www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 12 grudnia 2017, 07:26 - wt
Pasieka Ambrozja Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ] 
Autor Wiadomość
Post: 12 października 2017, 15:50 - czw 

Rejestracja: 21 grudnia 2013, 09:23 - sob
Posty: 200
Ule na jakich gospodaruję: wlkp, wz skrócony
Miejscowość z jakiej piszesz: opolskie
Witam, czy ktoś może wie lub słyszał o pułapkach feromonowych dla pszczół dla zwalczania warrozy. Wiele owadów, szkodników leśnych jest w ten sposób zwalczana lub monitorowana jest ich liczebność, dlaczego więc nie szło by tego zastosować w pszczelarstwie aby zwabiać roztocze w jedno miejsce gdzie wejdzie i już nie wyjdzie. Czy ktos o czymś takim słyszał? poz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 16:38 - czw 

Rejestracja: 23 października 2007, 17:57 - wt
Posty: 720
Lokalizacja: MAŁOPOLSKA
Najwięcej to P. Sabat mógłby powiedzieć na ten temat :oczko:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 17:00 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 1914
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
WerGer pisze:
Witam, czy ktoś może wie lub słyszał o pułapkach feromonowych dla pszczół dla zwalczania warrozy. Wiele owadów, szkodników leśnych jest w ten sposób zwalczana lub monitorowana jest ich liczebność, dlaczego więc nie szło by tego zastosować w pszczelarstwie aby zwabiać roztocze w jedno miejsce gdzie wejdzie i już nie wyjdzie. Czy ktos o czymś takim słyszał? poz


Wystarczy pomyśleć na jakiej zasadzie działają pułapki feromonowe i jak rozmnaża się warroza.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 17:03 - czw 

Rejestracja: 10 maja 2016, 16:07 - wt
Posty: 176
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Beskidy
WerGer pisze:
Witam, czy ktoś może wie lub słyszał o pułapkach feromonowych dla pszczół dla zwalczania warrozy. Wiele owadów, szkodników leśnych jest w ten sposób zwalczana lub monitorowana jest ich liczebność, dlaczego więc nie szło by tego zastosować w pszczelarstwie aby zwabiać roztocze w jedno miejsce gdzie wejdzie i już nie wyjdzie. Czy ktos o czymś takim słyszał? poz


Pułapki feromonowe stosuje się nie w celu zwalczenia szkodnika, ale w celu wychwycenia optymalnego momentu zwalczania. I tak wiesza się na drzewach tablice np na nasionnicę trześniówką na czereśni czy na owocówki lub owocnice na jabłoniach czy śliwach i obserwuje nasilenie szkodnika na pułapce. Warunkiem oczywiście musi być aby szkodnik latał i złapał się na feromon. W przypadku warrozy korzysta ona raczej z transportu okazjonalnego samych pszczół i chyba nie ma mowy o jakichkolwiek regularnych stadiach rozwojowych. Stąd pułapki stosuje się raczej tam gdzie istotny jest dokładny moment oprysku.

Pozdrawiam Beeskit


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 17:24 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 1914
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
Pułapki feromonowe działają na zasadzie wabienia samic feromonem samca lub odwrotnie.Tak zwabiony osobnik w pułapkę nie bierze udziału w rozmnażaniu i ginie.U warrozy nie można tego zastosować bo brat zapładnia siostry z tego samego miotu w tej samej komórce.Osobniki nie wabią się w celu kopulacji,bo nie muszą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 17:30 - czw 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 617
Ule na jakich gospodaruję: wz
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
emka24 pisze:
Pułapki feromonowe działają na zasadzie wabienia samic feromonem samca lub odwrotnie.Tak zwabiony osobnik w pułapkę nie bierze udziału w rozmnażaniu i ginie.U warrozy nie można tego zastosować bo brat zapładnia siostry z tego samego miotu w tej samej komórce.Osobniki nie wabią się w celu kopulacji,bo nie muszą.


Podobno waroza wyczuwa zapach czerwiu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 17:37 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 1914
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
Bartek.pl pisze:
Podobno waroza wyczuwa zapach czerwiu.

Którego,bo rozmnaża się i na czerwiu pszczelim i trutowym.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 17:43 - czw 
W takim razie najprostszą pułapką ferromonowa będzie stara, wielokrotnie przeczetwiona ramka.


Na górę
  
 
Post: 12 października 2017, 17:56 - czw 

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2172
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: D,1/2D,WP,WP korp.
Stare gacie po czerwiu to za słaby zapach i z pewnością nie zadziała bo to nie pusta komórka wabi warrozę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 17:58 - czw 

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2172
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: D,1/2D,WP,WP korp.
emka24 pisze:
Bartek.pl pisze:
Podobno waroza wyczuwa zapach czerwiu.

Którego,bo rozmnaża się i na czerwiu pszczelim i trutowym.

I to jest jakiś trop , bo warroza wchodzi do komórki z czerwiem w wieku 5,5 doby , czyli chwilę przed zasklepieniem. Jest teoria ,że zapach czerwiu istotnie zmienia się co pół doby czy jakoś tak, żeby pszczoły wiedziały jaki pokarm zadać larwie. Na tym fakcie powstał pomysł pułapki wykorzystującej zapach czerwiu . Jest to Mullerbrett
Muller board google nie zna :(
opisy po niemiecku , więc nie każdy łyknie , ale popatrzeć wystarczy żeby dojść do wniosku że można na szybko przerobić Cloake Board i styknie.
Jest też i filmik z wykładem , ale też w szorstkiej mowie Mutti Merkel
https://vimeo.com/102669608
Jeśli taki pomysł faktycznie działa ( są i krytycy że to lipa) to można sobie wyobrazić i pułapkę feromonową pachnącą 5,5 dniowym czerwiem . Tylko jak zbadać ten zapach i stworzyć syntetyczny odpowiednik ?
Oczywiście Polbart już się Muller-brett pobawił
https://www.youtube.com/watch?time_cont ... 6_FQaS3Ijg


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 18:07 - czw 
manio pisze:
Stare gacie po czerwiu to za słaby zapach i z pewnością nie zadziała bo to nie pusta komórka wabi warrozę.


Nie byłbym taki kategoryczny w ocenach.
Gdzie wejdzie warroza mając do dyspozycji dziewiczą ramkę i starą ramkę, obie zaczerwione?


Na górę
  
 
Post: 12 października 2017, 18:13 - czw 

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2172
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: D,1/2D,WP,WP korp.
Borowy pisze:
Gdzie wejdzie warroza mając do dyspozycji dziewiczą ramkę i starą ramkę, obie zaczerwione?

Wlezie tam gdzie 5,5 dniowy czerw, to oczywiste. Do innego nie włazi. Nie szuka starej ramki tylko czerwiu , w dodatku nie łazi sama tylko uczepia się pszczoły i jest wożona po plastrach , aż ją zapach skusi do odczepienia się. To jest ponoć najsłabszy punkt pomysłu : te jeżdżenie i konieczność wyczucia odpowiednio silnego zapachu , który będzie wystarczająco silnym impulsem. Tak przynajmniej piszą krytycy tego pomysłu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 18:22 - czw 
manio pisze:
Borowy pisze:
Gdzie wejdzie warroza mając do dyspozycji dziewiczą ramkę i starą ramkę, obie zaczerwione?

Wlezie tam gdzie 5,5 dniowy czerw, to oczywiste. Do innego nie włazi. Nie szuka starej ramki tylko czerwiu , w dodatku nie łazi sama tylko uczepia się pszczoły i jest wożona po plastrach , aż ją zapach skusi do odczepienia się. To jest ponoć najsłabszy punkt pomysłu : te jeżdżenie i konieczność wyczucia odpowiednio silnego zapachu , który będzie wystarczająco silnym impulsem. Tak przynajmniej piszą krytycy tego pomysłu.


Nie rozumiemy się. Masz dwie ramki, obie zaczerwione w tym samym czasie, dziewicza i czarną. Gdzie wejdzie warroza6i dlaczego w czarną ramkę?
To już stwarza pewne możliwości.

Podobno są populacje warroza6wchodzace do komórki dużo szybciej.


Na górę
  
 
Post: 12 października 2017, 18:27 - czw 

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2172
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: D,1/2D,WP,WP korp.
To takie forumowe legendy , nigdzie nie znalazłem wyników badań wskazujących na preferowanie przez warrozę larw w odpowiednim wieku w dodatku na starych plastrach. Moim zdaniem to mocno naciągane , ale nie upieram się żeby nie robić przykrości tym , ,który w to wierzą :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 18:31 - czw 
Ciężko w ten sposób dyskutować.


Na górę
  
 
Post: 12 października 2017, 18:39 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 1914
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
pomyłka


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 20:34 - czw 

Rejestracja: 21 grudnia 2013, 09:23 - sob
Posty: 200
Ule na jakich gospodaruję: wlkp, wz skrócony
Miejscowość z jakiej piszesz: opolskie
WerGer pisze:
Wiele owadów, szkodników leśnych jest w ten sposób zwalczana lub monitorowana jest ich liczebność

Po pierwsze przepraszam za haniebną pomyłkę uznając warrozę za owada w pierwszym poście
manio pisze:
To jest ponoć najsłabszy punkt pomysłu : te jeżdżenie i konieczność wyczucia odpowiednio silnego zapachu , który będzie wystarczająco silnym impulsem

Nie jest to minus sama pszczoła porusz się szybciej niz roztocze, tylko żeby środek wabiący był na tyle silny. Cały kruczek pochowany jest w tym detalu żeby stworzyć substancję która silnie przyciąga te małe dziady, nawet sama konstrukcja wabika jest do wykombinowania, tylko co włożyć do środka?
W lasach stosuje się pułapki klasyczne czyli drzewa stojące lub leżące albo stosy wałków które zwabiają kornika, przypłaszczka itd jest to odpowiednik naszej ramki pracy ale szkoda nam trutni dla bezsensownej walki, dlatego trzeba iść o krok do przodu.
manio pisze:
nigdzie nie znalazłem wyników badań wskazujących na preferowanie przez warrozę larw w odpowiednim wieku w dodatku na starych plastrach

Warrozy nigdzie nie brakuje, jest jej w dziewiczym plastrze tyle samo co w starym węglu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 20:48 - czw 

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2172
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: D,1/2D,WP,WP korp.
WerGer pisze:
Nie jest to minus

pisałem w kontekście konkretnego pomysłu Mueller-brett , duża odległość warrozy od ramek z czerwiem i oddzielenie gęstą siatką ( 0,2mm) korpusa z matką i czerwiem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 20:59 - czw 

Rejestracja: 21 grudnia 2013, 09:23 - sob
Posty: 200
Ule na jakich gospodaruję: wlkp, wz skrócony
Miejscowość z jakiej piszesz: opolskie
manio pisze:
Jest też i filmik z wykładem , ale też w szorstkiej mowie Mutti Merkel
https://vimeo.com/102669608

świetny wykład tylko jest jeden minus, muller brett stosuje się w przyszłościowych ulach stojakach a ja połowę mojej pasieki mam w leżakach :cry: :cry:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 21:05 - czw 

Rejestracja: 21 grudnia 2013, 09:23 - sob
Posty: 200
Ule na jakich gospodaruję: wlkp, wz skrócony
Miejscowość z jakiej piszesz: opolskie
manio, pomysł jest calkiem całkiem tyle że pszczoły przynoszą warrozę z różnych stron swiata i po pół roku w dolnym korpusie który wcześniej był oddzielony dennicą Mullera będzie znowu mnogo od roztoczy, poz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2017, 21:07 - czw 

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2172
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: D,1/2D,WP,WP korp.
nic nie jest skuteczne w 100% , a kuracja trwa tylko 12 dni :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 października 2017, 12:46 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3046
Lokalizacja: stare polichno
Pułapki feromonowe czerwiu w wychwytywaniu warrozy stosuje prawie każdy z nas , nie zdając sobie często z tego sprawę . Wprowadzając ramkę pracy zwabiamy do niej warrozę , by po wycięciu zasklepionego czerwiu , razem z nim go usunąć . Wiadomo o tym , że feromon czerwiu trutowego jest dla pasożyta bardziej atrakcyjny i dlatego chętniej wchodzi do niego , by tam się rozmnażać . Wielu pszczelarzy twierdzi , że ta metoda walki biotechnicznej z warrozą jest mało skuteczna . Rodzi się pytanie : Co zrobić by taka nie była ?
Rozwiązanie jest proste . Zastosować ją w takim momencie , kiedy w ulu nie ma już żadnego czerwiu - oprócz tego w ramce pracy .
W pasiekach ekologicznych taki moment wykorzystujemy po ostatnim miodobraniu po lipie .
Jak to robimy :
a/ Wyszukujemy matkę w macierzaku ,
b/ odstawiamy macierzak bez matki na nowe miejsce ,
c/ na miejsce macierzaka ustawiamy miodnie z ramkami po miodobraniu ,
d/ do miodni wpuszczamy matkę i wkładamy ramkę pracy z młodym , otwartym czerwiem ,
e/ po jej zasklepieniu - usuwamy z ula .
Uwaga : W ramce tej znajdzie się wszystka warroza , która była na pszczole lotnej . W przypadku bardzo silnych rodzin , zastosować dwie takie ramki pracy .
Po 21 dniach niszczymy pasożyty w odstawionym macierzaku , wycofując dwie pierwsze zaczerwione ramki przez młodą matkę / matka ratunkowa / , lub niszczymy warrozę innym ekologicznym sposobem .
Późną jesienią łączymy obie wyleczone rodziny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2017, 09:44 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3046
Lokalizacja: stare polichno
Dyskusja upadła śmiercią naturalną mimo ,że feromonowa walka z warrozą metodą mullerbretta , to "gra warta świeczki" .
Po pierwsze : Metodą tą można skutecznie walczyć z warrozą w każdym okresie , nawet w czasie zbiorów miodu .
Po drugie : Wykluczamy z leczenia wszelkie środki chemiczne - łącznie z amitrazą - Apiwarolem , przez co przestajemy hodować mutanty odporne na wszelkie akarycydy / trucizny / , a więc powracamy do "normalnej warrozy".
Po trzecie : Przestajemy parzyć kwasami biedne larwy czerwiu wraz z pszczołami .
Po czwarte : Pozbywamy się wielu chorób związanych z działalnością pasożyta .
Po piąte : Pozbywamy się rójek , bo przy okazji jest to doskonała metoda przeciwrojowa .
Po szóste : Możemy w tym czasie wyhodować i wymienić starą matkę .
Tyle o zaletach - o wadach później .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2017, 18:30 - pn 

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2172
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: D,1/2D,WP,WP korp.
Podstawowym pytaniem jest czy taka pułapka Muellera w ogóle działa ? Czy może znajdowany w niej osyp jest raczej przypadkowy ? Krytycy podkreślają ,że warroza wydostająca się z komórki wraz z wygryzającą się pszczołą nie poszukuje komórki z larwą "na piechotę" tylko wchodzi na pszczołę i z nią wędruje po ulu , a odczepia się jeśli "zwęszy" odpowiednio dojrzałą larwę. Malkontenci twierdzą ,że przegroda Muellera na tyle daleko odgradza atrakcyjny czerw, że zapach nie jest w stanie zachęcić warrozę do opuszczenia pszczoły w poszukiwaniu larwy, nawet jeśli pszczoła chodzi po siatce.
Poza tą wątpliwością , działanie podobne do Cloake Board , nie przerywa zbioru miodu , działa przeciwrojowo itd.itp. Tylko czy faktycznie "odsieje"warrozę na drobnej siatce ? Bawiłem się w tym roku , ale warrozy było u mnie tak mało ,że nie jestem w stanie wydać opinii czy to działa :( , ale nie narzekam z tego powodu :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2017, 19:21 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3046
Lokalizacja: stare polichno
Przed dennicą Mullera były inne rozwiązania podobnego typu wykorzystujące feromony - szczególnie czerwiu trutowego do stopowania rozwoju warrozy . To ostatnie wydaje się najbardziej skuteczne i warto mu poświęcić nieco więcej uwagi . Szczególnie ci pszczelarze , którzy posiadają cloake - boardy , bo nie potrzeba wielkich przeróbek by je przeistoczyć w dennicę mullera . Wystarczy pod CB podłożyć dodatkową płytę pilśniową lub ze sklejki z zasiatkowanym otworem 30 cm na 30 cm , a na kratę odgrodową zamiast blachy , wsuwaną w oprawie siatkę dennicową . Przy tej metodzie aż się prosi upiec dwie pieczenie : Oprócz wychwycenia warrozy , przeprowadzić równoczesną hodowlę matki / -tek / .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2017, 10:13 - wt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3046
Lokalizacja: stare polichno
manio pisze:
Podstawowym pytaniem jest czy taka pułapka Muellera w ogóle działa ?
manio pisze:
Malkontenci twierdzą ,że przegroda Muellera na tyle daleko odgradza atrakcyjny czerw, że zapach nie jest w stanie zachęcić warrozę do opuszczenia pszczoły w poszukiwaniu larwy, nawet jeśli pszczoła chodzi po siatce.

Badania nad skutecznością pułapek feromonowych już w ubiegłym wieku były dość poważnie zaawansowane i stosowane w wychwytywaniu owadzich szkodników . Już wtedy stwierdzono , że owady / w zależności od gatunku / wyczuwają zapach feromonu z odległości kilkuset metrów , do kilku kilometrów . W dennicy Mullera , to zaledwie kilka do kilkunastu centymetrów . Przeprowadzano szereg badań nad wrażliwością warozy na feromon 5,5 dniowych larw i stwierdzono że jest bardzo wysoka . W jednym z takich doświadczeń , podzielono płytę o powierzchni 1 m kwadratowego na ileś tam równych kwadratów , tylko jeden z nich posmarowano zapachem wydzielanym przez 5,5 dniowe larwy / określony feromon uzyskano z wypłukania / kąpieli / tych larw w wodzie / . Po wysypaniu osobników warrozy na stół / płytę / , obserwowano zachowanie pajęczaków . W krótkim czasie wszystkie pajęczaki wyszukały posmarowany kwadrat i zgromadziły się na nim . Przemieszczane siłą na inne kwadraty z uporem maniaka powracały na kwadrat z wabiącym feromonem i w żadnym wypadku nie chciały go opuścić . Również ten eksperyment powtarzano na pomalowanym zapachem wybranym okręgu tarczy , wynik był identyczny - a więc to na pewno działa . Tylko , że zwykłym malkontentom zawsze jest łatwiej wątpić , niż spróbować / sama wątpliwość nie wymaga żadnego wysiłku / .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2017, 10:46 - wt 
Ma Pan jakieś dokładniejsze informacje lub źródła na temat uzyskania tego feromonu z larw?


Na górę
  
 
Post: 17 października 2017, 14:22 - wt 

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2172
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: D,1/2D,WP,WP korp.
To doświadczenie niczego nie przesądza, bowiem , jak pisałem wyżej, warroza nie chodzi ponoć po plastrach , tylko ujeżdża pszczołę ,żywiąc się przy tym jej limfą. Dobrze jej tam i musi dostać bardzo silny impuls zapachowy ,żeby zrezygnować z tak doskonałego stanowiska , ryzykując śmierć głodową. Nie kwestionuję działania przegrody, ale i nie lekceważę argumentów malkontentów, tym bardziej że to też znani pszczelarze , nie jacyś nawiedzeni krytykanci.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2017, 15:44 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 4455
Lokalizacja: wadowice 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, LG 3/4, dadant
manio pisze:
warroza nie chodzi ponoć po plastrach , tylko ujeżdża pszczołę ,żywiąc się przy tym jej limfą.

chodzi chodzi przy dużym porażeniu doskonale widać jak sobie spaceruje pomiędzy ramkami z otwartym czerwiem
Borowy pisze:
Masz dwie ramki, obie zaczerwione w tym samym czasie, dziewicza i czarną. Gdzie wejdzie warroza6i dlaczego w czarną ramkę?
To już stwarza pewne możliwości.


legenda głosi że warroza że im więcej oprzędów w komórce tym lepiej dla warrozy ale nie pamiętam o co chodziło czy oprzędy to urozmaicenie diety czy chodzi o ciepłotę takiej celi, no ale jedno jest pewne jeśli mamy 1 plaster ciemny i 1 dziewiczy to bankowo warroza będzie w tym ciemnym

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2017, 16:22 - wt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3046
Lokalizacja: stare polichno
manio pisze:
Dobrze jej tam i musi dostać bardzo silny impuls zapachowy ,żeby zrezygnować z tak doskonałego stanowiska , ryzykując śmierć głodową

Tym silnym impulsem jest jej instynkt samozachowawczy , natomiast sam zapach czerwiu 5,5 dniowego to sygnał nie tylko na znalezienie odpowiedniego żywiciela ale i warunków rozrodczych . Warroza poszukując tej właściwej larwy / której nad dennicą na pewno nie ma / nie wie , że napotka na przeszkodę w postaci siatki . Kierując się instynktem , stara się na próżno tą przeszkodę pokonać a nie ma pod ręką pszczół by na nie ponownie wsiąść i uzupełnić braki pokarmowe - dlatego ginie z głodu .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji