łupaszko pisze:
dziś będąc w jednej z pasiek zauważyłem kilka pszczół na trawie przed wylotkiem pszczoły sprawiały wrażenie jak by miały problemy z wzbiciem się w powietrze jedną podniosłem i zgniotłem odwłok z którego wypłyneły żółte odchody w znacznej ilości dodam że kału brak na ulu w ulu i na trawie rodzina silna reszta pszczół z rodziny pracuje wzorowo dostęp do wody bliski zresztą na 92 rodziny stojące na rzepaku ten jeden ma takowy objaw.jak wie ktoś co to i jak temu zaradzić z góry dziękuje.
Już od dawna zastanawia mnie co to za choroba?W tym roku obserwuję ją od wiosny,z racji chłodów bardzo dużo uli choruje.Po ustabilizowaniu się ciepłej pogody choroba zanika.Przeważnie po dłuższych "postojach" w pierwszy ciepły dzień te chore pszczoły wychodzą i tak jak piszesz bądź oddadzą dużą ilość gliniastego kału na liściach,przedniej ścianie itp.,lub trzymają to w sobie.W tym i w tym wypadku wspinają się na trawy,gdzie zbierają się w większe czy mniejsze grupy i zwykle giną.
Na zdjęciach widać jakie mogą być następstwa tego co opisujesz w niesprzyjających warunkach.

Mam nadzieję,że nie nastraszyłem was za bardzo

.Zebrałem próby z co bardziej chorych uli i w poniedziałek planuję wysłać do badania.{te ze zdjęcia też są w jednej kopercie,a rodzina wcale słaba nie jest} Moim zdaniem będzie to nozema albo jakieś zatrucie pyłkiem.Zobaczymy co wybadają?