www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 07 grudnia 2019, 04:28 - sob
api-inhalacje.pl FERENC FRANCISZEK KNIEJA Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ] 
Autor Wiadomość
Post: 16 września 2019, 19:07 - pn 

Rejestracja: 10 maja 2016, 16:07 - wt
Posty: 222
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Beskidy
Lubię sobie poeksperymentować na moim pszczelarskim poletku. Niby mamy literaturę fachową,sympozjony i inksze internaty, ale jak mawiał klasyk... lepiej raz zobaczyć niż trzy razy przeczytać. W zeszłym roku przetestowałem hodowlę pszczół bez kraty odgrodowej. W tym gospodarowałem już w większości uli tylko z ramką poszerzoną. Jeszcze wcześniej przetestowałem Stratiolaelapsisa.
W tym roku postanowiłem sprawdziłć ile prawdy jest w stwierdzeniu że po lipie panie, to trza podkarmiać na rozczerwienie.
Oczywiście na eksperyment przeznaczyłem parę uli (dosłownie) ale takich typowych, nieodróżniających się od innych w pasiece. Zatem nie mogę posiłkować się odpowiednią liczbą powtórzeń, ani jakąkolwiek obróbką statystyczną, stąd proszę traktować mój eksperyment jedynie jako w miarę wiarygodne spostrzeżenie.
Po odebraniu miodu lipowego zgodnie ze sztuką zacząłem podkarmiać "na rozczerwienie". Zwykle stosuje raczej cienkusze, żeby możliwie spijały wszystko a nie odkładały. Dwa ule będące obiektem eksperymentu nie dostawały nic. Tutaj muszę zaznaczyć, że w każdym ulu w pasiece był pozostawiony żelazny zapas. Gniazdo w żadnym przypadku nie było plądrowane. Ule kontrolne były regularnie przeglądane, aby eksperyment nie zakończył się tak jak ten u bacy, co to sobie postanowił wyhodować konia który nie je i byłoby mu się udało gdyby nie to, że koń po 15 dniach padł.

No i czas na wnioski: Różnicy w ilości czerwiu, siły rodziny, i tym wszystkim co da się organoleptycznie dostrzec pomiędzy ulami kontrolnymi a eksperymentalnymi nie było żadnych! Brak dostrzegalnych różnic trwa do dziś, chociaż oczywiście podkarmianie na rozczerwienie dawno zakończone. Pominiecie tego elementu gospodarki pasiecznej nie wpływa na dalszą kondycję rodzin pszczelich.

Nie zaryzykuję stwierdzenia, że dokarmianie na rozczerwienie głębszego sensu nie ma, bo pewnie zależy to od wielu uwarunkowań. Ja po lipie nie mam takiej książkowej pustyni pożytkowej. Zawsze coś tam na tych łąkach kwitnie, nie na tyle, żeby wirować, ale widocznie na tyle, że potrafią się obejść bez dokarmiania rozczerwiającego.

Pozdrawiam eksperymentatorsko Beeskit


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 września 2019, 19:40 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2952
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
O rozczerwianiu po lipie czy raczej odnowieniu populacji pszczół pisała dr Wanda Ostrowska , która miała pasiekę akademicką w Siejniku koło Olecka, czyli na Mazurach. To było 50 lat temu i nic się nie zmieniło w tym zakresie, co najwyżej na gorsze. Po lipie lokalne pszczoły wstrzymywały czerwienie , wznawiały je w połowie sierpnia i szły do zimowli małymi rodzinami. Tak do dziś żyje w puszczy pszczoła augustowska, bo lipa to w lesie główny pożytek po którym nic nie ma, bo puszcza to piaski i jeziora.
Ja po lipie podkarmiam pszczoły , ale mam do tego bardziej wyrafinowaną teorię niż samo odnowienie populacji. Podanie syropu stwarza moim pszczołom złudzenie pożytku i nawet w tej pustyni znajdą jakieś resztki pyłku czy nieliczne, nektarujące rośliny. W ten sposób poprawiam jakość zapasów , które dorównują naturalnie pozyskanym przez dzikie pszczoły. Nie trzeba chyba dowodzić ,że to co innego niż szybkie zalanie syropem czy inwertem pod koniec września, kiedy już nic wtedy nie doniosą z pola , a w przypadku syropu inwertowanie jest słabe z wielu powodów.
Ja widzę różnice na wiosnę , w sile , witalności i zdrowiu rodzin. Skoro i tak nic nie biorę po lipie to dlaczego nie zakarmiać wcześniej ? Przy mniejszym udziale cukru ? A czasem uda się pszczołom "samozakarmić " kapryśnym , w dużej mierze losowym pożytkiem jakim jest w moich warunkach nawłoć. Ja nie tylko wierzę, ja widzę zasadniczą różnicę. Ale na południu jesień nie przychodzi tak szybko , może nie ma okropnej suszy sierpniowej od lat i takie postępowanie nie daje mierzalnych efektów. Co kraj to obyczaj :)

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 września 2019, 10:21 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3817
Lokalizacja: stare polichno
manio pisze:
Po lipie lokalne pszczoły wstrzymywały czerwienie , wznawiały je w połowie sierpnia i szły do zimowli małymi rodzinami.

Taką tendencję można zaobserwować nie tylko u lokalnych pszczół .
Aby ją zmienić , wystarczy na około 20 dni przed ostatnim miodobraniem z lipy zaizolować matkę . Ta izolacja spowoduje powstanie okresu bezczerwiowego w połowie lipca , tak potrzebnego do skutecznego zwalczenia warrozy na pszczołach . Przyczyni się również do zwiększenia zbioru lipowego miodu . Pierwszą czynnością po miodobraniu jest uzupełnienie zapasów i wypuszczenie izolowanej matki , która natychmiast podejmuje czerwienie . Zamiast stymulacji małymi dawkami można od razu podać 5-cio litrową dawkę syropu 1;1 . W ciągu 2-3 dni po podaniu pokarmu powinniśmy oczyścić pszczoły z warrozy . Drugą dawkę 5-cio litrową pokarmu podaję zwykle na początku sierpnia . Trzecia i ostatnia , to uzupełnienie zapasów zimowych , które rozpoczynam po 20 sierpnia - według indywidualnych potrzeb rodzin . Często się zdarza , że niektóre rodziny zakarmiają się same , pożytkiem z nawłoci , czy przetaczników .
Pod koniec sierpnia warto ponownie zaizolować matki , by przerwać niepotrzebne czerwienie i zwalczyć jeszcze we wrześniu resztki warrozy .
Przy tym sposobie prowadzenia pasieki , całkowicie zbędne jest żmudne rozczerwianie matek małymi dawkami pokarmu .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 września 2019, 12:09 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2952
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
Pisałem o pszczole augustowskiej , na której się wychowałem ( innej nie było) i to nie tylko pszczelarsko bo zajmowałem się nią jako "złem koniecznym" pomagając Ojcu w pasiece .
To dobra obserwacja na dzisiejszą klęskę z warrozą. Zakarmiam identycznie jak Ty i cieszy mnie ,że nie jestem sam. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
:mrgreen: Nie bawię się też w dawkowanie po 0,5 l czy mniej bo to nie ma żadnego wpływu na końcowy efekt.
Pszczoły wcześnie zakarmione, zgodnie z kalendarzem natury same się dobrze utuczą do zimy pyłkiem i nektarem . Jak się sprytnie przy okazji załatwi warrozę to te wszelkie nosemozy czy choroby czerwiu są nieznanym zjawiskiem w pasiece. Sposób prosty , a efekt nie do przecenienia. Problemy wynikają głównie z niedożywienia pszczół i czekania z zakarmieniem na ostatnią chwilę bo może coś się zdarzy.
Nawet jak woziłem przed laty na wrzosy , to zakarmiałem w ten sposób , a pszczoły po powrocie z delegacji dostawały "swoje"' ramki z zapasami zamiast wrzosu i też były zadowolone :thank:

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 września 2019, 15:45 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sierpnia 2019, 13:10 - wt
Posty: 50
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Nowy Targ
paraglider, Tylko pozazdrościć wszystko takie przewidywalne z kalendarzem w reku.Ja mam o wiele gorzej bo nigdy nie wiem kiedy braknie mi tego czerwiu.Raz spadź jest za tydzień wszystko spłukane.PK


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 września 2019, 18:37 - wt 

Rejestracja: 25 września 2012, 15:47 - wt
Posty: 1049
Lokalizacja: Łódż
Ule na jakich gospodaruję: wlk
Po lipie a kwitła u mnie dwa dni zamiast dwóch tygodni rodziny dostały syrop 3:2 w ilości ok.20 kg. Zamiast bezproduktywnie siedzieć w ulach pszczoły przerobiły to na zapasy zimowe.Zamknięte z końcem czerwca w izolatorach matki wypuściłem z końcem lipca. Ilość czerwiu na koniec sierpnia zadowalająca. Matki ponownie w izolatorach.Słabe rodziny połączone na zimę.
Wszystkie mają wystarczające ilości zapasów.Zimowa pszczoła nie spracowana karmieniem i przeróbką zapasów.Brak jesiennych rabunków w pasiece.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 września 2019, 18:40 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2952
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
nie przesadziłeś nieco :?:
:shock: :mrgreen:

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 września 2019, 18:48 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 sierpnia 2019, 13:10 - wt
Posty: 50
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: Nowy Targ
jędruś, chciałoby się wręcz powiedzieć daj pożyć tym pszczółkom co miesiąc więzienie? :lol: jak żyć panie pszczelarzu jak żyć :D PK


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 września 2019, 20:21 - wt 

Rejestracja: 25 września 2012, 15:47 - wt
Posty: 1049
Lokalizacja: Łódż
Ule na jakich gospodaruję: wlk
Urlop od macierzyństwa i roboty. Do stycznia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 września 2019, 20:30 - wt 

Rejestracja: 19 marca 2009, 21:27 - czw
Posty: 153
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
W styczniu wypuszczasz matki?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 września 2019, 20:42 - wt 

Rejestracja: 25 września 2012, 15:47 - wt
Posty: 1049
Lokalizacja: Łódż
Ule na jakich gospodaruję: wlk
Jak pogoda pozwoli.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 września 2019, 08:45 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 3817
Lokalizacja: stare polichno
jędruś pisze:
Urlop od macierzyństwa i roboty. Do stycznia.

Wystarczy je przetrzymać w izolatorach do jesiennych chłodów i wypuścić jeszcze przed zawiązaniem zimowego kłębu , albo zdecydować się na pełną , sześciomiesięczną izolację , aż do marcowego oblotu wiosennego .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 września 2019, 12:17 - śr 

Rejestracja: 25 września 2012, 15:47 - wt
Posty: 1049
Lokalizacja: Łódż
Ule na jakich gospodaruję: wlk
Preferuję to pierwsze rozwiązanie. W tym roku próba zimowania kilku rodzin w ulach z deski o grubości 1 cm.Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 września 2019, 14:38 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 sierpnia 2011, 22:35 - śr
Posty: 2952
Lokalizacja: Ełk
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D
jędruś pisze:
ulach z deski o grubości 1 cm

Pszczoły dadzą radę , ale czy taki ul przeżyje zimę ? Chyba i tu jedziesz po bandzie :mrgreen: No chyba ,że konstrukcja taka jak ul Zandera ?

_________________
P97 E73 S105 S500 M600

Praca jest celem życia człowieka, powinna dawać zadowolenie , a Syzyfa ukarano pracą nieskuteczną , nie dającą rezultatu. To kara za pychę i wynoszenie się nad innych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 września 2019, 17:55 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:47 - pt
Posty: 4224
Lokalizacja: Mrozy/mazowieckie
Ule na jakich gospodaruję: WLKP 18cm
Według mnie zasadniczy wpływ na rodziny ma dostęp do pyłku oraz leczenie. W tym roku bardzo długo kwitła i nektarowała nawłoć co przełożyło się na znacząco większą siłę rodzin, które miały dostęp do tego pożytku. Jednak brak leczenia poskutkował siłą przynajmniej 30% mniejszą, mniejszymi zapasami pierzgi w ulach. Fakt, w zeszłym sezonie zaraz po lipie dostały po korpusie węzy i 3-4 krotne podkarmianie 6 litrowymi porcjami 1:1. Porażenie w tym roku rekordowe.

_________________
Węza z własnego wosku.
511 110 110


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 18 września 2019, 18:16 - śr 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 354
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
adamjaku pisze:
Według mnie zasadniczy wpływ na rodziny ma dostęp do pyłku oraz leczenie. W tym roku bardzo długo kwitła i nektarowała nawłoć co przełożyło się na znacząco większą siłę rodzin, które miały dostęp do tego pożytku. Jednak brak leczenia poskutkował siłą przynajmniej 30% mniejszą, mniejszymi zapasami pierzgi w ulach. Fakt, w zeszłym sezonie zaraz po lipie dostały po korpusie węzy i 3-4 krotne podkarmianie 6 litrowymi porcjami 1:1. Porażenie w tym roku rekordowe.

Biorąc pod uwagę wyjątkowo ciepłą jesień w ubiegłym roku oraz masowo wysiane poplony , rekordowe porażenie warrozą w tym roku było do przewidzenia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 września 2019, 05:37 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 2697
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
lech pisze:
adamjaku pisze:
Według mnie zasadniczy wpływ na rodziny ma dostęp do pyłku oraz leczenie. W tym roku bardzo długo kwitła i nektarowała nawłoć co przełożyło się na znacząco większą siłę rodzin, które miały dostęp do tego pożytku. Jednak brak leczenia poskutkował siłą przynajmniej 30% mniejszą, mniejszymi zapasami pierzgi w ulach. Fakt, w zeszłym sezonie zaraz po lipie dostały po korpusie węzy i 3-4 krotne podkarmianie 6 litrowymi porcjami 1:1. Porażenie w tym roku rekordowe.

Biorąc pod uwagę wyjątkowo ciepłą jesień w ubiegłym roku oraz masowo wysiane poplony , rekordowe porażenie warrozą w tym roku było do przewidzenia.

Faktycznie tej warrozy w tym roku jest az tak duzo?

_________________
Majster fachowa "rynka" :-)) grzes pisiorek pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 września 2019, 06:13 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:47 - pt
Posty: 4224
Lokalizacja: Mrozy/mazowieckie
Ule na jakich gospodaruję: WLKP 18cm
Opad 2 dniowy z rodziny, która.. nie przetrwała.
Faktem jest, że dostała na wiosnę matkę wraz z nieleczonym w zeszłym roku miniplusem.

Obrazek

_________________
Węza z własnego wosku.
511 110 110


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 września 2019, 06:22 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 listopada 2014, 18:36 - sob
Posty: 1465
Lokalizacja: Roztocze
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Zamosc
adamjaku pisze:
Opad 2 dniowy z rodziny, która.. nie przetrwała.
Faktem jest, że dostała na wiosnę matkę wraz z nieleczonym w zeszłym roku miniplusem.

Obrazek


Da radę do świąt ???

_________________
Okres Zimowy Pasieka Zamknięta Jestem Na Urlopie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 września 2019, 06:25 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:47 - pt
Posty: 4224
Lokalizacja: Mrozy/mazowieckie
Ule na jakich gospodaruję: WLKP 18cm
Rodzina mimo miesięcznej kuracji nie dała rady się odbudować. Czerw został spalony, matki nie znalazłem. pszczoły rozgonione.

_________________
Węza z własnego wosku.
511 110 110


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 września 2019, 20:16 - czw 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 5015
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
adamjaku pisze:
Opad 2 dniowy z rodziny, która.. nie przetrwała.
Faktem jest, że dostała na wiosnę matkę wraz z nieleczonym w zeszłym roku miniplusem.

Obrazek


Tak zapytam na jakiej komórce była rodzina ?


henry

_________________
Odkłady ,matki pszczele 2020 r
Jeśli ktoś myśli że jest lepszy od Ciebie ,uśmiechnij się tylko , nie psuj marzeń idiocie.

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 19 września 2019, 21:41 - czw 

Rejestracja: 25 września 2012, 15:47 - wt
Posty: 1049
Lokalizacja: Łódż
Ule na jakich gospodaruję: wlk
manio pisze:
jędruś pisze:
ulach z deski o grubości 1 cm

Pszczoły dadzą radę , ale czy taki ul przeżyje zimę ? Chyba i tu jedziesz po bandzie :mrgreen: No chyba ,że konstrukcja taka jak ul Zandera ?

Nie wiem .Sprawdzę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 września 2019, 09:40 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:47 - pt
Posty: 4224
Lokalizacja: Mrozy/mazowieckie
Ule na jakich gospodaruję: WLKP 18cm
Miniplusy na 5,4 reszta na 5,1.

_________________
Węza z własnego wosku.
511 110 110


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 września 2019, 09:55 - pt 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 5015
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Czyli ta opisana na 5.1? U mnie odpukać bardzo małe osypy a wszędzie 5.1 juz kilka lat .


Henry

_________________
Odkłady ,matki pszczele 2020 r
Jeśli ktoś myśli że jest lepszy od Ciebie ,uśmiechnij się tylko , nie psuj marzeń idiocie.

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 20 września 2019, 10:21 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:47 - pt
Posty: 4224
Lokalizacja: Mrozy/mazowieckie
Ule na jakich gospodaruję: WLKP 18cm
Ta opisana to jak wspominałem rodzina bezmateczna na wiosnę połączona z nieleczonym miniplusem.

_________________
Węza z własnego wosku.
511 110 110


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 25 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

            baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji