www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 08 kwietnia 2020, 06:23 - śr
api-inhalacje.pl FERENC FRANCISZEK KNIEJA Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
Post: 09 grudnia 2018, 14:28 - ndz 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 2430
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
Takie zielonkawe coś daje podobno między innymi wymieszanie wosku z dużą ilością propolisu. Kolejna sytuacja to gotowanie wosku w niewłaściwym naczyniu. Kiedyś u nas do wymiany na węzę początkujący pszczelarz przyniósł kilka kg takich ciemnozielonych. Węzy nie dostał, poszło na świeczki, wosk gotował w ocynkowanym naczyniu, zmienił gar na inny i problem się rozwiązał.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 grudnia 2018, 14:33 - ndz 
Ja topie w garnku emaliowanym ,nie chce mi sie isc do garazu bo bym zrobil fotke jaki fajny wosk mam w tym roku .topie i pozwalam by sie troche pogotowal ,pozniej cedze przez sitko ,wiadra nie przykrywam ,stygnie i pozniej zeskrobe osad ze spodu .tak robie .


Na górę
  
 
Post: 09 grudnia 2018, 14:41 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lipca 2016, 12:43 - czw
Posty: 612
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Konopiska
szymek1, Jak studziłem na szybko tzn. tylko wlewałem do naczynia, to raczej wosk był jednolity.
Do 20% ramek jest od Twoich rodzin.

Rob, wytapiane w sokowniku z nierdzewki.
twardośc wody w ujęciu 5,6 niem.

Wosk wytapiany po wycięciu wosku z ramek nożem.

To co na środku, to pęknięcie które powstało przy stygnięciu wosku. Ten matowy biały nalot, jest po przełamaniu wosku.

_________________
Pozdrawiam
Sławek
Moje psiaki: http://www.cavaliery.com


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 grudnia 2018, 14:48 - ndz 
slaw007, nic madrego Ci nie podpowiem ,w topieniu wosku nie mam duzego doswiadczenia ,przetop to jeszcze raz moze za szybko stygnol ?


Na górę
  
 
Post: 09 grudnia 2018, 14:55 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lipca 2016, 12:43 - czw
Posty: 612
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Konopiska
Tak jak pisałem po dobie wosk nadal był cieplejszy niż moja dłoń.
Wosk topiony w parze wodnej, bo to sokownik. Wosk nie ma bezpośredniego dostępu z gotującą się wodą.

Dlatego wrzuciłem na forum. Może ktoś, kto ma większe doświadczenie coś podpowie.

_________________
Pozdrawiam
Sławek
Moje psiaki: http://www.cavaliery.com


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 grudnia 2018, 15:40 - ndz 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 2430
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
Tu nie bardzo jest co podpowiadać (można rozbijać to oczywiście na atomy, tylko po co?). Wosk jak wosk, kręgi czasem pękają na środku co jest spowodowane szybkim stygnięciem od zewnątrz kręgu, wtedy na ściankach pęknięcia pojawia się taki białawy nalot (zapewne osadzająca się woda odparowuje i pozostawia ten nic nie znaczący nalocik). Na spodzie kręgu osadzają się zanieczyszczenia które trzeba jakimś skrobakiem wyczyścić i tyle. Wyczyszczony krąg wosku wymieniasz na węzę albo sam ją wylewasz jak masz sprzęt, nadmiar sprzedajesz w formie jaka ci pasuje. pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 grudnia 2018, 17:33 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 kwietnia 2011, 18:53 - ndz
Posty: 259
Lokalizacja: Dębica
Ule na jakich gospodaruję: WL stojak
slaw007 pisze:
Czy w tym szaro zielonym jest jeszcze wosk? Czy to już śmieć?


Znam to jeden producent węzy takie coś robi,gdybyś doprowadził wosk z tym czymś do 180stopni zaczyna ciemnieć.

_________________
Pszczelarz od 1984, aktualnie gospodaruję na 50 ulach


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 grudnia 2018, 17:47 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 6946
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
kupujecie pomarańcz byle taniej łudząc się że to 100% wosk pszczeli a później czarujecie przy wytapianiu że z tego wosk zajebisty będzie, proponuje wprowadzić obieg zamknięty wosku w pasiece robić z nim samodzielnie albo oddawać do przerobu zaufanym ludziom wtedy po pewnym czasie będzie "uszlachetniaczy" coraz mniej a węza i jakość wosku lepsza, no ale zapomniałem cena ma być najtaniej :roll: a i jak bywałem jeszcze u monopolisty naszego kochanego to widziałem jaki 'wosk" pszczelarze sprzedawali i co było wystawione, produkcja węzy to nie jest cudowny proces jak przemiana wody w wino

_________________
moja wina,moja wina, moja bardzo wielka wina...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 grudnia 2018, 18:05 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 lipca 2016, 12:43 - czw
Posty: 612
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Konopiska
kudlaty, tak się składa, że tej węzy w min 80% nie kupowałem. Jakbyś przeczytał mój post, to byś wiedział, że ten wosk dostałem z ramkami przy zakupie rodzin. 5 rodzin - trzech dostawców.

A wosk już zbieram. Osobno zbieram wosk i wytapiam z dzikiej zabudowy.
Niestety przy powiększaniu pasieki i braku suszu, to pewien problem.
Od dwóch sezonów kupowałem węzę od polecanych tu osób. Na trzeci sezon też mam zamówioną.

Niestety zdarzyło się, że musiałem w tym roku dokupić 2 kg węzy od Łysonia. Zresztą w czerwcu czy lipcu nikt mi nie zrobi węzy.

Na początku też nie wiedziałem ile węzy należy liczyć na zazimowaną rodzinę.

W tym roku wyszło mi 1,35kg odbudowanej węzy na zazimowaną rodzinę.
A Wy ile przeznaczacie węzy na rodzinę?

_________________
Pozdrawiam
Sławek
Moje psiaki: http://www.cavaliery.com


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 grudnia 2018, 18:44 - ndz 

Rejestracja: 16 lutego 2015, 21:59 - pn
Posty: 129
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Chojnice
Ladies and gentlemen podstawa to zawsze naczynia tzn: albo emaliowane albo kwasoodporne - sprawdziłem na własnej skórze. Następnie woda miękka. A co do dziwnego odbarwienia w miejscu pęknięcia : pękniecie może inaczej wyglądać od przecięcia. Trzeba by zciąć wierzchnią warstwę i zobaczyć co tam pod spodem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 grudnia 2018, 18:50 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 6946
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
slaw007 pisze:
kudlaty, tak się składa, że tej węzy w min 80% nie kupowałem. Jakbyś przeczytał mój post, to byś wiedział, że ten wosk dostałem z ramkami przy zakupie rodzin. 5 rodzin - trzech dostawców.

A wosk już zbieram. Osobno zbieram wosk i wytapiam z dzikiej zabudowy.
Niestety przy powiększaniu pasieki i braku suszu, to pewien problem.
Od dwóch sezonów kupowałem węzę od polecanych tu osób. Na trzeci sezon też mam zamówioną.

Niestety zdarzyło się, że musiałem w tym roku dokupić 2 kg węzy od Łysonia. Zresztą w czerwcu czy lipcu nikt mi nie zrobi węzy.

Na początku też nie wiedziałem ile węzy należy liczyć na zazimowaną rodzinę.


W tym roku wyszło mi 1,35kg odbudowanej węzy na zazimowaną rodzinę.
A Wy ile przeznaczacie węzy na rodzinę?

mylisz się i to bardzo czytałem, to ze nie kupiłeś jej osobiście nie znaczy że ktoś jej nie kupił zeby tylko było, skoro syf jest w obiegu to i w ulach prosta sprawa, kazdy kto sprzedaje trefny wosk dalej ma współudział w całym procederze bez różnicy czy pszczelarz czy chytry dorobkiewicz,
same ogłoszenia dają wiele do myślenia jak widzę że ktoś ma kilkaset kg wosku na stanie w sytuacji gdzie wosku na rynku brak to coś jest nie teges... handlarzy omijać szerokim łukiem bez różnicy czy handluje samochodami czy woskiem czy węzą ich interesuje nie jakość (podobnie jak większość klientów którzy chcą tanio) tylko tanio kupić i drogo sprzedać,
zamiast dawać coś o nazwie węza w kryzysowej sytuacji dać ramkę z drutem albo paskiem węzy niż ładować szajs do uli,
co do liczenia węzy to nauczony doświadczeniem staram się mieć tyle ile się tylko da a jak trafi się okazja kupić od jakiegoś znajomego co go znam faktycznie i wiem że wszystko ok to kupuje po cenie jaką powie bo wiem że za uczciwy towar należy się uczciwa zapłata,
omijając pośredników kupuje to co mi potrzebne

_________________
moja wina,moja wina, moja bardzo wielka wina...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 09 grudnia 2018, 18:57 - ndz 
kudlaty pisze:
co do liczenia węzy to nauczony doświadczeniem staram się mieć tyle ile się tylko da a jak trafi się okazja kupić od jakiegoś znajomego co go znam faktycznie i wiem że wszystko ok to kupuje po cenie jaką powie bo wiem że za uczciwy towar należy się uczciwa zapłata,
omijając pośredników kupuje to co mi potrzebne


:P

slaw007, ja nie licze ,mam weze w wiekszej ilosci i pakuje ile sie da,staram sie uciekac ze starymi ramkami ,topie je bez zalu .duzo ramek co wiosne mi wyjezdza w Polske dla tego potentatem woskowym nie zostane :wink:
Msm za mala pasieke by sie bawic w robienie sobie wezy ,sprzet kosztuje kupe kasy ,kiedy to sie zwroci ? Lo matko


Na górę
  
 
Post: 09 grudnia 2018, 19:42 - ndz 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 2430
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
szymek1, to bardziej kwestia czasu niż sprzętu. Tu na forum pokazywany był ostatnio prosty i tani sposób z wałkiem i prostą matrycą. Po za tym zdaje się, że masz smykałkę do różnych rzeczy może i prasę dałbyś radę zrobić we własnym zakresie, tylko pewnie doba musiałaby mieć z 8 godzin więcej. Ja na razie wymieniam wosk na węzę w związku i jest ok, bardzo ładnie ja ciągną, ale przyjdzie czas, że przejdę na obieg zamknięty.slaw007, Łysonia w sprawie węzy jednak sobie daruj, to już zdecydowanie lepiej zastosować propozycję Kudłatego z paskami. Odpowiednio silne rodziny elegancko zabudują takie ramki. a "syfy" na spodzie bryły wosku to normalna sprawa, im wolniej stygnie wosk tym dokładniej będzie oczyszczony.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 grudnia 2018, 09:13 - pn 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 3428
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Nadaje się do ponownego sklaro wania jeżeli się tak samo sklaruje to jakaś kicha.

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 grudnia 2018, 09:14 - pn 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 3428
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Dubel, proszę usunąć.

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 grudnia 2018, 16:19 - pn 

Rejestracja: 27 maja 2015, 17:49 - śr
Posty: 1227
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rudawa
Zielony syf do odskrobania i wywalenia (szkod nawet z tego świeczki robić), reszta wygląda ok, wyklaruj to jeszcze, niech wolno stygnie. Wprowadź obieg wosku swojego w pasiece.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 grudnia 2018, 18:59 - pn 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2268
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
slaw007, wosk ma kolor wosku to co pokazałeś na zdjeciu nie jest jednorodne i powinno być odrzucone. Nie ważne czy jest sknocone podczas klarowania czy też przez ,,dodatki", które nie powinny sie tam znależć. Nie oszukujmy się i nie róbmy niczego na siłę bo w końcowym efekcie ucierpią pszczoły .
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 grudnia 2018, 19:24 - pn 
slaw007 pisze:
Tak jak pisałem po dobie wosk nadal był cieplejszy niż moja dłoń.
Wosk topiony w parze wodnej, bo to sokownik. Wosk nie ma bezpośredniego dostępu z gotującą się wodą.

Dlatego wrzuciłem na forum. Może ktoś, kto ma większe doświadczenie coś podpowie.


Jeszcze raz do klarowania , może przyczyną być , że sokownika leciał do zimnego wiaderka, naczynia i szybko stygł. :?: Po drugim razie już będzie inny.Wstawię fotki , miałem podobny , ale z dodatkami cymes. A wosk od kolegi teścia , przeleżał ponad 25 lat w szafie. Nie wiedział co z tym zrobić , więc pomogłem w topieniu i klarowaniu .
Sądziłem ,że tyle lat temu nie było wosku ziemnego , ukraińskiej węzy , to nie oszukiwali , ale jednak myliłem się. Łój był dostępny i pewnie można było tak podnieść wagę wosku , który i tak było oddawany do skupu , a kupujący dostawał w zamian pachnącą wokiem węzę. :oops:


Na górę
  
 
Post: 11 grudnia 2018, 18:07 - wt 
slaw007, Sławek ,wsadz ten wosk do emaliowanego garnka ,niech się pogotuje z 10 min, zlej do wiadra i zobaczysz ,zaufaj mi ten jeden raz :wink:


Na górę
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

            baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji