www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 18 grudnia 2017, 13:37 - pn
Pasieka Ambrozja Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 20 ] 
Autor Wiadomość
Post: 30 sierpnia 2017, 06:25 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 czerwca 2012, 05:19 - ndz
Posty: 436
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Poniewaz zbliza sie czas zakarmiania wielu z nas zastanawia sie jakie dodatki dodac do syropu zeby nasze podopieczne dobrze i bez chorob przetrwały zime.
Ja dodaje wywar z kobylaka i wode utleniona na Nosemoze. Kobylak jest dosyc szeroko stosowany natomiast jesli chodzi o wode utleniona to czytałem opis doswiadczenia przeprowadzonego przez ktoras z pasiek zawodowych na Mazurach gdzie przez sezon dodawali niewielkie ilosci wody utlenionej do poideł i na jesieni pozbyli sie calkowicie Nosemy. Bylo to chyba opisane w Pasiece.
Co Wy dajecie?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 30 sierpnia 2017, 08:25 - śr 

Rejestracja: 25 września 2012, 15:47 - wt
Posty: 968
Lokalizacja: Łódż
Ule na jakich gospodaruję: wlk
Woda utleniona 1ml/l syropu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sierpnia 2017, 10:14 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3060
Lokalizacja: stare polichno
KAS-81
Roślinny preparat do zwalczania warozy i nosemozy .
Skład:
a/. pączki sosny - zbierane wiosną / obcinamy końcówki świeżych przyrostów długości do 4cm /
b/. piołun gorzki - zbierany w dwóch fazach / przed kwitnieniem i po - teraz /
Po wysuszeniu , przechowujemy w suchym i przewiewnym miejscu , nie dłużej niż 2 lata .
Wywar :
50g - pączki sosny ,
50g - piołun kończący wegetację ,
900g - piołun przed kwitnieniem ,
10 litrów wody .
Całość gotujemy na wolnym ogniu 2 - 3 godzin .
Odwar odstawiamy na 8 h w ciepłym miejscu , potem filtrujemy przez podwójną lub potrójną gazę .
Dozowanie :
30 -35g wywaru dolać do 1l syropu o stężeniu - 1,5kg cukru na 1lwody .
Po dokładnym wymieszaniu , karmimy pszczoły w ilości 0,5 - 1kg na jedną uliczkę pszczół , trzy do czterech razy - po ostatnim towarowym miodobraniu / najczęściej w połowie lipca / - można również przy podkarmianiu stymulującym i karmieniu zimowym /.
Wiosną podajemy stymulującymi dozami po 150 - 200g.
KAS-81 przyśpiesza rozwój pszczelich rodzin i zwalcza wszystkie stadia rozwoju warrozy .
Preparat można podawać z ciastem dodając do 1kg ciasta 50g odwaru .
Można wzbogacać wywarem z innych ziół .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sierpnia 2017, 11:13 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 stycznia 2010, 23:15 - czw
Posty: 1156
Lokalizacja: Tczew ---- GPS N: 54° 5' 33" E: 18° 47' 18"
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski leżak kombinowany
ZIOŁA DLA PSZCZÓŁ
HERBATKA SKLENARA

Do stosowania przy podkarmianiu wiosennym i jesiennym w syropie cukrowym. Taki syrop jest chętnie pobierany przez pszczoły. Poprawia warunki zimowli i zdrowotność pszczół. Zapobiega biegunce i nosemozie. Napar z ziół stosuje się zamiast czystej wody, do wykonania syropu cukrowego, do podkarmiania pszczół do zimowli. Sam syrop cukrowy, bez naparu z ziół nie zawiera w sobie żadnych mikroelementów czy substancji mineralnych. Wykonanie syropu z naparu z ziół, dostarcza biopierwiastki do organizmu pszczół. Wybitnie poprawia ich kondycję. Znany austriacki hodowca pszczół Guido Sklenar opracował ten zestaw i stosował go, karmiąc swoje rodziny pszczele z bardzo dobrym wynikiem.

SKŁAD MIESZANKI

1. Arlemisia - Bylica - 5 gram
2. Mentla - Mięta - 5 gram
3. Melissa oficinalis - Melisa lekarska - 5 gram
4. Achillca millefolium - Krwawnik pospolity - 5 gram
5. Matricaria chamomilia - Rumianek pospolity - 5 gram
6, Utrica dicica - Pokrzywa pospolita - 5 gram
7, Tanacetum - Wrotycz - 5 gram
8. Cartex guercus - Kora Dębu - 5 gram
9. Radix hydrolapathi - Kobylak - 5 gram
10. Pinis sylrestries - Pączki sosny /odrosty/ - 5 gram
11. Herba abrinthii - Ziele piołunu - 5 gram
12. Skórka pomarańcza - 5 gram
13. Kwiat lipy - 5 gram

SPOSÓB UŻYCIA

Wszystkie składniki ziół mieszamy razem. Taki zestaw ziół wystarcza na 25 litrów czystej wody. Wszystkie zmieszane zioła wsypujemy do czystej wody, doprowadzamy do wrzenia wody wraz z ziołami. Zostawiamy pod przykryciem 30 minut. Następnie przecedzić wywar i dodać cukier, mieszać do rozpuszczenia się cukru w naparze ziołowym. Ostudzić syrop do temperatury 30 – 35 stopni i można podawać pszczołom.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sierpnia 2017, 11:26 - czw 

Rejestracja: 23 lutego 2014, 18:04 - ndz
Posty: 280
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Władysławów
Podaje sie to jednorazowo czy do każdej porcji zakarmiającej?

_________________
Robiąc byle co stajesz się byle kim.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sierpnia 2017, 12:52 - czw 

Rejestracja: 30 sierpnia 2011, 08:22 - wt
Posty: 239
Lokalizacja: Sufczyna
A co myslicie o dodaniu soku z karczocha


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 sierpnia 2017, 21:18 - czw 

Rejestracja: 30 stycznia 2016, 19:17 - sob
Posty: 644
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok. Łukowa
Moim zdaniem pokarm na zimę ma być czyściutki = same cukry- dodatki niepotrzebnie wypełniają jelito.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 września 2017, 02:05 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3611
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
Kosut pisze:
Moim zdaniem pokarm na zimę ma być czyściutki = same cukry- dodatki niepotrzebnie wypełniają jelito.


ja mam pszczoły niedługo ,nigdy nic nie dodawałem ani jesienią ani wiosną .wychodzę z założenia że leczyć trzeba chorych .zdrowe są to ok . myślę że takie dodawanie to bardziej działa na psychikę pszczelarza niż na same pszczoły .pszczoły sobie potrafią świetnie radzić ,pszczelarz ma jedynie minimalnie im pomóc .czyste ramki ,dużo węzy i dbać o pokarm .resztę zostawiam im .takie jest moje skromne zdanie :P

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 września 2017, 06:04 - sob 

Rejestracja: 28 lutego 2010, 19:12 - ndz
Posty: 329
Lokalizacja: Warszawa
ja mam pszczoły niedługo ,nigdy nic nie dodawałem ani jesienią ani wiosną .wychodzę z założenia że leczyć trzeba chorych .zdrowe są to ok . myślę że takie dodawanie to bardziej działa na psychikę pszczelarza niż na same pszczoły .pszczoły sobie potrafią świetnie radzić ,pszczelarz ma jedynie minimalnie im pomóc .czyste ramki ,dużo węzy i dbać o pokarm .resztę zostawiam im .takie jest moje skromne zdanie :P[/quote]

pisiorek, ty masz całkowitą rację że pszczoły świetnie sobie radzą zbierają to co dla nich najlepsze ale tylko nieliczne mogą przekonać ich opiekuna żeby nie odbierał im pyłku miodu czy innych skarbów ,które z wielkim trudem gromadzą :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 września 2017, 08:48 - ndz 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3060
Lokalizacja: stare polichno
mirek54 pisze:
wychodzę z założenia że leczyć trzeba chorych .zdrowe są to ok

Zdrowych pszczół w pasiekach już nie ma . Nie leczone , na ogół przeżywają zaledwie trzy lata . Mimo stosowanych leków , warroza rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie i pszczelarz walczy z nią - jak Don Kichot z Lamanchy walczył z wiatrakami . Nie wszyscy zdają sobie sprawę , że ten drobny pajęczak jest powodem szeregu innych chorób z nim związanych .
W związku z tym , staramy się z nim walczyć na wszelkie sposoby . Dostaliśmy do ręki dość skuteczną broń w postaci ciężkiej chemii . Nasączamy truciznami listewki , paski - umieszczamy je na coraz dłuższy czas w ulach , polewamy pszczoły i odymiamy aż do skutku . Nie zdajemy sobie sprawę , że broń którą używamy , jest bronią obusieczną . To ona w niewłaściwych rękach powoduje mutacje osobników , zatruwa środowisko ulowe wraz z żyjącymi w nim lokatorami i wszystkich tych , którzy korzystają z ich produktów .
Dlatego każda inna alternatywa - nawet ta , która wydaje się niektórym , że działa tylko na psychikę pszczelarza , jest godna zastanowienia .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 września 2017, 11:56 - ndz 

Rejestracja: 10 maja 2016, 16:07 - wt
Posty: 179
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Beskidy
pisiorek pisze:

ja mam pszczoły niedługo ,nigdy nic nie dodawałem ani jesienią ani wiosną .wychodzę z założenia że leczyć trzeba chorych .zdrowe są to ok . myślę że takie dodawanie to bardziej działa na psychikę pszczelarza niż na same pszczoły .pszczoły sobie potrafią świetnie radzić ,pszczelarz ma jedynie minimalnie im pomóc .czyste ramki ,dużo węzy i dbać o pokarm .resztę zostawiam im .takie jest moje skromne zdanie :P


A tu pisiorku nie masz racji. Dawanie samego cukru (syropu) jest wygodne, ale jednak miód, chociaż nie jest skarbnicą witamin czy minerałów, to jednak co nieco zawiera. Pszczelarz im to w większości zabiera. I co dostają w zamian? Same, sterylne węglowodany. To mniej więcej tak jakbyś Ty odżywiaj się tylko eklerami. Ja odkładom i rodzinkom "na rozczerwienie" dodaję syrop z wyciągiem z pokrzywy. I powiem tak - wystarczy rzut oka w ul, by widzieć, że pszczoły po tym specyfiku są o niebo silniejsze niż na samym cukrze. Pozatem chyba im to smakuje, bo wciągąją wszystko razem ze szkłem. Nie, nie żadnego głodu nie mają, żelazny zapas nigdy nie ruszany.
Zgodzę się z twierdzeniem, że na ostateczne zakarmianie zimowe to już syrop bez żadnych dodatków, bo rzeczywiście można tu przedobrzyć i wyrządzić podopiecznym niedźwiedzią przysługę. Jednak wcześniej, w czasie sezonu schaboszczak pszczółkom należy się jak psu buda.

Pozdrawiam "na bogato" Beeskit


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 września 2017, 14:38 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3611
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
Beeskit, jestem w kontakcie z pszczelarzem .nigdy nic nie dodaje do syropu ,od 9 sezonow nie osypala mu sie zadna rodzina ,pszczoly nie choruja .gdy go zapytalem czy mial problemy kiedys z nosema ? Usmiechnol sie tylko i zapytal lakonicznie ,nosema ? A co to takiego jest ? :)

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 03 września 2017, 15:25 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3611
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
paraglider pisze:
mirek54 pisze:
wychodzę z założenia że leczyć trzeba chorych .zdrowe są to ok

Zdrowych pszczół w pasiekach już nie ma . Nie leczone , na ogół przeżywają zaledwie trzy lata . Mimo stosowanych leków , warroza rozprzestrzenia się w zastraszającym tempie i pszczelarz walczy z nią - jak Don Kichot z Lamanchy walczył z wiatrakami . Nie wszyscy zdają sobie sprawę , że ten drobny pajęczak jest powodem szeregu innych chorób z nim związanych .


paraglider, Dziadeczku Kochany :wink: troche sie zamotales z tym kopiowaniem :P

Nawet nie wiem czy pszczoly wytrzymaja 3 lata ? W 1-szym roku jest ok i nawet przezimuja bez wiekszych problemow .w 2-gim jest juz takie namnozenia warrozy ze przelom lipca / sierpnia jest juz zamarly czerw ,po 4 warrozy na larwie ,rodzina slabnie z dnia na dzien ,po zakarmieniu na zime zostaje garstka pszczol z matka .przy probie leczenia ambrozolem pszczoly siesamowicie cierpia ,szumia nie wiedza co ze soba zrobic ,piecze je to bardzo maja mnustwo dziur w ciele .straszny widok,wiem o czym pisze widzialem to na wlasne oczy musialem spalic 5 rodzin kidys .kolega tak o nie dbal :pala:

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 września 2017, 09:37 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3060
Lokalizacja: stare polichno
Gdybyś brał udział w programie międzynarodowym " SmartBees " / pszczoły bez leczenia - a minęło od jego wdrożenia już trzy latka / , przekonałbyś się , że taki armagedon jaki opisujesz nie koniecznie musi zaistnieć . Mój kolega bierze udział w tym programie a ja mu serdecznie kibicuję . Fakt , że w drugim roku eksperymentu z 25-ciopniowej pasieki wypadło mu aż osiem rodzin . Po przeprowadzeniu ostrej selekcji matek z własnej pasieki , ostatnią zimę przeżyły wszystkie i nie uświadczysz wizualnie na pszczole ani jednego pasożyta . Sam prowadzę eksperymentalnie w snozowym ulu trapezowym / chyba już ósmy rok / jedną rodzinę bez chemii i kwasów . Stosuję tylko stare przepisy preparatów roślinnych . Jak do tej pory ma się lepiej od tych leczonych kwasami , które rzekomo "przysparzają pszczołom niesamowite cierpienia ". Pisiorku - ten Ambrozol z nieprzekraczającą dawką kwasu szczawiowego da się pić !!! - sam próbowałem i wcale nie piecze w gardle a pszczoły w ciele mają dziury po warrozie a nie po kwasie . Po za tym Ambrozol nie jest tam jakąś samoróbką wymyśloną przez polskich pszczelarzy . To nic innego jak zdobyta z trudem receptura niemieckiego leku BienenWohl , czy BVHC nazwana przez nas Ambrozolem . Moje pszczółki już od ćwierć wieku jadą na kwasach i przez ten okres nie straciłem ani jednej rodziny . Wystarczy tylko poznać arkana tej sztuki .
Apropos kopiowania : Uczyłem kiedyś dzieci nie tylko szybkiego czytania , pięknego pisania , ale przede wszystkim sztuki zapamiętywania . Nie mam pamięci absolutnej , mimo tego - nawet teraz jeszcze jestem w stanie raz przeczytany twój tekst na forum zapamiętać i po miesiącu powtórzyć "z głowy " - nie opuszczając żadnego wyrazu . Wiem - to jest sztuka - jak sztuką jest leczenie pszczół kwasami tak , by im nie zaszkodzić .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 września 2017, 17:08 - pn 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1503
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Kiedyś pszczelarze -bartnicy podbierali miód pszczołom, dzisiaj się ogałaca pień do ostatniej kropli. Niedostatek produktu naturalnego próbuje się zastąpić cudownymi, zbawiennymi miksturami ziołowymi wymyślonymi przez człowieka. Takie działania nie przynoszą pożądanych, pozytywnych efektów dla pszczół. Pozytywnym efektem takich działań jest lepsze samopoczucie pszczelarza. Pszczoła jest stworzeniem , które podporządkowało sobie cały świat , jest najlepszą zielarką i wystarczy pozwolić jej żyć w przyjaznym środowisku . To tylko tyle i aż tyle.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 04 września 2017, 20:12 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2074
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
paraglider pisze:
nie uświadczysz wizualnie na pszczole ani jednego pasożyta .

Powiem tylko tyle, można się zdziwić i to bardzo po zastosowaniu na prawdę działającego środka :|

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 września 2017, 09:15 - wt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3060
Lokalizacja: stare polichno
andrzejkowalski100 pisze:
Pszczoła jest stworzeniem , które podporządkowało sobie cały świat , jest najlepszą zielarką

Pszczoła jest stworzeniem , które potrafi się przystosować do każdego - również najbardziej niesprzyjającego środowiska a nawet "współżyć z warrozą" ograniczając samodzielnie jej populację w ulu pod warunkiem , że pszczelarz jej w tym nie będzie przeszkadzał . Tak , "pszczoła jest najlepszą zielarką" - dlatego też od niej powinniśmy się zacząć uczyć zielarstwa , bo jest to dziedzina wiedzy współcześnie niedoceniana , dająca nieograniczone możliwości pozyskiwania naturalnych leków nie tylko dla pszczół , ale również i dla nas .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 września 2017, 11:01 - wt 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1503
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
paraglider pisze:
Pszczoła jest stworzeniem , które potrafi się przystosować do każdego - również najbardziej niesprzyjającego środowiska a nawet "współżyć z warrozą" ograniczając samodzielnie jej populację w ulu pod warunkiem , że pszczelarz jej w tym nie będzie przeszkadzał .


I z takim twierdzeniem się nie zgadzam. Zjawisko masowego ginięcia pszczół, które zostało przez ludzi zaobserwowane nie zostało zatrzymane i opanowane . Mam świadomość ,że proces ten się nasila i taka tendencja będzie się utrzymywać. Z roku na rok coraz więcej pestycydów ,nawozów ,mechanizacji. Zadanie pszczelarza to utrzymanie pszczół przy życiu bo samodzielnie w środowisku, które im zafundował człowiek żyć nie potrafią.
I na koniec, zastanawiam się jak to jest i dlaczego ? Tyle opinii ilu pszczelarzy jak taka rozbieżność służy pszczole a tym samym człowiekowi .
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 września 2017, 11:31 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 08:34 - śr
Posty: 3611
Lokalizacja: Malopolska
Ule na jakich gospodaruję: wiel/pol korpusowe
Miejscowość z jakiej piszesz: okolice ojcowa
andrzejkowalski100, Nie odbieraj mojego wpisu jako złośliwy bo taki nie jest :? generalnie ja nie zaobserwowałem żadnego masowego ginięcia pszczół. Wręcz przeciwnie u mnie tych pszczół masowo mi przybywa :mrgreen: Naprawdę nie wiem co jest grane :roll:

_________________
pszczółki są fajne pszczółki lubić trzeba, kto lubi pszczółki pójdzie do nieba :-)
pazdrawiam ,Grześ.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 września 2017, 12:04 - wt 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1503
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
pisiorek, musisz spoglądać przez pryzmat nie tylko swojego podwórka. Sprawa ma szeroki zakres.
To co obserwujesz w swojej pasiece na dzień dzisiejszy jest wynikiem Twojej pracy i jak dbasz tak masz . Ja też radzę sobie generalnie ale nie zmienia to faktu ,że środowisko, bioróżnorodność ulega degradacji na świecie i żadne zmyślne mieszanki ziół nie odwrócą tego zjawiska.
Pozdrawiam :pl:
Warto odświeżyć info. np. https://www.youtube.com/watch?v=haSVMDzZN0U


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 20 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji