www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 18 lipca 2019, 12:33 - czw
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 426 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna
Autor Wiadomość
Post: 05 listopada 2015, 16:52 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Tytułem wstępu :
Wiosną , po oblocie badamy stopień porażenia pasieki .
Przyjmijmy istnienie 3 stopni :
I/ dwie warozy na 100 pszczołach ,
II/ od 2 – 12 roztoczy na 100 pszczółkach ,
III/ po wyżej 12 kleszczy na 100 pszczołach – rodzina bez leczenia ginie jesienią , lub zimą .
Jak przeprowadzić diagnostykę we własnym zakresie .
a/ Ze środka gniazda z ramki strącamy około 100 pszczół do szklanego lub przeżroczystego , plastikowego pojemnika o wymiarach 15 cm x 15cm x 0,4 cm / może być okrągłe - 0,4 cm wysokości /. Przeliczamy ilość pszczół w pudełku i ilość widocznej na nich warozy i obliczamy ich stosunek do siebie według wzoru:
N = (ilość warozy):(ilość pszczół) x 100%
b/ Zaczerwiony , dziewiczy plaster z otwartym czerwiem , oglądamy pod światło / słońce / . Liczymy widoczne , ciemne plamki warozy na larwach w kwadracie 5cm x 5cm / mieści się w nim 100 komórek pszczelich a 80 trutowych / . Obliczamy stopień zarażenia według w/w wzoru / .
Nie będę opisywał metody z uśmiercaniem pszczół , by nie narażać wrażliwości niektórych pszczelarzy , choć jest ona bardziej dokładna .
Znając stopień porażenia pszczół przez warozę , możemy dobrać odpowiednią metodę do jej zwalczania , począwszy od metod biotechnicznych , przez ekologiczne z olejkami eterycznymi czy chemiczne z wszelkiego rodzaju kwasami i akarycydami , typu amitraza itp. / na których często nasza wiedza się zaczyna i kończy .
Tutaj zapraszam wszystkich chętnych do podzielenia się swoją wiedzą w formie krótkich opisów , znanych przez siebie metod i sposobów walki z warozą .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 listopada 2015, 19:55 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 grudnia 2009, 17:32 - wt
Posty: 2129
Lokalizacja: Płock
paraglider pisze:
Tutaj zapraszam wszystkich chętnych do podzielenia się swoją wiedzą w formie krótkich opisów , znanych przez siebie metod i sposobów walki z warozą .

Tu na tym forum chyba już wszystko jest napisane na ten temat tylko trzeba poświecić dłuuuugie jesienne i zimowe wieczory na studiowanie. :wink:

_________________
waldek6530


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 listopada 2015, 10:49 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Zgadzam sie z tobą , nie mniej jednak , dla niektórych / nie tylko początkujących / to jest tak jak szukanie igły w stogu siana . Trudno jest bowiem znależć interesujący cie temat w bezsensownych , pełnych bezpodstawnych , prywatnych animozji , odbiegających od tematu , wielostronicowych dyskusji . Tego nie da sie czytać . Mam nadzieję że w tym temacie znajdą sie tylko "gołe" opisy metod , receptury i sposoby aplikacji leków , tych znanych i nie znanych , które pomogą w walce z pasożytem .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 listopada 2015, 12:34 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Spróbuję zacząć od siebie - od najprostszych rzeczy .
Każdy gatunek pszczół w mniejszym , lub w większym stopniu posiada instynkt samooczyszczania się z pasożytów . Strącane z grzbietów pszczół , spadają często na dennicę i jeżeli nie jest to otwarta , osiatkowana - nie giną . Po chwili wdrapują się z powrotem na pszczoły w wiadomych sobie celach . Aby zapobiec tej syzyfowej pracy naszych podopiecznych , wystarczy wkładka dennicowa przykryta siatką /oczka 4-5 mm/ , posmarowana jakimkolwiek olejem jadalnym . Wkładki mogą być z kartonu , blachy , folii lub innego tworzywa . Co 7-10 dni należy je zmieniać , oczyszczać i ponownie smarować olejem .
W ten prosty sposób możemy wyłapać od 10 - 30% warozy w rodzinie .
https://www.youtube.com/watch?v=xSGa9DK ... re=related
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 listopada 2015, 17:08 - pt 

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 17:47 - ndz
Posty: 69
Lokalizacja: lubuskie
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowskiej
Witam.

Na początku sierpnia umieścić na ramkach liść narecznicy samczej.
Zabieg powtarzać 3x 6-8 dni.

Pozdrawiam
Piotr.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 listopada 2015, 19:25 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
piotr pisze:
Na początku sierpnia umieścić na ramkach liść narecznicy samczej.

Coś w tym jest . Dawniej zalecano poduszki ocieplające wypełnione tą paprocią . Sam kiedyś takie stosowałem i wiem na pewno , że barciaki omijały ją z daleka .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 listopada 2015, 19:59 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 3167
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
paraglider,
A jak tam matule po wypuszczeniu na wolność ,u mnie dwie na sześć zaczerwiły po małym kółku ,larwy już są .
Reszcie dałem spokój .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 listopada 2015, 20:53 - pt 

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 17:47 - ndz
Posty: 69
Lokalizacja: lubuskie
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowskiej
Witam.

Środek ziołowy dodawany do syropu KAS-81.
Skuteczność 88,7-95,5%.

Pozdrawiam
Piotr.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 listopada 2015, 21:13 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2015, 17:35 - ndz
Posty: 151
Ule na jakich gospodaruję: wlkp 18, 26
Miejscowość z jakiej piszesz: Żołynia
piotr pisze:
liść narecznicy samczej.

niepoprawna nazwa rodzajowa narecznica jest wynikiem błędu drukarskiego w kluczu do oznaczania Rośliny polskie..., wielokrotnie potem powielanego.
Nazwa nerecznica wywodzi się od nerkowatego kształtu kupek zarodni na dolnej stronie liści.

_________________
'
Pozdrawiam z zielonego Podkarpacia
Żołynia

Osioł zawsze lepiej wie - wszyscy inni- robią źle!


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 listopada 2015, 22:51 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 marca 2009, 14:15 - ndz
Posty: 574
Lokalizacja: Mazury Orzysz
Ule na jakich gospodaruję: Warsz-posz, Dadant
piotr pisze:
Witam.

Środek ziołowy dodawany do syropu KAS-81.
Skuteczność 88,7-95,5%.

Pozdrawiam
Piotr.


Preparat gotowy, czy do zrobienia samemu? Dodajesz do zimowego karmienia?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 listopada 2015, 00:59 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 maja 2014, 20:13 - śr
Posty: 1429
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
paraglider pisze:
posmarowana jakimkolwiek olejem jadalnym

Smarowanie wkładek wg mnie ma sens tylko w czasie "podtrucia V" (TT, apivarol, kwasy itp). Trzeba pamiętać, że możliwość powrotu na pszczołę (do gniazda), to lepkość przyssawek V. Jeżeli stosujemy "niepodrtruwające" zabiegi, to lepszym środkiem na wkładki/dennice byłby np. cukier puder a nawet mąka lup po prostu brak podłogi (jeśli nie liczymy). V po "zapudrowaniu" przyssawek jest bez możliwości doczepienia się do czegokolwiek. Pozdrawiam.

_________________
Życie jest poszukiwaniem właściwego konserwanta...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 listopada 2015, 11:49 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
baru0 pisze:
A jak tam matule po wypuszczeniu na wolność ,u mnie dwie na sześć zaczerwiły po małym kółku ,larwy już są .

Wybacz - nie zaglądałem i nie zamierzam . Pszczółki , jeżeli sie nawet z tych larw wylęgną , zimy nie przeżyją a więc żadna strata . Nic nie stoi na przeszkodzie byś wypuszczone matki z powrotem wsadził do izolatorów . Dla twego samopoczucia , tak będzie lepiej .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 listopada 2015, 13:24 - sob 

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 17:47 - ndz
Posty: 69
Lokalizacja: lubuskie
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowskiej
Witam.

Napar do zrobienia i podania do karmienia.
Wieczorem jak przyjdę z pracy to napiszę składniki i przygotowanie tego naparu ziołowego.

Pozdrawiam
Piotr.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 listopada 2015, 13:31 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
piotr pisze:
Środek ziołowy dodawany do syropu KAS-81.

KAS-81
Roślinny preparat do zwalczania warozy .
Skład:
a/. pączki sosny - zbierane wiosną / obcinamy końcówki świeżych przyrostów długości do 4cm /
b/. piołun gorzki - zbierany w dwóch fazach / przed wegetacją i przed kwitnieniem
Po wysuszeniu , przechowujemy w suchym i przewiewnym miejscu , nie dłużej niż 2 lata .
Wywar :
50g - pączki sosny ,
50g - piołun przed wegetacją ,
900g - piołun przed kwitnieniem ,
10 litrów wody .
Całość gotujemy na wolnym ogniu 2 - 3 godzin .
Odwar odstawiamy na 8 h w ciepłym miejscu , potem filtrujemy przez podwójną lub potrójną gazę .
Dozowanie :
30 -35g wywaru dolać do 1l syropu o stężeniu - 1,5kg cukru na 1lwody .
Po dokładnym wymieszaniu , karmimy pszczoły w ilości 0,5 - 1kg na jedną uliczkę pszczół , trzy do czterech razy - po ostatnim towarowym miodobraniu / najczęściej w połowie lipca /.
Wiosną podajemy stymulującymi dozami po 150 - 200g.
KAS-81 przyśpiesza rozwój pszczelich rodzin i zwalcza wszystkie stadia rozwoju warrozy .
Preparat można podawać z ciastem dodając do 1kg ciasta 50g odwaru .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 listopada 2015, 23:35 - sob 

Rejestracja: 12 sierpnia 2007, 17:47 - ndz
Posty: 69
Lokalizacja: lubuskie
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowskiej
Witam.

Widzę,że paraglider mnie wyręczył.Dzięki.

Pozdrawiam
Piotr.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 listopada 2015, 00:04 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 3167
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
paraglider pisze:
Wybacz - nie zaglądałem i nie zamierzam

A szkoda mógłbyś nabyć wiedzy :wink:
paraglider pisze:
Pszczółki , jeżeli sie nawet z tych larw wylęgną , zimy nie przeżyją a więc żadna strata .

Tutaj bym się nie zgodził ,strata jest i to duża .Mało że pszczółki nie przeżyją (podobno) to ich niańki też nie wiadomo w jakiej kondycji będą :| .
Nie mam czasu przeglądać całej pasieki .Ale naukowcy powinni .Żeby później nie powtarzać mitów.
Po wypuszczeniu matek ,jeden dymek.Powtórka prawie nic nie dala .
Ale czuwać trzeba .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 listopada 2015, 11:32 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Formowanie odkładów " przeciwarozowych ".
Odkłady takie robimy wiosną , kiedy rodziny są w maksymalnym rozwoju - do początku lata . Są równocześnie doskonałym zabiegiem przeciw rojowym . Ustalono , że samica kleszcza wchodzi do komórki larwalnej dopiero , kiedy larwa osiągnie wagę nie mniejszą niż 100mlg . Taki ciężar larwa robotnicy uzyskuje na jeden dzień a larwa trutnia na trzy dni przed zasklepieniem . W czerwiu gdzie larwy mają mniej niż 5 dni , warozy nie ma z takim czerwiem można zrobić odkład .
Z gniazda zabieramy wszystkie ramki z w/w czerwiem , razem z obsiadającymi ich pszczołami i matką , osadzając ich w nowym ulu . Dodajemy również dwie ramki z pokarmem i woszczyną do czerwienia . Nie zapominamy rodzinkę zaopatrzyć w wodę , którą możemy nalać w komórki pustych plastrów . Ul ocieplamy i odnosimy na nowe miejsce . W dniu w którym zrobiliśmy odkład , zwalczamy w nim warozę .
W starym pozostaje czerw starszy niż 5-ciodniowy , kryty oraz ramki z pokarmem i wszystka pszczoła lotna . Do tej rodziny podajemy płodną matkę w klateczce lub kołpak , którą wypuszczamy nie wcześniej , niż po czterech dniach . Przez 12 dni pojawią się tam 5-cio dniowe larwy a czerw kryty sie wygryzie . W tym dniu przeprowadzamy zabieg przeciwko warozie . Z braku matki unasienionej , można podać niepłodną lub matecznik na wygryzieniu . Zabieg możemy wtedy wykonać po wygryzieniu sie czerwiu , lecz przed pojawieniem się 6-cio dniowych larw .
Obie rodziny oczyszczone z warozy , nie potrzebują już więcej zabiegów przed zimą .
Ze średnich rodzin możemy robić odkłady zbiorcze .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 listopada 2015, 11:53 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2687
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
Trudno chyba tak precyzyjnie rozdzielić czerw . Podobną metodę proponuje dr Liebig , tyle że po lipie , jeśli to jest ostatni pożytek : stara matka z lotnymi pszczołami stanowi jeden odkład, który poddajemy zabiegowi kwasem mlekowym lub szczawiowym w ciągu 2-3 dni. Drugi odkład to gniazdo z zakrytym czerwiem. Te podajemy zabiegowi po 3 tygodniach jak już się wygryzie cały czerw. Matkę sobie wychowają same lu poddajemy im w odpowiednim czasie matecznik , matkę NU itd.
Po zabiegach odkłady się silnie rozwijają i mogą być do zimowli połączone, stanowiąc silną rodzinę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 listopada 2015, 12:14 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
manio pisze:
Trudno chyba tak precyzyjnie rozdzielić czerw .

Masz rację , dlatego warto włożyć odrobinę wysiłku by poobserwować początkowe fazy rozwoju czerwia i nauczyć się go określać . Jeżeli ma sie jakieś wątpliwości , to lepiej dać do odkładu ten wizualnie najmłodszy .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 listopada 2015, 17:06 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Dobrym sposobem walki z warozą , pozwalający na nie stosowanie żadnych zabiegów na pszczołach , jest formowanie nowej rodziny przez nalot na matkę . Stosuje się go w silnych rodzinach , znajdujących się tuż przed lub w nastroju rojowym / zaczerwione mateczniki / . Rodziny takie powinny mieć od 7 - 10 ramek czerwiu w różnym wieku .
Wykonanie :
Ustawiamy obok macierzaka nowy ul . Przenosimy do niego 2 ramki pokarmowe bez pszczół , uzupełniamy 2-3 ramek woszczyny i tyleż samo węzy . W środek wstawiamy 2 ramki z młodym / do 5-ciu dni / czerwiem , pszczołami i matką .
Do starego ula podkładamy matecznik na wygryzieniu , odnosząc go na nowe miejsce /wylot na czas przenosin , zamykamy .
Na jego miejsce ustawiamy nowy ul z matką . Do niego zleci się wszystka pszczoła lotna .
Zarówno na powracających pszczołach jak i na pozostałych w ulu 2 ramkach młodego czerwiu , praktycznie warozy prawie nie ma . Więc taką rodzinę można już nie leczyć . Dla skuteczności zabiegu , przełożone wraz z matką 2 ramki czerwiu , zaraz po zasklepieniu /bez pszczół/, przenosimy do odstawionej rodziny ze starszym czerwiem . Leczymy ją w dniu wygryzienia się ostatniego czerwiu .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 listopada 2015, 21:25 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 3167
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
manio pisze:
Trudno chyba tak precyzyjnie rozdzielić czerw

paraglider, Kolega miał na myśli chyba to że na ramce występują wszystkie fazy rozwojowe ,ew.czerw zasklepiony w różnym wieku .Mało jest ramek czerwionych "po kolei w całości większość to elipsy ,uzupełniane Czy się mylę .
Pomijając powyższe , pomysły dobre w sumie .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 listopada 2015, 21:59 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2687
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
baru0 pisze:
Kolega miał na myśli chyba to że na ramce występują wszystkie fazy rozwojowe

dokładnie tak :mrgreen: , nawet na ramce 1/2D trudno o tylko odkryty czerw , a co dopiero w wieku do 5 dni. W zwalczaniu warrozy najważniejsze jest doprowadzenie do stanu bez czerwiu zakrytego , wtedy każdy środek jest skuteczny i nie ma dyskusji ile razy i jak często .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 08 listopada 2015, 22:15 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 3167
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
manio pisze:
W zwalczaniu warrozy najważniejsze jest doprowadzenie do stanu bez czerwiu

Przyzwoliłem sobie selektywnie :wink: ,doprowadziłem do takiego stanu ,odymiłem .Po kilku dniach kontrolnie sprawdziłem .Na razie jest dobrze a czy to wystarczy ? zobaczymy .
Jest tyle zmiennych że trudno trafić ,ale myślę że kombinujemy dobrze .
Rodziny im bardziej wścibskie i złośliwe tym więcej warozy ,to moje odczucie .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 listopada 2015, 11:33 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 3085
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
U mnie w ciągu sezonu też wykorzystuję robienie odkładów jako zabieg przeciw warrozowy.
Robię to następująco.
W środku kwitnienia rzepaku wkładam do ula izolator 3 ramkowy. Umieszczam w nim 3 ramki z najmłodszym czerwiem i matkę. Do nadstawki wkładam ramkę z węzą. Gdy wszystek czerw na innych ramkach poza izolatorem będzie zasklepiony a matka piszczeć z braku komórek, wstawiam w środek ramkę odbudowaną niziutko 1-2 dniową. Na jeden dzień.
Następnego dnia robię odkład, 3 ramki z izolatora i jedna wyciągnięta i postawiona przy izolatorze dzień wcześniej. Plus ramka z pokarmem.
Matkę wstawiam do klateczki i zostawiam w macierzaku. Wieczorem po skończeniu lotów stosuję kwas mlekowy. Macierzak oczyszczony matka wypuszczona. Do jesieni spokój.
W odkładzie pszczoły budują mateczniki własne lub podkładam młody matecznik. Zabieg kwasem mlekowym wykonuję przed rozpoczęciem czerwienia matki. Dwa razy kwas lub raz apiwarol jak brak czasu i nie zamierzam brać miodu .Do jesieni spokój.
Ten sposób postępowania sprawia, że mogę zabieg jesienny maksymalnie przesunąć w czasie. Cały czas jednak monitoruję ilość warrozy.
Jeśli nie chce robić odkładów z każdego ula to robię odkłady zbiorcze.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 listopada 2015, 13:04 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Metodę którą kiedyś testowałem a którą warto odświeżyć , jest metoda opisywana przez Cz. Junga .
Pasieka bez chemii .
Oto fragment dotyczący tworzenia odkładów i rodzin produkcyjnych :
Warunkiem, aby taki odkład mógł funkcjonować bez potrzeby stosowania w nim środków chemicznych dla zwalczenia pasożyta jest, aby tworząc go nie użyć do tego żadnej ramki z czerwiem zasklepionym. Dzięki temu w tak utworzonym odkładzie znajdzie się tylko tyle warrozy ile będzie na pszczołach użytych do jego utworzenia. I chociaż jest to ilość na tyle mała, że bez żadnych dodatkowych zabiegów rodzina taka przetrwać może w dobrej kondycji około dwóch lat to można i te pasożyty wyeliminować, stosując tam zabieg opylenia cukrem pudrem, zanim pszczoły przystąpią do zasklepiania czerwiu i obecne tam pasożyty weszłyby do komórek w celu rozmnożenia. Oczywiście utworzenie odkładu jest także okazją do wymiany matki. Z powodu potrzeby doprowadzenia utworzonych odkładów do odpowiedniej siły i prawidłowego zazimowania dobrze jest na czas ich tworzenia przygotować potrzebną ilość młodych matek unasiennionych tak, aby pomimo utworzenia ich bez użycia czerwiu zasklepionego, rozwój ich był w miarę dobry.

Jeżeli kolejny pożytek przewidywany jest w miejscu postoju pasieki to wywieźć poza promień lotu należy odkłady. Lepiej jednak jest na kolejny pożytek wywieźć wszystko to, co pozostanie po wykonaniu potrzebnej ilości odkładów. Są to pszczoły, ramki z zasklepionym czerwiem i siedzącymi na nich pszczołami.

Z tych składników tworzymy jednostki produkcyjne, które wykorzystując dalsze, z reguły późniejsze pożytki będą przeznaczone do spracowania w naturalny sposób. Aby taka jednostka produkcyjna mogła w sposób zadowalający dla pszczelarza funkcjonować na pożytku i dać dobry zbiór produktów staramy się, aby zawierała około 20 ramek pszczół z tego ile możliwe będą to też ramki z przewagą zasklepionego czerwiu. Do takiej jednostki produkcyjnej dajemy matkę zamkniętą w klateczce umieszczając ją w centrum ula tam gdzie normalnie się powinna znajdować. Jakość dawanej tam matki jest obojętna gdyż nie przewiduje się jej wypuszczenia i rozpoczęcia czerwienia. Może to być matka przeznaczona do wymiany, stara, może być wadliwa, a także można w razie potrzeby użyć nieunasienionej. Matka w tym przypadku ma spełniać tylko rolę integracyjną, aby pszczoły, które znajdą się w składzie tej jednostki produkcyjnej miały impuls do pracy.

W tak tworzonych jednostkach produkcyjnych pszczoły łączą się bardzo szybko, wykorzystujemy do tego fakt, że znakomicie łączą się pszczoły, jeśli pochodzą przynajmniej z trzech różnych rodzin. Do tworzenia takich jednostek produkcyjnych nie potrzeba ocieplanych uli, w jakich pszczoły bytują przez cały sezon. Mogą to być zwykłe skrzynki nawet z płyty pilśniowej wzmocnionej ramami z drewna, zaopatrzone w wylot, wentylację na czas transportu i pokrywę tak, aby można w nich pracować. Na wędrówce można takie skrzynki ustawiać rzędami, tak, aby przykryć je wspólnie np. rolką papy. W miarę wypracowywania się pszczół i łączenia ich w kolejne silne jednostki nie ma problemu z daszkami.

W tak utworzonych jednostkach produkcyjnych wywiezionych na pożytek bardzo szybko pokazuje się miód towarowy, ponieważ szybko spada spożycie go na potrzeby własne tych pszczół. I co niezmiernie ważne z chwilą zasklepienia ostatniego czerwiu w tym momencie zostaje przerwane, namnażanie się warrozy, które w rodzinach prowadzonych metodami tradycyjnymi trwa jeszcze tak długo aż koniec pożytku i odwirowanie miodu pozwoli na zastosowanie w nich chemicznych środków. W tym wypadku takiej potrzeby nie ma, a warroza, która jest na pszczołach lub pojawia się w miarę wygryzania się młodych pszczół nie ma możliwości kontynuowania procesu rozmnażania się, bo nie ma już żadnego czerwiu gdzie mogłaby to czynić.

Od tego momentu następuje już tylko stały ubytek pasożytów, które giną wraz z pszczołami pracującymi na pożytku. W miarę pojawiania się w tych ulach miodu ubywa pszczół. Odbieramy, więc miód łącząc słabnące jednostki w taki sposób, że zabieramy poszczególne skrzynki wraz z ramkami a pszczoły, które są, na zasadzie nalotu łączą się z sąsiadami i dalej pracują. Z rodzin takich uzyskujemy znacznie więcej zbioru jak z rodzin wywiezionych na ten sam pożytek, ale posiadających kilka ramek czerwiu we wszystkich stadiach. Wiele pszczół w tych rodzinach nie może brać udziału w zbieraniu pożytku gdyż potrzebna jest do pielęgnacji czerwiu, a więc tworzenia temperatury, karmienia czerwiu i innych związanych z tym prac. W jednostkach produkcyjnych gdzie czerwiu nie ma wszystkie pszczoły mogą wykonywać prace związane ze zbiorem, który praktycznie cały zostaje do dyspozycji pszczelarza. Po kilkukrotnym łączeniu następuje samoistna likwidacja tych jednostek produkcyjnych jednak w efekcie pszczelarz uzyskuje gwarantowany zbiór miodu a dodatkowo także pewną ilość ramek z dużą ilością pierzgi, którą pszczoły gromadzą obok przebywającej w klateczce matki. Ramki takie można wykorzystać do prawidłowego zabezpieczenia w ten produkt utworzonych wcześniej odkładów a pozostałe mogą być źródłem dodatkowego dochodu gdyż pierzga jako produkt odżywczy i leczniczy będzie przedmiotem coraz większego popytu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 listopada 2015, 17:51 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Odkład na matecznik .
Do nowego ula przenosimy wszystkie ramki ze starszym czerwiem i pszczołami , oraz dwie ramki z pokarmem . Wklejamy również dojrzały matecznik .
W macierzaku pozostaje najmłodszy czerw otwarty wraz z matką i ramki pokarmowe . W dniu tworzenia odkładu w starym ulu zwalczamy warozę dowolnym akarycydem . Waroza znajdująca sie w tym ulu tylko na pszczołach , jednym zabiegiem zostanie zlikwidowana i taka rodzina nie wymaga już dalszych .
Nowy ul z odkładem na matecznik , ustawiamy w dowolnym miejscu / jeżeli rodziny nie zamierzamy ponownie połączyć /. Pszczoła lotna powróci do macierzaka . Po 13-16 dniach / po wygryzieniu sie młodych pszczół / oraz kiedy matka sie unasienni i zacznie czerwić , pasożyt znajdzie sie tylko na pszczołach . Jest to moment do przeprowadzenia skutecznego , jednorazowego zabiegu w odkładzie .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 listopada 2015, 18:29 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Rodzina - inkubator .
W ustawionych ulach parami , wymieniamy ramki z czerwiem bez pszczół . W pierwszym grupujemy najmłodszy czerw w drugim sześciodniowy i starszy . W dniu wymiany czerwiu , zwalczamy warozę tylko w ulu z młodym czerwiem , drugi służy jako inkubator . W nim znajduje się przeważająca liczba pasożytów . Zwalczamy je po 8 dniach , kiedy wylęgnie się 2/3 czerwiu a kleszcze nie zachodzą jeszcze w komórki z larwami , kontaktowymi akarycydami . Lepsze wyniki uzyskuje sie przy pomocy długo działających preparatów , typu KM , który możemy zastosować dopiero po pierwszym zabiegu . Zmodyfikowana wersja , to czasowa izolacja matki w klateczce , aż do wygryzienia się w inkubatorze wszystkich pszczółek .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 listopada 2015, 02:47 - wt 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 6032
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Bardzo dobrze, bardzo dobrze.
Nalot na matecznik.
Metoda Cześka to podrzucanie sąsiadom warrozy.
Dużo napisaliście.
20 lipca wszystkie ramki z czerwiem przenosimy do uli, które wywieziemy na nawłoć.
W ulach z których zabraliśmy te ramki dajemy węzę i podkarmiamy. Do następnego roku do lipca nie ma potrzeby walki z warrozą w jakikolwiek sposób.
Rodziny do których włożylismy ramki z czerwiem wywozimy na nawłoć i zwalczamy w nich warrozę.

To tak po prostu i w skrócie :D

Pozrawiam,
polbart

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 listopada 2015, 09:03 - wt 

Rejestracja: 11 kwietnia 2011, 13:34 - pn
Posty: 430
Lokalizacja: Andrychów
polbart pisze:
Rodziny do których włożylismy ramki z czerwiem wywozimy na nawłoć i zwalczamy w nich warrozę.
Chyba nie amitrazą? albo czymś co poprawi smak miodu nawłociowego


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 listopada 2015, 12:16 - wt 
polbart pisze:
Bardzo dobrze, bardzo dobrze.
Nalot na matecznik.
Metoda Cześka to podrzucanie sąsiadom warrozy.
Dużo napisaliście.
20 lipca wszystkie ramki z czerwiem przenosimy do uli, które wywieziemy na nawłoć.
W ulach z których zabraliśmy te ramki dajemy węzę i podkarmiamy. Do następnego roku do lipca nie ma potrzeby walki z warrozą w jakikolwiek sposób.
Rodziny do których włożylismy ramki z czerwiem wywozimy na nawłoć i zwalczamy w nich warrozę.

To tak po prostu i w skrócie :D

Pozrawiam,
polbart
jak leczymy przed nawłocią a po wywiezieniu pszczół to ekstra miodek będzie, jak po nawłoci to nie będzie co leczyć no ale to tylko moje zdanie z którym nikt się przecież zgadzać nie musi.


Na górę
  
 
Post: 10 listopada 2015, 12:45 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Unieszkodliwianie warozy w w rozpłodzie .
Prosty zootechniczny sposób walki z warozą , to regularne wycinanie trutowego a także póżno jesiennego , krytego pszczelego czerwia .
Wiosną w czerwiu trutowym znajduje się więcej warozy niż w pszczelim .
W ostatnim jesiennym czerwiu pszczelim obejmującym niewielkie połacie ramek , koncentracja pasożyta też jest wysoka . W zasklepionych komórkach , gromadzi się wtedy najwięcej samic warozy . Regularne co 5 - 6 dni unieszkodliwienie trutowego czerwiu i wycięcie pszczelego , póżno jesiennego czerwiu krytego , oraz wykorzystanie różnego rodzaju ramek pracy , pozwala zredukować ilość warozy w rodzinie pszczelej do 70% i obejść się bez chemicznych środków jej zwalczania . Dla zabudowy trutowej lepiej używać węzę trutową , ponieważ nie w każdym okresie dzika jest chętnie budowana . Jeżeli ramkę dzielimy na zabudowę trutową i pszczelą to , węzę trutową wklejamy w jej górnej części . Jeżeli nie posiadamy węzy trutowej , wtedy górna jej część / wystarczy około 2/3 / pozostaje wolna . Po wycięciu zasklepionego czerwia , ramkę wracamy do gniazda . Jeżeli ze względów ekonomicznych chcemy zachować ramkę , na której znajduje sie niewielka ilość krytego czerwia , wtedy zasklepione komórki ścinamy ostrym nożem na 1/3 wysokości , czerw wytrząsamy , po czym przemywamy komórki dość silnym strumieniem wody , następnie spryskujemy 3% roztworem KS i osuszamy.
Większą ilość wytrząśniętych larw możemy wykorzystać do podkarmiania słabych rodzin pszczelich lub odkładów . Zawijamy czerw w płótno , chwytamy oba końce jedną ręką , drugą okręcając , wyciskamy z nich bardzo cenny produkt dla pobudzenia rozwoju pszczół . Do przygotowanego cukrowego syropu , dodajemy od 5 -10% otrzymanej z wyciśnięcia substancji .
Warto wiedzieć , że wczesną wiosną , przed oblotem kiedy pszczoły są mało aktywne a koncentracja gazów w ulu jest wysoka , samice wąrozy nie wchodzą do komórek pojawiającego się czerwia . Dlatego nie należy go wycinać / jak to sugerują niektóre pisma pszczelarskie . Aktywność warozy wzrasta wraz z aktywnością pszczół i rozpoczyna się na dobre w momencie masowego zbierania pyłku oraz przybytków nektarowych . Natomiast usunięcie resztek póżno jesiennego czerwia , stokrotnie się opłaca .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 listopada 2015, 13:46 - wt 
paraglider pisze:
Warto wiedzieć , że wczesną wiosną , przed oblotem kiedy pszczoły są mało aktywne a koncentracja gazów w ulu jest wysoka , samice wąrozy nie wchodzą do komórek pojawiającego się czerwia .
Całkowicie się z tym nie zgodzę, to koleiny archaizm. O jakiej koncentracji gazów mowa jak dennice są osiatkowane? Samice varroa wchodzą w pierwszy czerw jaki się pojawi by dać jak najszybciej nowe pokolenie zdolnych do rozrodu pasożytów, pierwszy czerw jest szczególnie pieczołowicie pielęgnowany przez pszczoły i w nim varroa ma świetne warunki do rozwoju, o żadnej koncentracji gazów nie ma mowy.


Na górę
  
 
Post: 10 listopada 2015, 14:19 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
CarIvan pisze:
Całkowicie się z tym nie zgodzę, to koleiny archaizm.

To nie są moje wypociny . Przedstawiam tylko opisy i metody walki z warozą , znane i nieznane , również te archaiczne . Staram się to czynić bez własnych uwag / choć czasem mnie korci / , wtrąceń i zbędnej dyskusji , którą można kontynuować w innych tematach z innymi adwersarzami .
Będą również opisy metod najbardziej współczesnych i tych stosowanych również przez ciebie z którymi też nie wszyscy muszą się zgodzić .
Serdecznie pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 listopada 2015, 15:29 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Preparaty roślinne - chrzan .
W ulach przed zabiegiem , umieszamy wkładki do wychwytywania warozy . Wysuszony i sproszkowany korzeń chrzanu rozpylamy na ramki z pszczołami w ilości 3-4g na uliczkę pszczół .Proszek z chrzanu jest preparatem kontaktowym , powodującym opadanie warozy na wkładki dennicowe , gdzie ginie .Preparat stosować przy temperaturze powyżej 15 stopni , 3-4 razy , co 7 dni wiosną i tak samo jesienią - po miodobraniu . Również świeży chrzan pokrojony w paski , położony w uliczkach między ramkowych lub na ramkach , powoduje osyp pasożyta .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 listopada 2015, 17:00 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Ekstrakt pichtowy / z jodły syberyjskiej / .
Doza :
80g ekstraktu / 4 łyżki stołowe / na 1l wody ,
całość wymieszać , rozpylać na ramki z pszczołami , przy temperaturze po wyżej 18* C . Na każdą ramkę rozpylić po 10 -15g preparatu . Przed zabiegiem umieścić pod siatką natłuszczone wkładki - ul zamknięty na 30 min . Przy dużej ilości zakrytego czerwiu , zabieg powtarzamy po 7 - 12 dni .
Pichtowy ekstrakt możemy dodawać do syropu .
80g /4 łyżki stołowe ekstraktu / mieszamy z 40 l ciepłego syropu . Taka mieszanka nie tylko jest skuteczna w walce z warozą ale doskonale stymuluje rozwój rodziny pszczelej przed za zimowaniem .
Stymulująca dawka to 150g w/w syropu na 1 uliczkę pszczół , nie mniej niż 3 - 4 razy z interwałem 4 - 5 dni .

Olejek pichtowy .
Do walki z warozą stosujemy olejek z jodły syberyjskiej .
Można stosować go w okresie wiosennym , letnim i jesiennym , przy temperaturach od +14 - 30*C .
Na pergaminowy papier lub zwykłą folię nakrapiamy 1 - 2 ml olejku na 1 rodzinę pszczelą . Olejek równomiernie rozsmarowujemy wacikiem na folii , po czym ją odwracamy i posmarowaną stroną kładziemy bezpośrednio na ramki . Pod ramki wkładamy natłuszczone wkładki , na które również nakrapiamy i rozsmarowujemy kilka kropel olejku . Ul zamykamy na 1-2 godzin . Przy obecności dużej ilości czerwiu krytego , zabieg powtarzamy po 8-12 dniach . Olejek stosujemy 2 razy wiosną , 2 jesienią i 3 razy latem . Przy mniejszej ilości czerwiu krytego , wystarczy jednokrotny zabieg wiosną i jesienią oraz dwukrotny latem .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 listopada 2015, 17:14 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Istnieje film o odparowywaniu myjką ciśnieniową w/w olejku - chyba już wszystkim znany


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 listopada 2015, 18:27 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Olejek fenkułowy z kopru włoskiego .
Bardzo dobrym , nieszkodliwym dla pszczół i skutecznym w zwalczaniu warozy jest olejek koperkowy / fenkułowy /.
Mieszamy go z wazeliną w stosunku 1/10 / jedna część olejku , dziesięć wazeliny / i rozsmarowujemy wacikiem na 2 foliach o wymiarach 30 x 40cm .Jedną dajemy na dno ula - drugą , posmarowaną stroną kładziemy na ramki . Odnawiamy folię co 4-7dni , dwa lub trzy razy wczesną wiosną i dwa razy jesienią . Górne wylotki powinny być zakryte , dolny otwarty , by wzburzone pszczoły mogły wyjść na ściankę ula .
Wczesną wiosną , olejek można dodawać do cukrowego syropu .
Doza:
2=3g olejku na 1itr syropu .
karmimy po 100-150 gram na uliczkę pszczół z interwałem czterech, pięciu dni - trzy do czterech razy pod rząd . Na dennicy obowiązkowe wkładki wychwytujące warozę .
Takim sposobem możemy uratować przezimowaną , niedostatecznie wyleczoną rodzinę przed spadkiem . Oba sposoby podawania , możemy stosować przemiennie .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 listopada 2015, 19:50 - wt 

Rejestracja: 19 czerwca 2010, 20:40 - sob
Posty: 117
Lokalizacja: lubelskie
Mam pytanko czy po olejku pichtowym waroza "powraca do zdrowia" ?
Chodzi oto czy trzeba stosować osiatkowane dennice lub wkładki


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 listopada 2015, 20:19 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Nie wszystka pada trupem , ta oszołomiona gramoli się z powrotem na pszczoły .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2015, 08:32 - śr 
paraglider pisze:
Będą również opisy metod najbardziej współczesnych i tych stosowanych również przez ciebie z którymi też nie wszyscy muszą się zgodzić .
ależ oczywiście, każdy ma przecież swoje własne doświadczenia i zdanie a tam gdzie jest dwóch pszczelarzy są trzy zdania w danym temacie.


Na górę
  
 
Post: 11 listopada 2015, 12:22 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Kilka słów o olejkach :
Z doświadczeń laboratoryjnych wynika , że opary olejków lotnych w większości są w jednakowym stopniu toksyczne dla warozy jak i dla pszczół .
Wyodrębniono tylko 9 olejków , które w trakcie stosowania zabijają na 100 osobników pasożyta , mniej niż 10 pszczół .
Oto kilka z nich: geraniowy , gożdzikowy , fenkułowy , lawendowy - 2 pszczoły , rozmarynowy - 3 , anyżowy - 5 , melisowy - 8 , natomiast tymiankowy - na 100 ginących waroz , zabijał już 32 pszczoły . Przy stosowaniu olejków lotnych , bardzo ważna jest znajomość ich stężenia w danym specyfiku , by nie był toksyczny dla pszczół / np: olejek gożdzikowy zabija roztocza w małych dawkach . Jednak wraz ze wzrostem stężenia , wzrasta również śmiertelność pszczół i staje się niebezpieczny / . Przeciwieństwem jest olejek majerankowy , działający skutecznie za równo w małych dawkach jak i większych , nie powodując osypu pszczół .
Również dym ze spalanych roślin , które zwierają w sobie olejki eteryczne , oszałamia lub zabija pasożyty / np: dym ze spalanej mięty zielonej powoduje osyp 75% kleszczy a od dymu sumaka octowca , złocienia właściwego , roślin cytrusowych , jałowca , czy szczawiku zajęczego , ginie 70% - 90% roztoczy . Więcej nie będę zanudzał .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2015, 12:40 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 listopada 2013, 20:57 - czw
Posty: 1893
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolsk 12 ramkowy 1+3x1/2
Miejscowość z jakiej piszesz: lubelskie
Zanudzaj,zanudzaj wiedzy nigdy za dużo,widziałem miętę w podkurzaczu ,ale nie wiedziałem że między innymi do tego służy.

_________________
Dzisiaj spojrzałem na swój nick ,potem na awatar.To nie jest tak jak myślisz -się uśmiałem,ale i tak jestem za legalizacją.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2015, 12:55 - śr 

Rejestracja: 10 stycznia 2011, 20:51 - pn
Posty: 844
Lokalizacja: zachodniopomorskie
A jak wygląda używanie olejków syntetycznych takich jakich używają obecnie w piekarniach i cukierniach?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2015, 19:31 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Jest szereg innych ziół leczniczych oprócz mięty , których dym jest używany do zwalczania warozy . Najlepiej je stosować w mieszankach , np : mięta pieprzowa , rumianek pospolity , kocimiętka , tymianek i lawenda . Suszymy zioła zawsze w cieniu w przewiewnym miejscu . Przechowujemy , wysuszone w papierowych workach .
Skuteczny jest również dym z wrotycza a przede wszystkim - jaskółczego ziela .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 listopada 2015, 20:19 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Jaskółcze ziele .
Stosowane do zwalczania nosemozy , grzybicy otorbielakowej , obu rodzai zgnilców oraz warrozy .
Przepisy :
1/ . Do 2 litrów wrzącej wody wsypać 100 gram rozdrobnionego , świeżego ziela i odstawić na 30 min , do osiągnięcia temp . 35-37*C . Odcedzić i spryskiwać ramki wraz z pszczołami i czerwiem oraz wnętrze ula .
2/ . Suszone Jaskółcze ziele używa się również na wiosnę
Aby uzyskać 2 litry wywaru należy
Do wrzącej wody wsypać 6 pełnych łyżek rozdrobnionych utłuczonych na proszek suchych liści i łodyg jaskółczego ziela i gotować ok 5 minut w zamkniętym naczyniu po czym odstawić na 8 godzin i przecedzić , do oprysku plastrów należy podgrzać do temp 35*C .
Wywar nie ma żadnych ujemnych wpływów na otwarty czerw . Po opryskaniu ramek i wnętrza ula pszczoły przystępują do intensywnego oczyszczania komórek z uszkodzonym /zamarłym/ czerwiem , sprzątają dokładnie dennicę
Oprysk Jaskółczym Zielem przyczynia się do wzrostu aktywności pszczół , wzrostu czerwienia matek . Pod wpływem oprysku zmniejsza się ilość pasożyta .
Po kilkukrotnych , regularnych zabiegach w sierpniu i wrześniu rodziny pszczele całkowicie uwalniają się od chorób i w dobrym stanie przezywają zimę .
https://www.youtube.com/watch?v=mxU4dLvBt1U


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 listopada 2015, 17:32 - czw 

Rejestracja: 11 października 2007, 22:29 - czw
Posty: 112
Lokalizacja: Wielkopolska
paraglider pisze:
KAS-81
Roślinny preparat do zwalczania warozy .

Czy ktoś to stosował? Jaki efekt?
paraglider pisze:
Wywar :
50g - pączki sosny ,
50g - piołun przed wegetacją ,
900g - piołun przed kwitnieniem ,
10 litrów wody .

Co to jest piołun przed wegetacją? Nasiona? czy może zmarznięte części tej rośliny?
paraglider pisze:
Dozowanie :
30 -35g wywaru dolać do 1l syropu o stężeniu - 1,5kg cukru na 1lwody .
Po dokładnym wymieszaniu , karmimy pszczoły w ilości 0,5 - 1kg na jedną uliczkę pszczół , trzy do czterech razy - po ostatnim towarowym miodobraniu / najczęściej w połowie lipca /.

Przy takim dawkowaniu to cała karma zimowa będzie zawierać ten ekstrakt. A może tak ma być?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 listopada 2015, 18:18 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Inne , takie tam przepisy - roślinne .
1/ - Położyć na gnieździe gazę lub lnianą szmatkę , umieścić na niej posiekane liście pomidorów , 2-3 łyżki posiekanego czosnku – całość przykryć folią / procedurę powtórzyć po 4-5 dniach./
2/- Okresowo umieszczać na ramkach gniazda pokrzywę , tymianek , bagno zwyczajne , nagietek , liście orzecha włoskiego , konopi w ilości 10 gram na jedną uliczkę – przykryte folią .
3/ - /. Obrane ziemniaki zetrzeć na tarce , odcedzić – sok / 40-50 ml /dodać do 1l syropu / 1:1/ - polewać około 15 ml na uliczkę , 3 razy co 3 dni.
Starte ziemniaki w płóciennych woreczkach , kłaść na gniazdo i przykryć folią– od czasu do czasu wymieniać.
4/ - 250g świeżej pokrzywy rozdrobnić, zalać wodą do zakrycia – gotować 5 min i odstawić na 4h. Przefiltrowany wyciąg rozcieńczyć w 1l syropu cukrowego , podawać po 250- 300ml - 3 razy , co 3 dni .
5/ - 40-50g drobno pokrojonej papryki zalać1l wrzątku – trzymać w termosie 10 – 20 h . Spryskiwać pszczoły na ramkach 3-4 razy w temperaturze po niżej 15*C , co 3-6 dni wiosną a latem po miodobraniu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 listopada 2015, 19:19 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Marek_LB pisze:
Czy ktoś to stosował? Jaki efekt?

Większość pszczelarzy z Ukrainy , Białorusi , aż po Syberię . To stary lek , stosowany w Polsce przez Leśnych Dziadków z za Buga - do których i ja się zaliczam . Efekt warto sprawdzić samemu , stosuję go od wielu , wielu lat .
Marek_LB pisze:
Co to jest piołun przed wegetacją? Nasiona? czy może zmarznięte części tej rośliny?

Zacytowałem przepis z tekstem oryginalnym - sam ujął bym to inaczej / zamiast - przed , byłoby - po
Okres po wegetacyjny zaczyna się wtedy , kiedy roślina po przekwitnięciu przestaje rosnąć , przechodząc w stan jesiennego spoczynku i trwa aż do wiosny .Wiosną , budzi sie ze snu zimowego , rozpoczynając wegetację .
Jednym słowem - ścinaj piołun po przekwitnięciu , jesienią i tuż przed kwitnieniem /gdy pojawiają się nabrzmiałe pąki kwiatowe/ .
Marek_LB pisze:
Przy takim dawkowaniu to cała karma zimowa będzie zawierać ten ekstrakt. A może tak ma być?

Może nie cała , ale o to chodzi .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 listopada 2015, 13:19 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Tymol na warozę .
1/ - Wiosną , nasypać do płóciennych woreczków od 7 - 10g krystalicznego tymolu i kłaść na ramkach ula , przy temperaturach od 7 - 30*C . Wyparowywany tymol można uzupełniać . Zawsze należy go usuwać z gniazda na 2 tygodnie przed miodobraniem /zapach jego łatwo przechodzi do miodu/ .
2/ - Można kryształki rozsypać na górnych beleczkach ramek w ilości 0,2g na uliczkę . Takim sposobem można go stosować wiosną , po letnich miodobraniach i jesienią - po wygryzieniu się czerwia .
Przy każdym sposobie leczenia , powtarzamy 2 razy w odstępach 3-4 dni .
Unikamy posypywania pszczół , czerwiu i matki / można spowodować ich śmiertelność /.
3/ - Tymol można dodawać po rozpuszczeniu , do syropu w stosunku : 1g tymolu na 4 - 5 l .
Tymol okazuje się również doskonałym konserwantem . Syrop z jego dodatkiem , hermetycznie zamknięty można przechowywać latami , nie tracąc swoich właściwości .
Przygotowany preparat podajemy wiosną do podkarmiaczek lub nalewamy w puste skrajne ramki w dozach stymulujących , po 50 - 150g na uliczkę pszczół 4 - 5 razy , co 4 - 5 dni .
4/ - Przy bardzo dużym zakleszczeniu , wyjmujemy ramki ze starszym oraz krytym czerwiem / bez pszczół / i spryskujemy je rozpylaczem aż do przemoczenia , roztworem tymolu ze spirytusem / 10g tymolu - 100g spirytusu / . Ginie wraz z warozą wszystek czerw - również przypadkiem opryskane pszczoły . Pszczoły w ciągu trzech dni oczyszczają ramki a matka ich zaczerwia .
Ten drastyczny sposób zalecany jest latem i na początku jesieni , przy trzecim stopniu porażenia warrozą .
Miód i inne produkty z tego ula można pozyskiwać bez ograniczenia .
5/ - Tak wygląda wykorzystanie tymolu w pasiece " Łapa "
https://www.youtube.com/watch?v=rB_TffkwlIo


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 listopada 2015, 17:11 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3736
Lokalizacja: stare polichno
Serem w warrozę !
Dobre rezultaty w walce z warrozą uzyskuje się przy pomocy sera .
Preparat w postaci suchego proszku , wsypujemy do płóciennego woreczka , który zabezpiecza go przed spożyciem przez pszczoły w ilości 50 - 100g na rodzinę pszczelą . Woreczek układamy bezpośrednio na ramkach , nad zawiązanym kłębem pszczół w styczniu . Kiedy kłąb w końcu zimy zacznie się przemieszczać w górę , ser pod wpływem temperatury zacznie wydzielać " serowy gaz " , który skutecznie powoduje osyp warrozy .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 426 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach      Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji