www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 28 lutego 2020, 04:21 - pt
api-inhalacje.pl FERENC FRANCISZEK KNIEJA Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 11 lutego 2017, 12:16 - sob 

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 4768
Lokalizacja: woj. Śląskie, Beskid Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: WLKP, Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Żywiec
Rozpoczynając dyskusję zadam takie oto pytanie:
Czy unasienniając naturalnie kolejne pokolenia pszczół (bez inseminacji i kupowania wyselekcjonowanych reproduktorek) można uzyskać coś wartościowego?
Niewielu się nad tym zastanawia a jeszcze mniej testuje więc nasunęła mi się myśl żeby takowy temat założyć :mrgreen: Bardziej doświadczeni pszczelarze i większość tych starszych zna odpowiedź na to pytanie więc w pierwszej kolejności czekam na posty tych pozostałych teoretycznie niezainteresowanych. Ja nic nie napisze na razie żeby inni mieli okazję się wypowiedzieć.

Pozdrawiam, Grzegorz

P.S. Mieszańce (albo jak kto woli "kundle") to nie koniecznie czyste zło :pl: :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lutego 2017, 12:48 - sob 
BARciak, a gdzis TY sie chlopie podziewal :?: :?: my sie tu marwimy o Ciebie :wink:


Na górę
  
 
Post: 11 lutego 2017, 13:17 - sob 

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 4768
Lokalizacja: woj. Śląskie, Beskid Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: WLKP, Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Żywiec
pisiorek, jakoś nie widzę :haha: :haha: Niebawem wrócę :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lutego 2017, 14:22 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 listopada 2009, 01:01 - czw
Posty: 2625
Lokalizacja: mad górną Mierzawą
Ule na jakich gospodaruję: 1/2 D
Oj... a działo się tu... działo! :kłótnia: :bije: :pojedynek: :tasak:
Bo jak kota nie ma to i myszy harcują.

_________________
Pozdrawiam, dziadek Józef - pszczelarz na 10 ulach za stodołą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lutego 2017, 15:50 - sob 
Grzes ,byl tu chaos ,plotki glosily ze Andrzej ma zostac aministratorem :thank: inni wskazywali na ole......OOO matko jedyna BARciak, wracaj i zrob tu porzadek :wink: :wink: :wink:

unasiennianiem matek pszczelich zajmiemy sie latem , teraz luzik piwko i slodka zonka w lozeczku :mrgreen:


Na górę
  
 
Post: 11 lutego 2017, 19:29 - sob 

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 4768
Lokalizacja: woj. Śląskie, Beskid Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: WLKP, Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Żywiec
pisiorek, a co ja tu jedyny admin czy jak? :haha: :haha:
pisiorek pisze:
unasiennianiem matek pszczelich zajmiemy sie latem , teraz luzik piwko i slodka zonka w lozeczku :mrgreen:

Latem to mało kto ma czas na pisanie, a teraz kawka (bo piwa nie lubię) i komputerek a na nim forum i heja :mrgreen: Na żonkie to jeszczem za młody troszkie :haha: :haha:

Pozdrawiam, Grzegorz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lutego 2017, 20:27 - sob 

Rejestracja: 10 maja 2016, 16:07 - wt
Posty: 232
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Beskidy
pisiorek pisze:
unasiennianiem matek pszczelich zajmiemy sie latem , teraz luzik piwko i slodka zonka w lozeczku :mrgreen:


Potwierdzam, piwko i słodka żonka w łóżeczku to podstawa. Jedynie co psuje mi dobre samopoczucie to obawa, aby mąż nie wrócił wcześniej z delegacji :tasak:

Pozdrawiam konspiracyjnie Beeskit


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lutego 2017, 21:35 - sob 

Rejestracja: 27 maja 2015, 17:49 - śr
Posty: 1226
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rudawa
Wracając do tematu. Pytanie jest istotne, ale aby na niego dobrze odpowiedzieć trzeba zagłębić się w temat genetyki. Dziś byłem akurat na szkoleniu na ten temat i było o tym mówione przez około 4 godziny, wykładowca omówił podstawy z ogólnymi przykładami. Powiem szczerze, że momentami można było stracić wątek, bo temat niełatwy. Widziałem jak młodzi wymiękali, nie mówiąc o "leśnych dziadkach". Dyskusja na forum na podstawie "co ja sądzę" na zadane pytanie jest fajna, ale bez poparcia genetyką będzie nierzetelna i obawiam się powieli tylko tzw. legendy ludowe.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lutego 2017, 21:46 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 grudnia 2010, 22:05 - sob
Posty: 2840
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
astroludek, cóz za wykładowca przyblizał temat ?

_________________
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 lutego 2017, 21:51 - sob 

Rejestracja: 27 maja 2015, 17:49 - śr
Posty: 1226
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rudawa
mgr inż. Piotr Łapa.
http://www.ktp-barc.pl/index.php/25-v-k ... zczelarska


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 lutego 2017, 07:00 - wt 

Rejestracja: 09 września 2013, 20:57 - pn
Posty: 200
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
BARciak pisze:
Rozpoczynając dyskusję zadam takie oto pytanie:
Czy unasienniając naturalnie kolejne pokolenia pszczół (bez inseminacji i kupowania wyselekcjonowanych reproduktorek) można uzyskać coś wartościowego?

Oczywiście, że można jeśli pozbywamy się z pogłowia matek których potomstwo posiada cechy których nie tolerujemy. Podarowanie do sąsiednich pasiek matek z cenionymi cechami ułatwia sprawę. Przy małych pasiekach sensowniejsze od zakupu matki reprodukcyjnej i bazowaniu przez wiele lat na jednej linii jest zakup co jakiś czas matki użytkowej, unasiennionej u hodowcy z jakiejś innej linii niż dominująca w okolicy by nie mieć stałej puli genowej. Możemy wtedy starać się wytypować najlepszą na pasiece matkę po której córki nie powinny odbiegać cechami. U mnie działa a selekcja polega jedynie na pozbywaniu się tych bardziej zaczepnych niż inne.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 lutego 2017, 12:53 - wt 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2239
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
BARciak pisze:
Rozpoczynając dyskusję zadam takie oto pytanie:
Czy unasienniając naturalnie kolejne pokolenia pszczół (bez inseminacji i kupowania wyselekcjonowanych reproduktorek) można uzyskać coś wartościowego?

Zdecydowanie nie .
Zamieszanie jakie wprowadził człowiek przez gwałtowne wprowadzanie do środowiska przeróżnych linii powoduje ogromny bałagan. Nie służy on pszczole .
Pozyskujemy więc w ten sposób pszczoły łagodniejsze , bardziej miodne kosztem rozjechania genów odpowiedzialnych za przetrwanie gatunku.
Matka natura tak wszystko poukładała aby układ genetyczny reagowały w czasie na zmiany środowiskowe.
Jak by tego zamieszania było mało, należy wspomnieć o szybkości i jakości zmian środowiskowych, które wywołuje sam człowiek .
Wynikiem takich działań przyszło nam pracować z pszczołami mało odpornymi ,rachitycznymi wymagającymi stałej opieki człowieka.
Proces więc naturalnego doboru tak skrajnie odmiennych linii na dodatek upośledzonych zdrowotnie nie może przynieść wartościowego materiału.
Pszczoła jest gatunkiem przez stulecia wykorzystywanym przez człowieka i nie dane będzie jej odpuszczenie zainteresowania. To nie papuga Kakapo o którą troszczy się i zabiega cała Nowa Zelandia.
Podkreślić więc należy ,że sprawa pozostanie w rękach i głowach naukowców oraz hodowców matek pszczelich.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 lutego 2017, 15:22 - wt 

Rejestracja: 26 stycznia 2017, 14:22 - czw
Posty: 233
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Zduńska Wola
To co sie dzieje to masakra .Jest napływ bukfastów, to tak samo jak z tymi imigrantami róznej paści . Pszczoły sa jak ludzie lubują się w egzotyce .Białym przeważnie
podobają sie tajki ,ale już krzyżówki wielorasowe NIE . Tak samo mysli nasza polska pszczoła. Chętnie sie z kaukaską w locie unasieni ,ale juz wielorasowymi krzyzówkami nie jest zainteresowana . Nie pogardzi jakąś czarną turczynką czy czarną krainką ,ale skoro lata tego zółtego paścia tyle w powietrzu to nastepuje gwałt i wychodzą później głupkowate pszczoły.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 lutego 2017, 19:33 - wt 

Rejestracja: 09 września 2013, 20:57 - pn
Posty: 200
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
andrzejkowalski100 pisze:
Matka natura tak wszystko poukładała aby układ genetyczny reagowały w czasie na zmiany środowiskowe.
Pozdrawiam :pl:

Jak widać nie są w stanie zareagować same przez kilka dekad na sztucznie wprowadzoną warrozę i dobór higienicznych linii nie wydaje się tu niczym złym.
kiełczyński pisze:
To co sie dzieje to masakra .Jest napływ bukfastów, to tak samo jak z tymi imigrantami (...)

BF może jest chwilową modą, może nową alternatywą a może ślepą uliczką...
Ja bym się skłaniał ku alternatywie bo możemy mieć mieszańca o wartościowych cechach na nowe zagrożenia i szalone obecnie tempo zmian w naszym otoczeniu.

Nie trzymają koledzy jak się domyślam pszczoły augustowskiej czy innej środkowoeuropejskiej... Krainka jest u nas pszczołą obcą z terenów Krainy (to taki region w Słowenii http://www.kranjska-cebela.si/En/kranjska_cebela.php ) i tak samo jak kaukazami czy buckfastami ktoś nimi zastąpił nasze rodzime pszczoły.

Nowe warunki, układ pożytków, rodzaj gospodarki i zagrożenia wymuszają nowe odpowiedzi. W mojej skromnej opinii laika, posiadanie łagodnych pszczół z cechami VSH wpływa korzystnie na łatwość pracy ale też, na przyszłość pszczół i wygraną w wyścigu zbrojeń w walce z warrozą, nie za pomocą leków a pszczoły umiejącej sobie z nią radzić.
Gdyby nie było zmian w gospodarce pasiecznej i liniach pszczół, dalej trzymano by złośliwe ciemne pszczoły bez zakarmiania zimowego i po wyrojeniu na wiosnę można by było odbierać miód z pni przed kolejnym zasiedleniem rójką.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 lutego 2017, 20:44 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 stycznia 2013, 00:03 - ndz
Posty: 3189
Lokalizacja: dolnośląskie/ Lubomierz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski korpusowy
BARciak pisze:
Czy unasienniając naturalnie kolejne pokolenia pszczół (bez inseminacji i kupowania wyselekcjonowanych reproduktorek) można uzyskać coś wartościowego?

To podchwytliwe pytanie potrzebuje dodatkowych danych by odpowiedzieć na nie. Na pewno TAK, tylko jak długo.
1. Jaki okres czasu bez dolewu bierzemy pod uwagę.(jeśli sztucznie zamknięty teren)
2. Z jakim materiałem wyjściowym mamy doczynienie.( wielkość pasieki, sąsiednich pasiek do nawet 9 - 10 km. /badania na pustyni)
3.Czy mamy doczynienie z terenem zamkniętym sztucznie, czy naturalnym rozmieszczeniem jak w przyrodzie. Wtedy zawsze mamy dolewy przez przemieszczanie się trutni i wymianę genów mniej intensywną, ale jednak jest.(efekt fali)
W naturze zawsze wymiana jest, tylko jest inna selekcja nie zawsze na rękę pszczelarzowi. Będzie to jednak coś wartościowego dla pszczoły. Co nie znaczy że i dla pszczelarza to nie podpasuje. Wtedy potrzebna by była większa selekcja, po unasienieniu i rozpoczęciu czerwienia i odrzut słabych produkcyjnie.( kosztowniejsze) Ważna jest także baza wyjściowa która ma kolosalny wpływ na późniejsze krzyżowanie.
I teraz dlaczego podchwytliwe
BARciak pisze:
można uzyskać coś wartościowego?
dla pszczelarza czy dla pszczoły.

_________________
Ewa
Nie sztuką jest leczyć. Sztuką jest zdrowych przy zdrowiu utrzymać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 lutego 2017, 22:56 - wt 
BARciak pisze:
pisiorek pisze:
unasiennianiem matek pszczelich zajmiemy sie latem , teraz luzik piwko i slodka zonka w lozeczku

Latem to mało kto ma czas na pisanie, a teraz kawka (bo piwa nie lubię) i komputerek a na nim forum i heja Na żonkie to jeszczem za młody troszkie


A tam za mlody 19 lat masz ? Masz, chlopie ja jak mialem 19 lat to... 8) jak mialem 20 urodzil mi sie syn .teraz syn ma 19 lat ,robimy sobie razem w pasiece ,pogadamy ,posmiejemy a po robocie wypijemy se po piwku bo kawy to ja cos nie lubie :wink:

Juz nie zasmiecam dyskutujcie o mateczkach i bzykaniu :haha:


Na górę
  
 
Post: 15 lutego 2017, 00:04 - śr 

Rejestracja: 26 stycznia 2017, 14:22 - czw
Posty: 233
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Zduńska Wola
Pisiorek ja juz Cie poznałem po tym jednym filmiku .Ty jak miałeś 17 lat to już na sianku trenowałeś z jakąś 40 tką co na winko sie pokusiła. :wink:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 lutego 2017, 10:16 - śr 

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 4768
Lokalizacja: woj. Śląskie, Beskid Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: WLKP, Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Żywiec
pisiorek, nie wiem ile masz lat ale za pewne to trochę inne czasy były :haha: :haha: :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2017, 11:57 - śr 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 2445
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
BARciak pisze:
Rozpoczynając dyskusję zadam takie oto pytanie:
Czy unasienniając naturalnie kolejne pokolenia pszczół (bez inseminacji i kupowania wyselekcjonowanych reproduktorek) można uzyskać coś wartościowego?
Niewielu się nad tym zastanawia a jeszcze mniej testuje więc nasunęła mi się myśl żeby takowy temat założyć :mrgreen: Bardziej doświadczeni pszczelarze i większość tych starszych zna odpowiedź na to pytanie więc w pierwszej kolejności czekam na posty tych pozostałych teoretycznie niezainteresowanych. Ja nic nie napisze na razie żeby inni mieli okazję się wypowiedzieć.

Pozdrawiam, Grzegorz

P.S. Mieszańce (albo jak kto woli "kundle") to nie koniecznie czyste zło :pl: :mrgreen:
Pewnie to by była najlepsza metoda polepszenia pogłowia naszej pszczoły , niestety wymaga to pracy organicznej.Dzisiaj jest tak , że najszybsze efekty uzyskuje się wprowadzając rasy egzotyczne.Całkowicie nie uregulowany rynek matek pszczelich też utrudnia podejmowanie takich działań.Dlatego dzisiaj, według mnie , najlepszą metodą jest kupowanie matek reprodukcyjnych i hodować od nich matki użytkowe.Według moich doświadczeń 80% z nich zachowuje pozytywne dla nas cechy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2017, 11:59 - śr 

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 4768
Lokalizacja: woj. Śląskie, Beskid Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: WLKP, Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Żywiec
Hieronim, i tu jest kolejna kwestia, a mianowicie klepanie matek do całej pasieki po 1 czy 2 reproduktorkach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2017, 12:07 - śr 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 2445
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
BARciak pisze:
Hieronim, i tu jest kolejna kwestia, a mianowicie klepanie matek do całej pasieki po 1 czy 2 reproduktorkach.

Ja stosuję trochę inną metodę , z poszczególnych linii kupuję po dwie matki i hoduję od tej która po zimowli lepiej się zachwuje.Zawsze to jakaś selekcja.
Niestety co roku trzeba uzupełniać pulę genów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2017, 12:14 - śr 

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 4768
Lokalizacja: woj. Śląskie, Beskid Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: WLKP, Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Żywiec
Hieronim pisze:
Niestety co roku trzeba uzupełniać pulę genów.


Hieronim, albo równolegle posiadać wiele linii.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2017, 12:25 - śr 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 2445
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
BARciak pisze:
Hieronim pisze:
Niestety co roku trzeba uzupełniać pulę genów.


Hieronim, albo równolegle posiadać wiele linii.

W tej chwili mam trzy linie , ale tym roku zostałem zaskoczony Kortówką. W zeszłym roku w kilku ulach dokonały cichej wymiany i te rodziny przezimowały najlepiej. Zobaczę jak będą pracowały dalej.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2017, 18:12 - śr 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2239
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
taki_nick pisze:
andrzejkowalski100 pisze:
Matka natura tak wszystko poukładała aby układ genetyczny reagowały w czasie na zmiany środowiskowe.
Pozdrawiam :pl:

Jak widać nie są w stanie zareagować same przez kilka dekad na sztucznie wprowadzoną warrozę i dobór higienicznych linii nie wydaje się tu niczym złym.


Zapytam czy przez kilka ostatnich dekad człowiek pozwolił zareagować pszczole na problem warrozy?
Interesowność człowieka nie pozwala w żadnym wypadku na rozwiązanie tego problemu w czasie, siłami natury.
Biznes musi się kręcić a pszczoły jak i inne zwierzęta hodowlane mają
przerąbane.
To człowiek decyduje jak maja wyglądać, ile posiadać tłuszczu, jaką mają osiągać wagę, ile jajek znosić jak długo żyć.
To nie ważne ,że po takich korektach nie mogą istnieć samodzielnie są słabe ,łatwo zapadają na choroby . A co tam nic się nie dzieje mamy przecież antybiotyki , lekarza na wezwanie i zabawa dalej trwa.
Jak tu się nie napić :pijemy: jak świat przy udziale człowieka idzie w dziwnym kierunku. https://www.youtube.com/watch?v=wTjLZwpmufw

Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2017, 19:03 - śr 

Rejestracja: 18 września 2016, 18:02 - ndz
Posty: 901
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
Hieronim pisze:
BARciak pisze:
Hieronim, i tu jest kolejna kwestia, a mianowicie klepanie matek do całej pasieki po 1 czy 2 reproduktorkach.

Ja stosuję trochę inną metodę , z poszczególnych linii kupuję po dwie matki i hoduję od tej która po zimowli lepiej się zachwuje.Zawsze to jakaś selekcja.
Niestety co roku trzeba uzupełniać pulę genów.

Tak tylko jest jedno ale... zależy jakie trutnie masz w powietrzu bo moze sie okazac ze od jednej matki bedziesz miał córki o diametralnie róznych cechach


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2017, 19:46 - śr 

Rejestracja: 21 lutego 2017, 16:00 - wt
Posty: 318
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Sucha Beskidzka
Ja trutniom nie zazdroszczę bzykania....
A poważnie trutnie mają zasięg do 7km, co w miarę skutecznie chroni przed howem wsobnym (efekt równomiernie rozstrzelonego czerwiu)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2017, 19:52 - śr 

Rejestracja: 18 września 2016, 18:02 - ndz
Posty: 901
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski 10
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie
czyli wystarczy w okolicy 1 anty pszczelaż co trzyma diabły a nie pszczoły i nie wiadomo jakie pszczółki wyjda


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2017, 19:57 - śr 

Rejestracja: 26 stycznia 2017, 14:22 - czw
Posty: 233
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Zduńska Wola
Czerw macie rozstrzelony z warrozy , a nie z pokrewieństwa .
Pszczół nie powinno sie krzyżowac wielorasowo ,nawet z jedną inną rasą bo to nigdy nie występowało w naturze.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2017, 20:09 - śr 

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 4768
Lokalizacja: woj. Śląskie, Beskid Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: WLKP, Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Żywiec
kiełczyński, jak to nie jak tak? :thank:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2017, 20:14 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 stycznia 2016, 19:17 - sob
Posty: 823
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok. Łukowa
kiełczyński pisze:
Czerw macie rozstrzelony z warrozy , a nie z pokrewieństwa .
Pszczół nie powinno sie krzyżowac wielorasowo ,nawet z jedną inną rasą bo to nigdy nie występowało w naturze.

To i teraz nie powinny się krzyżować różne rasy. Pamiętaj że są też wybryki natury.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 lutego 2017, 20:27 - śr 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 2445
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
Pajej pisze:
[quote=
Tak tylko jest jedno ale... zależy jakie trutnie masz w powietrzu bo moze sie okazac ze od jednej matki bedziesz miał córki o diametralnie róznych cechach

Jak wyżej napisałem od czystych liniowo matek reprodukcyjnych uzyskuję ok 80 % matek użytkowych o pozytywnych dla mnie cechach. Jedyne rozczarowanie to BF ale tu niepowodzenie upatruje w materiale do rozrodu.Pewnie matki za ok 100 euro się do tego nie nadawają a 450 euro szkoda mi wydać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 listopada 2018, 16:40 - pt 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 00:58 - pn
Posty: 189
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
BARciak pisze:
Czy unasienniając naturalnie kolejne pokolenia pszczół (bez inseminacji i kupowania wyselekcjonowanych reproduktorek) można uzyskać coś wartościowego?


Tak naprawdę to moim zdaniem to tylko zależy od sąsiadów.
Chyba że takowych nie masz co szanse na sukces się całkowicie zwiększają.

Prawda taka że dużo osób przecenia znaczenie genów reproduktorek.
Pamiętać trzeba o jednym że w hodowli trzeba kontrolować cechy jakie przenosi potomstwo swojemu potomstwu.
Zresztą tak działają wszyscy hodowcy wszystkich zwierząt i roślin.

Dla mnie ciągłe kupowanie importowanego nowego materiału do niczego nie prowadzi...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2018, 11:23 - sob 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2239
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Rybnik87, ogólnie mówiąc sytuacja jest bardzo skomplikowana . Pszczoła-matka w odróżnieniu od innych zwierząt kopuluje z wieloma trutniami. Nasienie trutni, którym udało się /naturalna srelekcja/ dopaść i kopulować zostaje wymieszane i wprowadzone do zbiorniczka nasiennego. W naturze jest to genialny układ gdyż zabezpiecza organizm /kolonię pszczelą/ przed ewentualnymi ułomnościami, powoduje różnorodność populacji a tym samym zwiększa ich przystosowanie do środowiska. Jak wiemy środowisko zmienne jest a organizmy, które potrafią szybciej się przystosować przetrwają.
Pszczole udaje się to przez ostatnie 100 milionów lat, trzeba powiedzieć całkiem niezły wynik.
A jak się bardziej wgłebimy w przyczyny takiego stanu rzeczy to zobaczymy ,że za całość odpowiedzialne są geny a dokładnie zwiększenie częstości występowania swoich genów w populacji.

Rybnik87 pisze:
Dla mnie ciągłe kupowanie importowanego nowego materiału do niczego nie prowadzi...

Mam coraz bardziej mieszane uczucia co do takiego stwierdzenia.
Powiem tylko ,że na pewno sytuacja taka nie służy pszczelarzowi w osiąganiu zamierzonych celów . W dłuższej perspektywie kolejnych 100 milionów lat ma to swoje uzasadniwenie.
Pozdrawiam :pl:
ps. jak ktoś ma chęci na bardziej szczegółową rozmowę w temacie to zapraszam na pw


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2018, 14:10 - sob 

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 4768
Lokalizacja: woj. Śląskie, Beskid Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: WLKP, Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Żywiec
Ja w tym sezonie po raz kolejny się przekonałem, że najlepszymi rodzinami wcale nie są te z czysto rasowymi matkami po zarodowych czy reprodukcyjnych lecz te bardziej "skundlone" lub jak kto woli zmieszańcowane. To daje do myślenia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2018, 15:34 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 listopada 2014, 18:36 - sob
Posty: 1580
Lokalizacja: Roztocze
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Zamosc
Zwłaszcza jak się ma główne pożytki wiosną

_________________
Okres Zimowy Pasieka Zamknięta Jestem Na Urlopie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2018, 17:50 - sob 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2239
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
BARciak pisze:
Ja w tym sezonie po raz kolejny się przekonałem, że najlepszymi rodzinami wcale nie są te z czysto rasowymi matkami po zarodowych czy reprodukcyjnych lecz te bardziej "skundlone" lub jak kto woli zmieszańcowane. To daje do myślenia.

Dodał bym tylko, że Twoja ocena jest powiązana z Twoimi oczekiwaniami.
Jest to płaszczyzna, ocena fragmentu cech, które w ogólnym znaczeniu
nie mają fundamentalnego znaczenia w przetrwaniu gatunku.
Tak się poukładało, że najważniejsze to zróżnicowanie przeżywalności osobników w populacji. Może sie jednak zdarzyć że alele pojedyńczych genów będą mutować fragmentarycznie w pewnym przedziale czasu w kierunku, który odpowiada naszym oczekiwaniom tak zwany dobór sztuczny. Jednak główny wektor zawsze będzie skierowany na przemiany naturalne mutacje zazwyczaj sa niekorzystne. Wracając do spraw które nas najbardziej interesują, jestem przekonany że jest możliwe tworzenie mutacji genetycznych pszczoły spełniającej oczekiwania człowieka ale jest to sprawa zdecydowanie trudniejsza niż w przypadku innych zwierząt .

KNIEJA pisze:
Zwłaszcza jak się ma główne pożytki wiosną

Nie do końca rozumiem o co chodzi w tym myślowym skrócie.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2018, 18:07 - sob 

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 4768
Lokalizacja: woj. Śląskie, Beskid Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: WLKP, Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Żywiec
andrzejkowalski100, jakbyś się nie domyślił to użyłem skrótu myślowego. Konkretnie chodzi o słowo "najlepsze" które mówi o różnych cechach, korzystnych dla pszczelarza ale i dla pszczół.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2018, 18:27 - sob 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2239
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
BARciak, skróty ?
https://demotywatory.pl/3380297/Lubimy-pojsc-na-skroty
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2018, 19:01 - sob 

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 4768
Lokalizacja: woj. Śląskie, Beskid Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: WLKP, Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Żywiec
andrzejkowalski100, taki skrót jak na zdjęciu mi nie grozi. Depresji nie mam ani nic z tych rzeczy :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2018, 20:00 - sob 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2239
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
BARciak pisze:
korzystnych dla pszczelarza ale i dla pszczół.

Rozwiń ten skrót dla pełnego zrozumienia .
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2018, 22:59 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 6715
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
BARciak pisze:
Ja w tym sezonie po raz kolejny się przekonałem, że najlepszymi rodzinami wcale nie są te z czysto rasowymi matkami po zarodowych czy reprodukcyjnych lecz te bardziej "skundlone" lub jak kto woli zmieszańcowane. To daje do myślenia.

dlatego dla siebie mam kundle po swoich najlepszych matkach swoją drogą mam już wytypowane rodziny z których będę ciągnął matki w 19 jak dociągną do wiosny w dobrej kondycji a dla ludzi bardziej oświeconych niż ja światowych i bla bla tylko matki z papierkiem rasowe ąę i chyba więcej tych ąę nie będę kupować a pieniądze które mi zostaną przekaże na kod i obrone demokracji tudzież azaliż :P praworządność i niezawisłość sądów :blee:

_________________
"... To wasza nacja tworzyła Kapo,
W gettach, obozach niczym Gestapo.
By tylko sami wojnę przetrwali,
To własnych braci na śmierć wydali.
Czemu akurat o tym nie mówisz ?
Kim było Kapo tym się nie chlubisz.
Ale ty z błotem mieszasz Polaka,
Już widać wasza natura taka..."


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2018, 23:06 - sob 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 00:58 - pn
Posty: 189
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
BARciak pisze:
Ja w tym sezonie po raz kolejny się przekonałem, że najlepszymi rodzinami wcale nie są te z czysto rasowymi matkami po zarodowych czy reprodukcyjnych lecz te bardziej "skundlone" lub jak kto woli zmieszańcowane. To daje do myślenia.


Tutaj bym się zastanowił czy te pszczoły są zmieszańcowane czy też są odpowiednio przez Ciebie wyselekcjonowane. Zauważ że nie szukasz pszczół które przeróżnie wyglądają w ulu, ale jednak wybierasz taką rodzinę która ma najwięcej odpowiednich cech korzystnych dla Ciebie. Idąc dalej mając taką świetną rodzinkę bym starał się uzyskać jak najwięcej sióstr po matce matki tej rodziny. Oceniając więcej sztuk sióstr można dojść do wniosków czy ich cechy są dla nas korzystne. Jeśli tak, to dalej powielać te nasze korzystne geny...
Sądzę że to będzie lepsze niż co roczne sprowadzanie materiału nie sprawdzonego w naszej praktyce.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2018, 23:15 - sob 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 00:58 - pn
Posty: 189
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
andrzejkowalski100 pisze:
Rybnik87, ogólnie mówiąc sytuacja jest bardzo skomplikowana . Pszczoła-matka w odróżnieniu od innych zwierząt kopuluje z wieloma trutniami. Nasienie trutni, którym udało się /naturalna srelekcja/ dopaść i kopulować zostaje wymieszane i wprowadzone do zbiorniczka nasiennego. W naturze jest to genialny układ gdyż zabezpiecza organizm /kolonię pszczelą/ przed ewentualnymi ułomnościami, powoduje różnorodność populacji a tym samym zwiększa ich przystosowanie do środowiska. Jak wiemy środowisko zmienne jest a organizmy, które potrafią szybciej się przystosować przetrwają.
Pszczole udaje się to przez ostatnie 100 milionów lat, trzeba powiedzieć całkiem niezły wynik.
A jak się bardziej wgłebimy w przyczyny takiego stanu rzeczy to zobaczymy ,że za całość odpowiedzialne są geny a dokładnie zwiększenie częstości występowania swoich genów w populacji.


Kolego zapominasz o jednej zasadniczej kwestii z którą ja się całkowicie zgadzam. A mianowicie że pszczoły miodnej nie można traktować jako pojedynczego osobnika ale całą rodzinę jako jeden organizm o całkowitym genotypie.

Dlaczego tak a nie indywidualnie?
Bo dla pszczelarza nie ma znaczenia czy pojedyncza pszczoła jest agresywna tylko czy cała rodzina. Tak samo z miodnością czy innymi cechami. Również zbiór tych genów powoduje że nie jest to obojętne czy przekazywane geny będą ze strony ojcowskiej czy ze strony matecznej.
I tutaj również natura jest bezlitosna kiedy powstaje czerw rozstrzelony przez nie właściwy dobór genów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2018, 23:25 - sob 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 00:58 - pn
Posty: 189
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
kudlaty pisze:
BARciak pisze:
Ja w tym sezonie po raz kolejny się przekonałem, że najlepszymi rodzinami wcale nie są te z czysto rasowymi matkami po zarodowych czy reprodukcyjnych lecz te bardziej "skundlone" lub jak kto woli zmieszańcowane. To daje do myślenia.

dlatego dla siebie mam kundle po swoich najlepszych matkach swoją drogą mam już wytypowane rodziny z których będę ciągnął matki w 19 jak dociągną do wiosny w dobrej kondycji a dla ludzi bardziej oświeconych niż ja światowych i bla bla tylko matki z papierkiem rasowe ąę i chyba więcej tych ąę nie będę kupować a pieniądze które mi zostaną przekaże na kod i obrone demokracji tudzież azaliż :P praworządność i niezawisłość sądów :blee:


O dziwo ten twój dobór też będzie mieć ogromne znaczenie dla tego wyśmienitego materiału sprowadzonego z nie wiadomo skąd...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 listopada 2018, 09:51 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2239
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Rybnik87, nie będę się szczegółowo odnosił do twoich komentarzy. Powiem tylko tyle, że wiesz już lepiej.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 listopada 2018, 10:54 - ndz 
MODERATOR

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 2445
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
BARciak pisze:
Ja w tym sezonie po raz kolejny się przekonałem, że najlepszymi rodzinami wcale nie są te z czysto rasowymi matkami po zarodowych czy reprodukcyjnych lecz te bardziej "skundlone" lub jak kto woli zmieszańcowane. To daje do myślenia.

To tylko znaczy ,że źródło Twoich matek zarodowych i reprodukcyjnych jest do niczego. Pszczelarze po to sprowadzają materiał hodowlany aby polepszyć swoje pszczoły a nie pogorszyć , jak to wynika z Twojej wypowiedzi. :thank:
Zmień dostawców , a zmienisz zdanie. :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 listopada 2018, 12:35 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 3341
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
BARciak pisze:
Ja w tym sezonie po raz kolejny się przekonałem, że najlepszymi rodzinami wcale nie są te z czysto rasowymi matkami po zarodowych czy reprodukcyjnych lecz te bardziej "skundlone" lub jak kto woli zmieszańcowane. To daje do myślenia.

Takie wnioski przedstawili naukowcy też :wink: po skasowaniu grantu :| .
Poprawa pogłowia to jedno, a pszczoła dostosowana do konkretnych warunków to drugie .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 listopada 2018, 18:28 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 2239
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Hieronim, baru0,
Rozwiązanie mamy gotowe /wilk syty a owca cała/ pozyskujemy matki od dobrego hodowcy z regionu ,środowiska w którym pszyszło nam gospodarzyć.
Oczywiscie można ciągnąć kundle po swoich rekordzistkach jak pisze kolega kudlaty ale w ten sposób z sezonu na sezon
nastąpi degradacja cech, które powodują ,że mamy określone zbiory a praca z pszczołami jest przyjemna i bezpieczna.
Przykładowo na 10 szt matek pozyskane tą drogą /kundelki/ statystycznie otrzymamy 2 bardzo dobre, których rodzinki przyniosą /założenie/ 40 kg miodu, 4 kolejne pozyskane to średnie o wydajności 15 kg ,
a ostatnie 4 to słabe o wydajności 5kg. Średnio pozyskamy z ula 16 kg .Sytuacja może wyglądać inaczej kiedy wszystkie matki pozyskane od uznanego hodowcy przyniosą z tego samego terenu po 30 kg.
Uzyskujemy podwojenie produkcji i bużka sie uśmiecha.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 listopada 2018, 18:41 - ndz 

Rejestracja: 05 czerwca 2017, 00:58 - pn
Posty: 189
Lokalizacja: Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rybnik
andrzejkowalski100 pisze:
Rybnik87, nie będę się szczegółowo odnosił do twoich komentarzy. Powiem tylko tyle, że wiesz już lepiej.
Pozdrawiam :pl:


andrzejkowalski100 pisze:
ale w ten sposób z sezonu na sezon
nastąpi degradacja cech, które powodują ,że mamy określone zbiory a praca z pszczołami jest przyjemna i bezpieczna.
Przykładowo na 10 szt matek pozyskane tą drogą /kundelki/ statystycznie otrzymamy 2 bardzo dobre, których rodzinki przyniosą /założenie/ 40 kg miodu, 4 kolejne pozyskane to średnie o wydajności 15 kg ,
a ostatnie 4 to słabe o wydajności 5kg.


Widzisz kolego ja nie uważam że wiem lepiej, ja po prostu nie kupuję wszystkiego co ktoś chce mi sprzedać. Z twoją teorią mogę się zgodzić jeżeli jest to przez Ciebie dokładnie sprawdzone i mówisz to z praktyki a nie z teorii.
Ciężko mi odnieść się do tego jeśli nie sprawdzę sam, zaś z drugiej strony lubię czytać o pracy brata Adama czy też Guido Sklenara. Sądzę że w takich publikacjach jest dużo mądrości opartej na doświadczeniu a nie na teoretycznych rozważaniach.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 25 listopada 2018, 19:04 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 3341
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Porównanie nie trafne ,bo pierwszy tworzył czystą rasę a drugi korzystał z dorobku innych .
Cytuj:
Od tego momentu, Sklenar zajął się intensywnie selekcją. Pomocną była mu jego wyjątkowa zdolność obserwacji i umiejętność wyciągania z poczynionych obserwacji prawidłowych wniosków. Stale i konsekwentnie szedł drogą którą uznał za słuszną. Jego zasada brzmiała: "szara, łagodna, spokojna" ujmując główne cechy rasy Carnica. Dążąc do celu, we wszystkich niezadowalających rodzinach swojej, rozrosłej w międzyczasie do 150 pni pasieki, wymieniał matki na pochodzące z hodowli wtórnej z pnia nr.47. Dzięki podtrzymywaniu zwiększonej populacji trutni w rodzinach ojcowskich oraz przekazywaniu matek sąsiednim pszczelarzom, udaje mu się w końcu, mimo braku trutowiska, wyhodować relatywnie jednolitą linię wewnątrz rasy Carnica.

Pewnie i nam by się dało bez "sztucznego penisa "podnosić wydajność ,i inne pozytywne cechy żeby nie mich-mach w powietrzu ,sklenar pewnie nie miała tego problemu .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 94 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

            baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji