www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 20 listopada 2018, 12:57 - wt
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ] 
Autor Wiadomość
Post: 08 czerwca 2011, 07:36 - śr 

Rejestracja: 24 maja 2011, 17:51 - wt
Posty: 755
Lokalizacja: Niemcy
Ule na jakich gospodaruję: Dadant i WLKP
Zastanawia mnie problem odpowiedzialności pszczelarzy. Każdy chce mieć dobre pożytki, ale czy powinno się o nie starać za wszelką cenę?
Taka dla przykładu trojeść amerykańska, sok ma trujący, a jak gdzieś przeczytałem na stronie, trujące są również owady żerujące na roślinie.
Co z ptakami? czy nie będą się truły?

Co z roślinami agresywnymi, szybko i łatwo rozprzestrzeniającymi się?
Sam już nie raz spotkałem się z obcą rośliną żyjącą w naszym środowisku na naturalnym stanowisku, a nie na ogródku.
Wśród biologów taka beztroska nazywana jest potocznie mackdonaldyzacją przyrody.
W Australii radzą sobie z tym bez skrupułów niszcząc obce gatunki, a kary za sprowadzanie takich roślin i zwierząt są boleśnie wysokie.

Chciałbym, żeby na forum, rozmawiając o takich roślinach, pisano również o tych problemach i nie uciekano przed trudnymi tematami.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08 czerwca 2011, 12:09 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 października 2009, 09:27 - czw
Posty: 177
Lokalizacja: Strażów
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Brawo kolego poruszyłeś ciekawy temat - wprowadzanie obcych roślin to odpowiedz na zmieniajace sie warunki przyrodnicze, zanika rolnictwo coraz mniej jest chwastów, miedz łąk. Sam widze taką zmiane w swojej okolicy - nie wolno tylko popadać w przesade jak np wycinanie akacji, słyszałem o planach walki z nawłocią tylko jak chemicznie?? Chciałbym aby wypowiedział sie P Marek Pogorzelec lub kolega tadex161 jako nasi guru od roślin.
Jakby ktoś chciał nasiona niecierpka roylego lub lipy drobnolistnej - zapraszam na priv

_________________
Podrawiam
Arek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08 czerwca 2011, 14:45 - śr 
Ja bym tam nie siał takich dziadów wystarczy facelię


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 08 czerwca 2011, 14:49 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 października 2009, 09:27 - czw
Posty: 177
Lokalizacja: Strażów
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
hmmm dziadów co kolega miał na myśli?? Facelia,gryka wysiana w odpowiednim czasie zapełnia dziurę pożytkowa, ale nazywanie trojeści czy innych roślin dziadami to lekka przesada wg mnie

_________________
Podrawiam
Arek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08 czerwca 2011, 15:46 - śr 

Rejestracja: 24 maja 2011, 17:51 - wt
Posty: 755
Lokalizacja: Niemcy
Ule na jakich gospodaruję: Dadant i WLKP
O ile truje owady, a te trują inne zwierzęta, to roślina jest szkodliwa i jest dziadostwem i tyle. Są inne rośliny, równie pożytkujące, ale droższe w prowadzeniu, bo trzeba je częściej siać czy sadzić, to fakt.
Ja nie mam jakiś specjalnych obiekcji przeciwko akacji, bo ona się nie rozprzestrzenia sama, a jeśli już, to w minimalnym zakresie. Gorzej jest z czeremchą amerykańską, bo jest bardzo zaborcza (jak wszystko, co amerykańskie: norka i szop :)) i w zasadzie nie jest potrzebna, o tej porze jest mnóstwo innych ciekawszych i zadomowionych roślin.
Gdyby pszczelarze dostali paczkę różnych nasion całkowicie za darmo w postaci mieszanki do posiania na miedzach i łąkach, to taka akcja byłaby bardzo tania i pożyteczna dla środowiska, przy tych naszych monokulturach. Ja bym posiał.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08 czerwca 2011, 19:01 - śr 
Mieszko pisze:
Ja nie mam jakiś specjalnych obiekcji przeciwko akacji, bo ona się nie rozprzestrzenia sama,


oj rozprzestrzenia się ,rozprzestrzenia, ale to dobrze :rolf:


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 08 czerwca 2011, 19:41 - śr 

Rejestracja: 24 maja 2011, 17:51 - wt
Posty: 755
Lokalizacja: Niemcy
Ule na jakich gospodaruję: Dadant i WLKP
Jeśli się rozprzestrzenia, to nie sama ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08 czerwca 2011, 19:48 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 października 2009, 09:27 - czw
Posty: 177
Lokalizacja: Strażów
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
No nie pomagaja jej ptaszki :-) i dobrzy ludzie

_________________
Podrawiam
Arek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08 czerwca 2011, 19:58 - śr 

Rejestracja: 22 marca 2011, 10:20 - wt
Posty: 427
Lokalizacja: Ponidzie
A co z tego że trojeść ma trujący sok a owady ją zjadające tez są trujące - to jest najzwyklejsze zjawisko w świecie roślin i owadów 3/4 zielska i połowa robali jest toksyczna


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08 czerwca 2011, 20:27 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 4482
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
W takim razie mam pytanko z kąd sie wzieły ziemniaki tez niepochodza z naszego kontynentu wiec chyba trzeba je wyplenic a topinambór ,akacja moze ktos wymliczy jeszcze obce gatunki a moze jeszcze wyliczymy obcych ludzi z innych kontynentow tez sa niepotrzebni?


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k

Henry pamietaj nie kłóć się z idiotami bo sprowadzą cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08 czerwca 2011, 20:47 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
henry,
dużo widujesz tych ziemniaków w stanie dzikim, wypierających rodzime gatunki??
Bo o takim zjawisku tu mówimy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 08 czerwca 2011, 20:50 - śr 
dzikich buraków widywałem nie raz, ale ziemniaka żadnego (żart taki ) :rolf: :rolf:


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 09 czerwca 2011, 01:50 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 stycznia 2010, 22:00 - pn
Posty: 350
Lokalizacja: Podlasie
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Mieszko wydaje mi się że rozsiewanie Trojeści nie wyrządzi takich szkód w polskiej florze i faunie jakie są robione można powiedzieć świadomie w rolnictwie czy leśnictwie ,gdzie kosztem oprysku na jakiegoś szkodnika giną pożyteczne owady , płazy czy ptaki :bosie:, nie będę nawet wspominał o GMO czy zaprawkach do nasion .
Na trojeści raczej nie ma aż tylu żerujących owadów aby powodowały one jakieś masowe zatrucia ptactwa , jedynie czego jest na niej sporo to meszki z tym że teraz jej nie zaobserwowałem a dopiero na nasiennikach.

_________________
PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA NIE JE MIODU , PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA ŻUJE PSZCZOŁY


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 listopada 2011, 15:38 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 kwietnia 2010, 21:30 - śr
Posty: 822
Lokalizacja: radomsko
Ule na jakich gospodaruję: WP znadstawka 1/2 wlkp i wlkp
arkadiusz77, czy masz jeszcze nasiona tej lipy pozdrawiam

_________________
Matka natura uczy błogiej pokory ..... a mały człowiek może tylko obserwować co ona potrafi ....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 listopada 2011, 15:44 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 września 2011, 17:03 - pt
Posty: 275
Lokalizacja: czersk
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
nie wiem czy jest sens siania jakichś tam krzewów przecież to muszą być hektary zeby coś z tego dało :mniam miodek:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 listopada 2011, 15:46 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 września 2011, 17:03 - pt
Posty: 275
Lokalizacja: czersk
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Chyba ze dla jednego odkładu


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 listopada 2011, 20:01 - wt 
pawlo0710 pisze:
nie wiem czy jest sens siania jakichś tam krzewów przecież to muszą być hektary zeby coś z tego dało :mniam miodek:


ale jak rozłozysz to na 30 lat? To troche tego nasadzisz. Jest jeszcze druga strona medalu jak teren jest atrakcyjny na budowanie domów to lepiej sobie odpuscic tak za 20 lat trzeba będzie przenieśc pszczoły w inne miejsce.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 29 listopada 2011, 23:18 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 stycznia 2010, 22:00 - pn
Posty: 350
Lokalizacja: Podlasie
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
pawlo0710 pisze:
nie wiem czy jest sens siania jakichś tam krzewów przecież to muszą być hektary zeby coś z tego dało


To trzeba zasadzić i obsiać hektary :nonono:
Torbę z nasionami w garść i chodzisz po miedzach , obrzeżach lasów i nieużytkach - przez wiosnę i jesień na pewno ładnych parę hektarów obsadzisz ---- i tak co roku :oczko:

_________________
PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA NIE JE MIODU , PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA ŻUJE PSZCZOŁY


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 29 listopada 2011, 23:57 - wt 

Rejestracja: 25 sierpnia 2011, 21:29 - czw
Posty: 1053
Lokalizacja: Włodawa
Ule na jakich gospodaruję: WLKP 12r
MOżna też pogonić do roboty sąsiadów, zawsze się jakiś znajdzie na darmowe drzewka. Jedziesz do szkółki kupujesz za grosze kilkaset drzewek większość sadzisz ty sam, a po kilkanaście sztuk rozdajesz zawsze zachłannym i potrzebującym sąsiadom i robota robi się sama. Przyjemne z pożytecznym.

Na początku napaliłem się na rozprzestrzenianie nawłoci na moim terenie, ale raczej nie będę się w to bawił, jest jej kilka większych skupisk i już od kilku lat się nie poszerzają i może lepiej niech tak zostanie.

Bardziej nastawiam się na nasadzenia drzew: klony i lipy różnego rodzaju, no i trochę akacji, kilkadziesiąt drzewek. Ale z obcymi gatunkami to chyba nie będę szalał zajmę się tym co dobre bo Polskie, Europejskie :oczko:

_________________
Cezary256


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re:
Post: 20 grudnia 2011, 00:08 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 czerwca 2008, 10:35 - pn
Posty: 1868
Lokalizacja: Opolskie
Mieszko pisze:
(...)
Gdyby pszczelarze dostali paczkę różnych nasion całkowicie za darmo w postaci mieszanki do posiania na miedzach i łąkach, to taka akcja byłaby bardzo tania i pożyteczna dla środowiska, przy tych naszych monokulturach. Ja bym posiał.

Ja w niedzielę, w ramach popołudniowego spaceru z psami, po raz kolejny "wziąłem sprawy w swoje ręce" i w każde napotkane kretowisko (miedze, pobocza dróg polnych) wsiałem po kilkadziesiąt nasion przegorzanu trwałego i nostrzyku 2-letniego.
Przyjemne z pożytecznym.
Za rok jak rozmnoże większą ilość nasion, dla urozmaicenia dodam mikołajek płaskolistny, serdecznik pospolity i żmijowiec grecki.

_________________
Obrazek Staram się pisać poprawnie po polsku


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Re:
Post: 20 grudnia 2011, 00:17 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 grudnia 2009, 21:31 - śr
Posty: 538
Lokalizacja: opolskie
Ule na jakich gospodaruję: WZ Wlkp Froundenstein
krzysglo pisze:
Ja w niedzielę, w ramach popołudniowego spaceru z psami, po raz kolejny "wziąłem sprawy w swoje ręce" i w każde napotkane kretowisko (miedze, pobocza dróg polnych) wsiałem po kilkadziesiąt nasion przegorzanu trwałego i nostrzyku 2-letniego.
Przyjemne z pożytecznym.
Za rok jak rozmnoże większą ilość nasion, dla urozmaicenia dodam mikołajek płaskolistny, serdecznik pospolity i żmijowiec grecki.


Takich zachowań powinniśmy się od Krzysia uczyć.
Podziwiam jego wiedzę i zaangażowanie w temacie siania i sadzenia.
gdybyśmy wszyscy tyle siali i sadzili to nasze pszczoły nie wiedziały by z którego pożytku korzystać.
Pozdrawiam Cię Krzysiu
Asaf

_________________
Ewang. Jana 3;16


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 stycznia 2016, 23:38 - śr 

Rejestracja: 06 lipca 2015, 20:17 - pn
Posty: 4
Lokalizacja: Gorzów
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Gorzów
Ciekawy temat.

Rośliny inwazyjne to poważny problem. Jakiś czas temu pisałem w Pszczelarstwie o nawłociach. Dynamika ich inwazji jest nieporównywalnie większa od inwazji trojeści amerykańskiej, biolodzy biadolą, a urzędnicy mówią, że nie ma problemu z nawłocią.
Mówią, że nie ma problemu, bo koszty ustawowego zwalczania tej rośliny byłyby ogromne i głównie musiałyby je ponieść gminy i inne podmioty publiczne, a nie rolnicy.
Po sąsiedztwie mam pole (nieużytek), które jest koszone raz do roku (w czerwcu) nawłoć pomału się kończy. Gdyby pole było koszone 2 razy, nawłoć po 5 latach pewnie by się skończyła zupełnie. Świeże ziele nawłoci szkodzi przeżuwaczom, być może po przesuszeniu mniej albo wcale.

Nie sprzedaję roślin uznanych za inwazyjne (tych z załącznika do rozporządzenia Ministra Środowiska), chociaż inni to robią i nie słyszałem, żeby ktoś miał z tego powodu problemy.

Jest wiele roślin obcego pochodzenia, które nie wykazują inwazyjności, ale po jakimś czasie mogą się lepiej przystosować do warunków i może być z nimi problem. Jeśli siejemy je na swoim terenie, w pobliżu pasieki, w ogrodzie, nawet na polu uprawnym - to łatwiej nad tym zapanować.
Na terenach naturalnych (las, okolice strumieni, otulina obszarów chronionych) powinniśmy zachowywać się odpowiedzialnie i sadzić tylko rośliny rodzime.
Pozyskanie nasion niektórych gatunków jest bardzo trudne, pracochłonne i bolesne (patrz żmijowiec). Nikt nie produkuje tych nasion z użyciem sprzętu, bynajmniej nic o tym nie wiem. Chętnie bym kupił nasiona żmijowca zwyczajnego, miałem zapytania o tę roślinę z zagranicy. Tylko to by musiały być świeże nasiona.
Dużo naszych rodzimych gatunków powinno być wysiewanych jesienią, wysiane wiosną kiepsko kiełkują i tu jest przewaga gatunków obcych ze stref cieplejszych - facelia i ogórecznik zawsze wykiełkują.

Mam nadzieję, że mocno nie znudziłem ;)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 stycznia 2016, 19:31 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2829
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
marek_p pisze:
Mam nadzieję, że mocno nie znudziłem ;)


Po prostu napisałeś jak sprawa wygląda i jaki powinien być zdrowy stosunek do tego .
Jeszcze plus za odwagę .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 stycznia 2016, 21:27 - czw 

Rejestracja: 08 grudnia 2010, 11:44 - śr
Posty: 179
Lokalizacja: mazowiecki
Piszecie ze trojeść amerykańska jest trująca tak ale tylko sok. Mam parę krzaków tej rośliny i oczywiście szybko się rozmnaża ładnie kwitnie i ma miły zapach a na kwiatach muchy, trzmiele i pszczółki. To jak to jest roślina trująca a nektar nie?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 stycznia 2016, 21:32 - czw 

Rejestracja: 31 sierpnia 2007, 20:56 - pt
Posty: 786
Lokalizacja: Małopolska
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Podobnie jest też ze Złoto kapem pszczólki ładnie oblatują a jest trujacy.
Pozdrawiam;


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 stycznia 2016, 21:31 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2066
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Bardzo dużo roślin, w tym również nektarodajne, wykazuje trujące właściwości w całości lub tylko w niektórych swoich częściach, np:
tojad mocny, miłek wiosenny, bieluń, naparstnica, mak i wiele innych.
Nektary tych roślin nie są trujące, było by samobójstwem ze strony tych roślin aby zatruwać swoich zapylaczy.
Bywa też, że roślina trująca, a owoc jadalny i na odwrót.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 26 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji