FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW
http://forum.pasiekaambrozja.pl/

Na początek
http://forum.pasiekaambrozja.pl/viewtopic.php?f=9&t=166
Strona 1 z 2

Autor:  sabard [ 27 października 2007, 00:35 - sob ]
Tytuł:  Na początek

Na każdym forum jest wiele pytań od młodych pszczelarzy dot zagadnienia jaki wybrać ul.
Ul dla poczatkujacego pszczelarza powinien być ciężki duży , dziurawy spróchniały,z dachem spadzistym i jeszcze żeby w ulu było 5 rozmiarów ramek, jeśli z takimi ulami wytrzyma 3 lata , to dopiero można mu coś radzić , bo na pewno zrozumie. Zrozumie dlaczego powinien być lekki poręczny prosty w budowie i trwały. Natomiast ramka nie ma tu żadnego znaczenia. chyba że jest to poczatkujący pszczelarz przemysłowiec. Widziałem potężne pasieki z ulami dadanta, Warszawskimi, Wizyntalami i świetnych pszczelarzy którzy je prowadzili.,-mając kapitalne wyniki. To tylko my zawodowcy możemy licytowac sie między sobą. Całe życie miałem wielkopolskie i wielokorpusowe i zanosi się na to że zmienię na kombinowane , z ramka wysoką w gnieździe - właśnie na starość , kiedy powinno sie zmierzać do jak najlżejszych korpusów. No właśnie - też teraz uważam że to najlepszy ul zarówno dla amatorów jak i zawodowców, ale czy ci co posiadają 1000 uli Ostrowskiej będą nimi zainteresowani? Nie bo jest to kosztowna zmiana, No własnie zawsze jest ta granica kładąca szlaban na takie nowości i każdy chce popróbować sam. To jest mądre i potrzebne. Pszczelarzenie w małych pasiekach ma coś z romantyzmu, dlatego nasze rady powinny być wyważone- a najczęściej są radami li tylko własnych doświadczeń - czasami wyprowadzającymi na manowce . Uważam zdecydowanie , że niedoświadczeni początkujący pszczelarze nie powinni zapędzać się w ule wielokorpusowe z prostego powodu: Do uli wielokorpusowych potrzebna jest duża wiedza, natomiast do trdycyjnych - nie aż taka.

Autor:  BoCiAnK [ 28 października 2007, 11:58 - ndz ]
Tytuł: 

Jak stare przysłowie pszczół powiada „ Jak będzie pożytek przyniesiemy nawet do wierzby „
I tu pojawia się zapytanie czym te wierzbę zastąpić ?? pytanie zadają Ci którzy zakładają małe ,większe itp. pasieczki . Za każdym razem gdy spotykam się z tym zapytaniem odpowiadam Nie ul miód nosi lecz pszczoły a ul ma być taki aby się tobie w nim dobrze pracowało Każdy na początek powinien od czegość zacząć , Jak stwierdza tu kol Sapard od od ula leżaka ciężkiego i zdezelowanego aby nabrać doświadczeń i przekonać się czy chcemy te ule mieć czy nie Bo po co wydawać ciężko zarobione pieniądze kupując nowe nowoczesne ule mażąc o nowoczesnych pasiekach a marzenia spalą na panewce z niejednokrotnego braku doświadczenia, wiedzy ,czas, czy jakiejkolwiek potyczki zimowej .
Nie jestem żadnym zawodowcem jestem zwykłym amatorem hobbystą może tylko z większą ilością uli ,Ale kiedy swoją przygodę z pszczołami zaczynałem w 86 roku to właśnie zacząłem od uli kombinowanych ciężkich Dadantów (jedną miały tylko zaletę były zrobione przez mojego Ojca tak dokładnie że żaden dach nie przeciekał ale waga ich była nie jednokrotnie moją wagą ) .
Wiedzę i praktykę jaką przy tych ulach zdobyłem zaczęła osiągać efekty prawie po 8-10 latach wtedy zacząłem myśleć nad innymi ulami typami uli . przeliczając kubaturę ula leżaka 18 ramkowego w szybkim czasie doszedłem do tego że wszystkie podstawowe składy uli jak ;Wielkopolskiego ,Ostrowskiej ,Warszawski posz , Apipol ,1/2D to wszystko ta sama powierzchnia sumując plastry . P Wanda Ostrowska prowadząc doświadczenia na ulu Wielkopolskim doszła do tego że aby osiągnąć rodzinę o 60-70 tyś osobników pszczelich wystarczy 8-10 plastrów Wielkopolskich skróciła ramkę Wielkopolska o parę cm i powstał ul Ostrowskiej przelicznik był prosty nasze kraińskie matki przy maksymalnym czerwieniu czerwią od 1800—2400 jaj na dobę a jeden plaster Wielkopolski ma 8 tyś kom . z założenia P Ostrowskiej miód składowany ma być w miodni (rodni się nie rusza) .
Więc czytając pytania czy ul Wielkopolski nie jest za mały na rozwój i pożytki jakie w Polsce mamy zawsze odpowiadam że jest wystarczający
Nabywając wiedze każdy w swoim czasie dojdzie do jednego; Ula ma być wygodny dla pszczelarza bo pszczoły wszędzie sobie poradzą i to nieźle
Dziś na mojej pasiece są dwa typy uli Dadant i 1/2D,Wielkopolski; tylko że stojaki
Gospodarka w ulach wielo korpusowych faktycznie oczekuje od pszczelarza wielkiego doświadczenia jak już napisał mój poprzednik

Autor:  Jerzy [ 21 grudnia 2007, 23:52 - pt ]
Tytuł:  SONDA

Witam!
Koledzy, ten temat juz wydrazyl dol wiekszy niz najglebsza studnia artezyjska, ale uwierzcie - nie daje on chyba spokoju zadnemu pszczelarzowi i pewnie Wam - przynajmniej nie do konca, bo, jak widze, co jakis czas zmieniacie typ ula, czy cos tam.
Wobec powyzszego osmielam sie oglosic raczej taka SONDE: "Co by bylo, gdyby bylo?"
I tak:

Gdybyscie mieli do wyboru:
- ul W. Ostrowskiej
- ul Dadanta wielokorpusowy: korpus + 1/2 + 1/2, itd.
- ul Dadanta 1/2 + 1/2 + 1/2 + 1/2, itd.

oczywiscie drewniane, ocieplane i na dennicy wysokiej wielofunkcyjnej osiatkowanej.

To CO byscie wybrali???

Poddaje pod glosowanie - to tak dla rozrwywki "przy kawie o sprawie", ok?

Ale czekam - jestem otwarty na kazda odpowiedz!
Dzieki
Jerzy

:D :lol: :lol:
Obiecuje, ze w NAGRODE zamieszcze fajny dowcip, a teraz jest ogromne zapotrzebowanie na to! :wink: :lol:

Autor:  entrion [ 22 grudnia 2007, 00:39 - sob ]
Tytuł: 

j jestem za dadantem korpus+1/2...
ale nie wzioeœ pod uwage wielkopolskiego korpusu stojaka...

Autor:  sabard [ 26 grudnia 2007, 23:26 - śr ]
Tytuł:  ul

Też jak kolega polecam Ci dadanta + 1/2 Zważając że jesteś pszczelarzem niedoświadczonym. A może poczytaj coś Ostrowskiej - zapoznaj się z wielokorpusami i zdecyduj sie na ule Ostrowskiej. Z wymienionych uli najlepsze są dla doświadczonych pszczelarzy ule Ostrowskiej Nie byłbym sobą gdybym nie zaproponował Ci zapoznanie się z nowym ulem / forum miesięcznika Pszczelarstwo/ Pamiętaj jednak że pszczoły dobremu pszczelarzowi przyniosą miód w każdym ulu.

Autor:  Jerzy [ 27 grudnia 2007, 00:07 - czw ]
Tytuł:  Gospodarka w ulach korpusowych -> Na początek

Witam!
Wydaje mi sie, ze 'przeglosowaliscie' Koledzy i za to Wam l a d n i e dziekuje!!! :D :lol:
Mowiac krotko: bardzo by mi odpowiadal Dadant [korpus + 1/2, + 1/2, itd.] i tak napewno bedzie. Nie chcialbym bowiem 'wlazic' w jakies nowosci, ktore sa jeszcze w sferze eksperymentow w pasiekach fachowcow, chociaz jest takie powiedzenie: "Nigdy nie mow 'nigdy'!", ale ...
Ksiazke pani W. Ostrowskiej sobie kupilem i juz ja przeczytalem, ale bede wracal do niej uporczywie. Bardzo mi sie podoba ten typ ula - zwlaszcza, ze w gre wchodzi tylko jeden rodzaj ramki w calej pasiece.
Chce postapic tak: kupic sobie jeden i drugi ul (czyli j.w.) - postawic je w swojej malutkiej pracowni przypasiecznej, ktora mam i ...tak dlugo na nie patrzec i myslec, kombinowac i co tylko tam jeszcze, a nastepnie zdecydowac sie raczej na jeden typ z tych uli. Raczej bedzie to Dadant. I wtedy zamowie i sprowadze sobie nastepne.
Jestem raczej wzrokowcem i sadze, ze taki krok moze mi duzo pomoc. Ale bede mial wtedy i ten i ten typ ula, wiec i na eksperymenty tez bedzie sposobnosc. Mysle, ze wiekszosc pszczelarzy tego samego doswiadcza, co mnie dopiero jeszcze spotka.
Dzieki Wam za to i serdecznie pozdrawiam.
Jerzy

[ Dodano: 2007-12-26, 23:42 ]
.....

aha - jeszcze jedno!
Co do tzw. "nowosci" [w tym wypadku ...wcale 'nie nowosci'] - to takze chce kupic u Pana K. Kasperka ul JEDNOSCIENNY (moze nawet dwa), a moim eksperymentem bedzie test: czy to sie uda w okolicach Elku, tzn. zimowanie na osiatkowanej otwartej dennicy. Cokolwiek by sie nie stalo, to nie bede zalowal, ale przynajmniej bede wiedzial o czym MADRZY ludzie dyskutuja.
Pozdrawiam
Jerzy

Autor:  entrion [ 27 grudnia 2007, 13:10 - czw ]
Tytuł: 

najlepiej to wsadzićpszczoły do obu i zobaczysz jak ci się pracuje i to zależy od pożytków nie zam tamtych okolic jak jest bo ja mam od sadów przez gryke do wrzosu a nawet drobina spadzi liściastej

Autor:  BoCiAnK [ 27 grudnia 2007, 14:05 - czw ]
Tytuł: 

Powiem krótko nie miałem nigdy o siatkowanych dennic i podejrzewam że nigdy nie będę miał nie dlatego że zła tylko że mi się po prostu już nie chce przerabiać tego co mam pszczoły zapewne super zimują na siatce ale trzeba pamiętać tez o jednym coś za coś no i pamiętać należy o wstawieniu wkładki na wiosnę aby nie spowolnić czerwienia
Ale do ula jednościennego to mnie nawet Diabli nie zamówią może jest on tani i lekki ale pomyślcie jedno jak by to była taka rewelacja to już jak projektowano ule i prowadzono doświadczenia wtedy by były na topie w ulu ocieplanym czym kolwiek styropianem ,słomą ,sieczką, mchem itp. panuje mikroklimat odpowiednia wilgotność itp. którą pszczoły muszą utrzymać dla wychowania czerwiu i bytowania w czasie upałów ocieplenie staje się izolatorem przenikania ciepła w czasie zimy ocieplenie zabezpiecza pszczoły przed nadmierną jego utraty (wiadomo że odpowiednio nakarmione pszczoły wytrzymają –50 stC ale jakim kosztem były prowadzone Badania w Kanadzie gdzie zimowano kilka rodzin jedne w ulu normalnym ocieplanym ,drugie w ulu jednościennym 20mm trzecie w kartonowym pudle wszystkie przezimowały idealnie tylko że rozwój wiosenny był o 3 –4 tygodni różnicy miedzy rodzinami
Ul jednościenny tak ale zadaszony aby nie robić pszczołą piekarnika z ula bo zamiast nosić miodek zajmą się tylko wentylacją i noszeniem wody aby utrzymać odpowiednią temperaturę i wilgotność w ulu aby nie ususzyć czerwiu

Autor:  minikron [ 27 grudnia 2007, 16:03 - czw ]
Tytuł: 

Próbowałem się dowiedzieć od różnych pszczelarzy stosujących ule jednościenne i ocieplane, jaka jest przewaga nad ocieplanym.
Padają 2 argumenty - mniejsza waga i mniejszy koszt.

Co do wagi - wątpię, czy jest znacząca różnica. Myślę nawet, że lżejsze są ocieplane. Bo tak - jednościenne z deski 2,5 - 3 cm, ocieplone 2x listewka 1 cm + prawie nic nie ważące ocieplenie styropianowe.

Co do ceny - są porównywalne, a większe znaczenie ma wybór producenta niż wybór konstrukcji. Bez problemu można znaleźć tańsze ocieplone niż nieocieplone.

Wychodzi na to, że na wybór ocieplany/nieocieplany ma wpływ tylko nakład pracy jeśli ktoś wykonuje korpusy samodzielnie. Ale jeśli ktoś robi to sam, chyba warto poświęcić trochę czasu dla oszczędności pokarmu i dla wygody pszczół. Będą mniej spracowane i latem i zimą.

Autor:  bzzy [ 27 grudnia 2007, 17:11 - czw ]
Tytuł: 

tzn jeśli chodzi o nieocieplone to materiał musi być dobry tak jak kiedyś to już było opisywane, odnośnie ocieplonych i ich ceny to tylko i wyłącznie zależy z jakich materiałów, jak będzie płyta pilśniowa na zewnątrz i wewnątrz to wiadomo że będzie ul tani ale ja mam taki ul leżak drewniany od ratajczaka gdzie płyta jest na daszku uczywiście daszek jest pokryty papą i teraz rodzina zimuje w nim drugą zime a płyta z małą ilością wilgoci jest tak pofalowana że na wiosne pewnie będę robił nowy daszek, więc pamiętajmy że cena to też zwrócenie przez kupującego na zastosowane materiały, bo wiadomo biedny traci dwa razy, a czasem ludzie którzy się nie ogłaszają robią świetne ule i wielkich kosztów nie mają jak duże firmy i mają lepsze a tańsze ule.

Autor:  minikron [ 27 grudnia 2007, 17:29 - czw ]
Tytuł: 

Bzzy, ja mówiłem o korpusach z obu stron z listewek.
Kupiłem wielkopolskie 12-to ramkowe w cenie 40 zl za cały i 30 za 1/2.
Porównaj choćby z cenami Massivholza.

Naprawdę można znaleźć tanie i dobre. I nie dam się namówić na nieocieplane :D

Autor:  SKapiko [ 28 grudnia 2007, 21:23 - pt ]
Tytuł: 

Jurek jeśli masz kupować 1/2 dadant i Ostrowskiej to lepiej kup ten pierwszy. Pszczoły wysokość ramek powyżej 17cm uważają za odrębną całość i mają opory z przechodzeniem do górnych korpusów i trzeba im w tym pomagać a to wiąże się z dodatkową robotą, 1/2 dadant nie ma tego problemu.

Autor:  miły_marian. [ 29 grudnia 2007, 21:26 - sob ]
Tytuł: 

Mam wielkopolskie sam robie korpusy bardzo lekie sklejka wewnątrz i na zewnątrz a w środek 4cm steropian są bardzo ciepłe. Ale jak pszczoły naniosą miodu to taki korpus wazy30kg inawet wiencej.Jak się pszczoły kocha to trzeba w ciepłych korpusach ichtrzymać. Pozdrawiam miły_marian

Autor:  SKapiko [ 29 grudnia 2007, 21:47 - sob ]
Tytuł: 

Ja do Ostrowskiej dodałem nadstawki 1/2 wielk. i już jest trochę lepiej po pewnym czasie chcę pozostać tylko na samych nadstawkach.

Autor:  Jerzy [ 29 grudnia 2007, 22:07 - sob ]
Tytuł:  Gospodarka w ulach korpusowych -> Na początek

SKapiko pisze:
Jurek jeśli masz kupować 1/2 dadant i Ostrowskiej to lepiej kup ten pierwszy. Pszczoły wysokość ramek powyżej 17cm uważają za odrębną całość i mają opory z przechodzeniem do górnych korpusów i trzeba im w tym pomagać a to wiąże się z dodatkową robotą, 1/2 dadant nie ma tego problemu.


Witaj Przyjacielu!!! Widze, ze szczerze mi podpowiadasz. Musze to dokladnie przeanalazowac, ale napewno masz racje. Mysle tak: Dadant 1/2 - generalnie, nawet jesli zechce zazimowac na pelnym Dadancie to przeciez moge do dwoch 1/2 Dadanta wstawic ramke pelna Dadanta i ok. Takze gniazdo na pelnej ramce Dadanta to 2 x 1/2 Dadanta korpus, ale ramka pelna - i to tez to samo. Chodzi mi o to, co niektorzy koledzy pisza, ze problem np. z szukaniem matki na dwoch polkorpusach Dadanta, a tak dwa polkorpusy i pelna ramka Dadanta na gniazdo, to to samo co jeden caly Dadanta. Mysle, ze generalnie kupie Dadanta 1/2 ze wszystkimi 'bajerami' i wysoka dennica od pana Cz. Junga - to bedzie moj CEL! - Co o tym myslisz?
Sam rozumiesz, pszczelarze pytaja innych, ale nie koniecznie robia to, co inni im podpowiadaja, bo 'cos'chca i ...koniec! Ale chce cos praktrycznego i mysle, ze "to" jest "to"!
Co o tym myslisz?
W ogole to jestes fajny 'kumpel' 8) :D
Pozdrawiam
Jerzy

[ Dodano: 2007-12-29, 21:18 ]
Moi Przyjaciele!!!
Nie zamierzam robic zadnych oszczednosci typu: sklejka czy plyta zamiast drewna. DREWNO i nic wiecej! W srodek styropian - dobra farba na pokrycie - taka mam. Napewno nie bedzie ciezejszy ani gorszy. Owszem, chce eksperymentowac takze w jednosciennych z osiatkowna dennica. Ale to beda tylko eksperymenty i nic wiecej. Napisze Wam co z tego wyszlo po sezonie. Nie bede zalowac 'kosztow' tego eksperymentu - w koncu inni to robia i cos tam mowia, to ja sprobuje i zobacze czy to jest tylko taka 'reklama' czy PRAWDA?
Ale jestescie naprawde fajni! Ja czuje dokladnie kto mi doradza szczerze! :wink:
Dobrze jest wiedziec wiecej i wtedy mozna innym tez ...powiedziec wiecej! :lol:
Najserdeczniej Was wszystkich pozdrawiam - jestescie SUPER!!!
Jerzy

Autor:  SKapiko [ 01 stycznia 2008, 16:02 - wt ]
Tytuł: 

Jak już kupujesz 1/2 dadant to nie wprowadzaj do nich innych ramek jest to dodatkowo uciążliwe, a z szukaniem matek też nie jest taki znowu kłopot, jeśli chceż przenieść nadstawkę do miodni to wystarczy dmuchnąć mocniej i matkę przegnać do nadstawki która zostaje się w rodni oczywiście.

Autor:  Liberator [ 01 stycznia 2008, 21:10 - wt ]
Tytuł:  Re: SONDA

Jerzy pisze:
Gdybyscie mieli do wyboru:
- ul W. Ostrowskiej
- ul Dadanta wielokorpusowy: korpus + 1/2 + 1/2, itd.
- ul Dadanta 1/2 + 1/2 + 1/2 + 1/2, itd.

oczywiscie drewniane, ocieplane i na dennicy wysokiej wielofunkcyjnej osiatkowanej.

To CO byscie wybrali???


z

A Czemu nie wziołeś pod uwagę ula Wielkopolskiego jest lepszy jak Ostrowskiej
korpusy i półkorpusy lżejsze od Dadana z 1/2 nadstawkami a porównywalne do 1/2 Dadan wielokorpusowego

irek

Autor:  SKapiko [ 01 stycznia 2008, 22:09 - wt ]
Tytuł: 

Wątpię żeby był lepszy chyba że 1/2 wielkopolska a jeżeli chodzi ci o porównywalność to na pewno się nie zgodzę według wyliczeń czerwienie pyłek żelazny zapas to najbardziej odpowiadają apipol, 1/2 wielkopolska, 1/2 dadant, to jest około 108dm powierzchni plastrów, gdybyś starał się wyliczyć to na jeden korpus to na pewno wyjdzie dość ciężki a wymiary ramki były by zbliżone do dadanta.

Autor:  Jerzy [ 02 stycznia 2008, 21:26 - śr ]
Tytuł:  Na początek

Witam!
Poczulem sie 'mocno', bo wszyscy dajecie jak najlepsze wskazowki.
Dzieki!!! :wink: :lol: :lol: :lol:
Dla mnie teraz jest to taki etap, kiedy to zadaje mnostwo pytan w kwestiach jeszcze dla mnie watpliwych.
To, ze interesuje sie najlepszym dla siebie typem ula, ramka czy dennica wysoka wielofunkcyjna osiatkowana i z polawiaczem pylku jeszcze nie oznacza, ze tak naprawde bede je osobiscie robil. Moze, kiedys ...?
Teraz chce po prostu wiedziec, dobrze poznac budowe, funkcjonowanie, itd. To tak, jak kupic samochod i wiedziec gdzie wlewac benzyne, olej, jak wlaczac biegi, itd., ale nie zapoznac sie blizej z wieloma innymi rzeczami. Mala awaria i...szok!
Ale teraz musze kupic cos gotowego i 'pocwiczyc' - zobaczyc jak to pasuje do reki, do mnie, do mojej wyobrazni, itd. Wiem wlasciwie czego chce, ale zrobic to, to mysle, ze najlepiej potrafia ci, ktorzy sie tym zajmuja albo profesjonalnie, albo po latach pracy sami juz robia, bo sami sobie zrobia to najlepiej i napewno taniej, a przy okazji moga wprowadzic jakies tam zmiany.
Sazde, ze jednak w moim przypadku, w czym juz sie powtarzam - bedzie ul Dadanta 1/2 wielonadstawkowy, co nie oznacza, ze nie 'wyprobuje' innych - ale to i z samej ciekawosci i dlatego, ze widze wielu bardzo zadowolonych, choc pracujacych na innym typie ula.
Z drugiej strony mysle, ze to jest takie znow atrakcyjne miec w ogrodzie cos tam nietypowego, innego. Ogladam Wasze pasieki i tez widze rozne ule - naprawde fajnie to wyglada, np. u Bogdana czy Ryszarda - ale nie tylko. To jest taka u czlowieka chec do nasladowania. Co o tym myslicie?

Pozdrawiam
Jerzy

Autor:  BoCiAnK [ 02 stycznia 2008, 22:46 - śr ]
Tytuł:  Re: Na początek

Jerzy pisze:
Witam!

Sazde, ze jednak w moim przypadku, w czym juz sie powtarzam - bedzie ul Dadanta 1/2 wielonadstawkowy, co nie oznacza, ze nie 'wyprobuje' innych - ale to i z samej ciekawosci i dlatego, ze widze wielu bardzo zadowolonych,
Z drugiej strony mysle, ze to jest takie znow atrakcyjne miec w ogrodzie cos tam nietypowego, innego. Ogladam Wasze pasieki i tez widze rozne ule - naprawde fajnie to wyglada, np. u Bogdana czy Ryszarda - ale nie tylko. To jest taka u czlowieka chec do nasladowania. Co o tym myslicie?




Jak Kupisz od Junga ule posadzisz Brzozy jak ma Ryszard poczekasz z 3 lata Brzoza szybko rośnie to będziesz miał Bajkową pasiekę Ja czekam na sumaki jak podrosną :wink:
Lubię kolorowo na pasiece A Czesław maluje kolorowe ule Więc wiesz Tylko Kasa misiu Kasa :wink:

Autor:  Jerzy [ 03 stycznia 2008, 00:04 - czw ]
Tytuł:  Gospodarka w ulach korpusowych -> Na początek

Witam!
:D :D :D :D Ahahaaaaa!
No wlasnie! "Kasiorka" :lol:
Ale jak inaczej zrobic to 'przyspieszenie'?
We wlasnym zakresie, to moze 'wydlubalbym' z jeden ul albo dwa na rok i to mialby byc jakis postep? :cry:
Ale moze jakos bedzie?
Bogdanie, z tymi sumakami to chyba oprocz radosci to bedzie i maly problemik, bo te pieknosci 'puszczaja' z korzenia nowe pedy i mnoza sie jak pokrzywy. Druga sprawa, to sa 'meskie' i 'zenskie' - prawie jak ludzie. Jedne sa z kwiatami a drugie bez. Ja wole te z kwiatami, ladniejsze :lol:
A w ogole to zawsze podobaly mi sie te drzewa - te piekne konary i liscie, jak dla "Romeo i Julii".
Brzozy to tez piekne drzewa.
Jestem pod wrazeniem pasieki Ryszarda. Juz mowilem - chyle glowe i podziwiam. Ciekaw jestem w ile osob on pracuje w tej pasiece, bo az trudno uwierzyc, ze sam - gdyby nawet byl najszybszy?
Obejrzalem wszystkie zdjecia, niektore nawet po dwa razy.

Mysle o posadzeniu u siebie przynajmniej kilku ciekawych odmian lip, brzozy tez -zawsze mi sie podobaly. Jesli chodzi natomiast o kolor ula, to ja mam swoje bardzo dobre lakiery, ktorymi pomalowalem nowe okna w swoim domu na wsi (grunt i nawierzchniowy z bejca). Te lakiery poznalem w zachodniej Europie i sa bardzo trwale. Odnawianie tez jest latwe. Lekko czyscisz z brudu i ponownie lakierujesz - wyglada, jakbys w tej chwili pomalowal pierwszy raz i znow jest jak nowe. Do nabycia u nas w hurtowniach chemicznych.
Oczywiscie do krycia drewna lub sklejki, nie do plyty pilsniowej.

Pozdrawiam
Jerzy

Autor:  bzzy [ 03 stycznia 2008, 14:15 - czw ]
Tytuł: 

Jerzy proponuje przez zime poczytać i popisać, a na wiosne pojechać do paru pasiek, zupełnie to inaczej wygląda jak się wydzi coś co jest używane kilka lat, czasem rzeczy co są piękne i niby funkcjonalne w pasiece gdzie czas jest bardzo ważny, stają się uciążliwe, więc jak wcześniej ustaliliście "kasa misiu kasa" ale dobry "patencik" nie jest zły, więc szukaj i podpatruj, a się zdziwisz, jak pewni pszczelarze mają pewne czynności opanowane do perfekcji i jak dany typ ula potrafią wykorzystać.

Autor:  miły_marian. [ 10 stycznia 2008, 16:49 - czw ]
Tytuł: 

Chyba wiesz Jerzy ze P. Ostrowska swoje doświadczenia przeprowadzała w Olecku to chyba nie daleko ciebie. Jak troche chcesz eksperymenować to nie zapomnji o Ostrowskiej Ja też brałem pod uwage ule Ostrowskiej. Ale ja mieszkam na ślonsku i umnie 2 do 3 tygodnie jest wiosna wczesniej jak u ciebie to też trzeba wziąsć pod uwage. Pozdrawiam miły_marian

Autor:  Jerzy [ 10 stycznia 2008, 19:04 - czw ]
Tytuł: 

miły_marian pisze:
Chyba wiesz Jerzy ze P. Ostrowska swoje doświadczenia przeprowadzała w Olecku to chyba nie daleko ciebie. Jak troche chcesz eksperymenować to nie zapomnji o Ostrowskiej Ja też brałem pod uwage ule Ostrowskiej. Ale ja mieszkam na ślonsku i umnie 2 do 3 tygodnie jest wiosna wczesniej jak u ciebie to też trzeba wziąsć pod uwage. Pozdrawiam miły_marian


No widzisz sam, Kochasiu! Moja ciekawosc mnie zzera i napewno poeksperymentuje w tym ulu - NAPEWNO! Pewni i jeszcze jakies inne 'cuda' sie znajda. Kazdy chce cos tam zobaczyc, cos przezyc. Oczywiscie, ze wiem, iz bede musial trzymac sie jednego typu ula, a te beda tylko dla zdobycia nowych przezyc.
OLECKO, to od mojej przyszlej pasieki to tylko 30 km :lol:
Ale widze, ze na tamtym terenie to raczej Dadanty lezaki i rozne warszawskie kroluja. Czasem gdzies wypadam tam na ryby, to zwracam uwage na to jak zobacze jakas pasieke.
Pozdrawiam
Jerzy

Autor:  entrion [ 10 stycznia 2008, 23:48 - czw ]
Tytuł: 

to że dadant i warszawiak to zapewne troche lenistwo bo ostrowska wymaga częstrzej obsługi i kombinacji z czerwiem w gospodarce(korpusy)

Autor:  ruki123 [ 11 stycznia 2008, 10:31 - pt ]
Tytuł: 

entrion pisze:
to że dadant i warszawiak to zapewne troche lenistwo bo ostrowska wymaga częstrzej obsługi i kombinacji z czerwiem w gospodarce(korpusy)


ja sie nie moge zgodzić z tym lenistwem bo w leżakach też możesz prowadzić intensywną gospodarkę z odpowiednim doborem pszczoły i ograniczeniu czerwienia . tylko w korpusowych
jest troche łatwiej ja w swojej praktyce miałem leżaki ,stojaki, słomiaki korpusowe i do każdego typu jest indywidualna gospodarka . choć mam jeszcze przeszło 60 warszawskich
to moim zdaniem to już przeżytek

Autor:  entrion [ 12 stycznia 2008, 00:20 - sob ]
Tytuł: 

O ja mam warszawiaki i sterowanie rozwojem jest znacznie mniej kłopotkliwe dokładasz ramko z suszem i jazda dalej a na ostrowskiej zamianiasz korpusy odpowiednio w sumie to może wyglšda proœciej co to zamienić korpus ale on i tak sobie waży swoje

Autor:  kazo7 [ 12 stycznia 2008, 22:12 - sob ]
Tytuł: 

Dadant wielkopolski warszawski-a mnie namówili na Optimala.Szkoda że tak mało się
pisze o gospodarce w tych ulach.Jeśli by ktoś miał coś do powiedzenia o gospodarce w tych ulach to byłbym bardzo wdzięczny.


pozdrawiam kazo

Autor:  leo38+ [ 12 stycznia 2008, 23:46 - sob ]
Tytuł: 

Jest fachowiec popytaj dh bartnika on ma optimale bardzo fajny ul mnie osobiscie sie podoba.Pozdrawiam

Autor:  sabard [ 10 lutego 2008, 21:47 - ndz ]
Tytuł:  ocieplenia

Ocieplane tak ale do pszczół słabych. Ocieplenie i wentylacja to czasami pojęciowe sprzeczności Silna rodzina nie potrzebuje żadnego ocieplenia.Moja jedna rodzina zimuje w szklanym ulu a na wiosnę jest najsilniejsza. jeden z moich kolegów ma takie same spostrzeżenia. Trzeba znaleźć kompromis między ociepleniem i wentylacją. Te pojęcia o ulach ocieplanych to już archaaizm. Też mam ocieplane wielkopolskie, Ale mimo moich 60 lat decyduje się na niekosztowną zmianę właśnie na podstawie obserwacji w ulu szklanym Patrz forum mie s Pszczelarstwo Post Obserwacje ula szklanego i nowy ul. Też budowałem ule styropianowe ze sklejki z cienkich płyt pilśniowych ale powracam do drewna - Właśnie ze względu na taniość, trwałość i optymalny ciężar, i naturę pszczół oraz to że wykonuję je sam z klocka drewna np jestem w trakcie wykonywania 100 półkorpusów - całkowity koszt wykonanie jednego - licząc drewno, prąd wkręty i farby to 3 ,5 zł.. pokażcie mi coś tańszego i bardziej trwałego? Dzięki panu Zbiegowi poznałem dokładnie osiatkowaną dennicę Optimala jestem pod jej wrażeniem, ale nie do końca mnie przekonuje Ta wentylacja tak ale nie pasuje mi to do mojej technologii. Coś z tego zastosuję ale musze adoptowac do swoich warumków , a budowac ją będę dopiero w przyszłym roku. Właśnie z powodu obserwacji ula szklanego mam podstawy podważać dotychczasowe poglądy o ocieplaniu wentylacji i zimowaniu pszczół - szczegóły do tego tematu zamieszczę na forum jesienia po ostatecznych próbach.
Pozdrawiam.

Autor:  bzzy [ 10 lutego 2008, 22:19 - ndz ]
Tytuł: 

Przepraszam ale czy ten koszt 3,5 zł to napewno prawda? bo teraz byle kantówka krzywa to więcej wyjdzie na stojak niż dobry materiał na półkorpus.

Autor:  sabard [ 14 lutego 2008, 09:24 - czw ]
Tytuł:  kantówka.

Kantowka tak. ale ja wszystko robię z drzewa sosnowego kupionego w metrach , tylko że oni mi robią klocki po 90 cm, i to z uschniętych sosen,- bo lekka- tak żeby drewno było jeszcze dobre. Koszt 1 msześć. to 34 zł. a trochę drzewa dostaję prawie za darmo od znajmego co ma las - no za pare słoików miodu. Stawam tam pszczoły na grykę i tego nie da sie wyliczyć - gdybym to uwzględnił byłoby jeszcze taniej. liczę drzewo zakupione, prąd, farbę i wkręty.

Autor:  klemens [ 12 kwietnia 2008, 07:32 - sob ]
Tytuł:  Re: ocieplenia

sabard pisze:
Ocieplane tak ale do pszczół słabych. Ocieplenie i wentylacja to czasami pojęciowe sprzeczności Silna rodzina nie potrzebuje żadnego ocieplenia.
Pozdrawiam.

Panie Kolego
Uczeni prowadzili doświadczenia i zimowali spokojnie pszczoły w korpusach ze siatki drucianej i nic im nie było.
Oczywiście można pszczoły hodować w ulach bez żadnego ocieplenia. Proszę mi tylko odpowiedziec na takie ciekawe pytania: ile pokarmu potrzeba dać wtedy na zimę?, jaki musi być volumen rodziny (silna rodzina co to tu oznacza?), jak przebiega rozwój wiosenny takiej rodziny -tj ile i jakich ramek (chodzi o wymiar ramki) pszczoły zajmują na czarno na dzień 1 kwietnia? a ile tychże ramek na dzień 1 maja.
Właśnie Niemcy preferują (niektórzy) ule z deski calówki, no ale u nich nie występują srogie zimy - np 2 do trzy tygodnie z temperaturą poniżej minus 20 stopni Celcjusza z silnymi wiatrami. W Niemczech takie nieocieplone ule mogą sobie spokojnie stać niepodal plantacji winorośli, która nie cierpi przecież takiego zimna. A nie powiem wina niemieckie są dobre!
Z poważaniem

Autor:  BoCiAnK [ 12 kwietnia 2008, 16:57 - sob ]
Tytuł:  Ule ocieplone , jednościenne itp

Badania w Kanadzie wykazały że pszczoły wytrzymują –50 sC w ulu zrobionym z siatki jedynym warunkiem jaki został zachowany to pszczoły te zostały umieszczone w pomieszczeniu z blachy ot (coś w rodzaju garażu )aby były osłonięte od wiatru , W drugim przypadku pszczoły za zimowano w ulu ocieplonym obydwie rodziny zostały nakarmione w tym samym czasie i jednakowymi dawkami i ilością pokarmu . Pszczoły w ulu z siatki wytrzymały ale jakim kosztem na wiosnę rozwój był cofnięty o miesiąc jedzenie zjadły prawie wszystko na ogrzanie kłębu ,ubytek pszczół w kwietniu był 50% większy niż w za zimowanym ulu ocieplonym na toczku
Tak że Panowie uszanuję każdego i jego doświadczenie ale do ula jednościennego nie ocieplonego przynajmniej żadna siła mnie nie namówi przynajmniej w górskim klimacie

:wink:

Autor:  klemens [ 12 kwietnia 2008, 17:27 - sob ]
Tytuł: 

Święte słowa. To chciałem usłysześ. Jak się zajmuję pszczołami od 1973r to już różne rzeczy słyszałem i przeczytałem, i trochę widziałem. Bogdan ma 1000 % racji. Biologia + Fizyka! tego się nie da oszukać
Pozdrawiam Serdecznie
Eryk

Autor:  Jerzy [ 12 kwietnia 2008, 21:55 - sob ]
Tytuł: 

klemens pisze:
Święte słowa. To chciałem usłysześ. Jak się zajmuję pszczołami od 1973r to już różne rzeczy słyszałem i przeczytałem, i trochę widziałem. Bogdan ma 1000 % racji. Biologia + Fizyka! tego się nie da oszukać
Pozdrawiam Serdecznie
Eryk


No i widziecie Koledzy - korespondowalem o tym samym z panem Krzysztofem Kasperkiem, i - chociaz 'uszanowalem' jego poglady goraco wyglaszane na Forach na ten temat - to przestal sie do mnie odzywac. Ale wiem, ze sie nie obrazil, tylko trudno mi 'koniecznie' zaakceptowac cos, co nie sprawdza sie u nas. Co innego eksperymenty, a co innego normalne zycie na co dzien.

Pozdrawiam
jerzy

Autor:  Paweł [ 09 grudnia 2008, 21:49 - wt ]
Tytuł: 

A ja w lato chcę kupić 10 nowych uli tylko czytając wcześniejsze wypowiedzi pogubiłem się w ulach tych będą włoszki i backwasty co koledzy mi polecacie do tych pszczół jakiego typu ule mam kupić tak żeby włoszki i backwasty dobrze zimowały i sie rozwijały bo wiadomo że te odmiany tworzą potężne rodziny.Myślałem o ulach wielkopolskich co wy na to.Proszę o podpowiedź.
Pozdrawiam

Autor:  Krzysztof K.. [ 09 grudnia 2008, 22:07 - wt ]
Tytuł:  Re: ocieplenia

klemens pisze:
sabard pisze:
Ocieplane tak ale do pszczół słabych. Ocieplenie i wentylacja to czasami pojęciowe sprzeczności Silna rodzina nie potrzebuje żadnego ocieplenia.
Pozdrawiam.

Panie Kolego
Uczeni prowadzili doświadczenia i zimowali spokojnie pszczoły w korpusach ze siatki drucianej i nic im nie było.
Oczywiście można pszczoły hodować w ulach bez żadnego ocieplenia. Proszę mi tylko odpowiedziec na takie ciekawe pytania: ile pokarmu potrzeba dać wtedy na zimę?, jaki musi być volumen rodziny (silna rodzina co to tu oznacza?), jak przebiega rozwój wiosenny takiej rodziny -tj ile i jakich ramek (chodzi o wymiar ramki) pszczoły zajmują na czarno na dzień 1 kwietnia? a ile tychże ramek na dzień 1 maja.
Właśnie Niemcy preferują (niektórzy) ule z deski calówki, no ale u nich nie występują srogie zimy - np 2 do trzy tygodnie z temperaturą poniżej minus 20 stopni Celcjusza z silnymi wiatrami. W Niemczech takie nieocieplone ule mogą sobie spokojnie stać niepodal plantacji winorośli, która nie cierpi przecież takiego zimna. A nie powiem wina niemieckie są dobre!
Z poważaniem


Witam

Moja pasieka stoi na gurce wieja wiatry i to niezle, pszczoly zimuja na otwartej dennica i ule maja 2,5cm grubosci, czyli caluwke jak sie nie myle, pasieka stoi na wysokosci 850mnpm a klimat w Alpach Szwabskich to surowy i chyba najzimniej w niemcach, bo nie daleko w kierunku Szwardzwaldu jest tagzwana gura Feldberg a tam temperatury dochodza nawet w ubieglym roku do -34 stopnie a przecietna i to przes dobre trzy miesiace wanosi -15, znam przczelarzy z tego regionu, a ci nawet trzymaja w ulach zandera o grubosci deski 20mm i to od 40 lat i ich jakos do dzis nikt nie morze przekonac na ule ocieplane co w polsce znowu odwrotnie.
Moja miejscowosc gdzie zamieszkuje od 24 lat ludzie zamieszkujacy ponirzej tej wysokosci nazawaja Niemiecka Syberia.
W zalaczniku male zdjecie zrobione przed kilkoma dniami jest troche sniegu, w prawdzie nie jest tak zimno srednio w nocy -12 w dzien -5 ale pod koniec grudnia styczen luty marzec to moga byc mrozne.
Pozdrawiam Krzysztof K

Autor:  SKapiko [ 09 grudnia 2008, 22:08 - wt ]
Tytuł: 

ja mogę ci tylko powiedzieć o wadach i zaletach niektórych typów uli lecz wybór należy tylko i wyłącznie do ciebie

Autor:  BoCiAnK [ 09 grudnia 2008, 22:37 - wt ]
Tytuł: 

Paweł pisze:
A ja w lato chcę kupić 10 nowych uli tylko czytając wcześniejsze wypowiedzi pogubiłem się w ulach tych będą włoszki i backwasty


Paweł najważniejsze jest aby było Ci wygodnie pracować rasa pszczół nie ma istotnego znaczenia bo raz będziesz miał w tym ulu włoszki raz krainki a innym razem BF i kaukazy jak Cię coś napadnie
Gniazdo w stojaku to 10 ramek w każdym jedynie w Wielkopolskim czasami 12 co daje to powierzchnię = gniazdu Dadanowskiego korpusu ,ale obydwa te typy wyśmienicie nadają się dla tych i innych pszczół wielkość miodni to zależy od pożytku i siły rodziny bo i tak dodajesz nadstawki nad kratę
Chyba że myślisz o leżakach no to już w grę wchodzą izolatory i kraty a to już więcej roboty

Autor:  d@niel_25 [ 05 kwietnia 2009, 21:50 - ndz ]
Tytuł: 

Po długich a ciężkich wybrałem typ ula :):) Jest to UWO [czyt. ul Wandy Ostrowskiej] Ale na razie ze swoich leżaków wlkp nie rezygnuję. Mam pewne obawy jak chyba każdy przed wprowadzeniem czegoś nowego w soje życie. Czas pokaże. Odkłady do tych uli będę robił z moich wielkopolskich tylko zastanawiam się nad tym co zrobić z ramkami wlkp wycofać przycinać kiedy i jak?? Może wstawiłbym ramki z węzą do wlkp leżaków i później wykorzystał ej do robienia odkładów?? Pozdrawiam serdecznie.

Autor:  sabard [ 13 kwietnia 2009, 14:42 - pn ]
Tytuł:  Ocieplenia - Krzysztof K

Kolego Krzysztofie - chyba Ci nie odpowiedziałem- rzadko teraz zasiadam do komputera- ale polecam Ci moją stronę internetową www.pszczelarz.republika.pl a w niej temat ul sabarda i wszystkie podtematy a szczególnie ,, szczegóły " Wybacz , ale jek się zagłębisz w moje doświadczenia i spostrzeżenia to dowiesz się że podważam w całości niektóre dotąd funkcjonujące poglądy w pszczelarstwie, ale sporadycznie podnoszone przez innych pszczelarskich badaczy i praktyków jak m. in Kwetosława Ceremaka z Czech. Na początku tematu szczegóły w temacie ulk sabarda jest taki wykres i jego opis. To są moje niepodważalne spostrzeżenia z 50 lat pszczelarzenia i ok 20 lat doświadczeń. To co piszesz o ostrych zimach to prawda ale do zimowanych rodzin np na 5 - 6 ramek wielkopolskich i jednym korpusie a takich o tej porze u mnie po prostu nie ma. Abstrachując od ula wielkopolskiego przyjedź teraz do mnie z zobaczych ul szklany w którym rodzina na czarno obsiada 18 ramek wielkopolskich a zazimowana była jako średnia. Pokazać Ci mogę pszczoły w moich nowych ulach gdzie o tej porze / 12 kwiecień //rodziny mają po 35 tyś czerwiu i obsiadają na czarno - każda - 9 ramek 30,5 x 40 cm - przy czym kłąb wieczorem wystaje do dennicy. Właśnie wiedza o właściwościach cieplnych silnej rodziny pszczelej i dopasowaniu ula to tych właściwści - z wykorzystaniem światła słonecznego jest podstawowym kryterium które wpływa na jakość zimowania, i dynamikę rozwoju wiosennego a także jesiennego. Efekty rozwojowe tej wiosny w moich nowych ulach przerosły moje najśmielsze oczekiwania
I jeszcze jedno obracanie ulem w celu dogrzewania jesienno wiosennego oraz chłodzenia zimowo - letniego daje np zimą oszczędności pokarmu zjedzonego zimą do 50% , Zmniejszenie wilgotności i wiele innych korzystnych zjawisk. Właśnie zimĄ SILNE PSZCZOŁY NIE MOGĄ BYĆ OCIEPLANE, A W TERMINIE MIĘDZY LISTOPADEM I KOŃCEM LUTEGO POWINIEN UL Z PSZCZOŁAMI BYĆ CHRONIONY PRZED CIEPLNYM PROMIENIOWANIEM SŁOŃCA. i TO MOGĘ NIEDOWIARKOM UDOWODNIĆ POZA WSZELKĄ WĄTPLIWOŚĆ. wszystkie szczegoły są na podanej stronie internetowej - życzę przyjemnej lektury.

Autor:  grzet69 [ 19 maja 2009, 18:18 - wt ]
Tytuł: 

sabard, witam;
prosze powiedzieć czy Pana zdaniem w ulu Warszawskim w daszku wywiercić otwór ułatwiający wymianę powietrza?
Pozdrawiam>Grzet

Autor:  sabard [ 22 maja 2009, 22:42 - pt ]
Tytuł:  Nie

To nie o to chodzi. Zapoznaj się dkładnie z tematem nowe pomysły na mojej stroni. To chodzi o otwór w dennicy, a strumień powietrza przez otwór w ociepleniu górnym - spod powierzchni daszka.

Autor:  Marek Podlaskie [ 25 listopada 2010, 12:31 - czw ]
Tytuł: 

Witam.mam na imię Marek i to mój pierwszy post na forum. :D . Pozdrawiam wszystkich .Poczytałem trochę forum i znalazłem miejsce ,gdzie można zadać pytanie. Mój teść posiada pasiekę w liczbie ok 40 uli. W zasadzie działa sam ,mimo swoich 82 lat.Ja pomagam mu w wybieraniu miodu ,sprawach porządkowych . I teść chce przekazać komuś ta swoja pasiekę. Padło na mnie. :bosie: Mamy ule warszawskie wąskie. Część jest bardzo starych w wykonaniu teścia ,ale nie chwaląc się ;-) ,ja zrobiłem 12 szt nowych uli właśnie warszawskich. Lecz praktycznie praca w tych ulach ( u nas ) ogranicza się do zbioru miodu , raz,dwa razy w zależności od zbioru. Patrząc na wiele rodzajów miodu zastanawiam się nad odnowieniem pasieki,likwidacja części starych uli. I pomyślałem o ulach Dadanta i Wielkopolskich . Można zastosować nadstawki ,bez ingerencji w cały ul. I pewnie dla teścia było by lepiej brać lżejsze ,mniejsze ramki ,niż warszawskie. Myslę ,że dla mnie też? Tylko ,to moja sugestia ,bo znając życie nie zgodzi się na to. Więc bym sam postawił kilka ulików w innym miejscu. :mniam miodek: Mamy miodarkę przystosowana do ramek warszawskich wąskich .I moje pytanie dotyczy ,tego czy warto zmieniać na inne ule o których pisałem ,czy tez zostać przy tych ulach co mamy.Proszę o odpowiedź.Może coś źle napisałem ,to proszę o poprawienie.Pozdrowionka Marek ;-)

Autor:  pewex [ 25 listopada 2010, 20:32 - czw ]
Tytuł: 

Pomysłów na prowadzenie pasieki możesz znaleźć masę na tym forum. Decyzje musisz podjąć sam tylko powinieneś na spokojnie wszystko przemyśleć. Jeśli dobrze zrozumiałem to posiadacie warszawskie zwykłe. Jeśli masz miodziarkę na ten typ ramki to przejście na np dadanta będzie się wiązała z koniecznością wymiany miodziarki na większą. Ramka wielkopolska powinna pasować do tej którą masz teraz. Szukać nowych możliwości prowadzenia pasieki można a nawet trzeba ale nikt Ci nie powie rób tak czy siak.

Autor:  Marek Podlaskie [ 25 listopada 2010, 23:43 - czw ]
Tytuł: 

Zgadzam się z Tobą ,że każdy musi sam wybrać co mu pasuje. Ja myślę ,że Wielkopolskie dają większą możliwość manewru przy zbiorach miodu w postaci nadstawek.U nas nie ma takiej opcji,bo otwieram całe gniazdo. Więc myślę,że tu jest lepsze użytkowanie innych uli. Ale nie mówię ,że likwiduje warszawskie.Tylko po prostu pytam. :D .No i jakoś bardziej mi się podobają ule z nadstawkami.Ale czy dobrze kalkuluję? Nie wiem .Dlatego szukam porad na forum. :D Pozdrowionka

Autor:  BoCiAnK [ 26 listopada 2010, 00:17 - pt ]
Tytuł: 

Marek Podlaskie pisze:
.No i jakoś bardziej mi się podobają ule z nadstawkami.Ale czy dobrze kalkuluję? Nie wiem .Dlatego szukam porad na forum. :D Pozdrowionka

Jak wcześniej na dole forum ( w ogłoszeniach)wspomniałem
Jak na początek to puki Teść jeszcze coś tam robi to wykorzystaj z nim każdą chwilę
zaproponuj mu przejście na inny choćby wielkopolski z pół nadstawkami ul czy Dadanta
A wiesz po co a po to by nie poczuł się źle bo on tyle lat pracował i zapewne ma sentyment do swych uli
zawsze możesz mu wmówić że to dla jego dobra te małe korpusy by nie dźwigać dużych zapewne Cie zrozumie i przychyli się do zmian
a TY jak umiesz ule zrobić to zima przed Tobą tu na forum w dziale urządzeń /budowa ula znajdziesz wszelakiego typu rozwiązania konstrukcyjne fotki albumy rysunki itp
Wiesz dlaczego szukasz porad na forum
Bo żadna książka nie opisuje tak dosłownie zagadnień jak pszczelarze amatorzy
Noo Przepraszam :piwko: mamy tu kilku zawodowców i chwała im za to :jupi:

Autor:  jv2m [ 26 listopada 2010, 09:47 - pt ]
Tytuł: 

Ja bym Ci Marku radził pracuj w tej pasiece jak najwięcej i przy wykonywaniu każdej pracy zadawaj sobie pytanie czy można to zmienić ? zrobić inaczej ? , potem szukaj podpowiedzi tak jak pisze Bociank na forum – kiedy nabierzesz pewności że to ma być ‘’to’’ zaczynaj zmieniać, wymieniać itd. – bo niejednokrotnie jest tak że czymś się zachłyśniemy , a potem okazuje się że to niewypał / u kogoś to się sprawdza u Ciebie nie/ . I jeszcze jedno co do teścia ‘’ starych drzew się nie przesadza , a jedynie pielęgnuje ‘’

Autor:  waldek6530 [ 26 listopada 2010, 15:23 - pt ]
Tytuł: 

Marek jeżeli jesteś początkującym pszczelarzem albo chcesz nim być i masz niezbyt dobre pożytki a takie chyba masz jak odbierasz miód raz czy dwa razy w roku to moja rada nie kombinuj trzymaj się tych warszawiaków . Dla początkującego chyba są prostsze w obsłudze łatwiej w nich prowadzić rodzinę tak mi się wydaje i tak też mnie radzili. Korpusowe to już profesjonalizm i do pasiek chyba bardziej towarowych a hobbystycznie to w leżakach. Zrobisz jak będziesz chciał. Pozdrawiam

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/