www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 16 grudnia 2018, 09:34 - ndz
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 34 ] 
Autor Wiadomość
Post: 12 sierpnia 2018, 19:28 - ndz 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 22 marca 2018, 20:11 - czw
Posty: 8
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Radom
Witam pięknie wszystkich użytkowników!
Powolutku wkraczamy w okres przygotowania pszczół do zimowli. Pewnie wielu pszczelarzy czeka jeszcze na miód z nawłoci, ale ja tą roślinę traktuję jako pożytek rozwojowy dla pszczół. Różnie z nią bywa i nie zawsze przynosi rezultat jaki dany pszczelarz zaplanował.
Pierwsza sprawa - wielokrotnie już poruszana na różnych forach i rozmowach, ale dla mnie w tym roku troszkę trudniejsza niż w latach poprzednich. Na ilu ramkach zimować pszczoły? Gospodaruję na ulach korpusowych wielkopolskich drewnianych z dennicą osiatkowaną. Miód odebrałem ok. połowy lipca, a następnie poddałem do rodzin syrop cukrowy 1:1, aby uzupełnić ubytek. W lipcu praktycznie niewiele przyniosły. Najpierw przedłużająca się susza, następnie deszcze. W chwili obecnej pszczoły trzymam na jednym korpusie na dziesięciu ramkach. I co dalej? Nawłoć kwitnie, a dziewczyny zachowują się tak, jakby był maj, a nie połowa sierpnia. Wstrzymałem podkarmianie rozwojowe, ponieważ ramki zalewają nektarem i pyłkiem z nawłoci. Pszczół dużo, często aż wylewają się z korpusu przy przeglądzie. Zazwyczaj zimowałem na ośmiu-dziewięciu ramkach, ale boję się, że teraz taka ilość może być niewystarczająca. Z drugiej strony jestem świadom, że część pszczół i tak nie doczeka jesieni. Patrząc jednak tak ogólnie na gniazda to praca idzie pełną parą. Czerwiu dużo. Jest to mój pierwszy sezon po wymianie uli ze starych leżaków wielkopolskich z kiepską wentylacją i zawilgoconymi ściankami. Wymianę rozpocząłem w czerwcu 2017 roku. Zakończyłem w lipcu 2017 r. Po tej przeprowadzce pszczół miałem okazję przekonać się co oznacza zimowanie z dennicą osiatkowaną, bez wilgoci i dodatkowych ociepleń gniazda. Wreszcie wiosną tego roku ujrzałem silne rodziny, które szybko poszły w rozwój. Dlatego ciągle zastanawiam się jak ostatecznie gniazdo zestawić...?
Druga sprawa - rój złapany w czerwcu tego roku. Obsadziłem, poddałem ramki z pokarmem. Matka była czerwiąca. Doglądałem go kilkakrotnie w lipcu. Raz poddałem jeszcze ramki z pokarmem, ponieważ miały za mało. Pod koniec lipca zaglądam i matki nie ma. Mateczniki pociągnięte. Zamknąłem. Czekam na wygryzienie. Poddałem tej rodzinie kilka ramek z jajkami, aby zachować ciągłość wychowu pszczoły. Zabrałem natomiast jedną z ramek z matecznikami do innej rodziny gdzie wcześniej skasowałem matkę trutówkę. Jestem 9 sierpnia na pasiece, a z tego ula (roju złapanego w czerwcu) wychodzi rójka. Usiadły kilka metrów dalej. Zaglądam. Ślady po wygryzionych matecznikach, a z innych wygryzają się kolejne matki. Pokarmu nie za dużo. Poddałem im jeszcze jedną ramkę z jajkami. Zamykam, patrzę na ten rój, a on częściowo zaczyna wracać. Na mostku dosłownie korek. Przeniosłem pozostałą część roju i strząsnąłem na mostek. Weszły. Wieczorem poddałem im 2 kg cukru rozpuszczonego w 2l wody. Na razie są spokojne. Czekam czy matka unasienni się i bezpiecznie wróci. Jaka mogła być przyczyna takiej rójki? Głód, porażenie warrozą? Jutro planuję odymić tą rodzinę jedną tabletką apiwarolu i skontrolować ilość tej zarazy.
Trzecia sprawa - rodzina na dziesięciu ramkach. Matka ponad dwa lata. Zaglądam 10 sierpnia. Niespodzianka. Mateczniki rojowe. Ewidentnie. Przy bocznych listewkach ramek oraz u dołu. Matka jest, czerwi. Nawet widziałem jak po ramkach śmiga. Czerw równy. Pokarmu też nie za dużo. Dlatego zabrałem jedną ramkę z czerwiem otwartym do rodziny, której przypadek opiszę w następnym punkcie, a zabrałem z niej ramkę z pokarmem. Dodatkowo poddałem 1kg cukru w proporcji 1:1. Bardzo szybko pobrały. Skąd te mateczniki o tej porze? Rozważam wymianę matki.
Ostatnia sprawa - tegoroczny odkład. Szybko poszedł w siłę. Matka unasienniła się za pierwszym razem. Pokarmu miały dużo. Przy przeglądam lipcowych tej rodziny mogłem tylko podziwiać jak równo i dynamicznie rozwija się ta rodzinka. Zaglądam 10 sierpnia. Gniazdo prawie całe zalane. Matka ograniczona w czerwieniu. Dlatego zamieniłem jedną ramkę z rodziną gdzie znalazłem te mateczniki. Planuję zabrać jeszcze ze trzy zalane do rodzin gdzie pokarmu jest mniej, a poddać jajka. Wtedy nie będą mogły zalać. Nie mogę odebrać tego miodu. Jest niedojrzały i wymieszany z wcześniej poddanym syropem. Jakiś inny pomysł?
To wszystkie problemy, które chciałem opisać. Tegoroczna nawłoć (jak chyba wszystkie rośliny) daje nektar wcześniej ze względu na bardzo szybki start wiosny, co spowodowało, że nie karmię na pobudzenie matek do czerwienia.
Szanowni Państwo! Bardzo przepraszam, że piszę tak rozwlekle, ale chciałem dokładnie zobrazować jakie problemy muszę rozwiązać. Przepraszam też za opis różnych zjawisk pszczelich w jednym temacie. Nie chcę ich niepotrzebnie mnożyć. Jestem pszczelarzem 7 lat i sam wielokrotnie pomagam innym pszczelarzom, ale z takimi zjawiskami jak mateczniki w sierpniu czy "rójka na chwilę" spotykam się pierwszy raz. Pszczoły traktuję jako hobby. Zysk finansowy z prowadzonej pasieki ma dla mnie marginalne znaczenie.
Z góry bardzo dziękuję za każdą podpowiedź.
Z poważaniem,
Tomek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 sierpnia 2018, 23:12 - ndz 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1964
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
Miszczunieczku, podoba mi się to jak piszesz i co piszesz. Wiele trafnych ocen zachowań rodzin pszczelich w odniesieniu do występujących zmian środowiskowych w terenie w którym pszyszło Tobie gospodarować. Jeżeli można skieruję uwagę ,na zjawisko występujące w przyrodzie ,konkurencji -rywalizacji , która dotyczy wszystkich gatunków zwierząt. Sprawa jest podporządkowana ogromnej determinacji w przekazie odpowiednich genów, które w efekcie pozwolą na przetrwanie i zachowanie gatunku.
Pszczoły to nie owce, świnie czy inne zwierzta hodowlane poddane obróbce człowieka , przywiązane do żłoba zmienią swoje zachowania .
Cały czas pozostają wolne ,odmienne i reagują tak aby stosownie do okreslonych warunków środowiskowych nie patrząc na potrzeby człowieka
trwać i wzmacniać to co nadrzędne.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2018, 07:31 - pn 

Rejestracja: 27 maja 2015, 17:49 - śr
Posty: 998
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: Rudawa
andrzejkowalski100, jak zwykle popisał i zero konkretów.
Jeśli kisisz pszczoły na 1 korpusie a jest ich dużo jak piszesz to nie dziw się że Ci robią mateczniki rojowe, jest im za ciasno.
Rójka wyszła bo trzeba było zostawić jeden najdorodniejszy matecznik, a tak to wygryzło się parę i idą w świat.
Jeśli gniazdo zalane i matka nie ma gdzie czerwić to jaką pszczołę ty bedziesz zimował? Lipcową tylko? Troche ryzykownie.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2018, 08:28 - pn 

Rejestracja: 15 marca 2018, 18:25 - czw
Posty: 44
Ule na jakich gospodaruję: ostrowskiej
Miejscowość z jakiej piszesz: Ornontowice
Ja bym zazimował tak mocna rodzinę na 2 korpusach np po 8 lub 7 ramek w korpusie


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2018, 08:39 - pn 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3927
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Filluś pisze:
Ja bym zazimował tak mocna rodzinę na 2 korpusach np po 8 lub 7 ramek w korpusie



A co powiesz na 2x12? Zimowałem tak 2017/2018 kilka rodzin, których nie osłabiałem robieniem odkładów.
Dobra, nic nie piszę, bo zaś mi się oberwie :haha:

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2018, 09:48 - pn 

Rejestracja: 03 listopada 2014, 10:11 - pn
Posty: 219
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Miejscowość z jakiej piszesz: sieradzkie
BARciak pisze:
Filluś pisze:
Ja bym zazimował tak mocna rodzinę na 2 korpusach np po 8 lub 7 ramek w korpusie



A co powiesz na 2x12? Zimowałem tak 2017/2018 kilka rodzin, których nie osłabiałem robieniem odkładów.
Dobra, nic nie piszę, bo zaś mi się oberwie :haha:

Jaka rasa BF ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2018, 12:01 - pn 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3927
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Tadeusz 1 pisze:
Jaka rasa BF ?

Nie tylko. Różne rasy i linie.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2018, 12:11 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 listopada 2012, 17:05 - ndz
Posty: 1652
Lokalizacja: Województwo Podkarpackie
Ule na jakich gospodaruję: Dadant 2x1/2+1/2,Wlkp 1+3x1/2
Tadeusz 1 pisze:
BARciak pisze:
Filluś pisze:
Ja bym zazimował tak mocna rodzinę na 2 korpusach np po 8 lub 7 ramek w korpusie



A co powiesz na 2x12? Zimowałem tak 2017/2018 kilka rodzin, których nie osłabiałem robieniem odkładów.
Dobra, nic nie piszę, bo zaś mi się oberwie :haha:

Jaka rasa BF ?


Raczej ligustica ona to potrafi dopiero czerwić!
Wiem że dałaby rade i z 3. :haha:

_________________
Kto ma pszczoły ten ma miód , kto ma ziemię, ten ma trud.


Pozdrawiam-Sebastian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2018, 17:18 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5464
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
BARciak pisze:
Filluś pisze:
Ja bym zazimował tak mocna rodzinę na 2 korpusach np po 8 lub 7 ramek w korpusie



A co powiesz na 2x12? Zimowałem tak 2017/2018 kilka rodzin, których nie osłabiałem robieniem odkładów.
Dobra, nic nie piszę, bo zaś mi się oberwie :haha:

a te 2x12r to był kłąb czy już po rozluźnieniu tyle obsiadały :?: pewno to były późnie lipcowe odkłady dlatego taka nędza, w sieradzu był taki dobry pszczelarz on zimował 8kg rodziny ale to było kilka lat temu a świat idzie do przodu :mrgreen: w tym czasie osiągnięciem było 120kg z rodziny za sezon przy pasiece stacjonarnej teraz już powoli dochodzą mnie słuchy że pszczoła jak nie obsiada 5 korpusów w sezonie to chora musi być, do czerwca musi pęknąć setka kg/ul z perspektywą kolejnych pożytków

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2018, 20:04 - pn 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3927
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
kudlaty pisze:
a te 2x12r to był kłąb czy już po rozluźnieniu tyle obsiadały pewno to były późnie lipcowe odkłady dlatego taka nędza

kudlaty, nie czepiaj się :wink: Koledzy mówili, że jesteś jednym z tych normalnych na forum, ale chyba się pomylili...

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2018, 20:33 - pn 

Rejestracja: 15 września 2009, 10:54 - wt
Posty: 1169
Lokalizacja: Ruszajny
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 1+3*1/2
Ja tam zimuje na 8 ramkach wlkp i jest okej, teraz mam po 8 ramek czerwiu i myślę że na rzepak będzie okej.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2018, 21:00 - pn 

Rejestracja: 31 sierpnia 2016, 07:54 - śr
Posty: 41
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: PODHALE
A na ilu ramkach zimujecie mając rodziny na ramce 18?.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2018, 21:54 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5464
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
BARciak pisze:
ale chyba się pomylili...

no raczej :mrgreen: przez moje niskie IQ nie zawsze jestem w stanie zrozumieć tekst pisany a tym bardziej przyjąć do wiadomości jeśli się kłóci z tym co jest mi wiadome w danym temacie (nie twierdze że mam zawsze racje) wszelkie rewelacje przyjmuje zawsze z dużym niedowierzaniem i szczerą ciekawością patrz lokalizacja :P

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2018, 22:01 - pn 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1813
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
BARciak pisze:
A co powiesz na 2x12? Zimowałem tak 2017/2018 kilka rodzin, których nie osłabiałem robieniem odkładów.
Dobra, nic nie piszę, bo zaś mi się oberwie :haha:

Na jakiej ramce?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2018, 22:08 - pn 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3927
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Hieronim, wlkp

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 13 sierpnia 2018, 22:30 - pn 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1813
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
BARciak pisze:
Hieronim, wlkp

To gratuluję , w okresie zimowym na obsiadanie 24 ramek wlkp potrzeba ponad 7 kg pszczół tj ok 12 ramek pełnych czerwiu ,ja takich wyników i latem nie mogę osiągnąć , a mimo to jakoś miód noszą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 sierpnia 2018, 15:47 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 czerwca 2016, 13:14 - czw
Posty: 72
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie "18"
Miejscowość z jakiej piszesz: Dobrodzień
Andy2321 pisze:
A na ilu ramkach zimujecie mając rodziny na ramce 18?.
Też gospodaruję na tej ramce. Zimuję na dwóch pełnych korpusach po 10 ramek. Jakoś nie wyobrażam sobie stosowanie zatworów w tych ulach.Moim zdaniem po to wymyślono ul korpusowy aby takich elementów w ulu nie stosować/ i nie tylko/.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 sierpnia 2018, 17:54 - wt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3927
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Wolfik, można dziurę zostawić, albo ramkę z węzą suszem jako zatwór :)

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 sierpnia 2018, 19:58 - wt 

Rejestracja: 14 czerwca 2016, 07:15 - wt
Posty: 278
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
BARciak pisze:
Wolfik, można dziurę zostawić, albo ramkę z węzą suszem jako zatwór :)

Mi budują dziką zabudowę za zatworami a nawet w korpusie w którym stoją wiaderka z karmą. Wenza przy tych temperaturach będzie odbudowana.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 sierpnia 2018, 20:58 - wt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3927
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Wiech, nie budują węzy i matki nie czerwia na jasnych plastrach już z miesiąc. Nie ta pora roku. Mam na myśli krainki, kaukaza i AMM. Włoszka i BF pociągnęły by jakbym dał. Tylko po co.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 sierpnia 2018, 21:18 - wt 

Rejestracja: 14 czerwca 2016, 07:15 - wt
Posty: 278
Ule na jakich gospodaruję: dadant
Miejscowość z jakiej piszesz: Białystok
BARciak pisze:
Wiech, nie budują węzy i matki nie czerwia na jasnych plastrach już z miesiąc. Nie ta pora roku. Mam na myśli krainki, kaukaza i AMM. Włoszka i BF pociągnęły by jakbym dał. Tylko po co.

Oczywiście wiesz to tylko z opowieści. Mam krainki i dzikie plastry w co drugim ulu zaczerwione nawet za zatworami. O tym omijaniu jasnych plastrów to taka legenda. Sa miejsca na świecie, że po ostatnim miodobraniu wszystko idzie do przetopu a pszczoły są wpuszczana na 100% wenzy. Odbudują, zaczerwią i nawet nie wiedzą, że są one zimne bo nie słuchają opowieści bezmyślnie powtarzanych.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 28 sierpnia 2018, 21:22 - wt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3927
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Wiech, to może przestanę pisać jak podobno nic nie wiem i piszę to co usłyszałem? To chyba będzie najlepsze rozwiązanie :wink:

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 sierpnia 2018, 04:45 - śr 

Rejestracja: 15 września 2009, 10:54 - wt
Posty: 1169
Lokalizacja: Ruszajny
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 1+3*1/2
BARciak pisze:
Wiech, to może przestanę pisać jak podobno nic nie wiem i piszę to co usłyszałem? To chyba będzie najlepsze rozwiązanie :wink:

Czasami tak.
Też dałem ramkę węzy jako zatwór a za nim ramkę z pokarmem do wybrania. Ramka węzy została odbudowana i zapelniona. Może niepotrzebnie dokarmialem...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 sierpnia 2018, 05:41 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 lipca 2011, 15:47 - pt
Posty: 4231
Lokalizacja: Mrozy/mazowieckie
Ule na jakich gospodaruję: WLKP 18cm
Jeśli mają tylko jasne, nieczerwione - wtedy normalnie na nich pracują. Jeśli są ciemne w gnieździe - jasne są omijane. To samo z miodem.

_________________
Węza z własnego wosku.
511 110 110


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 sierpnia 2018, 10:45 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 czerwca 2016, 13:14 - czw
Posty: 72
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie "18"
Miejscowość z jakiej piszesz: Dobrodzień
BARciak pisze:
Wolfik, można dziurę zostawić, albo ramkę z węzą suszem jako zatwór :)
Gniazdo cały rok mam na dwóch korpusach po 10 ramek każdy.Moja jedyna ingerencja w gniazda polega na przeniesieniu czarnych plastrów nad kratę a w to miejsce wkładam ramki z węzą.Jeden raz zdarzyło mi się nie włożyć węzy to po dwóch dniach miałem pociągnięta dziką zabudowę. Po ostatnim miodobraniu/koniec lipca/ podkarmiam rodziny syropem 1;1,leczenie kwasem szczawiowym.Pilnuję aby nie zalały gniazda a około 10 września zakarmiam na zimę syropem 3;2 w dawce 4x4l na rodzinę.Nie wykonuję żadnego układania gniazd na zimę,pszczoły same ułożą sobie zapasy na zimę.Końcem pażdziernika odymiam apiwarolem i czekam do pierwszego wiosennego oblotu.Jestem pszczelarzem amatorem po 5-ciu zimowlach i jak do tej pory nie zaliczyłem spadku rodziny. Jakoś nie wyobrażam sobie pszczelarza z 50-cioma lub więcej rodzinami który układa gniazda do zimowli a wiosną poszerza je z powrotem aż do pełnych korpusów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 sierpnia 2018, 11:50 - śr 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3927
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Wolfik pisze:
Jakoś nie wyobrażam sobie pszczelarza z 50-cioma lub więcej rodzinami który układa gniazda do zimowli a wiosną poszerza je z powrotem aż do pełnych korpusów.

Są tacy, ale nie mają 2 korpusów gniazda. Jeden znajomy ma 20 rodzin wlkp, a już miesiąc układa i ułożyć nie może :) Ja też się w układanie gniazd nie bawię.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 sierpnia 2018, 19:18 - śr 

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 20:23 - sob
Posty: 719
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Ja mam 250 i układam na zimę i poszerzam na wiosnę. :D

_________________
http://www.beskidzkabarc.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 sierpnia 2018, 19:54 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2895
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
Lenin pisze:
Ja mam 250 i układam na zimę i poszerzam na wiosnę. :D

Masochista :D :D ,a na serio to mam trochę mniej ,ale nie wyobrażam sobie nie grzebać w ulach . Nie raz dla uratowania jednej rodziny warto tą resztę (,ile by tego nie było) przejrzeć .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 sierpnia 2018, 19:58 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 stycznia 2011, 22:55 - śr
Posty: 51
Lokalizacja: bochnia
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
BARciak pisze:
Wiech, nie budują węzy i matki nie czerwia na jasnych plastrach już z miesiąc. Nie ta pora roku. Mam na myśli krainki, kaukaza i AMM. Włoszka i BF pociągnęły by jakbym dał. Tylko po co.
zapomniałeś dodać ,że tak jest u Ciebie .U innych może być inaczej o tej porze roku.U mnie w odkładach kaukazy jeszcze składają jaja na węzie nie do końca odbudowanej.

_________________
kri


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 29 sierpnia 2018, 21:03 - śr 
Nowo zarejestrowani użytkownicy

Rejestracja: 22 marca 2018, 20:11 - czw
Posty: 8
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Radom
Bardzo przepraszam, że założyłem temat i w miarę upływu czasu nie dodawałem żadnej odpowiedzi. Obowiązki przerosły moje siły, a jak wszystko pozałatwiałem to nadawałem się wyłącznie do pralki, a następnie do spania :D
Wracając do problemów, które poruszyłem, to wyglądają one następująco:
rodzina, która zaliczyła rójkę na chwilę, siedzi grzecznie w korpusie na dziesięciu ramkach. Matka unasienniła się i już elegancko czerwi ponad tydzień. Pszczoły ładnie zalewają gniazdo nektarem z nawłoci. Zaoszczędziłem dzięki temu czas i cukier na podkarmianie rozwojowe. W chwili obecnej już ograniczają matkę w czerwieniu choć jajek i larw jeszcze sporo.
Rodzina, w której znalazłem mateczniki rojowe, w bardzo podobnej kondycji jak wyżej opisana. Mocniej zalane gniazdo, ale głównie na ramkach bocznych. W środku gniazda sporo czerwiu.
Rodzina, która bardzo mocno zalała gniazdo, nie dawała za wygraną. Zabrałem ramki zalane do innych rodzin, a wstawiłem z woszczyną. I tak zalały. Dopiero ramki z jajkami z innych rodzin załatwiły problem. Na chwilę obecną dużo pokarmu, ale czerwiu też jeszcze jest sporo.
Stan pasieki to 22 rodziny. Trzymam je na dziesięciu bądź dziewięciu ramkach. Rozwój nadal jest duży. Nawłoć robi robotę, ale da się zauważyć, że powoli przekwita.
Szanowni Państwo! Zmniejszać gniazda czy zostawić w stanie obecnym? Pszczoły mocno obsiadają wszystkie plastry. Przyznam się szczerze, że to pierwszy raz kiedy mam tak zalane gniazda dzięki nawłoci. W poprzednich latach podkarmiałem delikatnie od końca lipca do ok. 25 sierpnia. Po tym czasie miały zalane ok. 3 ramki i dodatkowo po kilka centymetrów od góry na pozostałych. Karmienie główne, dużymi dawkami syropu, rozpoczynałem w końcu sierpnia. W tym roku planuję poczekać jeszcze z tydzień. Niech jeszcze podolewają nektarem z nawłoci. Spotkałem się też z opiniami, że w gniazdach z dennicą osiatkowaną można zostawić plastry z pokarmem nieobsiadane przez pszczoły. Nie spleśnieją. Nawet w jakimś komentarzu na innej stronie, jeden z pszczelarzy podkreślił, że najlepszym zatworem jest ramka z pokarmem.
Z góry dziękuję za wyrozumiałość i podpowiedzi.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 września 2018, 05:54 - ndz 

Rejestracja: 15 września 2009, 10:54 - wt
Posty: 1169
Lokalizacja: Ruszajny
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 1+3*1/2
Wczoraj odsklepilem i przełożyłem ramki z miodni pod gniazdo.
Przyjmuję, że zapasu tego w miodniach było 2-10kg.
Zrobił się spory bałagan bo w niektórych rodzinach pod gniazdem jest cały korpus i nadstawka (od gory:gniazdo, korpus, nadstawka).
Nie będzie to komplikowac prac i pszczoły będą przenosić do gniazda a jak dam syrop to będą je zalewac?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 września 2018, 08:21 - ndz 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3927
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Jarek, będą przenosić do góry jeśli tylko będzie miejsce. Zawsze zalewają od górnej beleczki ramek, które są najwyżej. Uważaj żeby wyjąć te korpusy z dołu odpowiednio wcześnie jeśli nie chcesz tam zgonić matki poprzez zalanie górnego korpusu. Podawanym syropem też mogą dół zalać jak góra będzie zajęta przez pokarm, czerw i pierzgę.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 września 2018, 17:11 - ndz 

Rejestracja: 15 września 2009, 10:54 - wt
Posty: 1169
Lokalizacja: Ruszajny
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 1+3*1/2
Tak właśnie myślę, że dam im dwa dni na wybranie i zabieram.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 02 września 2018, 20:32 - ndz 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1813
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
Lenin pisze:
Ja mam 250 i układam na zimę i poszerzam na wiosnę. :D

Aby mieć wyniki, trzeba pracować. :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 34 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji