FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
baner czasopisma Pasieka
Dzisiaj jest 21 stycznia 2021, 00:48 - czw
api-inhalacje.pl

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 03 grudnia 2017, 22:21 - ndz 

Rejestracja: 12 czerwca 2017, 07:00 - pn
Posty: 202
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Poznań
Co Ci mam pisać...
Ja akurat zawsze uważałem, że najlepiej przekazać te 3 nadleśnictwa (na określonych zasadach, oczywiście) pod zarząd Parku Narodowego. LP i tak by nie zbiedniały bo na skutek wcześniejszego ograniczenia etatu (rozmiaru cięć) nadleśnictwa te stały się deficytowe i działały wyłącznie dzięki dopłatom z Funduszu Leśnego. To takie subkonto, z którego finansuje się m.in. działalność niedochodowych nadleśnictw - np. takich, które mają dużo drzewostanów młodych i nie mogą wyprodukowanym drewnem zarobić na swoje utrzymanie.
Puszcza - temat rzeka. Z punktu widzenia Ustawy o lasach, leśnicy są zobowiązani do walki z gradacją szkodnika. Bezpieczeństwo też nie jest od rzeczy - były przypadki, że suche drzewo zabiło człowieka.
Przede wszystkim pojęcie "puszcza" jest w opinii społeczeństwa (głównie dzięki nierzetelnym mediom) tożsame z rezerwatem. A to nie jest prawdą. Ta część, której dotyczą protesty jest lasem gospodarczym. Znakomita większość tych świerczyn to pokłosie rabunkowej gospodarki w puszczy, której za zgodą rządu II RP dokonała angielska firma The Century European Timber Corporation. Dostali koncesję (1924-1934) na wycinkę 4 mln. m3 w puszczy - miało to być ok. 20 tys. ha. Dopadł ich kryzys, strajki pracowników, nie mieli ochoty na odnowienie wyciętych zrębów. Pierwszy dyrektor LP Adam Loret użył wszystkich dostępnych środków, żeby tych angoli wysiudać. I to mu się udało w roku 1929. Trzeba było jednak zapłacić angolom odszkodowanie za zerwana umowę. Niestety LP zostały z robotą i starały się zabliźnić rany jak najszybciej.
Tak, że mówienie o puszczy w całości jako o lesie pierwotnym jest ogromnym nadużyciem.
I jeszcze jedno - ci co się przykuwają nie robią tego z przekonania tylko za pieniądze. Stawki są znane tylko fakt zupełnie przemilczany w mediach.
To tyle. Ci co się martwią o prastarą puszczę niech zwrócą uwagę jak w tej chwili wygląda najbardziej znany rezerwat. Ochrona bierna doprowadziła do całkowitego przekształcenia drzewostanu i w zasadzie przedmiot ochrony zanikł, jak w wielu polskich rezerwatach...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 grudnia 2017, 22:40 - ndz 

Rejestracja: 15 sierpnia 2013, 16:42 - czw
Posty: 403
Lokalizacja: Jestem Polakiem i jestem z tego dumny
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Chodzi mi bardziej nie o ocenę finansową ale raczej o to czy kornik faktycznie może doprowadzić do zniszczenia puszczy (jeśli zaniedba się wycinki i zabiegów sanitarnych) czy też ta wycinka jest zbędna? Moje zdanie jako laika jest takie, że powinno się wyciąć wszystko co może być siedliskiem kornika i pozbyć się go z puszczy by ją ocalić.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 grudnia 2017, 22:56 - ndz 

Rejestracja: 12 czerwca 2017, 07:00 - pn
Posty: 202
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Poznań
Kornik jest bezwzględny. Wystarczy przypomnieć sobie co się działo kilkadziesiąt lat temu w Górach Izerskich - dzięki kornikowi padły wszystkie świerczyny. Pamiętam bo na studiach wycinaliśmy poszarzałe, sękate kikuty starych świerów i sadziliśmy nowy las. W puszczy te świerki w znacznym procencie są już martwe.
Kiedyś każdy leśniczy miał robotnika trocinkarza (kornikarza), który chodził po lesie wynajdywał opanowane przez szkodniki drzewa. Zaraz je wycinano, korowano i korę z larwami i jajami szkodnika palono. Drewno użytkowano zgodnie z przeznaczeniem. Teraz tysiące drzew kornik już zasiedlił i w zasadzie je zabił. Pozostaje je usunąć.
Dualizm myślowy w społeczeństwie jest zadziwiający: jedni chcą, żeby wycinać i zostawić w lesie, drudzy (jak jeden kolega na forum) są oburzeni tym że drewno gnije w drzewostanie :lol:
Wywożenie tych martwych świerków w zasadzie nie wnosi wiele do ochrony lasu (posusz martwy) jeśli kornik już z nich wyleciał, ale głupie byłoby pozostawienie takiej masy drewna do zgnicia.
Gradacja będzie trwała tak długo jak długo dostępny będzie nośnik tej gradacji czyli żywe świerki...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 grudnia 2017, 23:24 - ndz 

Rejestracja: 15 sierpnia 2013, 16:42 - czw
Posty: 403
Lokalizacja: Jestem Polakiem i jestem z tego dumny
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Czyli nie ma jednoznacznej odpowiedzi? Bo z jednej strony jak już kornik wyleciał to wycinanie drzew dla zdrowia lasu nie ma znaczenia a z drugiej strony chodzi o szkodę materialną aby nie zostawiać drewna na zmarnowanie? Bo jeśli chodzi tylko o pieniądze to myślę, że nasze państwo na tym drewnie majątku nie zbije więc lepiej zostawić i nie ruszać ale jeśli chodzi o puszczę i jej zdrowotność to nie ma co się oglądać na UE i pieniądze tylko ciąć i wywozić.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 00:41 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2901
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
jedrzej66 pisze:
Dla Ciebie pracownik Zakładu Usług Leśnych (czyli np. pilarz) to jest leśnik??? To tylko człowiek pracujący w lesie. Leśnicy to ludzie, którzy mają stosowne, leśne wykształcenie i są zatrudnieni w PGL LP ...
Nie znam leśnika, który rzuciłby w lesie chociażby papierek od cukierka...

I w tym właśnie koledzy leśnicy tkwi problem.
Leśnicy to kolejna "stosownie wykształcona i zatrudniona" samorządna, niezawisła, poza wszelką kontyrolą i niemal już uwłaszczona na państwowym majątku "specjalna kasta".
Taki "Pan" leśnik papierka w lesie nie rzuci, bo on las widzi tylko z za biurka, a pracownika zakładu usług leśnych oraz to co i jak on w lesie robi ma w głębokim poważaniu.
http://www.drewno.pl/artykuly/10833,place-w-lasach-panstwowych-beda-wyzsze.html
W 2016r. Lasy Państwowe zatrudniały przeciętnie 25.747 osób (w 2015r.: 25.502 osób, w 2014r.: 25.376)
Przeciętne wynagrodzenie miesięczne ogółem w LP wyniosło 7.772,0 (w 2015r. 7.548,9 zł, w 2014 r. 7.228,6 zł).
Średnia pensja w Lasach Państwowych na stanowiskach administracyjnych (szeregowy pracownik nadleśnictwa, leśniczy, nadleśniczy itd.) wyniosła w 2015 roku – 9.625 zł miesięcznie.
Poziom nagród w 2016r. wyniósł przeciętnie 12.000 zł na osobę,

Do tego cała kupa innych ukrytych przywilejów, deputatów, praw, odpraw... i ciągle nowych przybywa.

Jednym słowem "nędza" i dłużej tak być nie może, bo nam leśnicy poumierają z przepracowania i głodu.
I jeszcze teraz na dodatek 30 barci za marny milion złotych będą zmuszeni zainstalować.

Trudno się więc dziwić, że przy takim poziomie nędzy brak środków np. na utrzymanie "kornikarza", jak to podobno drzewiej bywało.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 01:03 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2901
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
jedrzej66 pisze:
Gradacja będzie trwała tak długo jak długo dostępny będzie nośnik tej gradacji czyli żywe świerki...

Oby jednak ta gradacja nie rozszerzyła się na inne drzewostany, którym zagrażać obecnie zaczyna inny grozniejszy gatunek - "Kornik leśnik".

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 06:37 - pn 

Rejestracja: 02 października 2012, 22:08 - wt
Posty: 478
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Ale zawiść w tym naszym narodzie panuje, tu już nigdy dobrze nie będzie, polskie piekło.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 08:22 - pn 

Rejestracja: 12 czerwca 2017, 07:00 - pn
Posty: 202
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Poznań
Szanowny Józefie,
Poziom Twoich argumentów jest typowo polski - bezinteresowna zawiść i zazdrość. Jak można komuś przypierdolić to dlaczego tego nie zrobić. Szczególnie w necie - to takie proste.

PGL LP nie jest firmą budżetową. Zarabia na swoje utrzymanie i wypracowuje zyski. Zarządza lasami na 1/3 powierzchni kraju więc z tego choćby powodu zatrudnia tylu właśnie ludzi.

Nie mogę już napisać inaczej: nie pieprz mi tu głupot o tym ile leśnik jest w lesie bo jak widać guzik wiesz na ten temat. Pojęcia nie masz o pracy leśnika, ale jak wcześniej napisałem, należysz do ludzi, którym niewiedza nie przeszkadza w wypowiadaniu się na określone tematy.

Przypuszczam, że wszyscy, którzy zarabiają więcej od Ciebie budzą Twoją niechęć. Pracuj nad sobą, bo to nie po chrześcijańsku. A wystarczyło skończyć odpowiednie szkoły... Mogłeś zostać również wziętym prawnikiem lub prezesem jakiejś firmy - miałbyś kasy jak lodu. Jak się nie chciało, to teraz nie lamentuj i uważaj żeby Ci z tej zawiści żyłka nie pękła.

Przepraszam wszystkich, którzy to musieli (?) przeczytać, ale ręce mi już opadają jak słyszę (lub czytam) wypowiedzi ludzi zindoktrynowanych przez media. Niby to kiedyś nas indoktrynowali źli komuniści... a Ci co to robią teraz są o wiele lepszymi fachowcami niż ubecja z esbecją i pezetpeerem razem wzięci. Bo teraz mają środki przekazu i bezmyślne społeczeństwo (jego część) patrzy w tv, słucha i przyjmuje za pewnik.

Więcej już o Lasach tu nie będę pisał bo to w końcu temat o bartnictwie :lol:

Pozdrawiam miłośników lasów i przyjaciół Lasów. :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 08:28 - pn 

Rejestracja: 12 czerwca 2017, 07:00 - pn
Posty: 202
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Poznań
JM pisze:
Oby jednak ta gradacja nie rozszerzyła się na inne drzewostany, którym zagrażać obecnie zaczyna inny grozniejszy gatunek - "Kornik leśnik".


Jeszcze tylko dodam bo nie zauważyłem wcześniej tego Twojego wpisu:
Jak jesteś taki bystry w wyszukiwaniu danych statystycznych to sobie poszukaj o ile np. w ostatnich 50. latach wzrosła zasobność drzewostanów/ha, o ile wzrosła lesistość Polski, o ile wzrósł średni wiek drzewostanów itd. Samo to się nie zrobiło - ktoś o to zadbał. Zgadnij kto?

Zapewniam, że to już naprawdę koniec wątku o LP (w moim wykonaniu).


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 09:34 - pn 

Rejestracja: 10 stycznia 2011, 21:51 - pn
Posty: 841
Lokalizacja: zachodniopomorskie
jedrzej66, wlaśnie!?!?! Bedac w podstawowce od 5 klasy do 8 co wiosna sadzilem las tj od 1968roku do 1972roku, razem z kolegami i kolezankami sadzilismy po kilka ha dziennie i to przez 2 tygodnie. Za swoja prace dostawalismy bulke z kawalkiem kielbasy i kawe zbozowa. Byliśmy dumni, źe robimy cos dla kraju i w przyszlosci dla siebie i naszych dzieci. Więc mowienie, źe polskę zalesili sami leśnicy jest duźym naduzyciem, bo takie prace wykonywalo duźo dzieci wiejskich szkoł, gdzie byly nadleśnictwa na ich terenie. Jeszcze troszeczke czasu i w tych posadzonych przez nas lasach bedzie moźna stosować pszczelarstwo barciowe.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 10:42 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7628
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
leśnicy niczego nie sadzą, o nic nie dbają , bo leśniczy zajmują się planowaniem wycinek i ich miejsc, wystawianiem ofert na sprzedaży, u mnie nic nie sadzą od wielu lat wszystkie odnowienia naturalne, sprzedażą w detalu np opału etc,nadzorem nad firmami zewnętrznymi które zajmują sie wykonaniem wszystkich prac jakie się wykonuje, leśnicy niech i zarabiają po 20 tys nie moja sprawa, ale skoro społeczeństwo nie ma i tak nic z tego bo LP same na siebie zarabiają i jedyny zysk dla społeczeństwa to te 25tys etatów to niech chociaż będzie jak kiedyś, czyli leśniczy+ osoby wykonujące wszystkie prace w lesie są na etacie w LP uczciwie ubezpieczeni i zarabiający normalne pieniądze a nie jak jest obecnie nadzór LP a wykonawstwem zajmują się firmy zewnętrzne wyzyskujące swoich pracowników gdzie LP same narzucają stawki a jak się nie podoba to przyjdzie inna firma i zrobi.W chwili obecnej obowiązuje kryterium ceny przy zamówieniach więc wcale się nie dziwię że pozyskanie wygląda na moim terenie jak wygląda i co po zrębach zostaje burdel bo nikt się nie będzie fatygował i sprzątał po sobie za darmo a prywatna firma to nie dzialalnośc dobroczynna, wiele razy złapałem mojego leśniczego na stwierdzeniu "moja firma" to czy tamto i nie miał na myśli tutaj LP tylko firmę podwykonawczą którą ma na skinienie, niestety tak to wygląda
na YT wiele filmów na kanale LP jak to leśniczy sprzątają lasy po nawałnicy albo jestem ślepy albo widzę tam firmy zewnętrzne które się tym zajmują a Leśniczych można spotkać przy stosach przy mierzeniu i wydawaniu drewna klientom.
Co do wycinki świerków to dziwi mnie ta wybiórczość drewno opałowe czy posusz który jest sprzedawany w klasie D jest zagrożeniem i potencjalnym siedliskiem tych szkodników natomiast gałęziówka i części nienadające się do sprzedaży już nie które sie zostawia rozrzucone po lesie, sztuk które się nie nadają do sprzedaży nikt nawet nie rusza
wg mnie powinno być wycięte wszystko co iglaste do gołej ziemi, drewno wycięte a teren uprzątnięty a wszystko co zostaje spalone lub rozdrobnione i pozostawione, no ale płaci się wykonawcom od tego co można policzyć na stosie to jest jak jest

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 10:51 - pn 

Rejestracja: 10 stycznia 2011, 21:51 - pn
Posty: 841
Lokalizacja: zachodniopomorskie
kudlaty, :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 10:56 - pn 

Rejestracja: 27 listopada 2010, 00:02 - sob
Posty: 1804
Lokalizacja: Szprotawa
Ule na jakich gospodaruję: WP leżak i WP korpus
zento, ja tez sadziłem drzewa 55 lat temu i dziś jestem dumny jak widzę te drzewa, natomiast za sadzenie drzew ze szkołą pieniądze były dla szkoły i przeznaczane na wycieczki i inne cele. W szkole również jezdziliśmy na wykopki gdzie dawano nam bułkę z kiełbasą i kawę z mlekiem, jak piszesz, ale nie napisałeś że pieniądze szły do szkoły na różne cele szkolne i wycieczki o tym nie chciałeś pamiętać, bo ta pamięć jest nie wygodna dla Ciebie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 11:01 - pn 

Rejestracja: 27 listopada 2010, 00:02 - sob
Posty: 1804
Lokalizacja: Szprotawa
Ule na jakich gospodaruję: WP leżak i WP korpus
kudlaty, widzę, że las znasz z opowiadań bo gdybyś widział jak lasy wyglądają tu w moim terenie to byś takich głupot nie pisał,a na temat pracy leśniczego się nie wypowiadaj bo nie znasz tej pracy to tak jak ja bym się wypowiadał na temat pracy górników choć wiem jaka jest praca w górnictwie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 12:16 - pn 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 18:41 - sob
Posty: 5187
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
Marian., może u ciebie wygląda inaczej ale u mnie wygląda podobnie ja pisze Kudłaty ale jeszcze nie dodał ile leśnicy maja deputatu za grosze ,lasy wycieta a nie sadzone jakas masakra


henry

_________________
Kto ma żonę i pszczoły raz bogaty raz goły

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 12:35 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7628
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Marian.,

już kiedyś pisaliśmy na ten temat ja nie wiem jak wygląda to u ciebie ale wiem jak jest u mnie, u Ciebie zręby są całkowite na koniec wszystko się sprząta, orze, sadzi nowe i grodzi, są leśnictwa gdzie mają ZUL-e a są i takie gdzie wszystko odbywa się firmami zewnętrznymi a te mają płacone w akordzie i tak jest na moim terenie było jedno duże leśnictwo zarządzane przez jednego nadleśniczego a teraz są dwa i w każdym po 2 leśniczych, wcześniej tylko w mojej wiosce w lesie pracowało minimum 10 nawet kobiety teraz w całym leśnictwie jest jedna firma prywatna ok 4 osób a reszta zatrudnionych robi na lewo

teren jest zbliżony do tego co gościu z czech czy słowacji pokazuje na filmach na swoim kanale a jest tego cała masa jesteś na emeryturze jest zima to możesz zobaczyć jak to wygląda w innych rejonach gdzie nie rośnie sosna na piachach i jest płasko



nie mam nic do leśników ani nic nigdy nie miałem dostają swój rewir i naprawdę wiele na głowie dlatego oni zajmują się częścią administracyjną a firmy są od wykonawstwa powierzonych zadań, jak słyszę że leśnicy robią to czy tamto
to przypomina mi się kawał o woźnicy, koniu i węglu

Zajeżdża na osiedle furmanka. Koń ciągnie wyładowany węglem wóz. Wóz
zatrzymuje się, woźnica krzyczy na całą okolicę:
- WĘGIEL PRZYWIOZŁEM, WĘGIEL!!!
Koń obraca się i spoglądając na woźnicę bezlitosnym wzrokiem mówi:
- Ty, k***a, przywiozłeś...

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 13:58 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2901
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
jedrzej66 pisze:
PGL LP nie jest firmą budżetową. Zarabia na swoje utrzymanie i wypracowuje zyski. Zarządza lasami na 1/3 powierzchni kraju więc z tego choćby powodu zatrudnia tylu właśnie ludzi.

Nie mogę już napisać inaczej: nie pieprz mi tu głupot...

Szanowny Jędrzeju, Ty też "nie pieprz głupot" o "zarabianiu na swoje i wypracowywaniu zysków" w sytuacji żerowania na ogromnym majątku narodowym. To nie jest normalny klasyczny biznes, gdzie to trzeba się dobrze nagłówkować, ryzykować majątkiem własnym, konkurować...
Biznes leśników polega tylko na tym, że mogą niemal bez ograniczeń, bez żadnego ryzyka czerpać z majątku (leśnika raz przyspawanego od stołka odspawać już nie sposób), który jest dobrem narodowym, nie przez leśników wytworzonym, ale leśnicy traktują go jak by to była ich własność i wyłącznie z jego trwonienia wypracowują te rzekome swoje zyski.

jedrzej66 pisze:
Przypuszczam, że wszyscy, którzy zarabiają więcej od Ciebie budzą Twoją niechęć. Pracuj nad sobą, bo to nie po chrześcijańsku. A wystarczyło skończyć odpowiednie szkoły... Mogłeś zostać również wziętym prawnikiem lub prezesem jakiejś firmy - miałbyś kasy jak lodu. Jak się nie chciało, to teraz nie lamentuj i uważaj żeby Ci z tej zawiści żyłka nie pękła.

Tak może mówić, pisać tylko osoba wyjątkowo zadufana w sobie, której "kasa jak lód" leci sama z jak manna z nieba.
Nic o mnie szanowny Jędrzeju nie wiesz, nie wiesz jakie skończyłem szkoły, nie wiesz kim jestem i czego jestem prezesem i nie wiesz ile mam kasy.
Ale Ty jak rozumiem też nie jesteś żadnym wziętym prawnikiem ani prezesem jakiejś firmy, jesteś jednym z pasożytów żerujących na społecznym majątku i na dodatek szczycisz się tym.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 14:00 - pn 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 20:29 - śr
Posty: 2430
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Mała roszada słów i może odsłaniają się prawdziwe zamiary przedsięwzięcia.
Parcie na kasę ,czy pomysł na barcie. Wydatkowanie jakichkolwiek pieniędzy powinno mieć swoje uzasadnienie.
Pomysł zakładania barci z góry skazany jest na niepowodzenie tak więc
coś mi tu śmierdzi. Jeżeli chcemy realizować swoje pasje czy też hobby róbmy to za swoje zaoszczędzone pieniążki i swoimi działaniami nie wyrządzajmy szkody innym.
Pisze nasz kolega:
jedrzej66 pisze:
Ja, na przykład, nie jestem zatwardziałym krytykiem bartnictwa, moja wiedza jest w tej materii szczątkowa i nieusystematyzowana, ale nie podoba mi się przenoszenie zwyczajów, sposobów i technologii bartnych na nasz grunt z jakże innej kulturowo i przyrodniczo Baszkirii. Jak czytałem baszkirscy bartnicy są teraz wzorem dla naszych bartnych noworodków...
I to mi się nie podoba. Podoba mi się natomiast to, że ludzie mają taką zachciankę żeby wskrzeszać coś, co na skutek skoku cywilizacyjnego odeszło niemalże w niepamięć. (o pasji i hobby już gdzieś tam było). Tylko proszę wskrzeszać wzorce rodzime! :pl:

Zastanawiam się czy mgła niekompetencji może przysłaniać prawdziwy obraz ?
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 14:32 - pn 

Rejestracja: 27 listopada 2010, 00:02 - sob
Posty: 1804
Lokalizacja: Szprotawa
Ule na jakich gospodaruję: WP leżak i WP korpus
Z tego wszystkiego mam nadzieje, że do szliśmy do tego , że każdy niech robi swoje to co umie najlepiej,a jeżeli nie znam danej pracy i nie jestem fachowcem to z pokorą chylę czoła wszystkim fachowcom.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 14:47 - pn 

Rejestracja: 20 sierpnia 2017, 17:40 - ndz
Posty: 517
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Łódzki-wschodni
andrzejkowalski100 pisze:
Parcie na kasę ,czy pomysł na barcie. Wydatkowanie jakichkolwiek pieniędzy powinno mieć swoje uzasadnienie.

Andrzeju taka,czy inna kolejność słów ma znaczenie drugorzędne, acz masz rację, inaczej kładzie akcenty, ale wiemy o co chodzi . I właśnie moja wątpliwość w zasadność wydawania takiej kasy na tak wątpliwe cele była powodem założenia tematu. Nic mi do tego jeśli ktoś ma jakieś skrzywienie i będzie na własny koszt i odpowiedzialność w robił w tej materii eksperymenty. To że założony cel tego eksperymentu nie bedzie osiągnięty, jestem pewien.
Założyłem temat, bo uważam że milczenie środowiska pszczelarskiego na taką przewałkę jest po prostu robienie z siebie pożytecznego frajera.
Niepotrzebnie wymiana poglądów zeszła na wzajemne ataki i licytacje.
To typowe kierowanie ( nie mówie że świadome) sprawy na boczny tor.
Zaczyna sie dyskusja o nowym rozdaniu środków wsparcia, ja osobiście miałem pszczoły i będę miał niezależnie czy coś skapnie czy też nie.
Ale już widać że będzie temat wyśmiany a może i wyszydzony, nietrudno odpowiedzieć przez kogo.
Bo przecież to kilka złociszy ewentualnie do rodziny, nie ma o co kopii kruszyć, a tam jakieś 30 tysiaków do jednej barci, no ,nie bądźmy przecież małostkowi, gra idzie tak naprawdę o większe pieniądze.
andrzejkowalski100 pisze:
Podoba mi się natomiast to, że ludzie mają taką zachciankę żeby wskrzeszać coś, co na skutek skoku cywilizacyjnego odeszło niemalże w niepamięć.

Tak przypomina mi się stary toast " Niech żyje Związek Radziecki, ale za własne pieniądze"

_________________
Pozdrawiam
Marek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 grudnia 2017, 14:50 - pn 

Rejestracja: 20 sierpnia 2017, 17:40 - ndz
Posty: 517
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Łódzki-wschodni
Marekp57 pisze:
andrzejkowalski100 pisze:
Podoba mi się natomiast to, że ludzie mają taką zachciankę żeby wskrzeszać coś, co na skutek skoku cywilizacyjnego odeszło niemalże w niepamięć.

Tak przypomina mi się stary toast " Niech żyje Związek Radziecki, ale za własne pieniądze"


Przepraszam Andrzeju źle zacytowałem ,to nie są Twoje słowa. :oops:

_________________
Pozdrawiam
Marek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 grudnia 2020, 22:02 - ndz 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2930
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
https://turystyka.wp.pl/polska-tradycje ... 485785920a


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 grudnia 2020, 21:27 - pt 

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 21:23 - sob
Posty: 811
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Leśne pszczoły - nie ma takich pszczół. Dzisiaj pszczoły zamieszkujące lasy to te same pszczoły co w naszych pasiekach, a cała ta propaganda o powrocie pszczół do lasu to jedno wielkie kłamstwo. Czekać tylko jak wrócimy do mielenia zboża w młynach wodnych albo napędzanych wiatrem. Takie inicjatywy to nic innego jak wyciąganie kasy. Za 10 lat jak przejdzie moda na "pszczoły leśne "i skończą fundusze na ten cel to wszyscy o tym zapomną. Tak jak swego czasu był projekt że w każdym PGerze musi być pasieka. Po kilku latach nic z tego nie zostało. Boli tylko że tak mocno angażują się w to Lasy Państwowe. Przez tyla lat sami pszczelarze nie wrócili do lasu z pszczołami bo to jest utopia , a nagle leśnicy którzy w większości nie mają o pszczelarstwie bladego pojęcia wpadli na genialny pomysł że uratują pszczoły od zagłady. Szkoda słów.

_________________
http://www.beskidzkabarc.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 grudnia 2020, 02:00 - sob 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 4150
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Lenin, :okok: :okok:

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 grudnia 2020, 17:29 - sob 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2930
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
Lenin pisze:
Leśne pszczoły - nie ma takich pszczół. Dzisiaj pszczoły zamieszkujące lasy to te same pszczoły co w naszych pasiekach, a cała ta propaganda o powrocie pszczół do lasu to jedno wielkie kłamstwo. Czekać tylko jak wrócimy do mielenia zboża w młynach wodnych albo napędzanych wiatrem. Takie inicjatywy to nic innego jak wyciąganie kasy. Za 10 lat jak przejdzie moda na "pszczoły leśne "i skończą fundusze na ten cel to wszyscy o tym zapomną. Tak jak swego czasu był projekt że w każdym PGerze musi być pasieka. Po kilku latach nic z tego nie zostało. Boli tylko że tak mocno angażują się w to Lasy Państwowe. Przez tyla lat sami pszczelarze nie wrócili do lasu z pszczołami bo to jest utopia , a nagle leśnicy którzy w większości nie mają o pszczelarstwie bladego pojęcia wpadli na genialny pomysł że uratują pszczoły od zagłady. Szkoda słów.

Z tymi barciami to jest mocno naciągane , bo czym się różni ul postawiony pod drzewem , od barci wydłubanej w tym drzewie , dla lasu nie ma to żadnego znaczenia , ważne aby były pszczoły . Przecież wiadomo z historii , że im mniej było niedźwiedzi , tym barcie były niżej a dzisiaj mamy inne sposoby walki z niedźwiedziami a poza Bieszczadami i Podgórzem, w zasadzie gdzie indziej niedźwiedzie raczej nie występują i nie ma potrzeby uszkadzać drzew po to , aby wydłubać barć.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 grudnia 2020, 18:51 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2901
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
Hieronim pisze:
nie ma potrzeby uszkadzać drzew po to , aby wydłubać barć.
Ale za zwykły ul nie szło by zainkasować 30 kilo zetów.
A za barć jak najbardziej.
A uszkadzanie drzewa? Co tam, pewnie jakoś przeżyje, dzrzew pod dostatkiem. "Barć" to jest ekologia, no, na początek może jeszcze jakieś pszczoły. Ważne, że teraz bez specjalnego wysiłku jest niezłat kasa, potem choćby potop.
A jak pszczelarz chce postawić ul w lesie to wielką łaskę robią, a i tak bez bakszyszu się nie obejdzie.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 grudnia 2020, 20:09 - sob 

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 21:23 - sob
Posty: 811
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
JM pisze:
A jak pszczelarz chce postawić ul w lesie to wielką łaskę robią, a i tak bez bakszyszu się nie obejdzie.

W tej kwestii się z Tobą nie zgodzę . Wywożę od kilkunastu lat pszczoły do 2 nadleśnictw w kilka miejsc które podlegają innym leśniczym i jeszcze nigdy nie miałem problemu z postawieniem pasieki a tym bardziej z jakimikolwiek opłatami. Zawsze staram się zawieść do nadleśnictwa (nigdy nie daję leśniczemu) parę słoików miodu na cele reprezentacyjne w ramach wdzięczności za to że mogę stać bez opłat i na można tak powiedzieć strzeżonym terenie. Bo leśniczy praktycznie codziennie przejeżdżają koło moich uli niekiedy informując mnie jak wygląda sytuacja w pasiece zwłaszcza po załamaniach pogody. Jest to istotne ze względu na sporą odległość jaką stoją ule od domu. U mnie wygląda to bardzo dobrze ale pewnie nie wszędzie tak jest i może się sporo zmienić bo właśnie toczą się poważne dyskusje aby przenieść Lasy Państwowe z resortu środowiska do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi

_________________
http://www.beskidzkabarc.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 grudnia 2020, 11:27 - ndz 

Rejestracja: 02 stycznia 2014, 22:47 - czw
Posty: 427
Lokalizacja: okolice Piły
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Płytnica
Darmowe to jest ustawienie uli w lesie.U mnie ostatnio wymyślili że ule muszą stać typowo w lesie , nie na działce jak dotąd np. jak to było kiedyś - robotnicze działki które zarosły już krzakami . Oczywiście działka rolna położona jest wśród lasu . Mam dobrą miejscówkę właśnie na takiej robotniczej działce , i żeby ją utrzymać pani z lasów doradziła mi , niech pan wpisze nr działki tej obok .Oczywiście ule prawie stały w tym lesie ,około 2 m na innej działce od lasu tej rolnej .I tak prawo się omija , a że leśniczy też pszczelarz to się rozumiemy , dodam że owa pani sama poinformowała mojego leśniczego o takim tryku .

_________________
Dla przyjaciół Zdzisiek,dla pszczółek wielbiciel.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 01 stycznia 2021, 19:19 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 02:01 - czw
Posty: 2901
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
Lenin pisze:
Zawsze staram się zawieść do nadleśnictwa (nigdy nie daję leśniczemu) parę słoików miodu na cele reprezentacyjne w ramach wdzięczności za to że mogę stać bez opłat
Otóż to...
A ja zastanawiam się dlaczegoż to akurat pszczelarz ma się wykazywać postawą "wdzięczności" nie właśnie odwrotnie?
Toż z wygłaszanych opinii leśników wynika jakoby to im właśnie najbardziej zależało na wprowadzeniu pszczół do lasów?
Czemóż to jednak leśnicy z własnej inicjatywy nie wyznaczają miejscówek na lokalizacje pasiek i nie zapraszają pszczelarzy do zasiedlenia ich pszczołami? A niechby i odpłatnie, ale bez łaski.
W tym stanie rzeczy jakieś "gadanie" o barciach, napszczelaniu lasów to tylko gadanie, bo jest do zgarnięcia gruba kasa.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 stycznia 2021, 18:59 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7628
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
JM pisze:
Lenin pisze:
Zawsze staram się zawieść do nadleśnictwa (nigdy nie daję leśniczemu) parę słoików miodu na cele reprezentacyjne w ramach wdzięczności za to że mogę stać bez opłat
Otóż to...
A ja zastanawiam się dlaczegoż to akurat pszczelarz ma się wykazywać postawą "wdzięczności" nie właśnie odwrotnie?
Toż z wygłaszanych opinii leśników wynika jakoby to im właśnie najbardziej zależało na wprowadzeniu pszczół do lasów?
Czemóż to jednak leśnicy z własnej inicjatywy nie wyznaczają miejscówek na lokalizacje pasiek i nie zapraszają pszczelarzy do zasiedlenia ich pszczołami? A niechby i odpłatnie, ale bez łaski.
W tym stanie rzeczy jakieś "gadanie" o barciach, napszczelaniu lasów to tylko gadanie, bo jest do zgarnięcia gruba kasa.


jeden leśniczy powiedział mi prosto z mostu ze to kłopot i dlatego nie chcą pszczół, tyle w temacie. Od kilku lat sie za to zabieram ale nigdy nie była to droga urzędowa tylko na "gębę" lużna rozmowa przy okazji innych spotkań

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 stycznia 2021, 20:19 - ndz 

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 21:23 - sob
Posty: 811
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Zawsze składam podanie i dostaję odpowiedź na piśmie z załączoną mapką i dokładną lokalizacją pasieki i określony czas przetrzymywania pasieki. Oczywiście wcześniej jadę z leśniczym ustalić miejscówkę w terenie. A jeszcze wcześniej jadę sam kilkanaście razy, czasami nawet kilkadziesiąt (w przypadku spadzi) o różnych porach roku żeby stwierdzić czy miejsce się nadaje dla pszczół. Nie jest to takie proste w przypadku pożytku spadziowego . Często trwa to kilka sezonów za czym człowiek znajdzie fajną miejscówkę i się zdecyduje.

_________________
http://www.beskidzkabarc.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 stycznia 2021, 21:43 - ndz 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 4150
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Lenin pisze:
Często trwa to kilka sezonów za czym człowiek znajdzie fajną miejscówkę i się zdecyduje.

Czyli dłużej niż trwa, cały okres"fascynacji pszczelarstwem" u niektórych ;) .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 stycznia 2021, 10:54 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7628
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Lenin pisze:
Zawsze składam podanie i dostaję odpowiedź na piśmie z załączoną mapką i dokładną lokalizacją pasieki i określony czas przetrzymywania pasieki. Oczywiście wcześniej jadę z leśniczym ustalić miejscówkę w terenie. A jeszcze wcześniej jadę sam kilkanaście razy, czasami nawet kilkadziesiąt (w przypadku spadzi) o różnych porach roku żeby stwierdzić czy miejsce się nadaje dla pszczół. Nie jest to takie proste w przypadku pożytku spadziowego . Często trwa to kilka sezonów za czym człowiek znajdzie fajną miejscówkę i się zdecyduje.



no tak trafić dobrą miejscówkę to skarb, w niektórych miejscach aż się prosi żeby postawić pszczoły

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 stycznia 2021, 21:04 - pn 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 10:28 - sob
Posty: 2930
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
kudlaty pisze:

no tak trafić dobrą miejscówkę to skarb, w niektórych miejscach aż się prosi żeby postawić pszczoły

Załącznik:
SDC12365.jpg

Ja taką widziałem , w okolicy Inwałdu , miejscówka marzenie.


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 stycznia 2021, 21:57 - pn 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 4150
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Hieronim pisze:
Ja taką widziałem , w okolicy Inwałdu , miejscówka marzenie.
A w sezonie sprawdziłeś ile tam pasiek stoi ? :wink:

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 stycznia 2021, 09:44 - wt 

Rejestracja: 11 kwietnia 2011, 14:34 - pn
Posty: 460
Lokalizacja: Andrychów
Hieronim, Jak chcesz z Kudłatym pożartować to przynajmniej nie podpuszczaj pozostałych kolegów i nie wpuszczaj ich w "maliny",bo tu ani malin ani spadzi nie ma i niepotrzebnie przyjadą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 stycznia 2021, 10:12 - wt 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 22:09 - śr
Posty: 4150
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
staszekg, Ale jak wyjadą w góry to koło niego się zrobi luźniej ;) :D .
To niby żart ,ale taka jest niestety rzeczywistość. To temat na dyskusję nie w tym temacie .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 stycznia 2021, 11:20 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 23:59 - czw
Posty: 7628
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Hieronim pisze:
Ja taką widziałem , w okolicy Inwałdu , miejscówka marzenie.



a co one biedne w lesie bukowym mają robić? pięknymi widokami nadstawek nie zapełnią :haha: daj kiedyś dużo wcześniej znać jak będziesz w tych pięknych okolicach to cie prowadzę :haha: weż mapę, liczydło i zeszyt żeby notować gdzie i ile stoi rodzin. Będzie okazja jednoznacznie stwierdzić kto ma gorzej :haha:
Właśnie przez takie opowieści o spadzi które nie mają nic wspólnego z tym co jest realnie od dłuższego czasu. Pojawia się tyle nowych pasiek oraz przyjezdnych. Mało kto ma też odwagę powiedzieć ze pojechał i wziął nic, dlatego się opowiada bajki jakie to wydajności mieli żeby ktoś inny miał okazje nabawić się choć bólu 4 liter z żalu :haha: . Ci sami po cichu pytają czy nie ma kto miodu do sprzedania bo sie im skończył :haha: miałem kiedyś też znajomego który w internecie osiągał wysokie wydajności które nijak miały się do stanu faktycznego. Nawet najlepsze odkłady na świecie nie były takie dobre :oops: Choć z drugiej strony lepsze 5 l miodu i pszczoły niż sama równowartość tego miodu w gotówce.
No ale większość szcześliwa że sprzedała 1/4 rodziny + nowa matka za 2 stówki z hakiem

_________________
Pokora i uległość tylko do wzmocnienia i utrwalenia niewoli prowadzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Słoje 900   baner na stron                



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji