www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 22 maja 2019, 10:19 - śr
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 421 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna
Autor Wiadomość
Post: 03 grudnia 2018, 18:24 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2357
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D (szczątkowo wlkp)
Ja powiem, że już trzecią zimowlę będę prowadził na pokarmie z syropu cukrowego z dodatkiem KAC-81. Zakarmienie takim syropem rozpoczynam już w połowie lipca. Jeżeli chodzi o warrozę to nie wydaje mi się aby ta forma zadawania preparatu odnosiła jakiś skutek, przy późnojesiennych zabiegach antywarrozowych sypie się tego nawet na setki.
Pozytywny skutek zauważam natomiast w zimowaniu rodzin. Przez dwie zimy na 10 rodzin ani jednego upadku, mniejszy niż wcześniej bywało osyp, wiosną brak objawów nosemoz, widoczny wigor u pszczółek.
Na tą zimę również takie jedzonko otrzymały.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 grudnia 2018, 18:27 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2357
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D (szczątkowo wlkp)
lech pisze:
Mam pytanie , czy do preparatu KAC -81 zamiast piołunu zbieranego wiosną oraz tego zbieranego latem można zastosować wyłącznie piołun z sklepu zielarskiego?
lech, ja "z braku laku" taki właśnie stosuję, kupuję w hurtowni zielarskiej "na wagę", nie wychodzi to drogo.
Czy jest jakaś różnica trudno powiedzieć.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 grudnia 2018, 19:51 - pn 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 1234
Ule na jakich gospodaruję: wz, 1/2 dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
lech pisze:
Mam pytanie , czy do preparatu KAC -81 zamiast piołunu zbieranego wiosną oraz tego zbieranego latem można zastosować wyłącznie piołun z sklepu zielarskiego?


"Składniki chemiczne
Liście piołunu zawierają gorzkie glikozydy m.in. absyntynę, anabsyntynę i artabsynę; związki kumarynowe: izofraksydynę, skopolinę, kalikantozyd oraz olejek lotny zawierający głównie tujon, a ponadto w roślinie występują tujol, kandinen, azulen, felandren, chamazulen, cyneol; garbniki; żywice, kwasy organiczne; a w kwiatach flawonoid – artemityna"

jak wiesz w kac-81 powinna być przewaga piołunu w fazie kwitnienia więc może być ważny składnik zwany flawonoid – artemityna,
[size=50](Flawonoidy – grupa organicznych związków chemicznych występujących w roślinach, spełniających funkcję barwników, przeciwutleniaczy i naturalnych insektycydów oraz fungicydów, chroniących przed atakiem ze strony owadów i grzybów.)[/size]

Jednak chyba lepszy jest ten z aptecznymi składnikami jakie by one nie były niż żaden :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2018, 11:13 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
Piołun zbiera się w fazie rozwijania pierwszych koszyczków kwiatowych i taki po wysuszeniu jest dostarczany do sklepów zielarskich . Można go z powodzeniem używać do KAC-81 . Niektórzy zamiast ziół stosują wyciąg alkoholowy z piołunu . Nie zapominajmy , że to roślina trująca , dawniej używana do zwalczania pasożytów , robaków , grzybów i moli . Przedawkowana u ludzi , może spowodować ciężkie komplikacje a nawet śmierć . Natomiast wermutom nadaje wspaniały smak .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2018, 11:16 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 stycznia 2011, 16:54 - śr
Posty: 3008
Lokalizacja: Lubelskie.51°10'51.50"N 22°35'32.23"E
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski DanLan 435/170
paraglider pisze:
Przedawkowana u ludzi , może spowodować ciężkie komplikacje a nawet śmierć
Dawniej również stosowana jako środek poronny!!!

_________________
Wiesiek33
https://plus.google.com/115786882216120 ... banner=pwa


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2018, 11:50 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
A odpowiednio spalany lub przerabiany - " daje odlot " i solidnego kopa . Dlatego dym potrafi oszołomić nawet warrozę . Za halucynogenność / między innymi / odpowiada thujon , który spotykamy również w innych roślinach , np wrotyczu , tui czy jałowcu . Dym z tych roślin też możemy wykorzystać przy zwalczaniu warrozy . .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 grudnia 2018, 16:19 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
Biały olej mineralny
https://www.youtube.com/watch?v=lcy-cozD7VQ
Radzę obejrzeć wszystkie filmy z Donem - prowadzi wykłady dla młodych pszczelarzy prowadzących pasieki metodami ekologicznymi .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 grudnia 2018, 20:56 - czw 

Rejestracja: 21 listopada 2009, 20:49 - sob
Posty: 859
Lokalizacja: małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
paraglider pisze:
Biały olej mineralny
https://www.youtube.com/watch?v=lcy-cozD7VQ
Radzę obejrzeć wszystkie filmy z Donem - prowadzi wykłady dla młodych pszczelarzy prowadzących pasieki metodami ekologicznymi .

Panie Januszu Ja jestem z tych co bardziej rosyjski mieli wpajany niż angielski :D
Jak by można było coś streścić z tego filmiku to by było klawo jak cholera .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 grudnia 2018, 13:52 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
W telegraficznym skrócie : Bezbarwny olej mineralny nalewasz do pojemnika dyfuzora i "odymiasz" nim pszczoły . Wystarczą 1-2 kłęby dymu wpuszczone przez wylotek / tak jak na filmie / by ul wypełnił się nim całkowicie / co widać przez uchylenie daszka /. Olej ten jest bezbarwny , bez zapachu i smaku / można go nawet wypić / . Produkt ekologiczny , nieszkodliwy dla pszczół , powodujący osyp warrozy .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 grudnia 2018, 20:59 - pt 

Rejestracja: 13 listopada 2010, 21:02 - sob
Posty: 16
Lokalizacja: Lubów
Ale gdzie go można zdobyć?

_________________
Piotrek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 grudnia 2018, 17:22 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
piotrek4138 pisze:
Ale gdzie go można zdobyć?

https://www.etsy.com/pl/listing/2895044 ... ny-butelka
Tu masz oryginał 4,546 l . Szukaj wśród koniarzy - dają ten olej mineralny koniom na przeczyszczenie .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 grudnia 2018, 20:24 - pn 

Rejestracja: 13 listopada 2010, 21:02 - sob
Posty: 16
Lokalizacja: Lubów
Dziękuje za podpowiedz poszukam

_________________
Piotrek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 grudnia 2018, 15:27 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
KAC-81 - efektywny preparat nie tylko na warozę i nosematozę , jest również doskonałym środkiem pobudzającym rozwój rodzin pszczelich wiosną . Kilkakrotne / 3-4 razy co 4-5 dni / polanie pszczół w uliczkach w ilości 200 ml na rodzinę tuż po oblocie , powoduje natychmiastową reakcję oczyszczania się pszczół i wzmożone czerwienie matek . W związku z tym że KAC-81 składa się z dwóch składników zawierających w sobie /między innymi/ silne zapachowo olejki eteryczne , w/w zabieg wykonywać w późniejszych godzinach popołudniowych , by nie sprowokować rabunków . Zarówno tujon w piołunie jak i olejki eteryczne w pączkach sosen , świerków czy jodeł / w zależności których użyliśmy / nie zabijają warozy a tylko ją oszałamiają , powodując jedynie jej opad na dennicę . Dlatego musimy mieć na jej dnie natłuszczone wkładki , by je wyłapać / przy otwartych , osiatkowanych dennicach wkładki są zbędne / .
Reakcja pszczół po podaniu KAC-a .
https://www.youtube.com/watch?v=pkK17_CHobY
Potrafi się ona utrzymywać przez kilka godzin .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 grudnia 2018, 12:17 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
Jednym ze składników KAC-81 są pączki drzew iglastych , lub 4cm końcówki gałązek wraz z igłami . Równie dobrze a może jeszcze lepiej , można je zastąpić olejkiem pichtowym , którym z powodzeniem niektórzy potrafią walczyć z warozą . Olejek ten jest lekiem uznawanym często za panaceum na choroby dróg oddechowych , szeroko stosowanym w medycynie . Otrzymuje się go z jodły syberyjskiej o białej korze w procesie destylacji . Nie będę wymieniał jego niezwykłych właściwości , nadmienię tylko , że w igłach , pączkach i zielonych szyszkach naszych drzew iglastych znajdują się podobne składniki . Zawierają one oprócz witamin i innych - cennych składników duże ilości lotnych fitocydów - substancji , które wspomagają procesy bakteriobójcze , grzybobójcze i antywirusowe . Poza tym wzmacniają układ odpornościowy .Fenomen działania olejków z drzew iglastych polega na tym , że zawarte w nim substancje , nie są trawione przez żadne enzymy , dlatego fitocydy i inne biologicznie aktywne substancje w niezmienionym składzie , przedostają się łatwo do limfy / również pszczół / , przyspieszając proces leczenia . Dlatego ten naturalny " antybiotyk " warto stosować nie tylko w pszczelarstwie .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 grudnia 2018, 13:52 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
Zapomniane rzemiosła .
Tak dawniej produkowano olejek pichtowy z jodły syberyjskiej .
Pichtowarka :
https://www.youtube.com/watch?v=A9YKhSEG1Zk
Do metalowego pojemnika wkładano rozdrobnione końcówki witek jodły syberyjskiej . Szczelnie zamykano . Doprowadzano do niego wężem parę wodną którą wytwarzała prosta parownica / opalona drzewem / . Para wodna wypełniając pojemnik z igielnymi witkami wytrącała z nich pary olejku , który po skropleniu się w rurkach przechodzących przez chłodziarkę - pojemnik z zimną wodą , spływał wraz z wodą do pojemnika . Potem olejek był zlewany z powierzchni wody . Z półtora metra sześciennego pojemnika wypełnionego po brzegi materiałem jodłowym , można otrzymać około 12 litrów czystego olejku pichtowego . Jeszcze dziś można spotkać za Uralem podobne "pichtowarki" .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 grudnia 2018, 12:52 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
Olejek pichtowy domowym sposobem .
Materiałem do produkcji są końcówki młodych witek jodłowych długości 4-5 cm / można je rozdrobnić na mniejsze fragmenty / .
Przygotowanie : W litrowy słoik nalewamy na dno około 3 cm warstwę oleju roślinnego - może być dowolny ; słonecznikowy , oliwkowy , rzepakowy , czy winogronowy - z pestek winogron . Do słoika wkładamy rozdrobnione / 2,5 cm / witki jodłowe , ubijając je drewnianą łopatką do wysokości 4 cm od powierzchni słoika . Całość zalewamy wybranym olejem do pełna . Przez kilka minut słoik pozostawiamy otwarty , by wyszło z oleju powietrze - potem zakręcamy . Otrzymany nastaw wstawiamy do chłodnej - ciemnej piwnicy . Co jakiś czas wstrząsamy , by szybciej dojrzał . Po 21 dniach odcedzamy przez gazę i nalewamy pichtowy wyciąg do ciemnej butelki . Butelkę szczelnie zamykamy i przechowujemy na dolnej półce lodówki . W ten sam sposób można otrzymać olejek sosnowy , czy cedrowy .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 grudnia 2018, 21:56 - pn 

Rejestracja: 01 kwietnia 2011, 11:16 - pt
Posty: 607
Lokalizacja: koszalin
Ule na jakich gospodaruję: ostrowskiej
Pytanie do produkcji olejku: w jakim okresie roku zbieramy gałązki?

_________________
Jak to dobrze że pszczoły nie porafią czytać i nie mają internetu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 grudnia 2018, 21:58 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 3080
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Wiosną, jak są młode odrosty.
Ten płyn z wodą jest nie tylko na nosemozę ale i na Akarapidozę (acarapidosis apim) dobry, przez zawartość oleju.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 grudnia 2018, 11:31 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
Końcówki witek jodłowych zbieramy aż do do października włącznie . Drzewa iglaste nie zrzucające igieł-liści na zimę mają kilka faz wzrostu w ciągu roku , rosną nawet zimą . Najlepszy materiał jest wtedy gdy igły zawierają najwięcej żywic . Poznajemy to po tym , że igiełka zgięta na pół nie łamie się - jest elastyczna .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 grudnia 2018, 12:18 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
Jeszcze inny sposób otrzymywania olejku pichtowego .
Wypełniamy do pełna słoik dwulitrowy krótkimi końcówkami witek jodłowych i zalewamy witki ulubioną oliwą , np: z oliwek , słonecznika lub inną - nie do pełna . Pozostawiamy pod pokrywką około 4-5cm przestrzeni wolnej od oliwy . Całość przykrywamy luźnie , plastikową pokrywką . W przypadku metalowej - nie wolno ją szczelnie zakręcać . Wypełniony słoik wstawiamy do garnka z wodą jak na filmie i gotujemy na bardzo wolnym ogniu przez 5 godzin . W razie potrzeby wodę dolewamy . Po 5-ciu godzinach gdy słoik ostygnie , otrzymany produkt przecedzamy przez gazę - wyciskamy . Przechowujemy w ciemnych butelkach w chłodnym miejscu - najlepiej w lodówce .
https://www.youtube.com/watch?v=7nbONsn1-7U
Na filmie są jeszcze podane receptury przyjmowania pichtowego olejku na różne ludzkie dolegliwości jak : angina , przeziębienia , kaszel , katar itp .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 grudnia 2018, 11:39 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
Ekstrakt spirytusowy olejku pichtowego .
W zamian żmudnego gotowania igieł pichty - czyli jodły w oleju roślinnym , możemy zalać pichtę 70% spirytusem lub wysokoprocentową , czystą wódką . Po zalaniu słoik przykrywamy celofanem i zakręcamy szczelnie pokrywką . Wstawiamy nastaw w ciemnym , chłodnym miejscu na okres 10 - 21 dni / im dłużej stoi , tym wyciąg - esencja jest silniejsza /. Potem odcedzamy i używamy w zależności od potrzeb .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 grudnia 2018, 12:18 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
Bardzo przydatna nalewka dla pszczelarza - leczy udar , przeziębienia i oczyszcza naczynia krwionośne !!!.
Sosnowe szyszki .
Bogate /między innymi/ w olejki eteryczne , terpentyny i witaminę C . Do nalewki możemy użyć szyszek zielonych , zbieranych na przełomie maj - czerwiec , jak i suchych z ubiegłego lata . Zalewamy je rozcieńczonym spirytusem , pół na pół z wodą lub wódką na okres od 10 - 21 dni jak wyżej . Po odcedzeniu spożywamy profilaktycznie dwa razy dziennie / rano i wieczorem / , po łyżeczce do ciepłej herbaty - nie spożywać samej nalewki zimnej . Przy chorobie spożywać herbatkę z wkładką częściej - nie wpaść w nałóg !
https://www.youtube.com/watch?v=KufC8BWFCcI
Regularne przyjmowanie nalewki chroni od wielu chorób , również od sklerozy !


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 grudnia 2018, 12:31 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
Olejek pichtowy powinien być czystym produktem a ten z apteki jest zwykle mieszany w niewielkich proporcjach z oczyszczoną naftą , dlatego lepiej uzyskać go samemu . Aby walczyć nim skutecznie z warrozą , której nie zabija a jedynie oszałamia , potrzebne są naoliwione wkładki lub otwarta dennica z siatką i odpowiednia dawka .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 grudnia 2018, 14:19 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 3140
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
A czy my mamy jodłę syberyjską?

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 grudnia 2018, 14:45 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 4745
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
baru0 pisze:
A czy my mamy jodłę syberyjską?
u nas można kupić sadzonki ale w naszym klimacie słabo rośnie tak czytałem


henry

_________________
Nie karmić 4 troli szybciej sie zniechęcą i wypszczela tak jak jednego z nich rodziny


henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 grudnia 2018, 16:15 - czw 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 1234
Ule na jakich gospodaruję: wz, 1/2 dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
Naturalny (ciekawe czy na pewno) na allegro 12ml kosztuje ok 5 zł
To jedyny możliwy sposób, lub apteka na pozyskanie takiego olejku w mojej okolicy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 grudnia 2018, 16:32 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 listopada 2007, 20:31 - sob
Posty: 154
Lokalizacja: Racibórz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
https://allegro.pl/olejek-pichtowy-sybe ... 74168.html
Firma Pro Aktiv produkcja olejku pichtowego odbywa się metodą 100% destylacji parą wodną. Ponieważ zawiera w 100% naturalne składniki, jest całkowicie bezpieczny dla organizmu. Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 grudnia 2018, 16:37 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2357
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D (szczątkowo wlkp)
wieslaw48 pisze:
Ponieważ zawiera w 100% naturalne składniki, jest całkowicie bezpieczny dla organizmu. Pozdrawiam
Wyciąg z muchomora sromotnikowego też zawiera w 100% naturalne składniki.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 grudnia 2018, 11:31 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
baru0 pisze:
A czy my mamy jodłę syberyjską?

Nasze jodły nie są gorsze od syberyjskich do produkcji olejku . Jedyna różnica to ta , że nie rosną w tak krystalicznie czystym powietrzu .
Podajemy olejek pichtowy do ula :
Olejek jodłowy / podobnie jak inne / nie działa pod zasklepem , dlatego podajemy go w fazie bezczerwiowej .
Możemy go dawkować w różnoraki sposób w ilości 1cm sześciennego na uliczkę pszczół .
Podam trzy przykłady :
1/ Bierzemy dwa listki folii i rozsmarujemy wacikiem odmierzoną dawkę olejku po połowie na ich powierzchniach . Jedną folię kładziemy posmarowaną powierzchnią na ramkach , drugą wsuwamy na dennicę , przykrywając ją siatką .
2/ Odmierzone dawki wstrzykujemy na tamponiki rozmieszczone na ramkach . Przykrywamy je folią - na dennicy stałej , wkładka olejowa .
https://www.youtube.com/watch?v=ZObxvhMha_0
3/ Gniazdo przykrywamy lnianym płótnem i w zrobione wgłębienia wzdłuż uliczek ramkowych , nanosimy strzykawką odpowiednią dawkę olejku - jak na filmie :
https://www.youtube.com/watch?v=VxhEPUf_IoA
Po 4-5 dniach dawkowanie powtórzyć
Pichtowanie jest tylko jedną z form walki z warozą , nie wolno nam zapominać o innych , które regularnie powinniśmy stosować .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 grudnia 2018, 16:02 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 3140
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
paraglider pisze:
Nasze jodły nie są gorsze od syberyjskich do produkcji olejku . Jedyna różnica to ta , że nie rosną w tak krystalicznie czystym powietrzu .

Bez podpuchy ,jak kiedyś znajdziesz potwierdzenie tych słów to wrzuć je tutaj .
Sam bym zrezygnował z kupnego ,u mnie jodły zdrowe ,a przygotowanie według tego co piszesz banalnie proste .
Ja olejków używam w pasiece .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 grudnia 2018, 13:40 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
baru0 pisze:
u mnie jodły zdrowe ,a przygotowanie według tego co piszesz banalnie proste .

Więc nad czym się zastanawiasz . Z innych drzew iglastych olejek wcale nie jest gorszy . Najlepszy jest z cedrów , ale u nas o materiał z tych drzew jest trudniej . U mnie np. tylko sosny / bo w Puszczy Nadnoteckiej sama monokultura / i z nich najczęściej pozyskiwałem olejek przydatny dla własnego zdrowia i mojej rodziny . Pszczółki natomiast angażowałem do produkcji ziołomiodu sosnowego . Dzięki tym środkom rodzina cieszy się od lat dobrym zdrowiem . Kiedyś miałem manie zbierania żywicy z drzew iglastych , która swymi walorami leczniczymi nie ustępuje pichcie . Zresztą w nich około 36% jest olejków lotnych . Zbiera się ją w postaci skrystalizowanej , która podgrzana w kąpieli wodnej do temperatury 50 - 60 stopni staje się płynną i wtedy można ją wykorzystać w różnoraki sposób - ale to odrębny temat . Na drzewach jodły syberyjskiej żywica zbiera się pod korą , tworząc zgrubienia - pęcherzyki . Można ją w prosty sposób zebrać w postaci płynnej i z niej wyekstrahować olejki . Sprawdź czy u ciebie ta metoda jest możliwa .
https://www.youtube.com/watch?v=PP_C4RvFPSY
Z pędów sosen uzyskiwałem olejek mniej , więcej taką metodą :
https://www.youtube.com/watch?v=Qtn7D2MJcSY
Część olejków znajduje się również w drzewie .
Pocięty materiał umieszczony w pojemniku - kolbie . Wlewamy do niego słaby roztwór soli i uzupełniamy pojemnik do 8/10 części objętości , wodą . Podłączamy pozostałą część aparatury / można wykorzystać tą od bimbru - ważne żeby poprawnie działała chłodziarka do skraplania pary wodnej z olejkami / i rozpoczynamy nagrzewanie . Doprowadzamy do kipienia i gotujemy na wolnym ogniu dopóki na spływającej - skroplonej wodzie do pojemniczka , przestanie się zbierać olejek .
Na filmie jest pokazana ilość otrzymanego olejku z 3 kg materiału sosnowego , do którego było potrzeba 5-6 destylacji .
Tym sposobem możemy otrzymywać olejki nie tylko z drzew iglastych .
Dla tych co nie pędzą bimbru , prosta domowa "pichtowarka" .
https://www.youtube.com/watch?v=i1GnpcOsmko


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 grudnia 2018, 11:49 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
Profilaktyczna - alkoholowa tinktura piołunu w walce z nosemą .
Pięciolitrową plastikową bańkę wypełniamy w 2/3 suszonym piołunem i pączkami z sosen / 4-5 cm końcówki gałązek / w przybliżonych proporcjach jak przy KAC-81 , ubijając pałką . Całość zalewamy trzema litrami alkoholu aptecznego / od 40% - 96 % / .
Składniki w procentach :
pączki sosen = 5% ,
piołun przed kwitnieniem = 15% ,
piołun w fazie kwitnienia = 80% ,
alkohol 40-96% = 3 l .

Wypełnioną bańkę wstawiamy w chłodnej , ciemnej piwnicy na okres od 10 - 14 dni / można do 3 tygodni - im dłużej , tym lepiej / . Gotową tinkturę odcedzamy do ciemnych , szklanych butelek .
W sierpniu , zarówno przy podkarmianiu pobudzającym , jak i do karmienia zimowego dodajemy na 1 litr syropu 1:1 po 10ml alkoholowej tinktury . Również po oblocie wiosennym pobudzamy tym syropem matki do czerwienia .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 grudnia 2018, 13:18 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
W/w tinkturę alkoholową przed dodaniem do 1 l syropu w ilości 10ml , można wzbogacić o 20 kropli kitu pszczelego . Polewając pszczoły w uliczkach syropem /200ml na rodzinę / z tak wzbogaconą tinkturą , otrzymujemy skuteczny środek profilaktyczny przeciwko warrozie .
Środki z roślin , które wyżej opisywałem , jak : jaskółcze ziele , piołun , wrotycz czy olejki eteryczne z drzew iglastych mają wspólną zaletę : zwalczają równie skutecznie nosemę , oraz warrozę . Dlatego warto je stosować zarówno osobno jak i w kompozycjach typu KAS-81 czy tinktur alkoholowych . Mamy wtedy lek - dwa w jednym .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 grudnia 2018, 15:16 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 08:07 - pn
Posty: 98
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Tenczynek
Mam pytanie. Czy i jak długo można przechowywać przygotowane "mikstury". Czy należy je zrobić na krótko przed podaniem?

_________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 grudnia 2018, 19:47 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 3080
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Jeśli w ciemnym i chłodnym miejscy to do czasu zużycia. Nawet kilka lat. Też to stosuję.
W tej postaci, jak i świeżych odwarów.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 grudnia 2018, 20:05 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 2140
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
paraglider pisze:
Polewając pszczoły w uliczkach syropem /200ml na rodzinę /


200 ml ? To dosc duzo ,solidna kompiel dla pszczol ,tak mysle :wink:

_________________
pszczółki są fajne ,pszczółki lubić trzeba ,kto lubi pszczółki pójdzie do nieba .Grześ ,pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 grudnia 2018, 11:49 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
szymek1 pisze:
200 ml ? To dosc duzo ,solidna kompiel dla pszczol ,tak mysle :wink:

2 marca 2016 r.- tak to wygląda /od 10-tej min. filmu/ . Pszczoły zlizując podany środek - nawzajem się oczyszczają i roznoszą go po całym ulu , karmiąc nim również współlokatorki . W okresach bezpożytkowych takie profilaktyczne leczenie przeprowadzamy wieczorem , by nie sprowokować rabunków . Podana ilość środków w ilości 200ml zostanie natychmiast zużyta na własne potrzeby rodziny , więc nie obawiajmy się , że przedostanie się do miodu .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 grudnia 2018, 17:54 - pt 

Rejestracja: 10 stycznia 2011, 20:51 - pn
Posty: 842
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Nic na dłuższą mete te działania nie dadzą. Należy znaleźć sposób na wytępienie warozy rówież u owadów dziko żyjących w naszej okolicy. To tak jak z wszami, wyczyścisz głowe dziecku i idzie do szkoły i znowy je ma bo reszta nic z tym u dzieci nie robi. Obecna walka to walka na krótką mete, po prostu z wiatrakami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 stycznia 2019, 11:35 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
Chyba zapomniałem wstawić film z polewaniem .
https://www.youtube.com/watch?v=sYGWMqouI7c
W tym filmie przedstawiona jest późno jesienna profilaktyka . Do niej nie wolno używać syropu cukrowego , by nie obciążać przeróbką cukru młodych pszczół . Syrop jest z miodem .
A tu wyżej zapowiedziany i zapomniany film :
https://www.youtube.com/watch?v=BmJ4qfn3HFs
Wiosenna profilaktyka z dodatkiem wyciągu z piołuny i wrotyczu . Polewanie od 10 min . filmu .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 stycznia 2019, 13:43 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 marca 2008, 21:33 - ndz
Posty: 927
Lokalizacja: Smęgorzów
Cytat z ostatniego Kalendarza Pszczelarskiego;
[ Nie wysokość komórki jest najistotniejsza .Występuje tu prosta zależność ,im ciaśniej ma larwa w swojej komórce ,tym chętniej jest atakowana przez roztocza.]
I tu mi sie przypomniał Pan Bułka z jego ogromnymi pszczołami
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 stycznia 2019, 14:30 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2357
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D (szczątkowo wlkp)
paraglider pisze:
W tym filmie przedstawiona jest późno jesienna profilaktyka . Do niej nie wolno używać syropu cukrowego , by nie obciążać przeróbką cukru młodych pszczół . Syrop jest z miodem .
Że syrop jest z miodem, to w porządku, może być, czemu nie.
Ale żeby twierdzić, że "nie wolno używać syropu cukrowego" bo przeróbka 0,2 litra syropu będzie jakimś zauważalnym obciążeniem pszczół, to gruba przesada. Tym bardziej że żadna przeróbka tam nie powinna mieć miejsca, gdyż te znikome ilości syropu mają zostać głównie na bieżące potrzeby życiowe. I o to właśnie chodzi, aby ten syrop wywołał jakieś działanie lecznicze musi być niezwłocznie spożyty, nie przerabiany i odkładany.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 stycznia 2019, 20:41 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2010, 09:15 - sob
Posty: 2388
Lokalizacja: Pogórze Izerskie
Ule na jakich gospodaruję: dadant jednościenny nadstawkow
stantom20 pisze:
I tu mi sie przypomniał Pan Bułka z jego ogromnymi pszczołami
Pozdrawiam


Panie Tomaszu na próbę zazimowałem w tym roku jedną rodzinę ogromnych pszczół, jednak chyba źle je przygotowałem do zimowli bo wiosny nie dotrzymały.
W przyszłym roku ponowię próbę.



Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 stycznia 2019, 20:57 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2357
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D (szczątkowo wlkp)
Też miałem takie w ub.r. w budce dla sikorek i nie tylko w budce - całą budkę na zewnątrz jeszcze obudowały, aż miło było patrzeć i słuchać jak sobie latały. Bo te na zdjęciu wyżej to chyba neonikotynoidów gdzieś nazbierały?

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 stycznia 2019, 20:57 - czw 

Rejestracja: 21 grudnia 2016, 15:38 - śr
Posty: 1234
Ule na jakich gospodaruję: wz, 1/2 dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Puławy
emka24 pisze:
Panie Tomaszu na próbę zazimowałem w tym roku jedną rodzinę ogromnych pszczół, jednak chyba źle je przygotowałem do zimowli bo wiosny nie dotrzymały.
W przyszłym roku ponowię próbę.


Śliczny, żółciutki buckfast,
też maiłem taki w budce dla ptaków, trudno zimują , bo słabo na ramki wchodzą i słabo odciągają węzę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 stycznia 2019, 13:19 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
JM pisze:
Ale żeby twierdzić, że "nie wolno używać syropu cukrowego" bo przeróbka 0,2 litra syropu będzie jakimś zauważalnym obciążeniem pszczół, to gruba przesada

Pomnóż to przez 4 co 4-5 dni . By profilaktyka była skuteczna w okresie późnojesiennym , tyle razy trzeba ją powtórzyć .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 stycznia 2019, 17:27 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2357
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D (szczątkowo wlkp)
paraglider pisze:
JM pisze:
Ale żeby twierdzić, że "nie wolno używać syropu cukrowego" bo przeróbka 0,2 litra syropu będzie jakimś zauważalnym obciążeniem pszczół, to gruba przesada

Pomnóż to przez 4 co 4-5 dni . By profilaktyka była skuteczna w okresie późnojesiennym , tyle razy trzeba ją powtórzyć .
No to też wychodzi tyle co kot napłakał, ale jak ktoś uważa, że ostrożności nigdy za wiele...
Najlepszym sposobem jest KAC-81 do syropu przy zakarmianiu zimowym. Co się ma spracować to się spracuje, a działa non stop całą jesień, zimę i wiosnę.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 stycznia 2019, 13:25 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3699
Lokalizacja: stare polichno
Masz rację .
JM pisze:
Najlepszym sposobem jest KAC-81 do syropu przy zakarmianiu zimowym

i tak jak napisałeś :
JM pisze:
działa non stop całą jesień, zimę i wiosnę.

Jest przenoszony wraz z wyprodukowanym mleczkiem pszczelim do organizmów larw pszczelich a to już ma niebagatelne znaczenie .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 stycznia 2019, 19:01 - ndz 
henry650, Już wiem , dlaczego u Was nie ma varroa. :brawo:

http://ekoarka.com.pl/podkarpaccy-pszcz ... z-warroza/

A zaadoptowało się jaskółcze ziele z Podlasia na Podkarpaciu :mrgreen:


Na górę
  
 
Post: 29 stycznia 2019, 17:08 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 4745
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
bagisek1 pisze:
henry650, Już wiem , dlaczego u Was nie ma varroa. :brawo:

http://ekoarka.com.pl/podkarpaccy-pszcz ... z-warroza/

A zaadoptowało się jaskółcze ziele z Podlasia na Podkarpaciu :mrgreen:



Tak przyją sie i pszczółki maja sie dobrze


henry

_________________
Nie karmić 4 troli szybciej sie zniechęcą i wypszczela tak jak jednego z nich rodziny


henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 stycznia 2019, 18:18 - wt 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 2110
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
bagisek1,
Jak czytam Ja w pasiece stosuję tylko naturalny system rozmnażania przez rójki i mateczniki rojowe. , to mnie ciarki przechodzą , jak nad tym zapanować? :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 421 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach      Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji