FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW http://forum.pasiekaambrozja.pl/ |
|
Pokrewieństwo http://forum.pasiekaambrozja.pl/viewtopic.php?f=9&t=6220 |
Strona 1 z 1 |
Autor: | kobayszi [ 08 stycznia 2012, 19:12 - ndz ] |
Tytuł: | Pokrewieństwo |
Czy przy 10 pniowej pasiece można do wszystkich rodzin wprowadzić jedną linię od tego samego chodowcy? Czy przy takiej ilości rodzin jest zagrożenie zbyt dużym pokerwieństwem? |
Autor: | Cordovan [ 08 stycznia 2012, 19:20 - ndz ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
Śmiało możesz tylko po co?, nie lepiej mieć rożne pszczoły by porównywać ich możliwości, rozwój, stopień rojliwości, agresywność, miodność i po kilku latach obserwacji i pracy na różnych pszczołach wybrać sobie i zostawić, te które najlepiej sprawują się na twoim terenie? ![]() |
Autor: | BoCiAnK [ 08 stycznia 2012, 19:34 - ndz ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
Cordovan pisze: Śmiało możesz tylko po co?, nie lepiej mieć rożne pszczoły by porównywać ich możliwości, rozwój, stopień rojliwości, agresywność, miodność i po kilku latach obserwacji i pracy na różnych pszczołach wybrać sobie i zostawić, te które najlepiej sprawują się na twoim terenie? ![]() Masz rację ale to tylko w przypadku matek inseminowanych kiedyś zakładając pasiekę na Wilkowisku zawiozłem 15 rodzin tej samej linii od tego samego hodowcy matki te miałem tylko 2lata gdyż każda już zmiana nawet na tą samą linie nie daje żadnej gwarancji utrzymania czystości linii tak więc to że cechy danej linii czy rasy zostaną utrzymane to tylko pobożne życzenie A matek inseminowanych nie polecam bo i bez zachowania procesu znakowania trutni nie jest to do utrzymania przy matkach inseminowanych użytkowych a reprodukcyjnych nikt nie wprowadza w celu pozyskiwania miodu ![]() |
Autor: | pleszek [ 08 stycznia 2012, 19:50 - ndz ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
a jezeli w promieniu 5 km. jest wiecej pasiek |
Autor: | Cordovan [ 08 stycznia 2012, 20:01 - ndz ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
BoCiAnK pisze: Masz rację ale to tylko w przypadku matek inseminowanych Chyba że co roku zmienię matki na użytkowe unasiennione na tym samym pasieczysku co w zeszłym roku i w kolejnym wstecz o ile hodowca od którego kupuje matki prowadzi selekcję i jest w nieprzepszczelonej miejscowości. Ja jeśli idzie o matki inseminowane użytkowe to mogę natomiast polecić od W. Pelczara bo mam od niego takową i jest najlepsza z wszystkich, najsilniejsza rodzina poszła do zimowoli i najwięcej miodu dała. Zależy kto i jak inseminuje, czy na jakość za odpowiednią cenę czy na handel na sztukę byle sprzedać. ![]() |
Autor: | pleszek [ 08 stycznia 2012, 20:21 - ndz ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
kupoje matki reprodukcyjne insyminowane od dwoch chodowcow wuchowuje matki corki unnasienniaja sie na pasieczysku chodzi mi o to czy takie skojarzenie tez bedzie spokrewnione |
Autor: | Szczupak [ 08 stycznia 2012, 20:39 - ndz ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
pleszek, Nawet jeśli pociagniesz matki po reproduktorce którą dostaniesz z pasieki zarodowej i z niej poddasz materiał do swoich 10 uli i unasienisz je na swojej pasiece to powinno byc w porządku bo trutnie będa jeszcze z innych pasiek lub z twojej ale po starym pogłowiu pszczół , nie spokrewnione z reproduktorką. Wątpie aby pszczoły w twojej pasiece były bardziej spokrewnione jesli wymienisz materiał chodowlany co drugi rok , nawet zaopatrując sie w pszczołę o tej samej nazwie u tego samego hodowcy to po czewiu bedzie widac czy jest zbyt duze pokrewieństwo Według mnie pokrewieństwo będzie raczej umiarkowane jesli już, własnie tak może ci sie to PRZYPADKIEM przytrafić i to jest ok masz te same pszczoły o podobnym charaktrze i miodności ![]() |
Autor: | pleszek [ 08 stycznia 2012, 20:50 - ndz ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
kol. Szczupak dziekuje za odpowiedz |
Autor: | pleszek [ 08 stycznia 2012, 20:59 - ndz ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
mam jeszcze jedno pytanie czy pszczole BF jak wprowadze do pasieki i bendzie unnasienniac sie z krainka czy nie bedzie sie robic agresywna mniej miodna krainki spokojne pracuje bez kapelusza |
Autor: | Cordovan [ 08 stycznia 2012, 21:06 - ndz ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
pleszek pisze: krainki spokojne pracuje bez kapelusza To nie kombinuj bo sobie pogorszysz. ![]() |
Autor: | pleszek [ 08 stycznia 2012, 21:21 - ndz ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
zrozumialem to tak ze nie mam co kupowac BF chociaz juz zamowilem tylko krainka |
Autor: | wojciech_p [ 08 stycznia 2012, 21:23 - ndz ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
pleszek pisze: mam jeszcze jedno pytanie czy pszczole BF jak wprowadze do pasieki i bendzie unnasienniac sie z krainka czy nie bedzie sie robic agresywna mniej miodna krainki spokojne pracuje bez kapelusza W F-1 raczej nie powinna. |
Autor: | pleszek [ 08 stycznia 2012, 21:34 - ndz ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
ja tylko mam F-1 ponich nigdy nie ciagne matek kol. wojciechu p. dzieki za podpowiedz bo juz myslalem ze zBFklapa pozdrawiam pleszek |
Autor: | miły_marian. [ 09 stycznia 2012, 11:58 - pn ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
Gdzieś czytałem ze jak trafi ze brat zapłodni siostre to te jajeczka są zjadane przez pszczoły opiekunki. Ale może niech wypowiedzą się auterytety bardziej kopetentne w tej materji ktuzy chodują matki na sprzedasz. Pozdrawiam miły_marian |
Autor: | glazek7777 [ 17 stycznia 2012, 13:50 - wt ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
Buckfast tylko hodować do F1 tj córka, dalej nie eksperymentować robią się z każdym pokoleniem bardziej agresywne. |
Autor: | polbart [ 17 stycznia 2012, 16:24 - wt ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
Nie w każdym terenie następne pokolenia jakichkolwiek pszczół się uzłośliwiają. ![]() Są tereny, że łagodnieją. ![]() |
Autor: | polbart [ 17 stycznia 2012, 16:31 - wt ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
miły_marian pisze: Gdzieś czytałem ze jak trafi ze brat zapłodni siostre to te jajeczka są zjadane przez pszczoły opiekunki. Ale może niech wypowiedzą się auterytety bardziej kopetentne w tej materji ktuzy chodują matki na sprzedasz. Pozdrawiam miły_marian Czyli przy chowie wsobnym w rodzinach pszczelich wogóle nie powinno być czerwiu. ![]() |
Autor: | Jarosław Drozd. [ 18 stycznia 2012, 20:26 - śr ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
O ile dobrze pamiętam przy chowie wsobnym może dojść do takiego spasowania genów, że w zapłodnionych jajach rozwijają się trutnie diploidalne (coś jak samce u kręgowców), u których jest coś nie tak z feromonem juwenilnym. Robotnice to wyczuwają i pozbywają się takich jaj (jeśli zjadają to smacznego). Może dojść, ale nie musi, więc tylko co któraś komórka jest pusta - stąd dziurawy czerw. polbart pisze: Czyli przy chowie wsobnym w rodzinach pszczelich wogóle nie powinno być czerwiu. Teoretycznie taka sytuacja mogłaby zaistnieć, gdyby matkę unasiennić od jej własnych trutni (100% dopasowań genów) - hipotetycznie możnaby taką donasiennić w trakcie czerwienia. Tylko po kiego grzyba, skoro wszystkie jaja zostałyby zjedzone? Właśnie dla uniknięcia takiego foux pas matka unasiennia się tylko wtedy, kiedy jeszcze nie czerwi - żaden "synalek" nie ma szans jej bzyknąć, bo ich jeszcze nie ma. "Siostrzana" matka to inna sprawa, ta ma już jednak jakiś procent (powiedzmy że 50, ale przy dłuższym chowie wsobnym coraz mniej) genów (mniej lub bardziej) "obcego" tatusia, których "braciszek" nie ma, więc w "rodzeństwie" nigdy nie będzie 100% takich "trefnych" jaj. Dzięki temu, jeśli jakaś rójka doleci na bezludną (a właściwie "bezpszczelą") wyspę, to może parę pokoleń przeegzystować zanim zabłądzi tam jakiś obcy truteń... |
Autor: | sali [ 18 stycznia 2012, 20:39 - śr ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
glazek7777 pisze: Buckfast tylko hodować do F1 tj córka, dalej nie eksperymentować robią się z każdym pokoleniem bardziej agresywne. nie zauwazyłem do trzeciego pokolenia, nie odpalam podkurzacza, dalej nie udało mi sie dojsc bo zmieniłem, nie straszcie ludzi bf ze sie uzłosliwia kazda sie potrafi uzłosliwić, do tego potrzeba kilku czynników, zobaczcie jak Aga sie zrobiła agresywna u Tomkamiodka, jak ja potraktował fachowo ![]() ![]() ![]() |
Autor: | Rob [ 19 stycznia 2012, 00:54 - czw ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
Cytuj: Teoretycznie taka sytuacja mogłaby zaistnieć, gdyby matkę unasiennić od jej własnych trutni (100% dopasowań genów) O ile pamiętam z lat szkolnych to nie do końca. Rysowaliśmy tabele oparte na prawach Mendla z których wynikało że zwiększa się ilość genów letalnych ale nie wszystkie krzyżowania genów dają wynik negatywny. Malo tego aby uzyskać pewne ściśle określone cele hodowlane celowo krzyżuje się rodzeństwo pomimo ryzyka pojawienia się deformacji w części hodowanej populacji |
Autor: | Jarosław Drozd. [ 19 stycznia 2012, 11:12 - czw ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
Rob pisze: Rysowaliśmy tabele oparte na prawach Mendla Rob pisze: zwiększa się ilość genów letalnych ale nie wszystkie krzyżowania genów dają wynik negatywny W świecie owadów można, czysto teoretycznie oczywiście (przykład w poprzednim poście), doprowadzić do spotkania dwóch komórek płciowych (gamet), męskiej i żeńskiej (plemnik i jajo) o (teoretycznie) jednakowym zestawie genów. Jednakowy oznacza, że każda allela trafia na dokładnie taką samą (cokolwiek to znaczy) - otrzymujemy wszystkie geny trefne (ale niekoniecznie letalne). Co prawda aparat genowy osobnika diploidalnego może ulegać podczas wytwarzania haploidalnych gamet podzieleniu w sposób przypadkowy więc istnieją pewne szanse że jakieś zróżnicowanie wystąpi i 100% trafień rzeczywiście raczej nie będzie. Gdzie mamy taki przykład? BLIZIUTEŃKO!!!! Praktycznie dochodzi to takiej sytuacji jeśli samica warroa destructor znajdzie się sama pod zasklepem! Znosi niezapłodnione jajo z którego wylęga się samiec który "mamuśkę" zapładnia!!! Ta dopiero wtedy produkuje samice, a raczej sama się "powiela". To zajmuje trochę czasu więc, jak wiemy, czerw trutowy pozwala wychować o jedno pokolenie warroa więcej niż "roboczy" - więc warto go wycinać, ale to już inna bajka. Tylko czemu ta cholera dzięki temu żyje i ciężko ją dobić, a u pszczół, gdzie dzięki temu można by wiecznie powielać "rekordzistki", to nie wypala? A może nikt nie próbował... 1. Prawo Mendla mówi że gamety żeńskie i męskie (haploidalne - połowa garnituru genów) muszą wzajemnie uzupełniać swe allele, by wspónie stworzyć diploidalną (pełny garnitur genów) zygotę. I tyle 1. Prawo Mendla. Jeśli jakieś allele przenoszą cechy dominujące to dziecko ma czarne oczy, albo kwiatek jest czerwony. Jeśli zaś są identyczne to powstały osobnik może mieć wady genetyczne, np. być albinosem. 2. Prawo Mandla mówi że dziedziczenie jednych cech nie wpływa na dziedziczenie innych więc jedna felerna para alleli nie zawsze decyduje o niezdolności osobnika do życia (to zależy też która to para, są ważniejsze i mniej ważne - o genie letalnym mówimy gdy konkretne skojarzenie pary alleli uniemożliwa dożycie osobnika do czasu dojrzałości do rozrodu), natomiast prawdopodobieństwo, że osobnik nie będzie jednak zdolny do życia zdecydowanie rośnie z nagromadzeniem tych felernych par. Natura "technicznie" utrudnia spotkanie się dwóch podobnych genetycznie gamet dla zmniejszenia tego prawdopodobieństwa. I faktycznie, zrobienia tego co Warroza jest już dla pszczół niemożliwe (poprzedni post: matka nie ma szans być unasienniona przez "własnego" trutnia) i w świecie zwierząt wyższych nie ma możliwości zetknięcia dwóch gamet genetycznie (prawie) jednakowych. Nawet "sztucznie" - nie da się "sklonować" "dziewczynki" tak by wyszedł "chłopiec" który mógłby "ją zapłodnić. Bliźniak jednojajowy nie może zapłodnić rodzeństwa bo zawsze jest ono tej samej płci (chodzi o to rodzeństwo jednojajowe oczywiście). Natomiast w przypadku np. leszczyny teoretycznie pyłek może trafić na własne kwiaty żeńskie. Jak sądzę orzechy są wtedy puste. |
Autor: | Jerzy K [ 25 stycznia 2012, 10:51 - śr ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
Dziedziczenie cech nie jest takie proste jak to podaje się w literaturze. Im organizm jest bardziej skąplikowany, pod względem genetycznym, tym w bardziej skąplikowany sposób dziedziczą się cechy. U pszczół dochodzi jeszcze zjawisko partenogenezy, dlatego można powiedzieć w uproszczeniu, o kojarzeniu matek pszczelich, gametą jest tutaj truteń. Jedną cechę może tworzyć wiele genów. Matka w locie godowym spotyka się z wieloma trutniami. Zakładając że kawalerów będzie dziesięciu a wśród nich jeden spokrewniony, to tylko około 5% czerwiu lub mniej w zależności od stopnia pokrewieństwa, bedzie zjadane przez robotnice.Trutnie w sezonie wędrują około 15 km, są chętnie przyjmowane w obcych rodzinach, stąd znikome prawdopodobieństwo że matka spotka się z krewniakiem. Te 15 km to nie jest zasięg lotu trutnia, tylko zasięg ich występowania, tzn trutnie jak studenci waletują w różnych rodzinach, zanim dotrą do swojej oblubienicy. Kiedyś rozmawiałem z panią Marią G, która w rozmowie stwierdziła że od dłuższego czasu obserwuje stopniowe łagodnienie pszczół, związane jest to zapewne z coraz liczniejszymi wymianami matek na kupowane od hodowców. Trutnie więc też muszą być łagodniejsze i nie znaczy to że następne pokolenie będzie złośliwe. Świadczy o tym fakt że następne pokolenie b.f. potrafi być łagodne.Ja nigdy nie miałem b.f. bazuję na pszczole miejscowej, to co napisałem oparte jest na literaturze a nie na moim doświadczeniu. W swojej pasiece posiadałem matki od miejscowych chodowców, najczęściej trzech. Mogę powiedzieć że w zależności od roku matki są różne. W roku 2011 sprawdzałem czy nie pomyliłem matek, Gemy z Primą, Gema była rewelacyjna, zazimowałem na samym miodzie i jeszcze dawałem od niej ramki do innych uli. Natomiast Prima delikatnie powiem taka sobie.Natomiast dwa lata temu wstecz było odwrotnie. Kupuję rocznie kilka matek i stąd moje doświadczenia nie są miarodajne. Natomiast zauważyłem że matki kupowane wcześniej moim zdaniem są lepsze niż kupowane w późniejszych miesiącach. Jest to sprzeczne z tym co podaje literatura. Tłumaczę to sobie tym że hodowca na początku sezonu bardziej przykłada się do pracy, potem w grę wchodzi rutyna. Jerzy K. |
Autor: | pawel. [ 25 stycznia 2012, 13:37 - śr ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
sali pisze: glazek7777 pisze: Buckfast tylko hodować do F1 tj córka, dalej nie eksperymentować robią się z każdym pokoleniem bardziej agresywne. nie zauwazyłem do trzeciego pokolenia, nie odpalam podkurzacza, dalej nie udało mi sie dojsc bo zmieniłem, nie straszcie ludzi bf ze sie uzłosliwia kazda sie potrafi uzłosliwić, do tego potrzeba kilku czynników, zobaczcie jak Aga sie zrobiła agresywna u Tomkamiodka, jak ja potraktował fachowo ![]() ![]() ![]() ![]() |
Autor: | pleszek [ 25 stycznia 2012, 20:57 - śr ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
nie mozna zwalac wszystkiego na AGE. Jezeli by to byly matki zprowadzone od chodowcy juz czerwiace to wtedy mozemy mowic ze sa BE.natomiast jak sie unasienni matki u siebie na pasiece bywa roznie . Jak w okolicy sa trutnie nerwowe to pszczoly po jednej matce beda spokojne a innych nie ,mam tak nieraz u siebie i co mam o to winic chodowce. pozdrawiam.pleszek |
Autor: | pawel. [ 25 stycznia 2012, 22:52 - śr ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
Kolego AGA tu niema winy zależy tylko do jakich celów robi się film ? podczas karmienia można zrobić film o różnej tematyce .pawel |
Autor: | pleszek [ 26 stycznia 2012, 19:58 - czw ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
pawel.ja mam agi nie moge powiedziec narazie o nich nic zlego sa u mnie od czerwca agresywnosc 00 ,miod zobacze w tym roku pozdrawiam pleszek. |
Autor: | pawel. [ 26 stycznia 2012, 21:58 - czw ] |
Tytuł: | Re: Pokrewieństwo |
Słyszałem ze dobrze noszą miodek ale tylko słyszałem znajomy kupił reprodukcyjne tego roku ze 2 matki na próbę zagoszczą i u mnie .pawel |
Strona 1 z 1 | Strefa czasowa UTC+1godz. [letni] |
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group https://www.phpbb.com/ |