :szok:

Kliknij w link i przeczytaj uważnie.


Odp. do Leszka.
Dzięki.
Ale nic nie widać tych "super" rozwiązań. Jak byś mógł umieścić inne ujęcia.
No i opisz jego zalety.

Autor:  polbart [ 08 maja 2011, 16:12 - ndz ]
Tytuł: 

krzysglo pisze:
mateusz1234 pisze:
kolego krzysglo, sam robiłeś ten poławiacz :szok:

Kliknij w link i przeczytaj uważnie.


Odp. do Leszka.
Dzięki.
Ale nic nie widać tych "super" rozwiązań. Jak byś mógł umieścić inne ujęcia.
No i opisz jego zalety.


Krzysiu, nawet jak go dookoła ofotografuję to i tak nic nie będzie wiadomo.
W realu nikt nie wie od razu jak działa, a jak już się dowie albo kapnie sam, to znowu nie wierzy że wogóle pyłek spada. :leży_uśmiech:

Zalet nie bedę opisywał, powiem tylko, że nie ma wad. Taki sam dennicowy jest też bardzo dobry ale zawsze powoduje trochę podwiększoną duchotę na dole ula, nawet z dennicą osiatkowaną.
Pozdrawiam
Leszek

Autor:  hwafel [ 09 maja 2011, 08:23 - pn ]
Tytuł: 

Tak myślałem, że to właśnie Sundance II.

Poczytałem trochę za granicą i okazuje się, że zakładanie poławiaczy powałkowych nie jest wcale takie proste, tzn. dosłownie jest proste, ale przyzwyczajenie pszczół do nowego wyjścia już nie.
W instrukcji do poławiacza ze zdjęcia pisze, żeby na dwa dni przez jego założeniem zamknąć otwór dolny i otworzyć górny.
Tylko, że:
a) np. ja nie mam otworów w korpusach, musiałbym więc kombinować jakąś specjalną powąłkę (daszek)
b) ludzie pisali nawet o dwóch tygodniach przyzwyczajania. Ale to nie żadne przyzwyczajanie tylko odlot starej pszczoły do innych uli a młoda ma już tylko górne wyjście. KŁOPOT

Kolejna sprawa. Podobno już to poprawili ale kiedyś instrukcja mówiła o założeniu poławiacza na najsilniejsze rodziny. I znowu pszczelarze opisują, że po tygodniu te najsilniejsze rodziny walczą o przetrwanie bo lotna pszczoła powędrowała do innych uli. Teraz zaleca się równoczesne założenie poławiaczy w całej pasiece, albo maksymalne odsunięcie od siebie uli z poławiaczami i bez. KŁOPOT

Nie wyobrażam sobie zakładania tych poławiaczy w trakcie pożytku, zanim sytuacja w rodzinach się unormuje, tydzień w plecy jak nic.
Według mnie taki poławiacz trzeba instalować bardzo wczesną wiosną, (idealnie byłoby przed pierwszym oblotem) i trzymać go cały sezon.

Jeszcze taki pomysł przychodzi mi do głowy. Zamiast zamykać dolny wylotek i otwierać górny, jakbym podniósł całe gniazdo (ul) tak aby wylotek dolny był miej więcej na poziomie przyszłego górnego?

Autor:  kretko [ 09 maja 2011, 10:05 - pn ]
Tytuł: 

hwafel - Ja również czytałem kilka instrukcji warto by było dodać iż nie jest o zalecany do uli z kratą odgrodową gdyż trutnie nie mają wyjscia a jesli ma sie założoną krate odgrodowa to zaleca sie urzycie poławiacza dolnego

linki do instrukcji

Górny poławiacz

http://translate.google.com/translate?j ... df&act=url

Dolny poławiacz

http://translate.google.com/translate?h ... 0Traps.pdf

Autor:  kretko [ 09 maja 2011, 10:18 - pn ]
Tytuł: 

Jeszcze filmik - koleś mówi o plastikowych rurkach wiec problem z trutniami był by rozwiazany :P

http://www.youtube.com/watch?v=fCsXFb2cftI#ws

Autor:  polbart [ 09 maja 2011, 23:29 - pn ]
Tytuł: 

Stożki ścięte z siateczki albo z plastiku są nie tylko dla trutni ale też po to aby ułatwić wychodzenie pszczołom z ula. Poławiacze górne zakłada się na wszystkie ule wywożone na rzepak. Na rzepaku podczas otwierania puszczamy pszczoły tylko górą przez poławiacz.
Po 2-3 dniach otwieramy mały wylot w dennicy.

Autor:  hwafel [ 11 maja 2011, 07:49 - śr ]
Tytuł: 

polbart pisze:
Zalet nie bedę opisywał, powiem tylko, że nie ma wad.


Jak to nie ma wad? :???:

1. Jest drogi.

2. Nie da się założyć go w pasiece stacjonarnej, w każdym razie nie jest to tak proste jak w przypadku poławiaczy dennicowych.

3. A jeśli już zakładać to trzeba na wszystkie ule czyli znowu kasa.

To jest poławiacz z ojczyzny zgniłego kapitalizmu, gdzie pszczelarstwo jest mocno uprzemysłowione (czytaj wędrowne), koszty skalkulowane do centa i wszystko powyższe u nich nie ma zastosowania, ale w warunkach niewielkiej pasieki stacjonarnej....?

Autor:  polbart [ 11 maja 2011, 21:46 - śr ]
Tytuł: 

hwafel pisze:
polbart pisze:
Zalet nie bedę opisywał, powiem tylko, że nie ma wad.


Jak to nie ma wad? :???:

1. Jest drogi.

2. Nie da się założyć go w pasiece stacjonarnej, w każdym razie nie jest to tak proste jak w przypadku poławiaczy dennicowych.

3. A jeśli już zakładać to trzeba na wszystkie ule czyli znowu kasa.

To jest poławiacz z ojczyzny zgniłego kapitalizmu, gdzie pszczelarstwo jest mocno uprzemysłowione (czytaj wędrowne), koszty skalkulowane do centa i wszystko powyższe u nich nie ma zastosowania, ale w warunkach niewielkiej pasieki stacjonarnej....?


Jest drogi bo jest dobry.
Da się załozyć w pasiece stacjonarnej. Trzeba założyć przed pierwszym oblotem a włączyć kiedy dusza zapragnie.
Każdy rodzaj poławiacza zakłada sie na wszystkie ule.

Autor:  hwafel [ 13 maja 2011, 00:16 - pt ]
Tytuł: 

polbart pisze:
Jest drogi bo jest dobry.

Jest dobry ale jest drogi. :uśmiech:
polbart pisze:
Każdy rodzaj poławiacza zakłada sie na wszystkie ule.

Każdy poza 'Twoim" :oczko: : "If you intend to place a trap on just one of your hives choose the strongest based on whichever has the greatest number of bees entering and leaving the hive."

Mimo tego, również uważam, że poławiacze powałkowe są najlepsze. Jak będę przewoził na akację to spróbuję założyć jeszcze raz.

Autor:  polbart [ 13 maja 2011, 00:30 - pt ]
Tytuł: 

Czytałem, czytałem, przecież Amerykanie nie napiszą żebys założył na najsłabszą rodzinę jednego poławiacza. Marketing, marketing. :D

Z zakładaniem na wszystkie ule chodzi o trutnie, bo jak założysz na połowę uli poławiacze to z tych uli trutnie przeniosą się do tych bez. :oczko:

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/