www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 23 maja 2019, 22:25 - czw
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 193 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
Post: 23 czerwca 2010, 14:00 - śr 

Rejestracja: 06 maja 2009, 23:27 - śr
Posty: 681
Lokalizacja: Małopolska, powiat nowotarski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Witam

Czytając forum można w różnych miejscach natknąć się na temat łagodności pszczół. Fajnie byłoby gdyby ta tematyka była zebrana w jednym miejscu, ułatwiłoby to wielu osobom znajdowanie informacji na powyższy temat.
Chciałbym poruszyć na nowo temat łagodności pszczół. Pod kątem co robić aby były łagodne jak najmniej żądliły oraz co najważniejsze dobrze nosiły miód?
Czy sama wymiana matek wystarczy? Co jeszcze należy robić? Co koledzy i koleżanki robicie w tej kwestii. Zdradźcie swoje patenty.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 czerwca 2010, 17:41 - śr 
Hodowla pszczół ukierunkowana na uzyskanie pszczół łagodnych, nieżądlących, na słabe pożytki, na pożytki niechętnie oblatywane przez pszczoły ale występujące na danym terenie itp. i itd. Powoduje wydelikacenie pszczół, a w konsekwencji słabą odporność na choroby, utratę zdolności obronnych, krótko trwały zamierzony efekt pracy hodowlanej.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 23 czerwca 2010, 18:31 - śr 
Pod kątem co robić aby były łagodne jak najmniej żądliły ? Robić przeglądy powoli bez gwałtownych ruchów nie używać dymu , to mi pomaga !
Czy sama wymiana matek wystarczy? Tak ale pod kierunkiem na dobrą linie !
Najważniejsze żeby dobrze nosiły miód ? To też zależy od matki , są matki z wczesnym rozwojem wykazują się wczesną miodnością i wysoką ! ale też są z późną dynamiką rozwoju ale też wykazują się wysoką miodnością .

Żeby pszczoły nie żądliły?Na to nie możemy pomóc !

Jestem początkującym ale jakiś patent mam już !


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 23 czerwca 2010, 20:17 - śr 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11461
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
Na łagodność pszczół ma wpływ bardzo wielu czynników nie tylko pochodzenie matki dające geny łagodności potomstwa
Wpływ ma
- Pogoda ,Pożytek , pora roku , podejście i obsługa rodziny , zapach obsługującego , czynności wykonywane ,
Pogoda - gdy jest normalna to pszczoły o łagodnym usposobieniu są normalne ale te same pszczoły przy nadciągającej Burzy mogą być bardzo wściekłe tak samo w bardzo upalne dni
Przy Braku pożytku każde podejście do ula wzbudza ich czujność i stan obronny a te same pszczoły podczas pożytku nawet nie zareagują na silne grzebanie czy przestawianie w ulu
Mam tego przykład jak koszę trawę na pasiece Kosiarką spalinową
zawsze staram się wybrać dzień z pożytkiem bo nawet nie reagują na warkot kosy
Do ula /rodziny należy podejść spokojnie nie robić gwałtownych ruchów wyszarpywać ramek na sile czy kraty itp wszystkie te czynności robić powoli bez zdenerwowania i strachu (pszczoły czują adrenalinę jaką człowiek wydziela i tego nie lubią jak i nie lubią obcych im zapachów perfum /Alkoholu /Potu itp
Pora roku też ma znaczenie najczujniejsze pszczoły stają się jesienią i reagują nawet na drobne stukniecie daszkiem Bronią zapasów
Zdarza się że nawet wszystko to nie pomaga a pszczoły są agresywne nawet dla otoczenia swą zadziorność i Agresję mają w genach i takie pszczoły należy likwidować poprzez wymiany matek gdyż trutnie po takich matkach kopulując z innymi liniowymi matkami przekazują 50 % złośliwości w genach

_________________
odkłady pszczele Na 2017 <- kliknij
Tu kupisz odkłady pszczele - sklepik internetowy Pasieka Ambrozja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 czerwca 2010, 21:41 - śr 

Rejestracja: 20 stycznia 2010, 23:27 - śr
Posty: 352
Lokalizacja: warmia-mazury
Ja zdanie na ten temat mam swoje próbowałem kiedyś z matkami z refundacji niby łagodne a okazało się co innego(matki zawsze brałem z innych żródeł zawsze nie zawiele by się nie naciąć) ale nie do tego zmierzam-powiem tak pasieki mam zlokalizowane w takich miejscach by nie dokuczały ludziom jak kogoś użądlą to na jego własne życzenie pszczoły łagodnością nie grzeszą ale miodnością rozwojem i odpornością rasowce biły na głowę więc pytam po co mi łagodne pszczoły ubierać do pasiek i tak się muszę i tak ale za to to co najważniejsze z tych pszczół osiągam jeszcze nie było tak bym musiał przerywać pracę chyba że padało.więc wybór każdy ma swój i cele w pszczelarstwie też swoje.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 czerwca 2010, 21:58 - śr 

Rejestracja: 06 maja 2009, 23:27 - śr
Posty: 681
Lokalizacja: Małopolska, powiat nowotarski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Co myślicie o odymianiu czy to uspakaja pszczoły czy je raczej drażni?
Z moich obserwacji wynika że je raczej uspakaja. A jakie jest wasze zdanie???


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 czerwca 2010, 22:00 - śr 

Rejestracja: 17 stycznia 2009, 08:59 - sob
Posty: 494
Lokalizacja: Mazańcowice
Dopóki nie zaczniesz dymić jak parowóz, bo wtedy to zadziała odwrotnie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 23 czerwca 2010, 22:17 - śr 
Ja musiałem dzisiaj spieprzać z pasieki robiłem odkłady no i chcąc nie chąc musiałem wejść do 3 rodzin które wiem ,że sa bardzo agresywne nie udała mi sie seria matek w 2009 r zrobiłem podstawowy błąd pociągnałem matki po f3 były bardzo miodne , w miare nie agresywne ,a nie miałem dobrej reproduktorki , pasiekę odbudowywałem z odkładów z Poznania , które kosiły równo więc i truty miałem lipne w pasiece i takie skutki teraz muszę zrobić z nimi porządek niech tylko matule w ulikach się unasienią jak dobrze pójdzie to naprawa błędów potrwa jeszcze z rok xD W 2007 r. straciłem 80% pasieki. Mam nadzieję ,że w 2012 r. świat sie nie zawali :mrgreen:


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 23 czerwca 2010, 22:18 - śr 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11461
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
Ted07 pisze:
Co myślicie o odymianiu czy to uspakaja pszczoły czy je raczej drażni?
Z moich obserwacji wynika że je raczej uspakaja. A jakie jest wasze zdanie???


Dym powinien być zimny dym nie służy do uspakajania agresji tylko do przepędzania pszczół aby wstawić nie gniotąc pszczół beleczkę ,kratę czy korpus
Ja do podkurzacza o ile go już rozpalam to najczęściej używam wytłoczek z jajek (papierowych ) - dają dym a nie żar z podkurzacza

_________________
odkłady pszczele Na 2017 <- kliknij
Tu kupisz odkłady pszczele - sklepik internetowy Pasieka Ambrozja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24 czerwca 2010, 01:05 - czw 
pszczoły żyjące w lesnych barciach reagowały na dym jako zbliżający sie pożar wiec trzeba nabrac pokarmu do wola i wiac , dym w pasiekach służy temu samemu podkurzając pszczoły robimy im złudzenie pozaru, pszczoła która ma zapas pokarmu w sobie nie da rady wygiąc odwłoka w górę aby użadlic musi wpierw wypluc pokarm, a druga sprawa swiety turecki by sie wnerwoł jakby mu ktos bez przerwy gmerał w skarbonce a co dopiero pszczoły


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 24 czerwca 2010, 08:14 - czw 

Rejestracja: 06 maja 2009, 23:27 - śr
Posty: 681
Lokalizacja: Małopolska, powiat nowotarski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Nie wiem na ile jest to prawdą ale czytałem w jednej mądrej książce, że jak się odymia to pszczółki "zaciągają" się dymem i mają wrażenie że mają pełne wole. A co za tym idzie są spokojniejsze.
Zgadzacie się z taką tezą???

Mam też drugie pytanie do szanownych kolegów.
Są na rynku paliwka z olejkami, które rzekomo mają uspakajać pszczoły. Paliwka te są zakrapiane jakimiś olejkami.
Mam pytanie czy są na rynku takie olejki aby można było samemu pokropić swoje paliwko np. z wierzby lub brzozy???


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24 czerwca 2010, 08:30 - czw 

Rejestracja: 17 stycznia 2009, 08:59 - sob
Posty: 494
Lokalizacja: Mazańcowice
A próbowałeś to paliwo lawendowe? Ja używałem, jest dobre, tych trocinek trochę na rozpalenie i jest git.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24 czerwca 2010, 08:32 - czw 

Rejestracja: 20 stycznia 2010, 23:27 - śr
Posty: 352
Lokalizacja: warmia-mazury
stosuj środki od lat sprawdzone a nie wynalazki nie długo pociętymi oponami dymić bedą bo powiedzą że miód z tego ciemniejszy i matka lepiej czerwi


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24 czerwca 2010, 10:29 - czw 

Rejestracja: 06 maja 2009, 23:27 - śr
Posty: 681
Lokalizacja: Małopolska, powiat nowotarski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Czy zgadzacie się, że częste grzebanie w ulu powoduje że pszczoły stają się agresywne i niespokojne? Myślę, że nikt nie byłby zadowolony jak ktoś co chwila dezorganizowałby mu pracę. Jednak gdzie jest ta granica???
Czy co 5 dni lub 7dni to już jest często czy często to jest co 14 dni???

Jak często zaglądacie do ula?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24 czerwca 2010, 10:56 - czw 

Rejestracja: 20 stycznia 2010, 23:27 - śr
Posty: 352
Lokalizacja: warmia-mazury
zależy jaką gospodarkę kto prowadzi ilośc rodzin sprawia że inaczej postępujesz z 10 a inaczej z 200


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24 czerwca 2010, 14:32 - czw 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11461
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
Ted07 pisze:
Czy zgadzacie się, że częste grzebanie w ulu powoduje że pszczoły stają się agresywne i niespokojne? Myślę, że nikt nie byłby zadowolony jak ktoś co chwila dezorganizowałby mu pracę. Jednak gdzie jest ta granica???
Czy co 5 dni lub 7dni to już jest często czy często to jest co 14 dni???

Jak często zaglądacie do ula?


Każde Naruszenie spokoju pszczół nawet przez zaglądnięcie tylko do nadstawki powoduje prawie kilku a śmiem twierdzić ok 10 -20 godzinną stan stresu
W zależności jak długo w ulu coś robimy
Pszczoły nawet po stuknięciu w ul nabierają do wola miodu i długo musi utrwać nim go oddadzą z powrotem do komórek gdyż czują zagrożenie
Jednym z prostych metod na zbyt agresywne pszczoły to przed otwarciem ula wpuścić solidny kłąb dymu do wylotu i chwile odczekać
Do ula /rodziny idzie się w potrzebie a nie dla zasady pogrzebania czasami trza iść co 3 dni np sprawdzić przyjęcie matki a czasami co 9 czy nie ma stanu rojowego a czasami jak wszystko układa się po mysśi to chodzić tylko miód wybierać :wink:

_________________
odkłady pszczele Na 2017 <- kliknij
Tu kupisz odkłady pszczele - sklepik internetowy Pasieka Ambrozja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24 czerwca 2010, 14:37 - czw 
był tutaj taki na tym forum (czasem jeszcze jest) co do ula zaglądał maksimum 2 razy w roku


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 24 czerwca 2010, 18:13 - czw 
birkut, W mojej wsi jest taki co tylko wiruje miód maksymalnie zagląda 2-3 razy w roku :D


Na górę
  
 
Post: 24 czerwca 2010, 23:38 - czw 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 6015
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Ted07 pisze:
Witam

Czytając forum można w różnych miejscach natknąć się na temat łagodności pszczół. Fajnie byłoby gdyby ta tematyka była zebrana w jednym miejscu, ułatwiłoby to wielu osobom znajdowanie informacji na powyższy temat.
Chciałbym poruszyć na nowo temat łagodności pszczół. Pod kątem co robić aby były łagodne jak najmniej żądliły oraz co najważniejsze dobrze nosiły miód?
Czy sama wymiana matek wystarczy? Co jeszcze należy robić? Co koledzy i koleżanki robicie w tej kwestii. Zdradźcie swoje patenty.
Pozdrawiam


Trzeba wejść w posiadanie łagodnych i miodnych pszczół. Można to zrobić przy pomocy matek pszczelich.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 25 czerwca 2010, 14:29 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 grudnia 2009, 17:21 - pt
Posty: 241
Lokalizacja: Nowy Sącz
Ted07, do pracy z pszczołami należy być odpowiednio przygotowanym;
Po pierwsze czyste i jasne ubranie - fartuch lub kombinezon i oczywiście kapelusz - przeznaczone tylko do pracy w przy pszczołach.
Po drugie do pszczół idziemy zawsze z podkurzaczem.
Po trzecie przed rozpoczęciem pracy należy się umyć szarym mydłem by nie śmierdzieć potem i nie być po spożyciu lub na kacu. Można jeszcze ręce natrzeć liśćmi melisy lub mięty.
W trakcie pracy spokój bez nerwowych ruchów. Ja osobiście nie używam rękawic. Ponadto jak w danym momencie pszczoły są zbyt agresywne to zwijam zabawki i idę na grzyby. Ja mam tylko 30 rodzin więc mogę sobie na to pozwolić trudniej jest tam gdzie jest 100 lub więcej rodzin a terminy gonią. Pozdrawiam

_________________
Wacław Białogłowicz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 25 czerwca 2010, 16:01 - pt 
obelnik fajnie ci sie pisze szare mydło wy w gorskich potokach macie takie coś mysmy to nazywali kocim mydłem . troszke sie to rozpuszczlo w wodzie , hhaaa ale prawda jest taka zeby niepotrzebnie nie grzebac w ulu robic bez pospiechu i spokojnie a jak juz urzadli to zacisnąc nogi aby sie nie posikac i delikatnie odstawic ramke potem dopiero sie brac za żadło


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 25 czerwca 2010, 16:34 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 grudnia 2009, 17:21 - pt
Posty: 241
Lokalizacja: Nowy Sącz
Birkut, u nas to nazywaja kaczym mydłem. Nawiasem to kacze mydło dobrze muje. A jak ktoś nie potrafi zacisnąć czasem nóg to bedzie miał mokre portki jak mój 15 miesięczny wnuk. Pozdrawiam

_________________
Wacław Białogłowicz


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 marca 2011, 09:48 - śr 

Rejestracja: 13 stycznia 2011, 15:40 - czw
Posty: 978
Lokalizacja: Bilgoraj
Ule na jakich gospodaruję: ramka 360X200
Wykonywanie powolnych ruchow przemyslanych wazny jest zapach pszczelarza jedni pracuja bez problemow a inni tylko wejda na pasieke juz sa zadleni pora roku pzytek kolor ubrania a zwlaszca rekawic jak ktos uzywa nie moga byc ciemne bo wtedy nastepuje zmasowany atak i kojazy sie z rabunkiem niedzwiedzia lagodne linie pszczul wrazie uzadlnia nie wypuscic ramki z rak uzadlenie nie jest wcale takie bolesne podejsc z nastawieniem ile mnie dzisiaj uzadli 10 czy mniej to pomaga zwlaszcza poczatkujacym mozna nacierac rece melisa ponoc bardzo dobry efekt przed zadleniem daje natarcie rak liscmi brzozy substancja brzozy jest skladnikiem propolisu tak twierda starzy psczelarze tez w tym roku musze ta brzoze sprawdzic niebac sie zadel to zdrowe pozdrawiam

_________________
STANI


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 marca 2011, 14:20 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 grudnia 2010, 22:05 - sob
Posty: 2810
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
To wszystko półśrodki,działają w określonych warunkach.
Sajgon zaczyna się po pożytku,w czasie karmienia .
Trzeba trzymać linie pszczół łagodnych,takich jest teraz większość,eliminować z pasieki matki z rodzin złośliwych to żadne nowum.
Trwa to pewien czas ale to jedyna droga,ewentualnie szybko biegać w gumiakach,rękawicach po łokcie,grubej kurtce i spodniach przy temp.25 plus i oczywiście kapeluszu założonym na czapke.

Jak mamy linie pszczół agresywnych,które dają czadu nawet w czasie pożytku to tylko wymiana matek ,albo extremalne doświadczenia hodowlane.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 marca 2011, 15:51 - śr 

Rejestracja: 18 stycznia 2011, 21:31 - wt
Posty: 189
Lokalizacja: Łódź
Miałem takie jedne (kupione od wdowy po pszczelarzu za 160 zyli z ulem) - ani mowy o znalezieniu matki (gaśnicy z CO2 nie mam). Podnosiły się już w momencie otwarcia ula - z dymem. Nie widziałem innego wyjścia - podzieliłem na pięć odkładów po dwie ramki bez oglądania i podałem matki nieunasiennione. Efekt był taki sobie, ale problemu się pozbyłem...

Było to właśnie doświadczenie "ekstremalne" :bosie: .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 marca 2011, 23:16 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 stycznia 2010, 10:09 - pn
Posty: 486
Lokalizacja: Warszawa
Ule na jakich gospodaruję: l/n
Mój znajomy twierdzi, że nie należy trzymać w pasiece "agresywnych" pni, twierdzi że są tylko problemem który trzeba usunąć, gdy stwierdzi u siebie, że jakiś pień staje się agresywny to wali siarkę i mówi, że po problemie.

_________________
Jestem misiem o bardzo małym rozumku i długie słowa sprawiają mi wielką trudność.
Pozdrawiam bialymis :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 16 marca 2011, 23:24 - śr 
Jarosław Drozd pisze:
Miałem takie jedne (kupione od wdowy po pszczelarzu za 160 zyli z ulem) - ani mowy o znalezieniu matki (gaśnicy z CO2 nie mam). Podnosiły się już w momencie otwarcia ula - z dymem. Nie widziałem innego wyjścia - podzieliłem na pięć odkładów po dwie ramki bez oglądania i podałem matki nieunasiennione. Efekt był taki sobie, ale problemu się pozbyłem...


Jaki był efekt koncowy? 5 matek ścietych , matka dzikus została dobrze strzelam?
Ja bym jednak szukał matki i jakby była juz w moich rekach to bym nie wypuscił :)


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2011, 00:03 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 października 2008, 18:29 - śr
Posty: 2559
Lokalizacja: Stara Rudna
bialymis71 pisze:
Mój znajomy twierdzi, że nie należy trzymać w pasiece "agresywnych" pni, twierdzi że są tylko problemem który trzeba usunąć, gdy stwierdzi u siebie, że jakiś pień staje się agresywny to wali siarkę i mówi, że po problemie.

To drastyczne posunięcie - wolę wymienić matke nawet w najbardziej wrednej rodzinie :pojedynek: (są na to sposoby)
w sezonie zbioru - miesiąc i po agresorkach
a w ich mmiejsce są już pszczólki po nowej matuli
i jest rodzina :jupi:
a nie ul do posprzątania :kapelan:

_________________
Pozdrawiam Szczupak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2011, 07:49 - czw 

Rejestracja: 18 stycznia 2011, 21:31 - wt
Posty: 189
Lokalizacja: Łódź
KOBER pisze:
5 matek ścietych


4. Ale mogłem spokojnie po pasiece chodzić... Teraz bym pewnie przestawił ul w inne miejsce, nalot na młodą matkę a po trzech dniach próbował tę starą zołzę odnaleźć. Ale łatwo mi pisać teraz w ciepłym domku - a przecież w ubiegłym roku często bywało że w tygodniu był jeden dzień pogodny, a ja zwykle sam obrabiam cztery pasieki, więc często próbuję dróg na skróty; czasu mało - zadań wiele...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 marca 2011, 11:26 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 grudnia 2007, 14:35 - sob
Posty: 3510
Lokalizacja: ślonsk
Agresywna pszczoła jest dobra na wandali i złodzieji ale dla pszczelarza to nie. Pozdrawiam miły_marian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 20 kwietnia 2011, 19:28 - śr 

Rejestracja: 05 lutego 2010, 15:10 - pt
Posty: 694
Lokalizacja: Warszawa i Płońsk
Ule na jakich gospodaruję: Warszawki posz. i wielkopolski
Zgadzam się ze szczupakiem - wymienić matkę a nie gazować całej rodziny.

_________________
kamyk


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 20 kwietnia 2011, 20:55 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lipca 2007, 20:17 - sob
Posty: 1941
Lokalizacja: kraśnickie
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowska + 1/2 wielk
odstawić ul na drugi koniec pasieki na miejscu macierzaka postawić nowy z pustymi ramkami gdy lotna pszczoła wróci poddać kilka ramek z czerwiem na wykąsie i jedną z jajeczkami z rodziny łagodnej by same sobie wychowały matkę, natomiast w macierzaku będzie sama młoda pszczoła a ona jest łagodna to można pokusić się na wymianę matki, młoda pszczoła z reguły chętnie przyjmuję nowe matki ponieważ najmocniej odczuwa sieroctwo

_________________
Choć człek ukuje ze stali ,
to i tak mu czas obali.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 kwietnia 2011, 07:07 - czw 

Rejestracja: 10 stycznia 2011, 20:51 - pn
Posty: 842
Lokalizacja: zachodniopomorskie
pszczoły które sa bardziej agresywne od innych , dają minimum 1/3 więcej miodu, miałem rodziny które stały na ciekach wodnych i były agresywne, lecz z nich miałem 2x tyle miodu co z innych najsilniejszych. Pracowałem przy nich w czsie najlepszych lotów, nie za wcześnie rano, jak nie póżniej i obchodziłem się z nimi bardzo ostrożnie. Po prostu coś za coś, muszę nadmienić, że te rodziny mi nie chorowały i warrozy miały jak na lekarstwo. :język:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 21 kwietnia 2011, 07:43 - czw 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 6015
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
zento pisze:
pszczoły które sa bardziej agresywne od innych , dają minimum 1/3 więcej miodu, miałem rodziny które stały na ciekach wodnych i były agresywne, lecz z nich miałem 2x tyle miodu co z innych najsilniejszych. Pracowałem przy nich w czsie najlepszych lotów, nie za wcześnie rano, jak nie póżniej i obchodziłem się z nimi bardzo ostrożnie. Po prostu coś za coś, muszę nadmienić, że te rodziny mi nie chorowały i warrozy miały jak na lekarstwo. :język:


Agresywne po prostu rabują we własnej pasiece a to że przynoszą wiecej miodu zdarza sie sporadycznie.
Na ciekach wodnych rzeczywiście nawet łagodne pszczoły lepiej pracują i nie są agresywne.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 kwietnia 2011, 08:26 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 grudnia 2010, 22:05 - sob
Posty: 2810
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Z tą agresywnością pszczół jest różnie.

Jednym taka cecha pasuje.
Drudzy nabyli taką linie świadomie lub nie.
Inni mają to w prezencie od sąsiadów pszczelarzy.

Jest problem jak to zmienić,sądze że tego nie dokonamy szybko [pomijam metody niehumanitarne albo kosztowne],najprościej jak nam się jakaś linia nie podoba to kasujmy ,niedopuszczajmy do namnażania trutni.
Natomiast jak mamy pszczoły np.łagodne to starajmy się od nich odchodować trutni w max.ilościach wygląda to troszke dziwnie ale znacząco polepszy bilans genów w okolicy,efekt zauważalny-kilka lat.

Złośliwość lub poprawniej instynky obrony gniazda to cecha promowana przez cały czas ewolucji gatunku,jedna z najsilniej zakodowanych cech warunkujących przetrwanie,dlatego tak silna.
Natknąłem się kiedyś na ciekawy artykuł w fachowej prasie Australijskiej.
Autor twierdzi że matka po skojażeniu z trutniami [różne trutnie,o różnej puli genowej dobranej instynktownie] zmagazynowane nasienie użytkuje w sposób świadomy tzn.składa jajeczka od trutni o cechach pożądanych w danym okresie,blokując plenniki o cechach nieprzydatnych.
Może to wyjaśniać nagłe pojawienie się w rodzinie spokojnej albo prawie łagodnej pszczół nadpobudliwych,agresywnych,ewentualnie nagłe samoistne złagodnienie rodzin.

Nie komentuje treści artykułu tylko streszczam,jego teze podstawową,nie oceniam też jego wiarygodności.
Ale coś w tym może być.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 kwietnia 2011, 08:33 - czw 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 6015
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Bywa i tak, że pszczoły sporadycznie się troszkę uzłośliwiają a potem łagodnieją.
Właśnie z tego powodu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 kwietnia 2011, 08:41 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 grudnia 2010, 22:05 - sob
Posty: 2810
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Jak ja zdobywałem''wiedze''pszczelarską w 1 połowie lat 70-tych,to extra złe rodziny były rzeczą cenną,jako że miód lub pszczoły kradło się od zawsze takie rodziny stawiało się na obrzeżach pasieki ,na pierwszy ogień jako swoiste zabezpieczenie.
Też fajnie,ale do pracy podwójna bluza,rękawice,w czasie miodobrania gołębie latały jak MIG.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 kwietnia 2011, 19:56 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lipca 2007, 20:17 - sob
Posty: 1941
Lokalizacja: kraśnickie
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowska + 1/2 wielk
takie pszczoły to są lepsze od niejednego psa, ale co to za pszczoły jak swojego gryzą :tasak: a pies nie

_________________
Choć człek ukuje ze stali ,
to i tak mu czas obali.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 26 maja 2011, 13:00 - czw 

Rejestracja: 05 lutego 2010, 15:10 - pt
Posty: 694
Lokalizacja: Warszawa i Płońsk
Ule na jakich gospodaruję: Warszawki posz. i wielkopolski
Dla pszczół nie ma swój czy obcy, jak są agresywne to tna wszystkich równo - zbyt krótko żyja aby zdążyły zapoznać się z właścicielem, co gorsze nie piją piwa lub gorzały.

Nowości nie powiem - w agresywnych rodzinach likwidować matki i podawać matki lub mateczniki z rodzin łagodnych + wszystkie inne cech dodatnie.

_________________
kamyk


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 26 maja 2011, 22:19 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 3140
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
polbart pisze:
Bywa i tak, że pszczoły sporadycznie się troszkę uzłośliwiają

Właśnie z tego powodu przy przegadaniu jednego ula musiałem założyć rękawice :szok: ,ostatnio dwa lata temu przy zbieraniu wściekłego roju .
Dwa dni temu córeczka asystowała w krótkich spodniach przy innym ulu ,a dziś w szczelnie zamkniętym aucie :rolf:
Fakt że mają siłę jak Buckfast ale na takie jaja nie pozwolę :kapelan:

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 maja 2011, 07:35 - pt 

Rejestracja: 14 maja 2010, 19:21 - pt
Posty: 192
Lokalizacja: wielkopolska
Ja mam jeden ul co matka w tamtym roku była super grzeczna a teraz jest poprostu makabra jakbym nie miał kombinezonu to ze 100 uzadlen od razu. Dym nie pomaga nic, czekam na nową a ta idzie pod but.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 maja 2011, 07:49 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 czerwca 2009, 07:23 - pt
Posty: 1943
Lokalizacja: Kraków / Maków Podhalaski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
bywa tak bo matka bzzyka się z wieloma trutniami i masz pecha bo teraz jest pokolenie po trutniu nienależącym do łagodnej rodziny... może się okazać ,że na jesień czy wiosną znów będą jak baranki ..

_________________
Pasieka Majowa Pszczela manufaktura


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 maja 2011, 08:17 - pt 

Rejestracja: 06 maja 2009, 23:27 - śr
Posty: 681
Lokalizacja: Małopolska, powiat nowotarski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Koledzy powiedzcie mi:
czy matka tylko raz odbywa lot godowy podczas którego zostaje zapłodniona przez wiele trutni czy też taki lot odbywany jest co roku?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 maja 2011, 08:22 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 czerwca 2009, 07:23 - pt
Posty: 1943
Lokalizacja: Kraków / Maków Podhalaski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
tylko raz w życiu unasienia się ale matka może donasienić się ale to w krótkim czasie po pierwszym locie.

_________________
Pasieka Majowa Pszczela manufaktura


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 maja 2011, 10:27 - pt 

Rejestracja: 06 czerwca 2008, 22:01 - pt
Posty: 1140
Lokalizacja: Stargard Szczec.
Ule na jakich gospodaruję: wlkp/wlkp 18cm
Marcinluter pisze:
tylko raz w życiu unasienia się ale matka może donasienić się ale to w krótkim czasie po pierwszym locie.

Lotów godowych jest parę Marcinie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 maja 2011, 11:16 - pt 

Rejestracja: 06 maja 2009, 23:27 - śr
Posty: 681
Lokalizacja: Małopolska, powiat nowotarski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
swiwojtek, możesz rozwinąć temat, co to znaczy że jest parę? W jednym roku, czy w całym życiu matki pszczelej?

Zmierzam moimi pytaniami do tego, czy jeżeli kupię matkę unasiennioną gdzieś tam u hodowcy czy ona będzie odbywać również loty godowe dodatkowe w mojej okolicy z moimi lub sąsiada trutniami??? :czatownik:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 maja 2011, 11:53 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5177
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
Ted, kupując matkę unasienioną naturalnie to powinieneś dostać matkę która już podjęła czerwienie. Dodatkowe loty są jej zbędne.


Jak można poczytać na forum nieco inaczej wygląda sytuacja z matkami unasienianymi sztucznie, ale to już inna bajka.

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 maja 2011, 12:17 - pt 

Rejestracja: 14 września 2010, 13:54 - wt
Posty: 65
Lokalizacja: Siedlce
Ule na jakich gospodaruję: 1/2D, WLP
Marcinluter pisze:
bywa tak bo matka bzzyka się z wieloma trutniami i masz pecha bo teraz jest pokolenie po trutniu nienależącym do łagodnej rodziny... może się okazać ,że na jesień czy wiosną znów będą jak baranki ..


wyobrażałem sobie, że matka ma jeden pojemniczek nasienny, w którym nasienie wszystkich trutni miesza się i na jednym plastrze czerwiu w tym samym czasie statystycznie znajdziemy potomstwo wszystkich trutni. Sugerujesz, że odbywa się to w kolejności????


Dziurawy czerw wynika między innymi z bliskiego pokrewieństwa między matką a trutniem, wtedy nie rodzi się pszczoła i powstaje wolna komórka wśród czerwiu. Gdyby składanie jajek było kolejkowane to mógłby nastąpić taki moment, żeby matka składała same złe jajeczka (za duża heterozja) i nie urodziłaby się żadna pszczoła???

Moja wiedza jest czysto teoretyczna i nie usystematyzowana, więc proszę o korektę, gdzieś tkwi błąd.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 maja 2011, 12:32 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 czerwca 2009, 07:23 - pt
Posty: 1943
Lokalizacja: Kraków / Maków Podhalaski
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Alvinek, sądzę ,że jest to na takiej zasadzie ,że w zbiorniczku nasienie od różnych trutni jest w takiej kolejności ,że : nasienie pierwszego trutnia , który bzyknął matkę będzie wykorzystane na samym końcu a ostatniego na początku. to jest tak jak byś do szklanki nasypał kakao, sól i mąkę kakao będzie na końcu sól w środku a mąka z wierzchu - na początku będzie można zebrać mąkę później sól a na końcu kakao.... :piwko:
JA tak sobie to wyobrażam
swiwojtek pisze:
Marcinluter napisał/a:
tylko raz w życiu unasienia się ale matka może donasienić się ale to w krótkim czasie po pierwszym locie.

Lotów godowych jest parę Marcinie.


lot godowy w/g mnie to ten najdłuższy po locie orientacyjnym a kolejne loty które matka wykonuje świadczą o tym ,że trutni w okolicy nie ma dojżałych do ojcostwa (czyt. samobójców) :leży_uśmiech: :leży_uśmiech: :leży_uśmiech: :leży_uśmiech:

_________________
Pasieka Majowa Pszczela manufaktura


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 27 maja 2011, 22:25 - pt 

Rejestracja: 06 czerwca 2008, 22:01 - pt
Posty: 1140
Lokalizacja: Stargard Szczec.
Ule na jakich gospodaruję: wlkp/wlkp 18cm
Ted07 pisze:
swiwojtek, możesz rozwinąć temat


Wszystko jasne ?? :D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 193 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach      Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji