www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 25 kwietnia 2018, 15:15 - śr
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 147 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
Post: 17 lutego 2018, 10:45 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 grudnia 2010, 22:05 - sob
Posty: 2786
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
A może ten problem/spór rozwiaze pytanie :
w jakich warunkach pszczoły zakładają mateczniki i je pielęgnuja w obecności matki nasza rola sprowadza się do kreowania tych warunków.

_________________
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 lutego 2018, 11:41 - sob 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3322
Lokalizacja: stare polichno
Nie ma tu żadnego sporu . Pszczoły odciągają mateczniki tylko wtedy , kiedy odczuwają niedobór substancji matecznej , czyli sieroctwo . Można taką sytuację stworzyć przez zabranie matki / jak w typowym starterze / , lub ograniczenie bezpośredniego kontaktu z matką / oddzielenie młodych pszczół od matki ramkami z krytym czerwiem / jak na filmie / , albo kondygnacjami z miodem / hodowla w najwyższej kondygnacji / .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 lutego 2018, 11:48 - sob 

Rejestracja: 14 stycznia 2011, 11:35 - pt
Posty: 464
Lokalizacja: płońsk
polbart pisze:
W ulach jednościennych w takich warunkach jakie były, hodowla matek pszczelich idzie 5 razy lepiej aniżeli w ocieplanych, styropianowych czy poliuretanowych.
Bardzo proszę o uzasadnienie tego stwierdzenia.

_________________
godzięba


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 lutego 2018, 15:55 - sob 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1361
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
Godziemba pisze:
polbart pisze:
W ulach jednościennych w takich warunkach jakie były, hodowla matek pszczelich idzie 5 razy lepiej aniżeli w ocieplanych, styropianowych czy poliuretanowych.
Bardzo proszę o uzasadnienie tego stwierdzenia.

Nie ma uzasadnienia , logicznie myśląc im lepsze warunki cieplne , tym lepsze matki , dlatego startery są dobrze ocieplone .Przy zmiennych warunkach cieplnych ,matki wychodzą mniejsze i mniej wydajne i szybko, przy takiej matce, dochodzi do cichej wymiany.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 lutego 2018, 19:43 - sob 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5788
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
No właśnie, najlepsze warunki cieplne są na przedwiośniu i wczesną wiosną w ulach jednościennych.
W moich ulach z deski 25 mm mają i tak jeszcze "za zimno". :D
Lepsza jest stosowana prawie na całym świecie deska 19 mm.
Najważniejszy dla pszczół okres to koniec lutego do początku maja.
Czym cieńsza deska tym mają cieplej, czym grubsza tym zimniej.
Poczytajcie na stronie inż. Ćermaka jakie zrobił doświadczenie i co się działo z wiosennym rozwojem rodzin pszczelich zazimowanych w ulach z płyty pilśniowej w stosunku do rodzin w ulach jednościennych.

Dla tych, którzy jeszcze się nie kapnęli, podaję odpowiedź.

S Ł O Ń C E

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 lutego 2018, 20:19 - sob 

Rejestracja: 14 stycznia 2011, 11:35 - pt
Posty: 464
Lokalizacja: płońsk
polbart pisze:
Dla tych, którzy jeszcze się nie kapnęli, podaję odpowiedź.

S Ł O Ń C E
Dla tych którzy liczą na słońce.Średnia dni słonecznych dla Warszawy:luty-1,5 dnia;marzec- 3,7;kwiecień- 6,2;maj- 6,5.

_________________
godzięba


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 lutego 2018, 20:20 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 4260
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
polbart pisze:
No właśnie, najlepsze warunki cieplne są na przedwiośniu i wczesną wiosną w ulach jednościennych.
W moich ulach z deski 25 mm mają i tak jeszcze "za zimno". :D
Lepsza jest stosowana prawie na całym świecie deska 19 mm.
Najważniejszy dla pszczół okres to koniec lutego do początku maja.
Czym cieńsza deska tym mają cieplej, czym grubsza tym zimniej.
Poczytajcie na stronie inż. Ćermaka jakie zrobił doświadczenie i co się działo z wiosennym rozwojem rodzin pszczelich zazimowanych w ulach z płyty pilśniowej w stosunku do rodzin w ulach jednościennych.

Dla tych, którzy jeszcze się nie kapnęli, podaję odpowiedź.

S Ł O Ń C E



Leszku własnie mam po angielsku 20mm i jest gitara a testowałem ze sklejki 10mm i jest jeszcze lepiej ,ale za chwile poleci lawina hehe


henry

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 lutego 2018, 21:09 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 listopada 2009, 17:07 - pn
Posty: 1757
Lokalizacja: Srodek / Niemiec
Ule na jakich gospodaruję: weza*350/200
Czesc
Zaczniemy tak...duzo pszczelarzy wierzy ze dobra isolacja ula zmniejszy zurzcie pokarmu.
1-dna ramka izoluje tyle co 20 cm gruby mur.
Dobra izolacja doprowadzi do szybszegorozwoju i jest dobra dla slabych rodzin.Wiosna sa mrozne noce,znow za duzo izolacji dziala negatywnie na rodzine.Zimno bedzie zmagazynowane w ulu.W dzien rodzina bedzie tracic swoje cieplo ..zurzyje duzo pokarmu..w poruwnaniu do ula z cienka isolacja.((((slonce)))
Uwaga........czytac uwaznie :pala:
Ale wazniejsze od zewnetrznej izolacji jest utrata ciepla z zewnetrznej powierzchni klebu pszczelego. I tak jak juz trabie od lat (przeciag zabija pszczole)...nie uzywa sie zadnych gornych otworow w korpusach (pajaczkow it podobne)Pszczoly cyrkuluja (mieszaja same powietrze...(one nie robia tym przeciagu)W ten sposob rowniez zamykaja dostep wilgoci.
My sami doprowadzamy do przeciagow wystarczy ze pouzna jesienia podniesiemy korpus rozrywajac oslone propolisowa ,pszczoly nie maja juz czasu tego naprawic propolisem . nara
(napisac cos o wilgoci w ulu????)

_________________
http://www.buckfast-zucht.de/index.php?seite=shop


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 lutego 2018, 22:42 - sob 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1361
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
henry650 pisze:
własnie mam po angielsku 20mm i jest gitara a testowałem ze sklejki 10mm i jest jeszcze lepiej ,ale za chwile poleci lawina hehe
henry

Jak śnieg po pas leży do połowy maja , to i ocieplenia nie potrzeba :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 lutego 2018, 23:33 - sob 

Rejestracja: 11 stycznia 2010, 00:33 - pn
Posty: 2029
Lokalizacja: Śląsk...ale Dolny ;)
henry650 pisze:
Leszku własnie mam po angielsku 20mm i jest gitara a testowałem ze sklejki 10mm i jest jeszcze lepiej ,ale za chwile poleci lawina hehe

henry650, kilka lat temu zimowałem kilka rodzin w praktycznie skrzyniach zrobionych z półproduktu do wyrobu paneli podłogowych o grubości około 6-7 mm. Przezimowały bezproblemowo i świetnie się rozwijały, przed rzepakiem przeniesione do normalnych uli. Materiał megatani ale niestety jednorazówka wytrzymująca góra rok, strasznie puchnie od wilgoci, za to dobry na wszelkiego rodzaju skrzynki, rojnice itp. Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 lutego 2018, 01:07 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 listopada 2009, 17:07 - pn
Posty: 1757
Lokalizacja: Srodek / Niemiec
Ule na jakich gospodaruję: weza*350/200
Czesc
Patrze pogode nastepny caly tydzien u mnie do minus 8 w nocy w dzien minus 4.jUTRO ZROBIE 2 FOTKI Z GORY POD DASZKEM I ZDOLU POD RAMKAMI CO ROBIA PSZCZOLY W STYROPIANIE

Trzeba wybrac izolacje posrednia NAJBARDZIEJ pasujaca do naszych zmieniajacych sie warunkow klimatycznych na CORAZ wilgotniejsze z roku na rok...Ta lepsza do dojrzewania miodu.Ta ktora zapewni najlatwiejsza zimowle pszczola.Ta ktora ochroni przed wyziebieniem lub przegrzaniem sloncem . Z moich obserwacji dlugoletnich wynika ze to styropian 5cm stojacy na stojaku na wolnym powietrzu gdzie slonce bije na sciany .
===============================================
[quote="polbart"]No właśnie, najlepsze warunki cieplne są na przedwiośniu i wczesną wiosną w ulach jednościennych.(NIEPRAWDA -O JAKICH MATERIALACH IZOLACYJNYCH MOWA)
W moich ulach z deski 25 mm mają i tak jeszcze "za zimno". :D (DESKA PRZEWODZI CIEPLO POBIERA WILGOC Z POWIETRZA)
Lepsza jest stosowana prawie na całym świecie deska 19 mm.(BO TANIA I STANDARDOWA)
Najważniejszy dla pszczół okres to koniec lutego do początku maja.(WAZNY JEST CALY ROK...)
Czym cieńsza deska tym mają cieplej, (TYLKO JAK SLONCE SWIECI) czym grubsza tym zimniej.(BO ZA WOLNO PRZEWODZI CIEPLO ZE SLONCA DO SRODKA ULA)
Poczytajcie na stronie inż. Ćermaka jakie zrobił doświadczenie i co się działo z wiosennym rozwojem rodzin pszczelich zazimowanych w ulach z płyty pilśniowej w stosunku do rodzin w ulach jednościennych.
(ZALEZY OD TEMPERATUR ZEWNETRZNYCH SIL RODZIN RASY I WILGOTNOSCI POWIETRZA DOSWIADCZENIA BEDA CO ROKU INNE)

Dla tych, którzy jeszcze się nie kapnęli, podaję odpowiedź.

S Ł O Ń C E[/quot
===========================================
=========================================
POZ D
PSZCZOLA PRZEZYJE ALE CO TO ZA ZYCIE ......................................

_________________
http://www.buckfast-zucht.de/index.php?seite=shop


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 lutego 2018, 13:35 - ndz 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3322
Lokalizacja: stare polichno
Okres w którym rozpoczynam hodowlę matek dla siebie , to początek maja . Rodziny pszczele w tym czasie znajdują się w pełni rozwoju a pożytki nektaru i pyłku są zawsze zadowalające . Do momentu wygryzania się młodych matek / okres tuż po zimnych ogrodnikach / robię wszystko by rodziny nie weszły w nastrój rojowy . Matki wygryzają się w rodzinach produkcyjnych , po zrobieniu odkładu ze starą matką . Rodziny produkcyjne z młodymi matkami w tym sezonie już się nie roją . Hoduję matki metodą Cloake-Boarda .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2018, 21:39 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 1883
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Wpływem słońca no rozwój rodzin pszczelich w praktyce zajmował się znany pszczelarz ps. "Sabard". Opracował nawet ul specjalnie przystosowany do wykorzystania walorów słońca i całą swoją pasiekę prowadzi w takim właśnie ulu.
O tym ulu oraz wielu wielu innych obserwacjach i przemyśleniach można poczytać na Jego stronie: http://pszczelarz.c0.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=10:wstp&catid=9:wstp&Itemid=13

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2018, 22:21 - czw 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1361
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
JM pisze:
Wpływem słońca no rozwój rodzin pszczelich w praktyce zajmował się znany pszczelarz ps. "Sabard". Opracował nawet ul specjalnie przystosowany do wykorzystania walorów słońca i całą swoją pasiekę prowadzi w takim właśnie ulu.
O tym ulu oraz wielu wielu innych obserwacjach i przemyśleniach można poczytać na Jego stronie: http://pszczelarz.c0.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=10:wstp&catid=9:wstp&Itemid=13

Jak słońce jest tak zbawienne , to może następnym etapem będą panele słoneczne na ulach .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 lutego 2018, 10:55 - sob 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3322
Lokalizacja: stare polichno
Wychów matek metodą Cloka w Kanadzie :
https://www.youtube.com/watch?v=mX7W0rkR9oA


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 lutego 2018, 11:04 - sob 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3322
Lokalizacja: stare polichno
Według tego schematu mam obudowane wszystkie kraty odgrodowe z których korzystam na co dzień :
https://www.youtube.com/watch?v=1qBxjHHXlyU
- daje mi to możliwość rozpoczęcia hodowli matek bez dodatkowych przygotowań w każdym wybranym ulu w dowolnym czasie .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 lutego 2018, 14:00 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 1883
Lokalizacja: Sędziszów (Kraków)
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D + Wl
Fajne jak nowe, czyste.
Po sezonie to zasuwkę trzeba będzie pewnie młotem wbijać i cęgami wyciągać.

_________________
Pozdrawiam, Józef.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 lutego 2018, 14:09 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5059
Lokalizacja: wadowice 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, LG 3/4, dadant
JM,

pcv nie przykitują blachy też nie, miałem styropianowe szuflady w ulach styropianowych i wyciągnąć coś to była zabawa wymagająca anielskiej cierpliwości bo wszystko pokitowane lub/i z larwami barciaka+ oprzędy

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 lutego 2018, 14:45 - sob 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3322
Lokalizacja: stare polichno
Brzegi blachy smarujemy jakimś tłuszczem i wszystko gra .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 lutego 2018, 11:29 - ndz 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3322
Lokalizacja: stare polichno
Które matki lepsze : rojowe , hodowlane czy ratunkowe ?
Zwykle oceniamy wartość matki po jej czerwieniu . Czerw zwarty , od beleczki do beleczki ramek , daje jej pozytywną laurkę w naszej ocenie . Ilość składanych jajek przez matkę jest uzależniona / między innymi /od ilości rurek jajnikowych w obu jajnikach . Bezsprzecznie , największą ilość rurek jajnikowych posiadają matki , wyhodowane od samego początku przez same pszczoły . Są to matki rojowe lub z cichej wymiany . Na podstawie przeprowadzanych badań stwierdzono ich przeciętną ilość w obu jajnikach na poziomie około 350
/ maksymalne ilości są o wiele większe / .
Potocznie uważa się , że najmniej wartościowe są matki ratunkowe , najchętniej hodowane przez początkujących pszczelarzy ze względu na łatwość hodowli , np . metoda Alley'a . Hodowlane - z przekładaniem larw natomiast , są rzekomo lepsze . Tymczasem badania wykazały , iż ich wartość jest zbliżona a nawet z nieznaczną korzyścią dla matek ratunkowych . Stwierdzono po przeliczeniu rurek jajnikowych , że przeciętna ilość u hodowlanych wynosiła około 311 a u ratunkowych 312 . Podaję te dane z pamięci i je uśredniam , ponieważ wyniki podawane przez różne instytuty nieco odbiegają od siebie .
Analizując te dane możemy stwierdzić : Matki ratunkowe nie są gorsze od hodowlanych . Najlepsze są matki rojowe hodowane od początku przez same pszczoły a my swymi metodami hodowlanymi nie dorównujemy pszczołom . Dlaczego tak jest ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 lutego 2018, 16:40 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3322
Lokalizacja: stare polichno
Zerowa opcja dla larwy matecznej .
Stwierdzono , że matki ratunkowe i hodowlanych mają porównywalną ilość rurek jajnikowych a więc ich wartość użytkowa jest podobna . Obie te metody hodowlane są jednak gorsze od metody rojowej . Być może dlatego , że pszczoły do hodowli matki nie wybierają /tak jak my/ larwy 1-dniowej , tylko / w każdym przypadku / larwę 0-dniową . Larwa wybrana przez nas z komórki pszczelej , była już karmiona mleczkiem / krótko / tak jak każda inna larwa pszczela . Natomiast larwa mateczna wykłuwająca się z jajka w miseczce , od godz 0 jest karmiona obficie pokarmem , tylko przeznaczonym dla królowych . Wydaje mi się , że właśnie te , zdawałoby się tak minimalne różnice , wpływają na ich jakość . Dlatego staram się poddawać w odpalanych matecznikach nie larwy 1-dniowe , a 0-dniowe .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 lutego 2018, 16:48 - pn 

Rejestracja: 16 listopada 2007, 15:38 - pt
Posty: 813
Lokalizacja: bieszczady
Ule na jakich gospodaruję: WP
Jak rozpoznać larwę 0-dniową?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 lutego 2018, 17:04 - pn 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2742
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
marian, to te najmniejsze zaraz obok jajek.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 lutego 2018, 18:45 - pn 

Rejestracja: 11 czerwca 2012, 09:29 - pn
Posty: 784
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: LN3/4
paraglider pisze:
Stwierdzono , że matki ratunkowe i hodowlanych mają porównywalną ilość rurek jajnikowych a więc ich wartość użytkowa jest podobna.


Panie Januszu,
1) przecież 95% matek hodowlanych to matki ratunkowe, instynkt "ratunkowy" jest powodem, że pszczoły odpalają mateczniki w starterach więc nie ma się co dziwić, że ilość rurek jajnikowych jest podobna
2) jak dla mnie ta cała licytacja, która matka ma więcej rurek jajnikowych jest zawracaniem gitary. Wcale nie jest powiedziane, że matka z większą ilością rurek jest lepsza od tej z mniejszą.

p.s. wielki dzięki za prowadzenie tego wątku. Wiele przydatnej wiedzy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 lutego 2018, 19:18 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3322
Lokalizacja: stare polichno
marian pisze:
Jak rozpoznać larwę 0-dniową?

Matka składając jajko w komórce pszczelej , przylepia go prostopadle do dna komórki . W pierwszym dniu widzimy go w postaci "stojącej antenki " . Pszczoły inkubując jaja wchodzą do komórki i głową odchylają je co raz to bardziej od pionu . W drugim dniu większość jaj jest pochyłych . W trzecim dniu , tuż przed wylęgnięciem się z nich larw , na skutek coraz częstszego zaglądania pszczół do komórek , prawie wszystkie jaja są już w pozycji leżącej . Nie musisz rozpoznawać larwę 0-dniową , podaj do odciągnięcia mateczników , przycięty plaster z trzydniowymi jajami i to wystarczy . Pszczoły zaczną karmić wylegające się larwy od samego początku ich życia , czyli od godziny 0 .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 lutego 2018, 21:12 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2828
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Przytoczę fakt przebadany przez naukowców rosyjskich, u nas na żadnym szkoleniu o tym nie mówią wykładowcy. Selekcja zachodzi już na poziomie jaja i plemnika. W zbiorniczku nasiennym zachodzi wyścig zbrojeń, plemniki wytwarzają toksyny które paraliżują sąsiadów. Co ciekawe nie wszystkie w jednakowym stopniu. Matka zapładniając jaja w komórce pszczelej, aplikuje 3-4 plemników. Gdy ma kontakt z komórką matecznika, 9-10 plemników. Wyścig do jaja i konkurencja, większa sprzyja wyłonieniu lepszego, silniejszego plemnika. Nośnika genów ojcowskich.
Taka ciekawostka która jednak nie jest bez znaczenia. W przypadku ratunkowych i hodowlanych nie ma to znaczenia. Wiemy natomiast, kiedy znaczenie będzie. :wink:

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 lutego 2018, 21:50 - pn 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1361
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
idzia12 pisze:
Przytoczę fakt przebadany przez naukowców rosyjskich, u nas na żadnym szkoleniu o tym nie mówią wykładowcy. Selekcja zachodzi już na poziomie jaja i plemnika. W zbiorniczku nasiennym zachodzi wyścig zbrojeń, plemniki wytwarzają toksyny które paraliżują sąsiadów. Co ciekawe nie wszystkie w jednakowym stopniu. Matka zapładniając jaja w komórce pszczelej, aplikuje 3-4 plemników. Gdy ma kontakt z komórką matecznika, 9-10 plemników. Wyścig do jaja i konkurencja, większa sprzyja wyłonieniu lepszego, silniejszego plemnika. Nośnika genów ojcowskich.
Taka ciekawostka która jednak nie jest bez znaczenia. W przypadku ratunkowych i hodowlanych nie ma to znaczenia. Wiemy natomiast, kiedy znaczenie będzie. :wink:

Pewnie to jest prawda , ale w racjonalnej gospodarce pasiecznej nie możemy polegać na matkach rojowych , czy z cichej wymiany .Pozostają nam te "niedobre " matki hodowlane , czyli faktycznie ratunkowe.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 lutego 2018, 21:58 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2828
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
Wiem i też jestem tego zdania, ale warto o tym wiedzieć. Oraz o tym że nie da się przechytrzyć ewolucji. Żeby tylko nie przekazywały skłonności do rojenia.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 lutego 2018, 22:27 - pn 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5788
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Wyselekcjonujcie rodzinę pszczelą z matką najlepiej 3 - letnią.
Musicie być pewni, że to ta sama matka.
Rodzina, rzecz jasna musiała w tym okresie spełniać Wasze oczekiwania odnośnie rojliwości i pozostałych cech.
Trzymajcie tę rodzinę ciasno wiosną bez powiększania objętości ula. Ma wisieć wielka broda.
Na skutek ciasnoty, pszczoły powinny założyć mateczniki - kilka sztuk.
Nie będą to mateczniki rojowe.
Jeśli się takie coś nie uda, można bez powiększania objętości ula dołożyć ramek z czerwiem z porównywalnej wyselekcjonowanej rodziny pszczelej i czekać na mateczniki.
To będą najlepsze długowieczne matki.
Szanujcie je!!!
Mogą przeżyć 6-7 lat i być doskonałym materiałem reprodukcyjnym do krzyżowania ich potomstwa z trutniami jakie im zaproponujemy w przyszłości lub zaproponuje im nasza przestrzeń pszczelarska.
Warto się postarać ...... jak również o dobór genów od matek nieunasiennionych, córek materiału hodowlanego.

Pozdrawiam,
polbart

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 lutego 2018, 22:48 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 2828
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
A co z mleczkiem i składem mleczka, czy ono nie będzie miało wpływu na skłonność do rojliwości tych matek. Wiadomo już o różnicach w mleczku. Pszczoły mają dwa źródła wydzielania mleczka i dozują z każdego według uznania. Skład jest nieco inny. Te nieco jednak może być wielkim skokiem.
Produkował, Pan w ten sposób matki i oceniał na rojliwość ? Ma Pan dojście do badań mleczka?

,,Jeśli się takie coś nie uda, można bez powiększania objętości ula dołożyć ramek z czerwiem z porównywalnej wyselekcjonowanej rodziny pszczelej i czekać na mateczniki.
To będą najlepsze długowieczne matki.,,
W ty przypadku będziemy mieli doczynienie z imbredem. Mleczko tych pszczół też będzie się różnić. Musiała by być selekcja tak samo ostra jak przy macierzystej.
Proszę się do tego odnieść?

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 lutego 2018, 23:28 - pn 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5788
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Pani Ewo,

Nie ma znaczenia czy dołożymy czerwiu z tej samej linii (będziemy bardziej określeni w naszej selekcji) czy z innej porównywalnej. Tutaj tylko jedynie chodzi o sprowokowanie nierojliwych pszczół do założenia mateczników wyłącznie dla własnego widzi mi się.
Z racji swoich cech, pszczoły nie będą przekazywać żadnej rojliwości a jedynie na skutek wymuszonej ciasnoty i karmienia niewielu larw dadzą nam z reguły, przepiękny materiał do dalszej hodowli. - Hodowli, nie chowu ;-)

Pozdrawiam,
Leszek

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 lutego 2018, 09:15 - wt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2742
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
polbart pisze:
Wyselekcjonujcie rodzinę pszczelą z matką najlepiej 3 - letnią.
Musicie być pewni, że to ta sama matka.
Rodzina, rzecz jasna musiała w tym okresie spełniać Wasze oczekiwania odnośnie rojliwości i pozostałych cech.
Trzymajcie tę rodzinę ciasno wiosną bez powiększania objętości ula. Ma wisieć wielka broda.
Na skutek ciasnoty, pszczoły powinny założyć mateczniki - kilka sztuk.
Nie będą to mateczniki rojowe.
Jeśli się takie coś nie uda, można bez powiększania objętości ula dołożyć ramek z czerwiem z porównywalnej wyselekcjonowanej rodziny pszczelej i czekać na mateczniki.
To będą najlepsze długowieczne matki.
Szanujcie je!!!
Mogą przeżyć 6-7 lat i być doskonałym materiałem reprodukcyjnym do krzyżowania ich potomstwa z trutniami jakie im zaproponujemy w przyszłości lub zaproponuje im nasza przestrzeń pszczelarska.
Warto się postarać ...... jak również o dobór genów od matek nieunasiennionych, córek materiału hodowlanego.

Pozdrawiam,
polbart



Po tym jak mi to opowiedziałeś przez tel. zeszłej zimy miałem przetestować to u siebie w pasiece. W 2017 zabrakło czasu z powodu matury i rekrutacji na studia. W tym roku się poprawie o ile znów coś mi nie wypadnie :D

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 lutego 2018, 12:53 - wt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3322
Lokalizacja: stare polichno
Kiedyś mój dziadek powiększał pasiekę wyłącznie przez tworzenie odkładów z podkładanymi do nich matecznikami rojowymi . Mimo tego w jego pasiece w porównaniu z innymi , było bardzo mało rójek . Mateczniki rojowe pobierał tylko od najlepszych matek z pasieki a w rodzinach produkcyjnych wymieniał mateczki na młode . Powtarzał mi zawsze : „ Pszczoły , tak jak każde inne stworzenie boskie , mają naturalny instynkt do podtrzymania swego gatunku . Kulminacyjnym punktem tego pędu , jest podział rodziny - czyli rójka . Jeżeli rodzina pszczela wpadnie już w zaawansowany nastrój rojowy , niczym jej z głowy tego nie wypędzisz . Nie mają sensu żadne cotygodniowe przeglądy , połączone z wycinaniem mateczników , bo za tydzień będziesz miał ich jeszcze więcej . Aby zakończyć ten chocholi taniec , pozwól im się lepiej wyroić , albo zabierz im starą matkę do odkładu . ‘’ Trzymając się tych jego zasad , zabieram jak najwcześniej z rodzin produkcyjnych wszystkie staruchy a w ich miejsce daję młode . Dzięki temu pszczoły mi się nie roją . Polbart ma rację : Selekcjonowane mateczniki rojowe od selekcjonowanych matek , to najlepszy materiał do dalszej hodowli . Jest kilkanaście przyczyn powstawania nastroju rojowego a tylko jedna z nich jest ze wszech miar niepożądana : genetyczna skłonność do rójki . Selekcjonowane pszczoły tej skłonności nie mają a to że co roku mamy w rodzinach nastrój rojowy , spowodowane jest wyłącznie naszą nieudolnością .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 lutego 2018, 15:41 - wt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3322
Lokalizacja: stare polichno
Skuteczny wariant zapobiegania rójce i szybkiego rozszerzania pasieki .
Matki z mateczników rojowych wcale nie muszą być ” rojliwe „.Najczęściej nastrój rojowy rodziny pszczelej jest powodowany błędem pszczelarza .
Co roku walczymy z powstałym tym nastrojem , przez co tygodniowe wycinanie mateczników . Bezskuteczność tej metody już dawno została udowodniona . Przedłuża ona jedynie zaistniały stan bezrobocia w rodzinie i odwleka rójkę w czasie . W momencie kiedy już pojawią się na ramkach zaczerwione miseczki matecznikowe , możemy je wykorzystać do wyhodowania dla siebie bardzo cennych matek .
Jak to robimy : https://www.youtube.com/watch?v=zfmLlND_6ug
Jedną z oznak zbliżającej się rójki jest intensywne czerwienie trutowe matki . Pszczoły przerabiają komórki pszczele plastra na trutowe a matka zaraz je zaczerwia . Chce ona zapewnić swoim przyszłym siostrom , odpowiednią ilość trutni do ich zapłodnienia . Obserwując takie zjawisko w ulu , możemy się spodziewać za dwa tygodnie rójki . Również zaniechanie odbudowy woszczyny , świadczy o nastroju rojowym . Co należy zrobić aby ten stan jak najszybciej rozładować . Rodzinie w pełni rozwoju z pierwszymi oznakami nastroju rojowego , dostawiamy drugi korpus . Wlot w drugiej kondygnacji z tyłu ula . Po tygodniu część pszczół nauczy się z niego korzystać . Będzie łatwo zestawić później odkład ze starą matką i ustawić z tyłu / lub z boku / ula . Kompletujemy w drugim korpusie ramki do odkładu ze starą matką . Przenosimy do niego ramkę z pokarmem i pierzgą , ramkę z otwartym młodym czerwiem , oraz 3 ramki z świeżą woszczyną do czerwienia . Matka chętnie przechodzi do drugiej kondygnacji , gdzie zaczyna czerwić / ma tam lepsze warunki termiczne /. Przeważnie na tych ramkach pszczoły zbudują miseczki matecznikowe a matka je zaczerwi .
Mniej więcej po tygodniu kiedy upewnimy się ,że miseczki są już zaczerwione a matka czerwi na ramkach drugiego korpusu , odkład z matką zestawiamy / wylotek w przeciwnym kierunku /. Zasilamy odkład ramkami z czerwiem na wyjściu . Ramki z matecznikami rojowymi zabieramy i po sprawdzeniu czy w pierwszym korpusie bez matki nie ma mateczników ratunkowych umieszczamy je do dalszej pielęgnacji . Przed wygryzieniem się matek izolujemy . Matki możemy wykorzystać do dalszych odkładów . Jeżeli chcemy by matka wygryzła się w macierzaku , zostawiamy tylko jeden matecznik – dwa , grożą rójką . Zwykle tą metodą otrzymujemy dorodne matki . Gdyby jakość matki była wątpliwa , zawsze można w sezonie ją wymienić . Po takim zabiegu nie musimy już rodzin przeglądać .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 lutego 2018, 10:28 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3322
Lokalizacja: stare polichno
Jeszcze jeden filmik o wykorzystaniu mateczników rojowych :
https://www.youtube.com/watch?v=9rXrhPOQ7EA
Jak w prosty sposób unasiennić dwie matki w jednym ulu .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 kwietnia 2018, 19:40 - ndz 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 183
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
paraglider pisze:
Jak wyhodować wartościowe matki .
Często się zdarza , że w jednej serii hodowlanej otrzymujemy zróżnicowane pod względem wartości matki . Przyczyny mogą być różne . Jedną z nich jest obrana metoda wychowu , lub zbyt duża ilość niewłaściwych larw matecznych , poddanych rodzinie do wykarmienia . Najbardziej wyrównane pogłowie otrzymuje się przy hodowli w obecności matki .
https://www.youtube.com/watch?v=8_gmg0CiMw0
Opis metody przedstawionej na filmie ; Kondygnacja ula 12 - ramkowa. Wykonano z kraty odgrodowej jednoramkowy izolator - wstawiamy go na miejsce skrajnej ramki / w ulach drewnianych o cienkiej ściance , należy od strony ścianki izolator ocieplić - w nieocieplonym , matka może od zimnej strony ramkę w izolatorze nie zaczerwiać / . Do izolatora wstawiamy ramkę suszu i wpuszczamy do niego matkę - izolator zamykamy . Po 3-4 dniach zaczerwioną ramkę wyjmujemy , matkę zabezpieczamy w klateczce . Wyjętą ramkę z izolatora wstawiamy po przeciwnej stronie gniazda , tuż przy ramce pokarmowej . Przy niej wstawiamy ramkę hodowlaną z miseczkami do wypolerowania . Do izolatora wstawiamy nową ramkę . Wpuszczamy na nią matkę . Izolator ponownie zamykamy . Po następnych 3-4 dniach procedurę powtarzamy .
Z tym , że : Wyjmujemy oszlifowaną ramkę hodowlaną . Poprzednią zaczerwioną ramkę odsuwamy od pokarmowej a wyjętą z izolatora wstawiamy na jej miejsce przy ramce pokarmowej tak by miedzy nimi pozostało puste miejsce na ramkę hodowlaną . Po 3 - 4 godzinach , zebraniu się w pustym miejscu karmicielek , poddajemy ramkę z przełożonymi larwami do odciągnięcia mateczników . Dajemy tylko jedną listewkę z 14 - 15 larwami . Mocujemy ją w górnym uchwycie ramki . Dlaczego dajemy do odciągnięcia mateczników tylko jedną listewkę larw ? Pierwszy raz / przyjęcia są najsłabsze / możemy podać larwy na dwóch listewkach , ale odciągnięte mateczniki przed następną powtarzaną procedurą , muszą być skomasowane na jednej / jak zaznaczono / , górnej listewce ramki hodowlanej . Po kolejnych 3-4 dniach zaczerwioną ramkę z izolatora wyjmujemy , wstawiamy ją zawsze przy ramce pokarmowej a poprzednią tam stojącą , przestawiamy na drugą stronę ramki hodowlanej / jak na filmie / . Ramkę hodowlaną wyjmujemy , listwę z odciągniętymi matecznikami mocujemy w dolnym uchwycie , a do górnego montujemy drugą , ze świeżo przełożonymi larwami . Ramka hodowlana znajduje się zawsze miedzy dwoma ramkami z otwartym czerwiem . Po następnych 3-4 dniach /przed powtórzeniem całej procedury/, wycofujemy dowolną ramkę po wygryzionym czerwiu , by zrobić miejsce na druga ramkę hodowlaną . Do niej będą przekładane dolne listewki z zakrytymi już matecznikami do izolacji i dojrzewania matek w matecznikach . Na górnej listewce drugiej ramki hodowlanej będą izolowane - kryte mateczniki a na dolnej , dojrzewające w matecznikach - wygryzające się matki . Uwaga : przy każdej , cyklicznej procedurze sprawdzamy , czy na sąsiednich ramkach drugiej ramki hodowlanej , nie ma odciągniętych mateczników ratunkowych . Dlaczego przy takim układzie gniazda pszczoły odciągają mateczniki ? Dzieje się tak dlatego , że czerw otwarty , wyjmowany z izolatora , wstawiany z obu stron ramki hodowlanej , gromadzi wokół siebie wszystkie karmicielki , które oddzielone od matki ramkami z krytym czerwiem , odczuwają pełne sieroctwo . Tak opisaną hodowlę możemy prowadzić w ulu przez cały sezon , bez narażanie się na rójki i stratę miodu .

Przy przekładaniu listewek z matecznikami w pewnym momencie trafimy w okres histolizy.Czy w tej metodzie nie jest to problemem?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 kwietnia 2018, 20:06 - ndz 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2742
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
lech pisze:
Przy przekładaniu listewek z matecznikami w pewnym momencie trafimy w okres histolizy.Czy w tej metodzie nie jest to problemem?

Niezależnie od metody nie wolno nawet otwierać ula podczas histolizy, ani stukać w niego, przekładać w inne miejsce itd. Ma stać omijany.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 kwietnia 2018, 20:29 - ndz 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 183
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
BARciak pisze:
lech pisze:
Przy przekładaniu listewek z matecznikami w pewnym momencie trafimy w okres histolizy.Czy w tej metodzie nie jest to problemem?

Niezależnie od metody nie wolno nawet otwierać ula podczas histolizy, ani stukać w niego, przekładać w inne miejsce itd. Ma stać omijany.

No tak , ale jeżeli przekładamy świeżo wylęgniętą larwę to ma już ona 4 dni ,po 3-4 dniach jak przekładamy listewke to ma już 7-8 dni , a przy następnym przekładaniu po 3-4 dniach larwa ma 10-12 dni .Biorąc po uwage , że histoliza jest 11 dnia to trafiamy ją centralnie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 kwietnia 2018, 20:37 - ndz 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1361
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
BARciak pisze:
Niezależnie od metody nie wolno nawet otwierać ula podczas histolizy, ani stukać w niego, przekładać w inne miejsce itd. Ma stać omijany.

Bez przesady , aż tak wrażliwy czerw nie jest . Przekładamy ramki z czerwiem w różnym stadium rozwoju i nic złego się nie dzieje .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 kwietnia 2018, 22:20 - ndz 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2742
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Hieronim pisze:
Bez przesady , aż tak wrażliwy czerw nie jest . Przekładamy ramki z czerwiem w różnym stadium rozwoju i nic złego się nie dzieje .


Potem wychodzi co wychodzi lub nic nie wychodzi z hodowli jak się podczas histolizy "hebluje" ramką hodowlaną w ulu :wink:
lech, czegoś tu nie rozumiem. Podczas hodowli matek do rodziny wychowującej wkładasz 1 ramkę z listwami gdzie jest ok 20 larw matecznikach w jednakowym wieku. Wiec co ty chcesz poprzenosić tyle razy? Przekładasz larwy w 4 dniu od złożenia jajek i ramka hodowlana leci do startera na 1 dzień. Na następny dzień lecą do rodziny wychowującej albo do zasklepienia albo do wyjęcia dzień przed wygryzieniem. Cała filozofia. Prościej się chyba nie da przy przekładaniu larw.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 kwietnia 2018, 06:17 - pn 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 183
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
W tej metodzie nie wkładasz całej ramki matecznikowej tylko jedną listwę. Co 3-4 dni dokładasz następną listewkę i przekładasz poprzednie. Ze względu na mała liczbę ciągnionych mateczników liczę , że mogą być bardzo dobrej jakości.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 kwietnia 2018, 07:45 - pn 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1361
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
lech pisze:
W tej metodzie nie wkładasz całej ramki matecznikowej tylko jedną listwę. Co 3-4 dni dokładasz następną listewkę i przekładasz poprzednie. Ze względu na mała liczbę ciągnionych mateczników liczę , że mogą być bardzo dobrej jakości

Mateczniki po zasklepieniu zabierz do inkubatora i nie będzie problemu z przekładaniem listewki .
BARciak pisze:
Potem wychodzi co wychodzi lub nic nie wychodzi z hodowli jak się podczas histolizy "hebluje" ramką hodowlaną w ulu

Inkubator też się otwiera i jakoś się nic nie dzieje.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 kwietnia 2018, 09:21 - pn 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 2742
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Hieronim, a ruszasz wtedy tą ramką/listwą lub całym inkubatorem? Raczej nie.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 kwietnia 2018, 10:53 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5059
Lokalizacja: wadowice 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, LG 3/4, dadant
tak się tylko zastanawiam jak to jest że pszczoły mieszkały w dziuplach a te były wysoko na drzewach, jak wiadomo wiatr jak wieje rusza tym wszystkim na boki we wszystkie strony i pszczoły się tam bardzo dobrze miały do czasu pojawienia się intensywnej gospodarki zarówno leśniej jak i rolnej oraz czasu pojawienia się warrozy bo wiatr wieje cały czas nie tylko podczas histolizy :roll:

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 kwietnia 2018, 11:59 - wt 

Rejestracja: 21 lutego 2017, 16:00 - wt
Posty: 100
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Sucha Beskidzka
kudlaty pisze:
tak się tylko zastanawiam jak to jest że pszczoły mieszkały w dziuplach a te były wysoko na drzewach, jak wiadomo wiatr jak wieje rusza tym wszystkim na boki we wszystkie strony i pszczoły się tam bardzo dobrze miały do czasu pojawienia się intensywnej gospodarki zarówno leśniej jak i rolnej oraz czasu pojawienia się warrozy bo wiatr wieje cały czas nie tylko podczas histolizy
może jest sposób na waroze - ul na huśtawce. Podczas zimowli, jak się pohuśta kilka razy, działoby by się na wiosnę. Gdyby tak wyhodować matkę z huśtawki - mamy VSH. Jak już o gospodarce intensywnej, przed umieszczeniem na huśtawce, należy zbadać poziom porażenia warozą, nie ma co niepotrzebnie huśtać, no chyba że ktoś bogaty i sprawi huśtawki dla każdej rodziny. Problemem może okazać optymalizacja długości huśtawki i kąta odchylenia - co daje częstotliwość huśtania się. Ale od czego mamy naukowców i fundusze unijne.

_________________
--


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 kwietnia 2018, 12:17 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5059
Lokalizacja: wadowice 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, LG 3/4, dadant
Maxik,
w domu wszyscy zdrowi :?: :mrgreen:

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 kwietnia 2018, 14:58 - wt 

Rejestracja: 21 lutego 2017, 16:00 - wt
Posty: 100
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Sucha Beskidzka
kudlaty, jak zrobisz coś głupiego, w większości przypadków może zaszkodzić, a w yotta rzadkich przypadkach zmienia bieg historii :P

_________________
--


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 147 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji