www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 29 maja 2020, 17:18 - pt
api-inhalacje.pl FERENC FRANCISZEK KNIEJA Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 
Autor Wiadomość
Post: 01 stycznia 2009, 15:07 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 listopada 2007, 11:15 - ndz
Posty: 981
Lokalizacja: Niemcy
Ule na jakich gospodaruję: Lankstroth,Dadant,Zander
Witam wszystkich w nowym Roku i Rzycze dobrego startu w sezonie 2009.

Chcialbym podjac aktualny moim zdaniem temat " Inssyminacja Matek Pszczelich"
Jest durzo zwollennikuw tej metody i tagrze przeciwnikuw, uwarzajacych te metode jako gwalt natury i muwia oni mniejszej wydajnosci takich matek w czerwieniu i dlugosci zycia takiej pacjentki!!!!..........
Moim zdaniem jestesmy w obecnych warunkach zmuszeni przynajmniej czesciowo wykorzystac te metode w pszczelarstwie, nie wszyscy pszczelarze maja morzliwosc osiagniecia materialu wyjsciowego z danej lini, ze wzgledu na obecnosc sasiada posadajacego inna linie, albo pszczoly o nie odpowiednich cechach kture chcemy wprowadzic do pasieki, niekturzy jak slyszalem celowo wprowadzaja do pasiek pszczoly ruznych lini zeby popsuc albo zniechecic sasiada do dalszej pracy z pszczolami.
Linie Bukwast i Wloszki sa uwarzane jako kundle kture zasmiecaja czysta ponoc, linie
Krainki.
Pszczola ta jest zachwalana przes wielu pszczelarzy i PZP, osobiscie nie widze powodu do dyskryminacji innych ras pszczul jesli one spelniaja wszystkie im postawione warunki i gluwnie jako zapylaczki nie rurznia sie niczym od Krainek, nawet smiem twierdzic ze linie te lepiej wykonuja swoja prace ku zadowoleniu pszczelarzy i rolnikuw.
Tworza silne i witalne rodziny pszczele kture zawsze sa w stanie wykorzystac nawet najmniejszy porzytek i zapylic wieksze ilosci monokultur rolnych i saduw.
Zapraszam do dyskusji wszystkich pszczelarzy i Insyminatoruw w celu wymiany doswiadczen, i tych z obozu Krainki i zagorzalych czlonkuw PZP.
Pozdrawiam Krzysztof K


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 stycznia 2009, 18:04 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 października 2008, 18:29 - śr
Posty: 2582
Lokalizacja: Stara Rudna
Krzysztof K,
nie jetem ani zwolennikiem :lol: - ani przeciwnikiem :evil: , moje prywatne zdanie to iż " nie było by możliwe prowadzenie oraz utrzymanie wielu ras i lini w czystości gdyby nie inseminacja , więc jako metoda pozyskiwania materiału genetycznego bardzo wysokiej klasy - niema sobie równej .
:roll: A co do urzytkowania niewiem :!: zdania są podzielone, ale jak czytam że wielu wymienia matki góra w drugim sezonie to niema mowy w tym czasie o wyczerpaniu nasienia więc na logike nie ustępują unasienionym naturalnie"
ale tak jak wspomniałem to moje prywatne zdanie.
Bardzo podoba mi sie ten aparacik do unasieniania :shock: i przyznam sie, że z przyjemnoscią :P znalazł bym zastosowanie dla niego w mojej skromnej pasiece-w :roll: zwiazku z tym mam pytanko gdzie i za ile można to kupić?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 stycznia 2009, 18:30 - czw 
Tak zgadza się z tym co Krzysztof napisał nawet ja miałem takie problemy z pszczołami ponieważ matki unasienniały się trutniami niewiadomego pochodzenia każdy miał inna linie.Po tak unasiennionej matce można było się spodziewać wszystkiego.Problem przynajmniej w moim przypadku rozwiązało zastosowanie sztucznego trutnia ponieważ mam to co chcę i nie zależnie od tego co w moim sąsiedztwie ma.Ja kiedyś posiadałem zarówno kaukazy jak i krainki.Jeżeli komuś ta pszczoła odpowiada to powinien ją trzymać mi odpowiada backwast i włoszka której w czystej postaci nie ma w Polsce.Poza tym włoszka jest nie jak to niektórzy ją nazywają chwastem ale pożyteczną pszczołą.Na jej korzyść przemawia to że tworzy potężne rodziny a tym samym w okresie zbioru mamy odpowiednią ilość zbieraczek a po drugie języczek włoszek jest trochę dłuższy od krainki a tym samym ta właśnie pszczołą znakomicie nadaje się na pożytki np z białej jaki czerwonej kończyny.

Ale żeby te cechy w tej odmianie pozostały nie zmienione właśnie potrzebne jest sztuczne unasiennianie bez którego tak jak i inne odmiany pszczół były by zmieszańcowane.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 01 stycznia 2009, 20:25 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 listopada 2007, 11:15 - ndz
Posty: 981
Lokalizacja: Niemcy
Ule na jakich gospodaruję: Lankstroth,Dadant,Zander
Paweł pisze:
Tak zgadza się z tym co Krzysztof napisał nawet ja miałem takie problemy z pszczołami ponieważ matki unasienniały się trutniami niewiadomego pochodzenia każdy miał inna linie.Po tak unasiennionej matce można było się spodziewać wszystkiego.Problem przynajmniej w moim przypadku rozwiązało zastosowanie sztucznego trutnia ponieważ mam to co chcę i nie zależnie od tego co w moim sąsiedztwie ma.Ja kiedyś posiadałem zarówno kaukazy jak i krainki.Jeżeli komuś ta pszczoła odpowiada to powinien ją trzymać mi odpowiada backwast i włoszka której w czystej postaci nie ma w Polsce.Poza tym włoszka jest nie jak to niektórzy ją nazywają chwastem ale pożyteczną pszczołą.Na jej korzyść przemawia to że tworzy potężne rodziny a tym samym w okresie zbioru mamy odpowiednią ilość zbieraczek a po drugie języczek włoszek jest trochę dłuższy od krainki a tym samym ta właśnie pszczołą znakomicie nadaje się na pożytki np z białej jaki czerwonej kończyny.

Ale żeby te cechy w tej odmianie pozostały nie zmienione właśnie potrzebne jest sztuczne unasiennianie bez którego tak jak i inne odmiany pszczół były by zmieszańcowane.



Pawel ma zupelna racje, bardzo ladnie to ujol i wyjasnil co niekture przezemnie pominiete punkty, przemawiajace wlasnie za ta linia pszczul.
Ja chcialbym dodac kilka sluw, a mianowicie w Europie nie ma szansy dostania sie do dobrego i taniego materialu zarodowego, ja za moje wydalem troszke grosza, i nie zostyly zakupione konwencjonalna droga lecz osobiscie odbieralem u chodowcy, praktycznie zaskoczylem go w pasiece i nie mial szansy, specjalnie czegos przygotowac i moglem wybrac sobie zaroduwki dpslownie z uli, on twierdzil ze zawsze pokazuje swoim klijentom, jak matka sie zachowuje w ulu jaki ma czerw i wogule zachowanie calej rodziny, z ciekawosci zapytalem a jak jest z tymi matkami wysylanymi, na chwile go zacielo i zaczol sie tlumaczyc, ze zawsze wysyla bardzo dobra jakosc, ze dotad nikt sie nie skarzyl na niego, spytalem co z czystoscia danej lini, a on mi odpowiedzial to ruznie bywa, ale z regily miud pszynosza i ta srednia chodowlana wystarcza zwyklemu pszczelarzowi ktury napewno nie ma lepszych pszczulek. Nie chcialem mu jusz dokuczac i zaprzestalem zadawac pytania, podchodzilismy do uli gdzie mial mi pokazac stan rodziny i zlapac matke, nagle zmienil kierunek i udla sie do ulistojacyh pod pracownia i zademonstrowal zachowanie i czerwienie tych mate, spytalem go czy te dostane, odpowiedzial naturalnie, ale po glosie wyczulem ze nie bylo mu lekko oddac ten material. Po powrocie do domu matki osiedlilem w rodzinach spokojnych, bes problemu zostaly przyjete i zaczely natychmiast czerwienie, po uplywie kilku tygodni nastapila calkowita wymiana pszczul i tylko zlote chasaly po ulu,bes jakis wyjatkuw wszystkie mialy jednakowe ubarwienie i matka potzrebujena zaczerwienie cinajmniej 3 magazyny lankstrota.
Niech mi teras ktos powie ze chodowcy wysylajacy matki pszczele sa uczciwi w 100% niech mi ktos takiego znajdzie!!!!!............
Pozdrawiam Krzysztof K


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 stycznia 2009, 17:01 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11595
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
Krzysztof K pisze:

Chcialbym podjac aktualny moim zdaniem temat " Inssyminacja Matek Pszczelich"
Jest durzo zwollennikuw tej metody i tagrze przeciwnikuw, uwarzajacych te metode jako gwalt natury i muwia oni mniejszej wydajnosci takich matek w czerwieniu i dlugosci zycia takiej pacjentki!!!!..........


Krzysztof
Nie na darmo literatura jak i praktyka mówi że aby przedłużyć Czerwienie ( użyteczność ) matki Zarodowej należy minimalizować jej Czerwienie
Czy matki Użytkowe inseminowane są lepiej inseminowane od zarodowych ????
Owszem zachowanie Czystości rasy czy linii jest tu 100% o ile Hodowca inseminator hoduje trutnie i znaczy ich po wygryzieniu
Paweł pisze:
Tak zgadza się z tym co Krzysztof napisał nawet ja miałem takie problemy z pszczołami ponieważ matki unasienniały się trutniami niewiadomego pochodzenia każdy miał inna linie.Po tak unasiennionej matce można było się spodziewać wszystkiego.


Zgoda Pawełku
Ale nie każdy posiada aparat a raczej Aparaturę warta nie jednokrotnie grubo ponad 5 tyś zł
Z innej Beczki Kupując nawet Refundowane matki inseminowane nie jesteś tego pewien czym z jakiego pochodzenia jest Truteń po prostu nie uwierzył bym w bajkę że hodowca inseminujący 1000 i więcej matek użytkowych na to zwraca uwagę
po za tym Cena tej matki nie jest jej warta (40 zł) za matkę o nie sprawdzonym czerwieniu stosunek przyjęć tych matek jest bardzo niski , za jedną taką mam 3-4 nieunasiennione matki biorąc że ginie nawet 20 -30% matek w oblocie ,nie przyjmą jej pszczoły to tak pozostają mi jeszcze 2-3 matki z tej ceny

Krzysztof K pisze:
Linie Bukwast i Wloszki sa uwarzane jako kundle kture zasmiecaja czysta ponoc, linie
Krainki.


To samo może powiedzieć pszczelarz posiadający same Włoszki i BF
Tak samo Kaukaz zaśmieca - jakoś że jest ciemnej karnacji nikt na to nie zwraca uwagi
Pszczelarstwo to hobby A każda pszczoła miodna jest owadem użytkowym A w Uni nie ma zakazu hodowli Pszczół

:wink:

_________________
ŚP. Administrator i założyciel forum.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 stycznia 2009, 17:01 - pt 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 4195
Lokalizacja: stare polichno
Aparacik super,sądzę że cena jego porównywalna jest do wyglądu.Nie ulega wątpliwości konieczność inseminacji w celu utrzymania czystości rasy pszczół. Niepokoi mnie tylko fakt pojawienia się tych inseminatorów na pęczki,zupełnie nie mających podstawowej wiedzy z dziedziny genetyki.Pojęcie krzyżowania oznacza kojarzenie między rasowe,lub między liniowe. W pszczelarstwie rasa jest pojęciem bardzo szerokim .Nie wszystkie krzyżówki dają zjawisko heterozji .Pojawia się ona w pierwszym pokoleniu mieszańców i nie powtarza w dalszych.Genetyczny mechanizm powstawania heterozji nie jest jeszcze dokładnie poznany.
Wiemy tylko,że chodzi tu o połączenie w pierwszym pokoleniu zróżnicowanych cech rodziców.Taki układ odziedziczonych cech występuje tylko raz u [F 1 ] i nie wystąpi już prawie w dalszych pokoleniach.Z kolei matka pierwszego pokolenia mieszańców będzie produkowała 16 typów różnych co do składu genetycznego jaj powstałych ze wszystkich możliwych połączeń cech ojca i matki. Tyle samo będzie produkowała również typów trutni. W sumie w drugim pokoleniu wyniesi 16 razy 16=256 różnych kombinacji.
Aby mieć wyniki w tej pracy należy krzyżować materiał genetycznie czysty,o sprawdzonym efekcie heterozji.Przypadkowe dobranie osobników może nie wykazać heterozji w ogóle,lub dać materiał [ F 1 ] bardzo zróżnicowany.
Wniosek jest jeden:wprowadzenie do pasiek matek- krzyżówek zapewniających heterozję pszczół jest zabiegiem dorażnym,nie dającym perspektyw na dłuższą metę.Grozi obniżęniem wydajności pszczół wskutek nie kontrolowanego krzyżowania się następnych pokoleń.Jednym słowem-trzeba się na tych rzeczach znać!

Do przemyślenia dla hura optymistów!
Z poważaniem - Janusz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 stycznia 2009, 17:49 - pt 
Bogdan i tu przyznaje Ci rajcie CENA TYCH SPRZĘCIKÓW JEST DUŻA I W STOSUNKU DO TEGO CO Z MIODU ZARABIAMY ale cóż musi tak widocznie być.Co do genetyki to rozumiem z wypowiedzi kolegi paraglider że wszyscy pszczelarze inseminujący powinni iść na studia związane z genetyka :).Czy hodowcy inseminujący na dużą skale martwią się o genetykę pszczół hehe chyba nie.Poza tym genetyka jest dość trudnym zagadnieniem dla przeciętnego pszczelarza.Poza tym powinien byc zakaz sprzedawania matek inseminowanych bez sprawdzonego czerwienia dlaczego ponieważ jest to kupowanie kota w worku.Nawet w tamtym roku miałem dwa przypadki ze po unasiennieniu dwukrotnym matki te zaczęły czerwic trutowo i niech bym taka matkę komuś dał czy sprzedał byłbym powieszony żywcem :).Dlatego ja zawsze wychodzę z założenia że lepiej mniej wyprodukować matek ale dobrej jakości niż dużo a jakość do dupy :mrgreen:


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 03 stycznia 2009, 17:03 - sob 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 4195
Lokalizacja: stare polichno
Do inseminacji matek użytkowych używane jest nasienie trutni z łapanki.Widziałem to u znanego hodowcy na Mazurach [nazwiska nie podaje by nie robić mu autoreklamy]Poza tym pracę u niego wykonywali studenci ,którzy wyrażnie ją olewali.U innych jest jeszcze gorzej,ponieważ traktują to jako możliwość szybkiego zarobku i nic więcej.Jesteśmy jedynym krajem w UE w ktorym możliwy jest taki bubel ,jak matki użytkowe,sztucznie unasiennione,bez sprawdzonego czerwienia.Nie wszyscy wiedzą,że taka matka jest traktowana przez pszczoły jako nieunasienniona i zmuszona przez nich siłą do dokonania oblotu godowego,na którym dounasiennia się miejscowymi trutniami.Gdyby nie były dotowane,podejrzewam że nikt by ich nie kupił.Dlatego wolę kupić jednodniówki od prawdziwej matki zarodowej i unasiennić tubylczymi trutniami z wolnego lotu.Przynajmniej wiem że nie odstawią fuchy i zrobią to po męsku.I tak w ciągu 2-ch lat zmieniam wszystkie matki na materiał od zarodówek.Zreszta,też mam 2 matki zarodowe z których metodą Alley'a wyprowadzam własny materiał hodowlany.

Z poważaniem - Janusz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 stycznia 2009, 17:36 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11595
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
Więc Tak Czy siak kupując nie unasiennione i kupując inseminowane tak mamy tak zwane kundle
Nie będę przeliczał nie ma to sensu nie zmieni rzeczywistości dane statystyczne zmieniają się ciągle ale przelicz tylko 40 tys pszczelarzy ok. 1 miliona rodzin i 40 starannie dobranych hodowców niech tylko każdy zamówi tylko 2 matki obojętnie jakie

_________________
ŚP. Administrator i założyciel forum.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 stycznia 2009, 19:00 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lipca 2007, 16:20 - pt
Posty: 1835
Lokalizacja: Warszawa
Ule na jakich gospodaruję: dadant
paraglider pisze:
Do inseminacji matek użytkowych używane jest nasienie trutni z łapanki.Widziałem to u znanego hodowcy na Mazurach [nazwiska nie podaje by nie robić mu autoreklamy]Poza tym pracę u niego wykonywali studenci ,którzy wyrażnie ją olewali.U innych jest jeszcze gorzej,ponieważ traktują to jako możliwość szybkiego zarobku i nic więcej.Jesteśmy jedynym krajem w UE w ktorym możliwy jest taki bubel ,jak matki użytkowe,sztucznie unasiennione,bez sprawdzonego czerwienia.Nie wszyscy wiedzą,że taka matka jest traktowana przez pszczoły jako nieunasienniona i zmuszona przez nich siłą do dokonania oblotu godowego,na którym dounasiennia się miejscowymi trutniami.Gdyby nie były dotowane,podejrzewam że nikt by ich nie kupił.Dlatego wolę kupić jednodniówki od prawdziwej matki zarodowej i unasiennić tubylczymi trutniami z wolnego lotu.Przynajmniej wiem że nie odstawią fuchy i zrobią to po męsku.I tak w ciągu 2-ch lat zmieniam wszystkie matki na materiał od zarodówek.Zreszta,też mam 2 matki zarodowe z których metodą Alley'a wyprowadzam własny materiał hodowlany.

Z poważaniem - Janusz.



ten pan popsuł dobre imie kortówce

_________________
Kasa Misiu kasa coś takiego jak brać pszczelarska nie istnieje ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 stycznia 2009, 19:17 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 listopada 2007, 11:15 - ndz
Posty: 981
Lokalizacja: Niemcy
Ule na jakich gospodaruję: Lankstroth,Dadant,Zander
BoCiAnK pisze:
Więc Tak Czy siak kupując nie unasiennione i kupując inseminowane tak mamy tak zwane kundle
Nie będę przeliczał nie ma to sensu nie zmieni rzeczywistości dane statystyczne zmieniają się ciągle ale przelicz tylko 40 tys pszczelarzy ok. 1 miliona rodzin i 40 starannie dobranych hodowców niech tylko każdy zamówi tylko 2 matki obojętnie jakie



Bogus ma znowu racje!!!!!........ dlatego osobiscie nie prowadze oficjalnej chodowli matek, lecz staram sie, pozyskac jak najlepszy material zarodowy i z reguly odbieram takie matki osobiscie w pasiece chodowcy, mam pewien wglad do uli z kturych matki pochodza i wtedy zwieksza sie moja szansa ze odstane taki a nie inny material.
Bo mozesz zaplacic kupe forsy, a dostaniesz guwno, albo matki nawet gorsze od swoich w pasiece, cena nie zanaczy ze dostaniesz jakosc, kazdy gwarantuje itd. ale to sa tylko slowa!!!!!!......... i wlasciwie sztuka sie liczy i zarobek, a chodowca taki mysli cytuje " Glupi pszczelarz na pewno nie ma pojecia i lepszego materialu" uznaje ze jest Bogiem i tylko u niego takie cuda morzna zakupic!!!!!!!!!!!!............
Przewarznie co roku organizuje dla mnie i rodziny urlop z morzliwoscia w okolicy zwiedzenia pasieki i wtedy zakupuje matki z pewnego zrudla kture moge sam skontrolowac, a ze odleglosc miejsca wypoczynku czasami jest bardzo durza, nie robie takiemu szkody, czy konkurencji!!!!!!!!!!........a on chcac pokazac co umie sprzedaje mi material pierszej klasy, co jeszcze nie znaczy ze mi sprzedal najlepszy, moge tylko przypuszczac i wnioskowac z tego co zobaczylem na wlasne oczy.
I tak powoli, powoli czlowiek dochodzi do mozliwie dobrego matereialu.
Pozdrawiam Krzysztof K


Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09 stycznia 2009, 18:46 - pt 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 4195
Lokalizacja: stare polichno
A propos dobrego imienia kortówki.
Nabyłem ją u samego żródła i przez kilka lat bazowania tylko na niej,mogę powiedzieć:
miodnością nieznacznie przewyższała moje dawne kundle,łagodność też pozostawiała wiele do życzenia,była bardziej podatna na choroby grzybiczne,łatwo wpadała w nastrój rojowy,również łatwo można ją było z niego wyprowadzić.Mimo tych uwag byłem z niej zadowolony.Teraz mam germanki od avico, pod każdym względem je przewyższają.Są zdecydowanie łagodniejsze,pracowitsze i tworzą większe rodziny.Mimo to,będę się starał wprowadzić do pasieki backfasty i poświęcić swoje doświadczenie tej pszczole.
Z szacunkiem- Janusz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09 stycznia 2009, 20:40 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11595
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
paraglider pisze:
A propos dobrego imienia kortówki.
Nabyłem ją u samego żródła i przez kilka lat bazowania tylko na niej,mogę powiedzieć:
miodnością nieznacznie przewyższała moje dawne kundle,łagodność też pozostawiała wiele do życzenia,była bardziej podatna na choroby grzybiczne,łatwo wpadała w nastrój rojowy,również łatwo można ją było z niego wyprowadzić.Mimo tych uwag byłem z niej zadowolony.Teraz mam germanki od avico, pod każdym względem je przewyższają.Są zdecydowanie łagodniejsze,pracowitsze i tworzą większe rodziny.Mimo to,będę się starał wprowadzić do pasieki backfasty i poświęcić swoje doświadczenie tej pszczole.
Z szacunkiem- Janusz.


Januszu mam Kortówki ale z innego jak Ty źródła
a- miodność na 6 Szkole czyli BD
b- rojliwość -0 nawet w pełnym słońcu i przyciasnawym ulu
c- odporność na grzybice nie ma takich pszczół , mogą tylko szybciej lub wolniej czyścić komórki
d- Bardzo łagodne
e -- jedna wada przy kracie naszej Winidurowej niechętnie wchodziły do nadstawki ,,,, Ale przy Słowaskich czy Węgierskich kratach (tych 1mm) co mają przy za okrąglane brzegi bez problemowe :wink:

mogę Ci na PW podać Źródło

_________________
ŚP. Administrator i założyciel forum.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 stycznia 2009, 11:35 - sob 
Pszczelarz Roku 2019
Pszczelarz Roku 2019
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 listopada 2008, 22:00 - pn
Posty: 4195
Lokalizacja: stare polichno
Masz rację,przejęzyczyłem się,miałem na myśli choroby zarodnikowe.
Nie używam krat winidurowch krajowej produkcji,ponieważ są nie praktyczne ,stosuję metalowe.Przez nie pszczoły chętniej przechodzą do nadstawek.Ostatnio zobaczyłem u kolegi kratę winidurową o grubości 3 mm sztywną ,wyprodukowaną we Francji. Bardzo sobie chwali.Będę starał się je zdobyć i sprawdzić u siebie.
Kortówka mnie już nie interesuje,wolę poeksperymentować z backfastami,mimo że nie mam z nimi żadnego doświadczenia.

Z poważaniem - Janusz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 stycznia 2009, 21:39 - sob 
MODERATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 5147
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Miejscowość z jakiej piszesz: Czaszyn
Tez miałem kortówke ale wiele do zyczenia jednym słowem juz niemam szkoda czasu na ta pszczołe



henry

_________________
Kto ma żonę i pszczoły raz bogaty raz goły

henry


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 maja 2020, 09:57 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 listopada 2013, 20:57 - czw
Posty: 2403
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolsk 12 ramkowy 1+3x1/2
Miejscowość z jakiej piszesz: lubelskie
"Panie moje inseminowane matki to ja za granicę wysyłam !!" na jesieni szały nie było ,zimą osyp znikomy ,taras siedzą na jednym korpusie w sumie to i pół by im wystarczyło czerw zwarty ,maj , a siły nie widać .To już ostatnie matki jakie kupiłem inseminowane.Zrobię kilka odkładów z tego czerwiu ( na matki) bo chciałbym tę linię zachować ,pewnie nie wina w linii ,ale w kopulacji pod lupą.

_________________
Dzisiaj spojrzałem na swój nick ,potem na awatar.To nie jest tak jak myślisz się uśmiałem,ale i tak jestem za legalizacją.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 maja 2020, 21:55 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 grudnia 2010, 22:05 - sob
Posty: 2852
Lokalizacja: Łódź
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Wszystko zalezyt od naszych oczekiwań względem matek inseminowanych .

Maja to być nośniki /inkubatory genów [oby tych pożądanych] czy też matki użytkowe ?
co jest "pomyłką ".

_________________
Pozdrawiam.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 17 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

            baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Producent sprzętu pszczelarskiego   



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji