www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 17 lipca 2018, 16:22 - wt
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 
Autor Wiadomość
Post: 13 czerwca 2018, 21:24 - śr 

Rejestracja: 24 kwietnia 2014, 20:06 - czw
Posty: 145
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Londyn
Witajcie.
Przeczytałem już trochę wątków, ale jakoś nie mogę znaleźć złotego środka.
Sytuacja wygląda tak że co roku kończyłem na lipie odymiałem apivarolem, potem powtarzałem zabiegi na jesieni.
W tym roku lipa już się pomału kończy pewnie za półtorej tygodnia zrobię miodobranie, a potem następny pożytek, jak dobrze pójdzie na początku sierpnia. Czym mogę przeleczyć rodziny, żeby dotrwały w dobrej kondycji do jesiennego leczenia, ale żeby w żaden sposób nie zanieczyścić ewentualnego miodu. Dodam, że pożytek może pojawić się wcześniej, albo teraz się przedłużyć bo pojawiła się spadź na lipie. Nie mam żadnego doświadczenia w leczeniu innymi środkami niż apivarol.
Czy ktoś mógłby się podzielić swoimi doświadczeniami w tym temacie?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 czerwca 2018, 07:16 - czw 

Rejestracja: 05 listopada 2015, 21:47 - czw
Posty: 99
Ule na jakich gospodaruję: Dadanta
Miejscowość z jakiej piszesz: Opole
Rozmyślam nad tym tematem podobnie jak Ty. W ulotność i karencję apiwarolu nie wierzę - te 5 dni (wcześniej 30sci) tak więc nie stosuje apiwarolu gdy założone mam nadstawki i liczę na jakiś miód. Po akacji wszystkie rodziny polałem ambrozolem i po lipie powtórze ten zabieg. W większości rodzin produkcyjnych wymieniałem matki, nie mam tam praktycznie czerwiu zasklepionego więc wierzę w to, że kwas szczawiowy zmniejszy populację roztocza na tyle by bezpiecznie dotrwać do karmienia i leczenia apiwarolem. W odkładach zaraz zawieszam gabon.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 czerwca 2018, 08:44 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 385
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
wojti1830 pisze:
Czym mogę przeleczyć rodziny,


Ambrozolem.

_________________
jestem Polakiem ,mam gumofilce, ursusa i jestem z tego dumny ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 czerwca 2018, 11:12 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lipca 2015, 16:01 - śr
Posty: 717
Lokalizacja: Warszawa/Bydgoszcz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 10r
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
wg mnie kwas szczwawiowy (np ambrozol) nie bardzo nadaje się do leczenia miedzypożytkowego - jest to dość silny kwas jezeli chodzi o wyściółkę jelita pszczoły - dlatego można go stosować ale w dośc sporych odstępach czasu (min 1 mies) - sporo warrozy teraz siedzi pod zasklepem wiec aby zabiegi mialy sens powinny byc powtarzane 2-3 razy co 4 dni... a do tego kwas szczawiowy się nie nadaje - lepszy będzie kwas mlekowy w stężeniu 15% - jest b. neutralny dla układu pokarmowego pszczoły ale też bym się bał go stosować co 3-4 dni... choć nie wiem jakie jego stężenie występuje naturalnie w pierzdze... ale zapewnie okolo 1 - 1,5% przyjujac "ogórki kiszone" za wzór...

w kążdym razie kwas mlekowy człowiekowi nie zaszkodzi w takiej dawce w jakiej jest stosowany przeciw warrozie... dlatego moim zdaniem tylko ten kwas powinien byc stosowany do leczenia "międzypożytkowego" z tym że jest to bardzo praco- i czas- chłonny zabieg - bo kazdą ramkę trzeba opryskać z 2 stron "zamgławiając przy tym pszczoły" starając się nie zwilżać czerwiu otwartego...

10% kwas mlekowy stosuje się np. w kosmetyce do wygładzania skóry... więc nie może być jakoś specjalnie żrący...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 czerwca 2018, 13:26 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 385
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
tomi007 pisze:
wg mnie kwas szczwawiowy (np ambrozol) nie bardzo nadaje się do leczenia miedzypożytkowego


Dlatego w powyższym poście napisałem tylko jeden wyraz nie rozwodzą się nad tematem ponieważ wiem że każdy tutaj na forum ma swoją filozofię.

tomi007 pisze:
można go stosować ale w dośc sporych odstępach czasu (min 1 mies)
Nieprawda :P

tomi007 pisze:
sporo warrozy teraz siedzi pod zasklepem wiec aby zabiegi mialy sens powinny byc powtarzane 2-3 razy co 4 dni... a do tego kwas szczawiowy się nie nadaje


Ten płyn działa przez kilka dni nie tylko w momencie jego zastosowania.

Ps.Żaden lek czy to naturalny czy chemiczny nie szkodzi pszczołom tak bardzo jak szkodzi im warroza...Więcej nie piszę żeby kolega emka24 nie zarzucił mi że znowu pi......lę.

_________________
jestem Polakiem ,mam gumofilce, ursusa i jestem z tego dumny ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 czerwca 2018, 13:49 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lipca 2015, 16:01 - śr
Posty: 717
Lokalizacja: Warszawa/Bydgoszcz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 10r
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
szymek1,

gdzieś na forum był link do pracy dr - pokazane były zdjęcia wypreparowanych jelit pszczół po zastosowaniu kwasów - po kwasie szczawiowym już było widać podrażnienie... mlekowy praktycznie nie szkodził...

poza tym kwas szczawiowy jest najbardziej skueczny jak kłab jest zwarty - teraz jak polejesz to poleci na dennice jak deszcz po kaczce... trzeba by użyć jakiegoś opryskiwacza...

sam nie stosuje na razie leczenia miedzypożytkowego - w planach miałem zastosować włśanie kwas mlekowy którego 2l 80% kupiłem zeszłej jesieni ale poki co to na odsklepionych guciach nie widzę warrozy... musze zrobic test "cukrowo-pudorowy" (pszczoły do słoika + cukier puder + delikatny shake... potem przesiać cukier puder przez grube sito... zwóriić pszczoły do ula... na drobnym sicie wypłukac cukier puder i policzyć warroze) ... przy leczeniu jesiennym w zeszłym roku warrozy bylo b. mało - poniżej 50 szt na rodzinę a były takie że max 10 szt spadło... potem jezcze na początku grudnia dostały kwas szczawiowy... w tym roku matki zaczęły u mnie czerwić dopiero na początku kwietnia więc dużo warrozy się nie ostało... i obym sie nie mylił - test z cukru pudru coś powinien powiedziec... ale mam tez dennice osiatkowane z Nektariady i na wkładckach dennicowych naturalnego osypu warrozy też nie widze a i mrówek jakoś specjalnie tez nie widac na tych wkładkach aby coś wynosiły - także nie wiem czy jest sens leczyć na siłe aby leczyć...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 czerwca 2018, 16:19 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 385
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
tomi007, Tomcio masz własny rozum i go używasz ...Ja to rozumiem i szanuję, przeczytałem na temat kwasu szczawiowego chyba wszystkie strony w sieci i nie tylko polskie ,dużo na ten temat myślałem i obserwuję pszczoły ,stosuje to odkąd mam pszczoły i naprawdę nie jest to zły środek. W mojej ocenie jest rewelacyjny ,a jeszcze jak jest mądrze użyty to jest super warroza nie ma szans.
To jest moje zdanie :)

_________________
jestem Polakiem ,mam gumofilce, ursusa i jestem z tego dumny ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 czerwca 2018, 20:22 - czw 

Rejestracja: 21 stycznia 2011, 13:09 - pt
Posty: 181
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
wojti1830, jeżeli przerwa między wirowaniem lipy a następnym pożytkiem jest dłuższa niż 2 tygodnie spróbuj kwasu mrówkowego .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 czerwca 2018, 21:22 - czw 

Rejestracja: 24 kwietnia 2014, 20:06 - czw
Posty: 145
Lokalizacja: Toruń
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Londyn
Czyli wychodzi na to, ze kwasy. Moze macie link do jakiegos filmiku gdzie jest to lopatologicznie wytlumaczone i pokazane jak je stosowac?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 czerwca 2018, 22:21 - czw 

Rejestracja: 21 stycznia 2011, 13:09 - pt
Posty: 181
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
http://www.bio-api.pl/produkty.html


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 czerwca 2018, 23:56 - czw 

Rejestracja: 20 grudnia 2013, 13:34 - pt
Posty: 201
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: podkarpacie, małopol
Przypominam o czepianiu się zasad pisowni. Czy teraz to nie obowiązuje?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 czerwca 2018, 05:19 - pt 

Rejestracja: 20 sierpnia 2017, 16:40 - ndz
Posty: 211
Ule na jakich gospodaruję: Dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Łódzki-wschodni
stolarzgrzegorz, Czy roztwór KS 3,2 aromatyzowany z ubiegłego roku zachował pełne właściwości?

_________________
Pozdrawiam
Marek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 czerwca 2018, 08:23 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lipca 2015, 16:01 - śr
Posty: 717
Lokalizacja: Warszawa/Bydgoszcz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 10r
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
Marekp57 pisze:
stolarzgrzegorz, Czy roztwór KS 3,2 aromatyzowany z ubiegłego roku zachował pełne właściwości?


też się nad tym zastanawiałem i stwierdziłem że kwas szczawiowy jest tani... cukier też... olejki też... wiec robię zawsze świeży...

co do kwasu mrówkowego to róbcie to b ostrożnie - teraz są duże upały - szybko paruje - łatwo zrobic coś nie tak - poza tym z przedstawionych badań o których wspominałem wyżej wynika, że jest to najbardziej szkodliwy kwas...

i nie leczcie na siłe jak nie ma takiej potrzeby- zobaczcie ile warrozy jest na guciach... zróbcie test pudrowy... wiem, że profilaktyka jest najważniejsze i że nie warto zapuszczać rodzin ale z drugiej strony mozna czasami zaszkodzić zamiast pomoć - np przy kwasie mrowkowym czasami dochodzi do okłebienia matki... do tego opary tego kwasu uszkadzają tchawki u pszczół... sam nim nigdy nim nie leczyłem - jak ktoś chce to robić to niech najpierw dobrze to przemyśli, poczyta i przede wszytkim popyta praktyków którzy są zadowoleni z tej metody leczenia...

gdybym miał teraz stosowac jakies leczenie to zastosowałbym kwas mlekowy... potem dopiero szczawiowy który wolę stosowac na jesieni...

ewentualnie poczytajcie o leczeniu litem w syropie - to innowacyjna metoda ponoc b. skuteczna i bezpieczna ale jest to nowinka wymagająca dłużych badań...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 czerwca 2018, 09:40 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 385
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
Marekp57 pisze:
stolarzgrzegorz, Czy roztwór KS 3,2 aromatyzowany z ubiegłego roku zachował pełne właściwości?


Nadaje sie w 100% do uzycia .zamieszaj przed uzyciem solidnie.

tomi007 pisze:
nie leczcie na siłe jak nie ma takiej potrzeby- zobaczcie ile warrozy jest na guciach... zróbcie test pudrowy...


Hm :roll: pudrowalem dzieciom tylki jak byly male :haha: pszczol jeszcze nigdy :wink:

_________________
jestem Polakiem ,mam gumofilce, ursusa i jestem z tego dumny ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 czerwca 2018, 16:51 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 lipca 2015, 16:01 - śr
Posty: 717
Lokalizacja: Warszawa/Bydgoszcz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 10r
Miejscowość z jakiej piszesz: Warszawa
Grzesiek - taki test poleca prof. Wilde w jednym ze swoich artykułów... Pszczoły wsypać do duzego słoika odbsypac cukrem pudrem potem wytrząsnąć puder przez grube sito aby pszczoły przez nie nie przeleciały (najlepiej mieć takie sito wymontowanie w dekielek)... Potem ten puder oddsiac jeszcze raz na drobnym sicie... I przeplukac to co na nim zostanie woda... Policzyć warozze - pszczoły można oddać do ula... Jest to dużo mniej drastyczne niż zamrażanie pszczół i wyplukiwanie z nich warozzy po usmierceniu... Czy też odsklepianie pszczelego czerwiu...

Nie pamiętam tylko. Ile tych pszczół trzeba... Ale może warto to jakoś przeliczyć - 100 gram powinno wystarczyć - to jest jakieś 1000 pszczół a w ulu jest ich teraz około 20.000 - 25.000 na każdy 10r. korpus wlkp.... Łatwo więc dzięki tej metodzie oszacować porażenie warrozą w całym ulu... . I nie jest jakoś specjalnie pracochlonna metoda diagnostyczna - 5 min roboty...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 15 czerwca 2018, 18:52 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 385
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
tomi007, Tomek ,Ty lubisz przeliczać ja dobrze o tym wiem. Nie śmieje się 8)

Mam własne metody sprawdzone przez kilka lat nie zawiodłem się na nich, pszczoły stoją przy domu mam cały czas na nie oko .
Leczę ambrozolem, zamykam dennice na 24 godziny ,wiem ile warrozy leciało mi kiedyś, Ile leci teraz .Sporo na ten temat wiem nie chce mi się pisać, jest tu dużo cwaniaków na forum którzy nie zasługują na to żebym cokolwiek im odpowiadać...

_________________
jestem Polakiem ,mam gumofilce, ursusa i jestem z tego dumny ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 czerwca 2018, 09:08 - ndz 

Rejestracja: 01 kwietnia 2011, 11:16 - pt
Posty: 578
Lokalizacja: koszalin
Ule na jakich gospodaruję: ostrowskiej
Napiszcie jakie macie osypy, bo ja jeszcze robala w tym roku nie widziałem, a gdy mam możliwość to zawsze trochę trutni wycinam.

_________________
Jak to dobrze że pszczoły nie porafią czytać i nie mają internetu.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 czerwca 2018, 11:05 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 marca 2018, 18:28 - sob
Posty: 385
Ule na jakich gospodaruję: wlp
Miejscowość z jakiej piszesz: krakow
trzciny pisze:
Napiszcie jakie macie osypy


leczyłem niedawno rodziny produkcyjne ,w 3-ch sprawdzałem ,spadło po kilka szt w 1-nej kilkanaście. akurat trafiłem dobrze bo czerwiu krytego było około 40%

_________________
jestem Polakiem ,mam gumofilce, ursusa i jestem z tego dumny ;-)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 czerwca 2018, 19:26 - ndz 

Rejestracja: 17 września 2017, 09:01 - ndz
Posty: 192
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie 18
Miejscowość z jakiej piszesz: Dębe Wielkie
w trutowych zero kleszcza wycinam co tydzień ramka pracy podzielona na trzy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 19 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Marek74 i 8 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji