FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
baner czasopisma Pasieka
Dzisiaj jest 23 stycznia 2021, 03:15 - sob
api-inhalacje.pl

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ] 
Autor Wiadomość
Post: 06 maja 2011, 13:07 - pt 
Witam.Mam 15 rodzin.Wkoło mojej pasieki rośnie bardzo dużo mleczy,jabłonek gruszek itp.Jak stoję przy ulach to pszczoły są aktywne na całych wylotach.A na mleczach pszczół nie ma od czasu do czasu jakąś tylko zauważę.Dlaczego?? Moim zdanie powinno być ich bardzo dużo na kwiatkach.A u was jak jest ??


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 06 maja 2011, 13:48 - pt 

Rejestracja: 23 czerwca 2009, 14:06 - wt
Posty: 27
Lokalizacja: Malbork
Może w niedalekiej okolicy masz na przykład rzepak, który jest można powiedzieć ciekawszym pożytkiem dla pszczól i na niego latają a mniszek omijają.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 06 maja 2011, 13:50 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 grudnia 2009, 18:21 - pt
Posty: 241
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kolego miodzio005, wg Demianowicza -1979 r. wydajność miodowa mniszka to 20 kg/ha. Natomiast Ostrowska i Żukowski - 1967 r. podają, że przy intensywnym kwitnieniu mniszka jego wydajność może dochodzić do 3 - 4 kg dziennie. Mniszek masowo kwitnie ok. 8 dni. Mniszek przy sprzyjającej pogodzie daje dużo pyłku i niewielką ilość nektaru. Jeżeli w tym czasie kwitną np. jabłonie, grusze, czereśnie lub rzepak to pszczoła słabo oblatuje mniszek. Pozdrawiam

_________________
Wacław Białogłowicz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 06 maja 2011, 14:10 - pt 
rzepaku nie ma u mnie wcale a na jabłoniach gruszach też pszczół nie widać :(


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 06 maja 2011, 16:39 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 grudnia 2009, 18:21 - pt
Posty: 241
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kolego miodzio005, mniszek do dobrego nektarowania musi mieć pogodę niemal upalną a po południu kwiaty zamykają się. Z własnego doświadczenia wiem, że jak u mnie razem z mniszkiem zakwita jawor to pszczoły idą na jawora pomimo, że obok kwitnie mniszek. Rodziny muszą być bardzo silne, ponadto nektar jest łatwiej dostępny dla mieszańców pszczoły długojęzyczkowej i kaukaskiej. Pozdrawiam

_________________
Wacław Białogłowicz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 06 maja 2011, 21:24 - pt 
mleczy mi całe podwórko narosło.A trawa jaka wielka chciałbym skosić ale szkoda mi mleczy.Poczekam aż się dmuchawce zrobią to wtedy skoszę. :leży_uśmiech:


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 06 maja 2011, 22:47 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lutego 2010, 16:16 - sob
Posty: 3881
Lokalizacja: Małopolska
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
a u mnie zwartego mniszka jest co roku tak z 50 ha w bezpośrednim sąsiedztwie uli.

_________________
Matki pszczele oraz odkłady Carnica Celle, AGT, Buckfast, Elgon z Pasieki Górskie Miody
http://www.gorskie-miody.pl/matki-pszczele/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 06 maja 2011, 23:19 - pt 
miodzio005 pisze:
A trawa jaka wielka chciałbym skosić ale szkoda mi mleczy.Poczekam aż się dmuchawce zrobią to wtedy skoszę.
też sobie tak tłumacze bo mi się kosić nie chce a później przy koszeniu będe "mięsem" rzucał :D całe szczęście że mam kose żyłkową to jakoś pójdzie


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 06 maja 2011, 23:50 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lutego 2011, 23:40 - śr
Posty: 1086
Lokalizacja: Chełm- lubelskie
u nas dziś zaczęło się ocieplać- 15 stopni- więc mam nadzieję, że i moje pszczółki też coś zaczną nosić z tych mleczy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 07 maja 2011, 11:46 - sob 

Rejestracja: 19 stycznia 2011, 15:09 - śr
Posty: 30
Lokalizacja: lubelskie
U mnie tez na mleczu, kwiatach jabloni nie widac zadnych pszczol.Wczoraj bylo cieplo ale dzisiaj pada od samego rana temperatura 4stopnie.Nie mam pojecia skad biora pozytek ,blisko pasieki nie ma innego pozytku moze cos lepszego maja w lesie.pozdrawiam stasio


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 07 maja 2011, 20:20 - sob 
pierwszy korpus prawie zasklepiony


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 07 maja 2011, 20:45 - sob 
Tomku ile miodu masz z takiej w pełni zasklepionej ramki półnadstawkowej w kg czy litrach wszystko jedno.? :oczko:


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 07 maja 2011, 21:15 - sob 

Rejestracja: 05 lutego 2009, 00:18 - czw
Posty: 138
Lokalizacja: pajęczno/poznań
a pewnie z 500 g


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 07 maja 2011, 21:19 - sob 
Też tak właśnie myślałem ale wolałem zapytać bo u mnie na ramce nadstawkowej 20 cm wysokości suszu jest ok 1 kg miodku. :oczko:


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 07 maja 2011, 21:21 - sob 
ramka wlkp zasklepiona od deski do deski ma okolu 2 kg miodu w sobie, moje ramki w miodni to 3/4 wlkp.
Szczerze bylem zdziwiony, bo trochę Zimno było ostatnich kilka dni - większość rodzin siedziało na 2 miodniach a niektóre tylko na jednej, dziś pomyślałem, by zerknąć do tych z jedna miodnia, czy im miejsca czasem nie brakuje, a tam wszystko zalane , a w rodzinach co miały 2 korpusy na miód - dolne już prawie zasklepione


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 07 maja 2011, 21:27 - sob 
Tomekmiodek pisze:
ramka wlkp zasklepiona od deski do deski ma okolu 2 kg miodu w sobie


Czyli co w ramce półnadstawkowej (skoro to połowa ramki wlkp) miałbyś 1 kg miodu? Bo o te pytam. Chyba muszę zważyć swoją ramkę nadstawkową jak zaleją całkiem i potem zważyć ją po wywirowaniu by ocenić dokładnie ile u mnie tego miodu z nadstawki będzie ale dałbym sobie prawie że łapki uciąć że ok 1 kg a z ramki wasko-wysokiej wz ok 2-2.20 kg. :oczko:


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 07 maja 2011, 22:36 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lutego 2011, 23:40 - śr
Posty: 1086
Lokalizacja: Chełm- lubelskie
Cordovan miałem napisać co i jak z tą rodzinką, ale niestety cały dzień padało i temp. max 7 stopni więc nie zaglądałem. jak jutro będzie padać to pojadę i wyciągnę podkarmiaczkę, ew. jak zobaczę pszczoły na ostatniej ramce przy zatworze to dorzucę ramkę z węzą. niestety w przyszłym tyg. nie będę mógł zajrzeć aż do piątku bo muszę wyjechać na parę dni. czy muszę zrobić jakieś zabiegi w ulu( warszawski poszerzany ) żeby móc pojechać z czystym sumieniem?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 07 maja 2011, 22:44 - sob 
Panie Tomku kiedy Pan dawał te nadstawki że już tyle miodku jest ?? Jak pan je pobudza do roboty jakim pokarmem ?


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 08 maja 2011, 13:41 - ndz 

Rejestracja: 19 stycznia 2011, 15:09 - śr
Posty: 30
Lokalizacja: lubelskie
Dzisiaj pogoda dopisuje. 12 na plusie. Pszczoły na kwiatach jabłoni a nie widać na mleczach. Pracują bardzo ładnie. Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08 maja 2011, 14:30 - ndz 
u mnie tak samo ładnie pracują , temperatura 18 stopni C


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 08 maja 2011, 15:13 - ndz 
Tutaj kilka zdjęć mleczy i moich pszczół na nich :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Na górę
  
 
Post: 11 lutego 2012, 21:12 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 marca 2010, 19:40 - ndz
Posty: 336
Lokalizacja: pow. Stalowa Wola
Oglądam te piękne fotki z kwitnących sadów, a wśród nich ule pełne pszczół i działa to bardzo krzepiąco w mroźny , zimowy wieczór. Ale przy okazji mam pytanie do kolegów, którzy mają pasieki w rejonach intensywnej uprawy sadów lub wywożących pszczoły w takie rejony.
Czy nie ma ryzyka zatrucia pszczół środkami chemicznymi? Zdarza mi się przejeżdżać na wiosnę przez tereny sadownicze w okolicach Góry Kalwarii czy Sandomierza, wszędzie widać pracujące opryskiwacze, a smród środków chemicznych czuć w samochodzie.
Piszę też o tym dlatego, że w ubiegłym roku znajomy sadownik z Zawichostu proponował mi,przywiezienie pszczół do swojego sadu, ale podziękowałem z obawy przed zatruciem pszczół albo skażeniem miodu środkami chemicznymi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2012, 19:37 - ndz 
mam znajomego (starszy pszczelarz 150 rodzin) co miał jedną pasiekę w sadach (kilkadziesiąt ha) przez kilka lat ,ale ostatnio stwierdził że pszczoły są coraz słabsze w wyniku stosowania coraz to większych ilości oprysków , pasiekę przewozi w inne miejsce jak tylko pogoda na to pozwoli


Na górę
  
 
Post: 12 lutego 2012, 21:48 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 października 2010, 11:20 - ndz
Posty: 392
Lokalizacja: Opole
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korpusowe
Dlatego ciekawym rozwiązaniem jest pasieka połozona na terenie ogrodów działkowych. W obecnych okolicznościach myślę że dojdzie to takiego kuriozum że w mieście lub na jego obrzeżach jest bezpiecznej niż na wsi albo na terenach typowo rolniczych (duże uprawy) Moje ule stoją na kilkudziesięciu h ogrodów. Nikt nie stosuje chemii albo prawie wcale. Rośnie wszystko od mniszka skończywszy na modrzewiu i świerku. Ilości pożytku nie są oszałamiające jednak mi udało się wywirować 30l/z rodziny w stacjonarnej pasiece w 2011. Nikomu nie przeszkadzamy (mamy wyznaczone miejsce i ogrodzone), jest ekologicznie dla pszczół, baza pożytkowa jest ogromna i jest blisko - mogę rowerkiem podskoczyć. Polecam te rozwiązanie pod rozwagę dla myślących o nowych miejscach pod pasiekę a także jako ciekawa alternatywa miejsca bez środków chemicznych. Oczywiscie na wiosnę mniszka, kwitnących drzew owocowych jest ogrom.

_________________
Człowiek wytwarza zło, jak pszczoła miód - William Golding


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 lutego 2012, 22:10 - ndz 

Rejestracja: 18 grudnia 2011, 08:52 - ndz
Posty: 1881
Lokalizacja: dolny slask
Ule na jakich gospodaruję: 360x210
Bartek.
moze w Opolu jest tak dobrze ze dzialkowcy nie pryskaja no drzewa i nie truja pszczol .Jezdzilem przez przez 20 lat na sady z pszczolami na zapylamie drzew obok byly male dzialki ,ludzie jak by mogli to by pryskali caly czas podtrowali pszczoly .sadownicy pszestrzegali terminu z opryskiem ,pryskali w nocy a jak mieli pryskac jakims srodkiem owadobujczym kazoli wyjezdzac juz z sadu ,widzisz nie jest wszedzie tak fajnie.
pozdrawiam .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 lutego 2012, 17:55 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 marca 2010, 19:40 - ndz
Posty: 336
Lokalizacja: pow. Stalowa Wola
Jest prośba do Kolegi Marko, który ma pasiekę w typowym okręgu sadowniczym jakim jest Łowicz i jego okolice, by zechciał się podzielić swoimi spostrzeżeniami z gospodarowania w terenie sadowniczym. Chodzi głównie o problem oprysków sadów i wpływu tej praktyki na pszczoły. Pozdrawiam serdecznie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Słoje 900   baner na stron                



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji