FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW
http://forum.pasiekaambrozja.pl/

Wirus
http://forum.pasiekaambrozja.pl/viewtopic.php?f=69&t=9651
Strona 1 z 1

Autor:  BoCiAnK [ 20 marca 2013, 22:35 - śr ]
Tytuł:  Wirus

Nikt go gołym okiem nie widzi
Ale są sposoby by go wykryć w rodzinie pszczelej
Patrząc na plaster świerzo odbudowanej węzy --- Po czym mozna poznać ze rodzina jest zainfekowana wirusem :wink:

Nie ma nagrody i nie kto pierwszy ale dyskusja ciekawa :wink:

Autor:  adriannos [ 20 marca 2013, 22:37 - śr ]
Tytuł:  Re: Wirus

Po nieregularnym kształcie komórek i krzywej, pofalowanej odbudowie odbudowie. Najlepiej widać na kom trutowych, na ramce pracy.

Autor:  Zdzisław. [ 20 marca 2013, 22:53 - śr ]
Tytuł:  Re: Wirus

Być może po kolorze świeżo odbudowanej woszczyny,jest ciemna jakby ze starych plastrów :wink:
Odpowiedż na zasadzie skojarzenia,stwierdzenie [sugestia] nie moje ale Kol.Stępnia .

Autor:  górski_pszczelarz [ 20 marca 2013, 22:55 - śr ]
Tytuł:  Re: Wirus

po krzywej odbudowie, po kolorze woszczyny. Jeśli zakończenia są ciemne to jest wirus. Po sposobie rozpoczęcia odbudowy itp.

Autor:  CYNIG [ 20 marca 2013, 23:01 - śr ]
Tytuł:  Re: Wirus

Powyższe wskazówki prezentował Polbart w Suchej B. na spotkaniu, ale idźmy dalej. Co tak na prawdę daje nam ta informacja.
Czy to już postać kliniczna choroby wirusowej??
A może tylko podwyższona ilość wirusów??
Bo nie sądzę aby wskazywało minimalne ilości patogenów bo wtedy wszyscy byśmy mieli tak odbudowane plastry w ulach.

No i kontynuując, co dalej jak już stwierdzimy takie objawy?? Przesiedlamy na węzę, na czyste plastry czy też może szczególnie dbamy o zapewnienie ciepła, węglowodanów i pierzgi ??

Autor:  idzia12 [ 20 marca 2013, 23:05 - śr ]
Tytuł:  Re: Wirus

górski_pszczelarz pisze:
Po sposobie rozpoczęcia odbudowy itp.

Proszę doprecyzować.
Ewa

Autor:  górski_pszczelarz [ 20 marca 2013, 23:06 - śr ]
Tytuł:  Re: Wirus

ja myślę że w takim wypadku eliminuje sie matkę. Bo ona jest głównym wektorem rozprzestrzeniania wirusów i w ulu.

Autor:  adriannos [ 20 marca 2013, 23:07 - śr ]
Tytuł:  Re: Wirus

A nie waroza? O pokarmie nie wspomnę. Geny swoją drogą.

Autor:  polbart [ 21 marca 2013, 00:24 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

Tylko nie zbyt pochopnie, wymieniajcie matki widząc nierówną zabudowę.
Wiele rodzin pszczelich dąży do zmniejszenia sztucznie narzuconej im większej komórki na węzie 5,4 mm.
Zmierzcie w poziomie komórki w plastrach. Jeśli najczęściej występującym rozmiarem komórki w kierunku poziomym będzie 5,1-5,2 mm a komórki będą delikatnie odbiegać od budowy w linii prostej, nie znaczy to, że mamy do czynienia z wirusem a z pszczołami, które chcą wrócić do swojej naturalnej zabudowy. Niestety, są w stanie zmniejszyć komórkę jedynie w jednym, poziomym kierunku. Pewnie ze względów konstrukcyjnych plastra na podrzuconej im niepotrzebnie węzie 5,4 mm.
Pozdrawiam,
polbart
21.03.2012

Autor:  Cordovan [ 21 marca 2013, 06:05 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

BoCiAnK pisze:
Patrząc na plaster świerzo odbudowanej węzy --- Po czym mozna poznać ze rodzina jest zainfekowana wirusem
Po tym iż na owym plastrze komórki będą pokryte propolisem widocznym dla oka ludzkiego. :wink:

CYNIG pisze:
No i kontynuując, co dalej jak już stwierdzimy takie objawy?? Przesiedlamy na węzę, na czyste plastry czy też może szczególnie dbamy o zapewnienie ciepła, węglowodanów i pierzgi ??

Rodzinę przesiedlamy na węzę włącznie z jednoczesną wymianą matki na nową (unasiennioną). Plastry z przesiedlanej rodziny świadczące o zawirusowaniu rodziny wytapiamy nawet jeśli są dziewicze. :wink:

Autor:  minikron [ 21 marca 2013, 06:09 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

Przewiduję, że wirus krzywych komórek już niedługo rozprzestrzeni się w silnych rodzinach w całej Polsce.

Autor:  pewex [ 21 marca 2013, 07:30 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

Z tego co widzę to już jest zainfekowane jakieś 30-40%... forumowiczów

Autor:  CYNIG [ 21 marca 2013, 08:25 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

Cordovan pisze:
CYNIG pisze:
No i kontynuując, co dalej jak już stwierdzimy takie objawy?? Przesiedlamy na węzę, na czyste plastry czy też może szczególnie dbamy o zapewnienie ciepła, węglowodanów i pierzgi ??

Rodzinę przesiedlamy na węzę włącznie z jednoczesną wymianą matki na nową (unasiennioną). Plastry z przesiedlanej rodziny świadczące o zawirusowaniu rodziny wytapiamy nawet jeśli są dziewicze. :wink:


Akurat moim skromnym zdaniem, przy postaci klinicznej choroby wirusowej przesiedlenie na węzę jest najgorszym z rozwiązań.
Jeśli już, to na czyste odbudowane plastry ale z zapasami pierzgi. Czyli dajemy rodzinie czyste środowisko plus zapasy białkowe i węglowodanowe dla jej maksymalnego wzmocnienia.

Autor:  Cordovan [ 21 marca 2013, 08:54 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

CYNIG pisze:
Jeśli już, to na czyste odbudowane plastry ale z zapasami pierzgi.
tylko czy takowe znajdziesz/masz?, jakie jest prawdopodobieństwo zawirusowania pasieki jeśli jedna rodzina jest w niej zawirusowana? Nie twierdzę że jest to niekorzystne co piszesz, ba nawet może i korzystniejsze niż przesiedlenie na węzę, pytanie tylko jeszcze czy przy objawach klinicznych wirus jest na tyle szeroko rozprzestrzeniony w rodzinie, że wymieniając matkę na nową unasiennioną pszczoły z rodziny będą dalej odciągały węzę kryjąc ją propolisem widocznym dla oka? Czy są na tyle zawirusowane? czy są to tylko początkowe objawy sugerujące wymianę matki by nie doprowadzić do pełnego rozprzestrzenienia się wirusa? Konstruktywna dyskusja w temacie jest bardzo wskazana. :wink:

Autor:  CYNIG [ 21 marca 2013, 09:04 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

Cordovan, Na Twoje pytania nie uzyska się odpowiedzi na forum, nie wiem czy były w ogóle robione takie badaniana poziomie instytutów naukowych.

Zalecenia przy chorobach wirusowych są proste, w początkowej fazie stworzyć optymalne warunki rodzinie - ciepło pokarm węglowodanowy i białkowy.
W zaawansowanym stadium choroby samowyleczenie nie ma szans i zaleca się zlikwidowanie rodziny aby nie stała się ogniskiem rozprzestrzeniania się choroby.

Autor:  minikron [ 21 marca 2013, 09:41 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

No proszę, to już nie tylko mamy nową jednostkę chorobową (DCV - Deformed Cells Virus), mamy już opracowane sposoby zapobiegania (przesiedlanie, wymiana matek) i leczenia (zalecana likwidacja rodziny).

Jak wczoraj zawitał na forum pan od homeopatii, to został zakrzyczany żądaniami certyfikatów, badań itp. Całkiem słusznie zresztą. Tutaj nawet nikt nie spyta, o jaki wirus chodzi. Wystarczyło powiedzieć: "macie wirus"!
Ja też Wam powiem: jak jesteście blondynami, to macie wirus! Jak brunetami, to też macie! Łysym wystarczy zmiana mieszkania.

Autor:  CYNIG [ 21 marca 2013, 09:45 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

minikron, przecież my tu piszemy o ogólnej profilaktyce na poziomie obserwacji pewnych symptomów.
Czyli luźna dyskusja a nie diagnostyka weterynaryjna.

Autor:  adriannos [ 21 marca 2013, 11:22 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

minikron, Chodzi tu o wirus o nazwie "wymień matki na nowe". Póki nie odchowują zdeformowanych trutów, nawet nie myślę działać w tej kwestii. A jeśli truty będą kaleki, to po prostu ta rodzina nie będzie ich odchowywać. Szkoda w tedy na darmozjady jej sił.
Co do mechanizmu przenoszenia się jakiś wirusów. Przy społeczności pszczół, to jak jest w jednej rodzinie, to i w innych też. Kwestia w sumie tylko kiedy się symptomy ujawnią. CYNIG, opisał to bardzo trafnie.

Autor:  harpia [ 21 marca 2013, 15:03 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

Cordovan pisze:
BoCiAnK pisze:
Patrząc na plaster świerzo odbudowanej węzy --- Po czym mozna poznać ze rodzina jest zainfekowana wirusem
Po tym iż na owym plastrze komórki będą pokryte propolisem widocznym dla oka ludzkiego.


a jak to sie ma do takiej sytuacji iż w gnieździe nie ma komórek pokrytych propolisem a w półnadstawce na tej samej węzie końcówki są pokryte propolisem możesz zobaczyć zdjęcia w temacie viewtopic.php?f=35&t=9095
- bardzo jestem ciekawy jak mi to wytłumaczysz ??

Tylko nie pisz że gliną też budują bo mają sporo wirusów ;) W glinie jest pozatym wiele wirusów i drobnoustrojów patogenowych :)

Autor:  kolopik [ 21 marca 2013, 17:05 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

BoCiAnK pisze:
Nikt go gołym okiem nie widzi Ale są sposoby by go wykryć w rodzinie pszczelej

minikron pisze:
Przewiduję, że wirus krzywych komórek już niedługo rozprzestrzeni się w silnych rodzinach w całej Polsce.

pewex pisze:
Z tego co widzę to już jest zainfekowane jakieś 30-40%... forumowiczów

minikron pisze:
Jak wczoraj zawitał na forum pan od homeopatii, to został zakrzyczany żądaniami certyfikatów, badań itp. Całkiem słusznie zresztą. Tutaj nawet nikt nie spyta, o jaki wirus chodzi. Wystarczyło powiedzieć: "macie wirus"!Ja też Wam powiem: jak jesteście blondynami, to macie wirus! Jak brunetami, to też macie! Łysym wystarczy zmiana mieszkania.

adriannos pisze:
minikron, Chodzi tu o wirus o nazwie "wymień matki na nowe".

Pokazałem tu istotę tematu. Co Wy na moje stwierdzenie ?
"Jak masz wszystko szczelne to szukaj dziury w całym"
Faktycznie, opóźnienie wiosny działa destrukcyjnie.
Pozdrawiam.

Autor:  polbart [ 21 marca 2013, 18:43 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

Najbardziej widocznymi objawami obecności wirusów w rodzinie pszczelej jest dziwaczna budowa komórek trutowych w ramce pracy i zakańczanie budowanych komórek pszczelich starym woskiem w czasie głównych pożytków.
Nadmieniłem wcześniej aby nie wyciągać pochopnych wniosków z obserwacji szczególnie przeczerwionych plastrów.

Tylko nie zbyt pochopnie, wymieniajcie matki widząc nierówną zabudowę.
Wiele rodzin pszczelich dąży do zmniejszenia sztucznie narzuconej im większej komórki na węzie 5,4 mm.
Zmierzcie w poziomie komórki w plastrach. Jeśli najczęściej występującym rozmiarem komórki w kierunku poziomym będzie 5,1-5,2 mm a komórki będą delikatnie odbiegać od budowy w linii prostej, nie znaczy to, że mamy do czynienia z wirusem a z pszczołami, które chcą wrócić do swojej naturalnej zabudowy. Niestety, są w stanie zmniejszyć komórkę jedynie w jednym, poziomym kierunku. Pewnie ze względów konstrukcyjnych plastra na podrzuconej im niepotrzebnie węzie 5,4 mm.


Higieniczne pszczoły czując zagrożenie pokrywają komórki pszczele kitem.
Zdarza się to również u pszczół nie przystosowanych do istniejących warunków środowiskowych.

Pozdrawiam,
polbart

P.S.
To nie jeden wirus - to wirusy.
Zapamiętywanie nazw nie ma najmniejszego sensu.
Podałem w najprostszy sposób jakie objawy w praktyce pszczelarskiej mozemy naocznie stwierdzić.
Jeśli ktoś ma ochotę dociekać nazw tych wirusów proszę kontaktować się ze środowiskiem naukowym.

Autor:  kolopik [ 21 marca 2013, 18:51 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

polbart pisze:
Higieniczne pszczoły czując zagrożenie pokrywają komórki pszczele kitem.Zdarza się to również u pszczół nie przystosowanych do istniejących warunków środowiskowych.

Czyli co ?
Nie tolerujemy wpuszczania obcych nacji (pszcelich) ? :pl:
Nie, nie. Mojego pytanie nie traktujcie jako polityczne. :pl:

Autor:  minikron [ 21 marca 2013, 19:14 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

W silnych rodzinach z dużą ilością woszczarek i pędem do budowy plastrów też dochodzi do zniekształcania górnych rzędów komórek.

Autor:  polbart [ 21 marca 2013, 19:20 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

kolopik pisze:
polbart pisze:
Higieniczne pszczoły czując zagrożenie pokrywają komórki pszczele kitem.Zdarza się to również u pszczół nie przystosowanych do istniejących warunków środowiskowych.

Czyli co ?
Nie tolerujemy wpuszczania obcych nacji (pszcelich) ? :pl:
Nie, nie. Mojego pytanie nie traktujcie jako polityczne. :pl:


Władziu, chyba nie marzy Ci się powrót do dawnych chorowitych, złośliwych i leniwych miejscowych, polskich :pl: pszczół?
Pozdrawiam,
Leszek

Autor:  polbart [ 21 marca 2013, 19:22 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

minikron pisze:
W silnych rodzinach z dużą ilością woszczarek i pędem do budowy plastrów też dochodzi do zniekształcania górnych rzędów komórek.


Pisałem o dzikiej zabudowie trutowej i zmniejszaniu przez pszczoły rozmiaru komórki do zaczerwienia.

Autor:  kolopik [ 21 marca 2013, 19:42 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

polbart pisze:
Władziu, chyba nie marzy Ci się

Absolutnie.
Miałem na myśli tylko to:
polbart pisze:
Zdarza się to również u pszczół nie przystosowanych do istniejących warunków środowiskowych

a te to te importowane a raczej introdukowane.

Autor:  polbart [ 21 marca 2013, 22:19 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

Jeśli są chociaż po części z klimatów bardziej srogich niż nasz to nie ma w tym nic złego a wręcz przeciwnie.
Jeśli z łagodniejszych lub nadmorskich to już jest trochę bólu.
Pozdrawiam,
polbart

Autor:  Kusto [ 21 marca 2013, 22:58 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

kolopik dobry wieczór przytoczę cytat oraz pokrótce w skrócie napisze , jeżeli nie zostaną uregulowane prawnie w Polsce przepisy dotyczace hodowli pszczół to będziemy mieli coraz więcej nowych wirusów ,osobiście zalecam hodowcom więcej umiaru jak już sprowadzać matki pszczele z dalekich rejonów świata i nie ważne czy żyją w podobnym klimacie czy też w cieplejszym to należy obserwować pszczoły przez minimum (3,5) lat i dopiero później można wysyłać w Polskę,a jak jest obecnie ? Lepiej przemilczeć . Zalecam szczególną ostrożność bo może być tak samo jak w przypadku barszczu sosnowskiego ,ale z tego co zauważyłem to już postępuje jeżeli chodzi o świat pszczół ,sprowadzać pszczoły należy z głową od Alp włoskich ,po Niemcy ,po skandynawię ,Europa środkowa napiszę tak bez obaw ,ale rodziny muszą się zaaklimatyzować i przynajmniej jedną zimę pobyć dopiero można myśleć o dalszej hodowli . Z wirusem Kakugo i innymi wirusami ,których nazw nawet nie znam nie będzie tak łatwo.
Introdukcja ma zwykle negatywny wpływ na środowisko. W jej wyniku zostają przełamane przez człowieka naturalne bariery izolujące gatunki. W nowym środowisku introdukowany gatunek nie ma wrogów naturalnych, co może prowadzić do nadmiernego wzrostu jego liczebności, zakłócenia równowagi w biocenozie, a przez to zagrozić gatunkom rodzimym. Wprowadzenie gatunków obcych często prowadzi do wyginięcia gatunków rodzimych.

Negatywnym przykładem introdukcji jest sprowadzenie przez człowieka na kontynent Australii królika, wróbla oraz opuncji, a także sprowadzenie do Polski z terenów Syberii rośliny (byliny) barszczu Sosnowskiego w celu jej dalszej hodowli na paszę, a która okazała się bardzo szkodliwa w warunkach polskich dla ludzi i zwierząt.

Autor:  polbart [ 21 marca 2013, 23:34 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

Jest tak jak piszesz.
Nikt po sprowadzeniu pszczół z odległych rejonów świata do Europy czy gdziekolwiek nie sprzedaje ich od ręki. Wstępna selekcja ich samych trwa kilka lat a później dochodzą następne lata krzyżowania niejednokrotnie również z miejscową pszczoła jeśli się do tego nadaje.
Na pewnym etapie rozwoju hodowli w Polsce prym wiodły krzyżówki polsko-kaukaskie , zaraz później kaukasko-krainskie a na koniec najlepsza kaukasko-kraińsko-srodkowoeuropejska. Niestety a raczej stety, na skutek dopływu coraz to nowego materiału ze świata do Europy, pszczoła środkowoeuropejska zaczęła być wypierana jako materiał krzyżówkowy przez - nie oszukujmy się dużo lepsze pszczoły.
Nikt nie sprzedaje czystej Primorski, Monticoli, Kilimandżaro, Medy, Sahariensis, Anatoliki, a jeśli już to wyjątkowo nieliczne z nich i to na całkowitą odpowiedzialność kupującego. :D

Barszczem Sosnowskiego, królikami i wróblami nie wypada straszyć.
To nie ta dziedzina i nie te czasy.
Hodowcy matek na świecie to nie Ciemnogród i jak do tej pory nie udało mi się spotkać jakichś apokaliptycznych zjawisk w tej dziedzinie z powodu krzyżowania pszczół z odległych rejonów świata.
Jeśli już to raczej same zalety nawet z pszczołą Adansoni.
Jest to regułą i wyjątek, który miał miejsce w Polsce :wink: :D jedynie ją potwierdza.
Pozdrawiam,
polbart

Zapomniałem napisać, że 50 lat temu pszczoły w Polsce były odporne na choroby i wirusy i nie było potrzeby stosowania Polisulfamidu, Nystatyny, Fumagiliny itd. itp.
Obecnie leki te stosowane są w całej Zjednoczonej Europie dzięki czemu przybywa rodzin pszczelich, producentów sprzętu pszczelarskiego no i oczywiście hodowców matek.

Autor:  polbart [ 21 marca 2013, 23:52 - czw ]
Tytuł:  Re: Wirus

Kusto pisze:
kolopik dobry wieczór przytoczę cytat oraz pokrótce w skrócie napisze , jeżeli nie zostaną uregulowane prawnie w Polsce przepisy dotyczace hodowli pszczół to będziemy mieli coraz więcej nowych wirusów ,osobiście zalecam hodowcom więcej umiaru jak już sprowadzać matki pszczele z dalekich rejonów świata i nie ważne czy żyją w podobnym klimacie czy też w cieplejszym to należy obserwować pszczoły przez minimum (3,5) lat i dopiero później można wysyłać w Polskę,a jak jest obecnie ? Lepiej przemilczeć . Zalecam szczególną ostrożność bo może być tak samo jak w przypadku barszczu sosnowskiego ,ale z tego co zauważyłem to już postępuje jeżeli chodzi o świat pszczół ,sprowadzać pszczoły należy z głową od Alp włoskich ,po Niemcy ,po skandynawię ,Europa środkowa napiszę tak bez obaw ,ale rodziny muszą się zaaklimatyzować i przynajmniej jedną zimę pobyć dopiero można myśleć o dalszej hodowli . Z wirusem Kakugo i innymi wirusami ,których nazw nawet nie znam nie będzie tak łatwo.
Introdukcja ma zwykle negatywny wpływ na środowisko. W jej wyniku zostają przełamane przez człowieka naturalne bariery izolujące gatunki. W nowym środowisku introdukowany gatunek nie ma wrogów naturalnych, co może prowadzić do nadmiernego wzrostu jego liczebności, zakłócenia równowagi w biocenozie, a przez to zagrozić gatunkom rodzimym. Wprowadzenie gatunków obcych często prowadzi do wyginięcia gatunków rodzimych.

Negatywnym przykładem introdukcji jest sprowadzenie przez człowieka na kontynent Australii królika, wróbla oraz opuncji, a także sprowadzenie do Polski z terenów Syberii rośliny (byliny) barszczu Sosnowskiego w celu jej dalszej hodowli na paszę, a która okazała się bardzo szkodliwa w warunkach polskich dla ludzi i zwierząt.



Od Alp po Skandynawię można?
A od Rodopów po Skandynawię nie?
:haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha: :haha:

Autor:  Kusto [ 22 marca 2013, 00:02 - pt ]
Tytuł:  Re: Wirus

Jednak apokaliptycznych zjawisk Pan nie zauważył ,ale oczywiście pojedyncze przypadki mogły się zdarzyć .Ja pierwszy raz słyszę o czymś takim jak /po czym można poznać rodzinę zainfekowaną wirusem i co to za wirus jaką ma nazwę? ,nigdy tego nie byłem w stanie stwierdzić po wyglądzie odbudowanego plastra ,możliwe że nie przyglądałem się dokładniej i ten fakt pomijałem ,nawet w tym temacie tylko jedna osoba zasugerowała jak go rozpoznać ,natomiast druga osoba zasugerowała na wykładzie pszczelarskim to wychodzi na to ,że tylko te dwie osoby mają wirusa w pasiece. Reszta forumowiczów w tym temacie powiela odpowiedzi zasłyszane.
Z wyrazami Szacunku Karol

Autor:  polbart [ 22 marca 2013, 00:16 - pt ]
Tytuł:  Re: Wirus

Podałem na tacy sposoby obserwacji rodzin pszczelich będące wynikiem badań nie tylko polskich.
Kto ma ochotę niech korzysta.

Wniosek "że tylko te dwie osoby mają wirusa w pasiece" jest jak najbardziej słuszny.
Żaden inny pszczelarz na świecie nie ma wirusów w rodzinach pszczelich................

Pozdrawiam,
polbart

Autor:  henry650 [ 22 marca 2013, 07:39 - pt ]
Tytuł:  Re: Wirus

Leszku to prawda co piszesz ale w jednym sie nie zgadzam co do odporności pszczoł one były odporne bo nie było warrozy a gdyby 50 lat temu by była to sprawa by wyglądała inaczej,do kolegi Kusto niewiem czy zauważyłeś ze człowiek czarny żył na kontynencie afrykańskim a w ameryce żyli indianie a to sie zmieniło nawet w polsce zobacz ilu zyje azjatów i trzeba sia z tym nauczyć życ .To co sie dzieje na świecie to działalnośc człowieka ,dostalismy ziemie we władanie ale nikt niezabraniał nam robić na niej zmian


henry

Autor:  Kusto [ 23 marca 2013, 02:27 - sob ]
Tytuł:  Re: Wirus

polbart dobry wieczór , będzie Pan teraz usatysfakcjonowany
http://zapodaj.net/44fb5310a5a98.jpg.html
Z wyrazami Szacunku Karol

Autor:  polbart [ 23 marca 2013, 02:53 - sob ]
Tytuł:  Re: Wirus

Jasne, że jestem usatysfakcjonowany.
Nie mam ochoty rozmawiać z pszczołami jako ze chociażby Wielkanoc tuż, tuż a i aura pomaga.
Pozdrawiam,
polbart

Autor:  GÓRAL [ 25 marca 2013, 15:54 - pn ]
Tytuł:  Re: Wirus

Cordovan pisze:
Rodzinę przesiedlamy na węzę włącznie z jednoczesną wymianą matki na nową (unasiennioną). Plastry z przesiedlanej rodziny świadczące o zawirusowaniu rodziny wytapiamy nawet jeśli są dziewicze. :wink:


Bezpieczniej będzie - nowa matka na węzę a pszczoły na przetop z plastrami :haha: :haha: :haha:

Pozdrawiam
Przemek

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/