www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 23 października 2018, 08:56 - wt
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Rasa Singer !!!
Post: 04 sierpnia 2007, 21:27 - sob 
Otrzymałem dzisiaj matkę czerwiącą rasy Singer.. dowiedziałem sie że to wspaniała pszczoła ,a le nurtuje mnie Państwa zdanie na ten temat, ma ktoś może więcej informacji, pytanie w szczególności kieruje do gospodarza, który na pewno wie coś na ten temat . Interesuje mnie informacja skąd pochodzi i z czym sie "to je" :).


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 20 sierpnia 2007, 20:45 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lipca 2007, 20:17 - sob
Posty: 1941
Lokalizacja: kraśnickie
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowska + 1/2 wielk
Mam kilka lat tą linię, bo to jest krainka wyselekcjonowana w Austrji przez hodowcę o tym samym nazwisku co nazwa tejże pszczoły. W Polsce hoduje ją Czesłew Korpysa w Kocierzowach koło Częstochowy.

_________________
Choć człek ukuje ze stali ,
to i tak mu czas obali.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 05 listopada 2007, 12:06 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 października 2007, 08:08 - wt
Posty: 107
Lokalizacja: Ropczyce
dobra pszczoła .
Łagodna i miodna zależy jeszcze w jakiej krzyżówce.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 listopada 2007, 17:11 - pn 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11420
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
Bolo pisze:
Otrzymałem dzisiaj matkę czerwiącą rasy Singer.. dowiedziałem sie że to wspaniała pszczoła ,a le nurtuje mnie Państwa zdanie na ten temat, ma ktoś może więcej informacji, pytanie w szczególności kieruje do gospodarza, który na pewno wie coś na ten temat . Interesuje mnie informacja skąd pochodzi i z czym sie "to je" :).


Misiek :wink: Miałem Singery
Miodne sa i to na każdy pożytek się nadają wychodzą z zimy dość silne , dobrze zimują Trzymają się dobrze plastra miód sklepią na sucho ,szybko zagospodarowywują nadstawki

Leon Zawodowiec pisze że są łagodne
No moje nie były tak łagodne trochę lubiały powojować ze mną ale za miodność im to darowałem od kiedy pan który mnie w nie zaopatrywał zrezygnował z teij Linii na żecz Alsingera równomiernie przeszedłem cześciowo na Alsiny są łagodne A nawet b łagodne
:wink:

_________________
odkłady pszczele Na 2017 <- kliknij
Tu kupisz odkłady pszczele - sklepik internetowy Pasieka Ambrozja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 05 listopada 2007, 18:27 - pn 
SKapiko pisze:
Mam kilka lat tą linię, bo to jest krainka wyselekcjonowana w Austrji przez hodowcę o tym samym nazwisku co nazwa tejże pszczoły. W Polsce hoduje ją Czesłew Korpysa w Kocierzowach koło Częstochowy.


Fajnie dziękuje za cenne informacje w tym kierunku:).
Pozwolę sobie zapytać jeszcze o łagodność po F1 2,3-jka, też takie łagodne czy już nie do końca? i jak z rojliwością?
Dziękuje odrazu za wszelakie informacje w tym temacie . Pozdrawiam serdecznie.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 06 listopada 2007, 10:11 - wt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 października 2007, 08:08 - wt
Posty: 107
Lokalizacja: Ropczyce
Efki będą zalezały od trutnia w twojej okolicy.
Im gorszy genetycznie truteń tym gorsze własciwości będą miały twoje matki.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: F...ki
Post: 06 listopada 2007, 10:16 - wt 
tak tak zgadzam się rzeczywiście, mam fajne pszczółki, ale w okolicy są popaprańce i diabli wiedzą co z tego może być. Nie ma takiego trutowiska właśnie żeby było pewne hodowanie i późniejsze unasiennianie.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 07 listopada 2007, 00:25 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 października 2007, 01:42 - czw
Posty: 850
Lokalizacja: bory dolnośląskie
tak ja w tym roku właśnie wziołem pare matek nieunasienianych i z jedną mam lekki problem strasznie złośliwe jak kaukazy jak jest zimno a matka krainka niemka
planuje próbe zeby kupić reprodukcyjną matke i może powymieniam w okolicy wtedy będe mógł przywieść tą matke pod domek i chodować mateczki w sadzie ale na razie musze kożystać z łączki leśnej do tej pory


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 07 listopada 2007, 13:21 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 października 2007, 08:08 - wt
Posty: 107
Lokalizacja: Ropczyce
Na bory dolnoślaskie to pasowało by coś o szybkim rozwoju -znajdż Gosp.Pasieczne IMAGO
Ten gość ma dobrą AUSTRYJACZKĘ -przetestuj -liczę że się nie zawiedziesz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 07 listopada 2007, 20:10 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 lipca 2007, 20:17 - sob
Posty: 1941
Lokalizacja: kraśnickie
Ule na jakich gospodaruję: Ostrowska + 1/2 wielk
W piśmie przewodnim było napisane że łagodność, małorojliwość i miodność mają uwarunkowane genetycznie i raczej bym się z tym zgodził. Dodam że w pasiece mam wszystkie rodziny łagodne, chyba że matkę dopadnie jakiś truteń z sąsiedniej pasieki, jak widzę to do tej pory to się nie zdarzyło.

_________________
Choć człek ukuje ze stali ,
to i tak mu czas obali.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 07 listopada 2007, 22:39 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 października 2007, 01:42 - czw
Posty: 850
Lokalizacja: bory dolnośląskie
tak leonzawodowiec ale moim konikiem jest wrzos w szczególności że znam dokładnie lasy i poligony i wiem gdzie jest ładnie dlatego mam post z pytaniem
ale sprawdze na pewno .
A matki bardzo zależą od trutnia ja się przekonałem


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 09 listopada 2007, 18:51 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 października 2007, 08:08 - wt
Posty: 107
Lokalizacja: Ropczyce
A nie boisz się pożarów na poligonie.
Parę lat do tyłu na Nowej Dębie sfajczyło się coś koło 300 uli.
Ponieważ to teren wojskowy nie było żadnego odszkodowania.
Brat jest oficerem i stwierdził że suchy wrzos pali się z ogromną szybkością i
zawsze na gaszenie jest za póżno.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 10 listopada 2007, 02:06 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 października 2007, 01:42 - czw
Posty: 850
Lokalizacja: bory dolnośląskie
nie pszesadzaj przez ostatnie 10 lat nie było żadnego pożaru a poligony tz świętoszowskie to nie tylko używany a w czasie kiedy są pszczoły nie robią z zasady strzelań a leśnictwo odpowiada za to gdzie są ule jeśli ktości powie że to twoja wina bo to teren wojskowy to sięmyli bo poligo należy do LP i gminy a wojsko ma na zasadzie użyczenia teraz zmieniły się zasady i to o 180* pszcelaż jest odpowiedzialny ale i lasy
a wojsko ma tylko udzielić szkolenia i nie ma nic do gadania...byłe w tym roku a poza tym ja mam do strefy wrzosowej 4km nawet jak coś to ule migiem na przyczepei w długom...
to fakt wrzos pali się jak dobrze kaloryczny węgiel ale tam musiała być wina pszczelaża
tak ubespieczyciel musi uznać szkode a raczej klęske


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 21 listopada 2007, 21:12 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 września 2007, 17:41 - sob
Posty: 4429
Lokalizacja: Czaszyn /Londyn
Ule na jakich gospodaruję: ,wielkopolski i 435x250
Witam jezeli chodzi o singer nic specjalnego slabo dochodila do siły a z miodem chm
a moze to taki chodowca byl ze sprzedawal to co ty chciales

ale miałem niemke z chodowli W KRASNEM lub BRZESKU niepamietam byla super chyba 10 lat temu do dzisiaj w tym ulu niewymienialem matki same wymieniaja ja tylko znacze ale
naprawde sa super ale

pozdrawiam heniek

_________________
https://goo.gl/maps/hL13WHejj7k

Henry pamietaj nie kłóć się z idiotami bo sprowadzą cię do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 13 grudnia 2007, 17:54 - czw 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 lipca 2007, 16:20 - pt
Posty: 1827
Lokalizacja: Warszawa
Ule na jakich gospodaruję: dadant
no u mnie poligon zarasta nawłocią a ta raczej przegrywa z małymi brzozami, ale są bramki porobione więc wjazd jest raczej utrudniony a do tego jest zakaz wjazdu więc dogadywać się trzeba aby coś na wrzosie postawić, znając życie grzybiarze na rowerach ciągle się kręcą i długo takie ule by nietknięte nie stały, też kiedyś takie ule ktoś podpalił i raczej pszczelarz jak po pracy dojechał to już te ule co się paliły to już było po nich i raczej nikt nam nie zwróci za szkoda kasy bo nawet jak już ktoś stawia w lesie pszczoły to na własną odpowiedzialność.

_________________
Kasa Misiu kasa coś takiego jak brać pszczelarska nie istnieje ...


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24 stycznia 2008, 20:43 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 stycznia 2008, 22:13 - pn
Posty: 42
Lokalizacja: siedlce
mam ja w swojej pasiece jest to super mamusia zawsze ma miód w tym roku chce jeszcze jej dokupic. ładnie i równo czerwi siedzi sobie w ulu warszawskim zw


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 listopada 2017, 21:20 - śr 

Rejestracja: 05 lutego 2011, 19:39 - sob
Posty: 23
Lokalizacja: radomsko
Ule na jakich gospodaruję: warszawskie zwykłe
SKapiko pisze:
Mam kilka lat tą linię, bo to jest krainka wyselekcjonowana w Austrji przez hodowcę o tym samym nazwisku co nazwa tejże pszczoły. W Polsce hoduje ją Czesłew Korpysa w Kocierzowach koło Częstochowy.
Kocierzowy k. Radomska


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 22 listopada 2017, 21:42 - śr 

Rejestracja: 15 września 2009, 10:54 - wt
Posty: 1139
Lokalizacja: Ruszajny
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 1+3*1/2
Niezłe wykopalisko zwsliwako


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 listopada 2017, 15:09 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 grudnia 2007, 09:08 - ndz
Posty: 566
Lokalizacja: Krosno
Ule na jakich gospodaruję: Wkp, LN.
Miejscowość z jakiej piszesz: Krosno
Materiał oryginalny:
http://www.carnica-singer.at/
W zakładce "preisliste" są podane aktualne ceny.

_________________
https://www.matki-pszczele.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 23 listopada 2017, 23:16 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 marca 2008, 21:33 - ndz
Posty: 868
Lokalizacja: Smęgorzów
Pszczoła dobra ale właścicielka nie słowna :pala:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2017, 11:10 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 grudnia 2007, 09:08 - ndz
Posty: 566
Lokalizacja: Krosno
Ule na jakich gospodaruję: Wkp, LN.
Miejscowość z jakiej piszesz: Krosno
Matki hodowlane trzeba zamawiać u niej jesienią,na rok kolejny. Te po ocenie nawet 2 lata wcześniej.Wtedy nie ma niespodzianek typu niezrealizowane zamówienie.

_________________
https://www.matki-pszczele.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2017, 12:09 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5397
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
stantom20 pisze:
Pszczoła dobra ale właścicielka nie słowna :pala:

dokładnie dwa lata temu się o tym dowiedziałem zamówienie poszło wszystko ok kilka rozmów telefonicznych a chyba tydzień przed odbiorem cisza i brak realizacji

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2017, 12:22 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 sierpnia 2013, 21:47 - pt
Posty: 177
Lokalizacja: Chabowo pow. Pyrzyce
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
Matki zamawiamy przy pomocy jakiegoś formularza czy wysyłając meila?

_________________
Pasieka AGA


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2017, 14:39 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 grudnia 2007, 09:08 - ndz
Posty: 566
Lokalizacja: Krosno
Ule na jakich gospodaruję: Wkp, LN.
Miejscowość z jakiej piszesz: Krosno
Jeżeli hodowca "sparzy się" na klientach(nie dostanie zapłaty) to czasami vabank nie chce wysyłać do danego kraju.I ja też się nie dziwię.
Można zaproponować przedpłatę lub...
Pozostaje "plan B"-wyjazd do hodowcy.
Między innymi w ten sposób do Polski dotarły matki hodowlane Singer.
Grupka hodowców pojechała i na miejscu mogła wybrać w ulikach odpowiadające im matki, nie do reprodukcji a dla dalszej selekcji.
W ten sposób materiał pojawił się między innymi w Żelkowie, Brzesku, Kocierzowych. Hodowcom wtedy towarzyszył pracownik KCHZ.

_________________
https://www.matki-pszczele.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2017, 19:39 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 lutego 2011, 22:40 - śr
Posty: 1018
Lokalizacja: Chełm- lubelskie
wojciech_p pisze:
Jeżeli hodowca "sparzy się" na klientach(nie dostanie zapłaty) to czasami vabank nie chce wysyłać do danego kraju.I ja też się nie dziwię.
Można zaproponować przedpłatę lub...
Pozostaje "plan B"-wyjazd do hodowcy.
Między innymi w ten sposób do Polski dotarły matki hodowlane Singer.
Grupka hodowców pojechała i na miejscu mogła wybrać w ulikach odpowiadające im matki, nie do reprodukcji a dla dalszej selekcji.
W ten sposób materiał pojawił się między innymi w Żelkowie, Brzesku, Kocierzowych. Hodowcom wtedy towarzyszył pracownik KCHZ.

I to jest bardzo dobry pomysł. koszty przejazdu rozbijają się na kilka osób.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2017, 20:19 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2757
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
zbycho81 pisze:
I to jest bardzo dobry pomysł. koszty przejazdu rozbijają się na kilka osób.

600 km tyle to niektórzy robią na zjazd Polanki :wink:

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2017, 21:42 - pt 

Rejestracja: 22 marca 2010, 21:34 - pn
Posty: 327
Lokalizacja: dolnośląskie
Robią to, bo warto. :D
I to jeszcze z 5 latkiem :P


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 24 listopada 2017, 22:13 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2757
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
kazio pisze:
Robią to, bo warto. :D
I to jeszcze z 5 latkiem :P

Nie byłem ale takie opinie słyszałem .
Będę w Austrii w styczniu, wtedy się chyba nic nie dostanie ;) .

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 26 listopada 2017, 03:46 - ndz 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5870
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Nie piereżywaj :D Austriaczki też lubią Wschód :D

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 listopada 2017, 14:43 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 grudnia 2012, 20:40 - sob
Posty: 436
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski 20% reszta 18
Nie do końca wszystkich rozumiem a szczególnie tych którzy nie doceniają swojego potencjału i mają kompleks niższości przed tym co z zachodu .Wystarczy że ładnie zapakowane i sprowadzone z zachodu a niektórym od razu palma odbija.
Nie tylko święci garnki lepią ,czy to nie większa satysfakcja jeśli samemu przełamie się opory i zajmie się hodowlą na własne potrzeby. Już nie jeden się przekonał że niema jak swoje własne, nieraz nawet lepsze jak to przereklamowane z zagranicy.
Zamiast dostawać małpiego rozumu na wiadomości jaki wybitny materiał hodowlany jest z za granicy??? i przepłacać za niego zostawcie to hodowcom (nie będę wymieniał po nicku komu) i uwierzcie że Polak potrafi i hodujcie matki we własnym zakresie. Co prawda pierwsze śliwki bywają robaczywki ale z czasem dochodzi się do coraz lepszej wprawy i jaka satysfakcja z tego ,nikt się nie przekona dopóki sam nie popróbuje.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 listopada 2017, 16:03 - pn 

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 20:23 - sob
Posty: 718
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Jeżeli ktoś hoduje sam i selekcjonuje materiał we własnej pasiece przestrzegając wszystkich zaleceń takiej hodowli to pewnie nie będzie wielkiej różnicy albo nawet żadnej. problem polega na tym że jest to sztuka i nie każdy podoła i ma czas. Kupując gotowy materiał masz bez roboty tylko przekładasz larwy i tyle. Ja nie hoduję matek na dużą skalę tylko czasami dla siebie i to nie zawsze jest czas więc kupuję i mogę z całą stanowczością stwierdzić, że matki kupowane w Polsce od różnych hodowców rzadko dorównywały tym z Austrii, Niemiec czy Luksemburga. Nie twierdzę, że nie ma dobrych matek tylko trudno znaleźć. Ja już nie szukam. Myślę że gdyby nie dotacje to nasze matki mogłyby być równie dobre, a nawet lepsze.

_________________
http://www.beskidzkabarc.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 listopada 2017, 17:42 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 grudnia 2012, 20:40 - sob
Posty: 436
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski 20% reszta 18
Chciałem uświadomić tym wszystkim którzy wolą kupować aniżeli hodować matki na własne potrzeby że to nie prawda że diabeł taki straszny jak go malują, ulegając opinii że zajęcie tylko dla wybranych mistrzów. Jest tyle różnych metod prowadzenia hodowli matek że każdy w zależności do swojego poziomu wiedzy może wybrać sobie od najprostszej przechodząc stopniowo do bardziej skomplikowanej. Problem tkwi w tym że wielu nie potrafi przełamać się, słuchając wypowiedzi innych jakie to jest skomplikowane z góry zakładają że im nic z tego nie wyjdzie. Jeśli już próbują to początkowymi niepowodzeniami szybko się zniechęcają. Uwierzcie mi za pierwszym razem nikomu nic nie wychodzi na 100% dopiero trening czyni mistrza.
Osobiście sam doświadczyłem tego na własnej osobie ,choć nie dotyczy to pszczelarstwa tylko sadownictwa ale jest adekwatnym przykładem. W latach 80 gdy sadownictwie zaczynano wprowadzać sady holenderskie miałem same opory przed zastosowaniem podkładek karłowych, kosztem budowy rusztowań i samym sposobem prowadzenie nowoczesnego sadu karłowego. Gdyby nie syn któremu wystarczyła jedna wycieczka do sadów zachodniej Europy pewnie długo sady rodzinne były by nie zmodernizowane. To mnie nauczyło ze byka trzeba brać za robi i nie rzucać sobie kłód pod nogi wyszukując multum problemów, paraliżujących inicjatywę.
Nauczony doświadczeniem gdy wracałem po przerwie do pszczelarstwa pomimo tego ze wychowałem się na tradycyjnych leżakach warszawskich zwykłych od razu zacząłem pszczelarzenie w ulach wielokorpusowych jednościennych z osiatkowana dennicą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 listopada 2017, 18:54 - pn 

Rejestracja: 18 marca 2013, 20:12 - pn
Posty: 231
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorski
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Lenin pisze:
Jeżeli ktoś hoduje sam i selekcjonuje materiał we własnej pasiece przestrzegając wszystkich zaleceń takiej hodowli to pewnie nie będzie wielkiej różnicy albo nawet żadnej. problem polega na tym że jest to sztuka i nie każdy podoła i ma czas. Kupując gotowy materiał masz bez roboty tylko przekładasz larwy i tyle. Ja nie hoduję matek na dużą skalę tylko czasami dla siebie i to nie zawsze jest czas więc kupuję i mogę z całą stanowczością stwierdzić, że matki kupowane w Polsce od różnych hodowców rzadko dorównywały tym z Austrii, Niemiec czy Luksemburga. Nie twierdzę, że nie ma dobrych matek tylko trudno znaleźć. Ja już nie szukam. Myślę że gdyby nie dotacje to nasze matki mogłyby być równie dobre, a nawet lepsze.

Święta prawda.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 listopada 2017, 20:00 - pn 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1834
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
balwro, wyhodowanie matki we własnym zakresie to nie jest nic trudnego . Należy jednak przestrzegać zasady, aby matka od której pobieramy materiał do wychowu pochodziła z wiarygodnego żródła. Inaczej mówiąc aby o jakości materiału do reprodukcji decydował fachowiec-hodowca. Osoba ta powinna posiadać wiedzę z zakresu genetyki pszczoły, a technika sztucznej inseminacji powinna być podstawą i warunkiem koniecznym do prac nad selekcją . Lata ciężkiej pracy poparte wielkim doświadczeniem mogą zapewnić określony sukces. To tylko tyle aby uświadomić jak złożony jest to proces aby uzyskać pewną powtarzalność cech, na których nam tak zależy.
Matka w locie godowym kopuluje z kilkunastoma trutniami /do 20/ wszystko po to aby mix plemników wypełnił zbiorniczek nasienny.
Możemy łatwo sobie wyobrazić jak różne kombinacje genów charakteryzują córki kiedy to jeden z łańcucha genów należy do ojca/jednego z kilkunastu/. Mówienie o sukcesie naturalnego unasienniania, nawet kiedy wpływamy w pewnym stopniu na nasycenie okolicy trutniami wiadomego pochodzenia jest wielkim przekłamaniem.
Jak się bliżej przyjrzymy to wygranie w totolotka niesie za sobą większe prawdopodobieństwo niż uzyskanie pożądanych cech pszczoły przy naturalnym zapłodnieniu.
Naturalne unasiennianie w obecnym czasie, kiedy mamy takie ZOO w powietrzu /wynik nieograniczonego importu/ będzie coraz w większym stopniu nas zaskakiwało i zniechęcało. Nie znaczy to wcale ,że będziemy mieli większość rodzin słabych , będziemy mieli mix. W przekroju rodzin jakie będziemy posiadać będą występować losowo rodziny b.dobre , dobre, i złe dojdzie jeszcze tylko osłabienie cech odpornościowych wynikające z braku możliwości adaptacji do zmieniającego się środowiska.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 listopada 2017, 20:06 - pn 

Rejestracja: 15 września 2009, 10:54 - wt
Posty: 1139
Lokalizacja: Ruszajny
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie 1+3*1/2
andrzejkowalski100, tylko skąd w końcu wziąć matki z których sami będziemy mogli prowadzić własną hodowlę matek?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 listopada 2017, 20:17 - pn 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3819
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Jarek, krainka, kaukaz i AMM plus wielu nie wpisanych a sprzedających reproduktorki przeróżnej rasy i linii
https://www.portalpszczelarski.pl/artyk ... _2016.html
https://www.portalpszczelarski.pl/artyk ... _2016.html

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 listopada 2017, 20:29 - pn 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 kwietnia 2008, 21:09 - śr
Posty: 2757
Lokalizacja: Rzepiennik Biskupi
Ule na jakich gospodaruję: wz - wlkp
andrzejkowalski100 pisze:
Naturalne unasiennianie w obecnym czasie, kiedy mamy takie ZOO w powietrzu /wynik nieograniczonego importu/ będzie coraz w większym stopniu nas zaskakiwało i zniechęcało

balwro,
Ja tam staram się hodować coś swojego ale zdaje się że Ci w Niemczech czy Austrii mają mniej naleciałości ,dlatego mogą się też utrzymywać jedne i te same cechy .
Jeden z polskich pszczelarzy mieszkający w Austrii opowiadał jak jeden Austriak chciał nowinki przetestować po kryjomu :tasak: .
U nas to "wolnoć Tomku w swoim domku" ;)

_________________
W wolnej chwili-Pasieka Bajorek
Dążyć do ideału nie znaczy nim być ;) .
Jestem Polakiem i jestem z tego dumny .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 listopada 2017, 20:41 - pn 

Rejestracja: 15 stycznia 2011, 20:23 - sob
Posty: 718
Lokalizacja: Beskid Wyspowy
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski
Nie będę się tu gimnastykował bo nie selekcjonowałem pszczół , ale kiedyś rozmieniałem temat na drobne i pewien mądry hodowca z 35 letnim stażem powiedział mi, żeby uzyskać właściwy efekt hodowli we własnej pasiece trzeba latami pozyskiwać larwy od co najmniej 7 rodzin w pasiece i cały czas "dolewać "świeżej krwi, żeby nie żonglować cały czas tą samą pulą genów.

_________________
http://www.beskidzkabarc.pl/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 27 listopada 2017, 21:15 - pn 

Rejestracja: 25 grudnia 2013, 19:29 - śr
Posty: 1834
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: opole
baru0, jak wiesz w Niemczech i Austrii
mogą hodowcy korzystać z trutowisk wybitnie izolowanych /wyspa/.
Jeżeli mamy taką możliwość to na efekty przy ich nabytej dyscyplinie , wystarczy poczekać.
W Polsce pozostaje sztuczna inseminacja, narzędzie które w rękach przygotowanych hodowców pozwala na więcej i przyspiesza dochodzenie do określonych wyników. Warunek duża wiedza podbudowana doświadczeniem.
Lenin, czasy takich eksperymentów minęły bezpowrotnie , wprowadzenie świeżej krwi wzmacniającej efekt heterozji to sprawa pełnej izolacji dla pszczół syntetycznych, dzisiaj te pszczoły są wszechobecne .
Jak to mówią było minęło i to się nie wróci.
Pozdrawiam :pl:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 sierpnia 2018, 07:24 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3819
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Jako, że miałem do czynienia nie raz z tą pszczołą (znaczna większość rodzin pszczelich w okolicy to Singery) to się wypowiem.
Dość często widzę, jak pszczelarze posiadający tą linię latają w środku sezonu z syropem gdy inne pszczoły(w tym krainki) cokolwiek noszą nawet tylko dla siebie. Rodziny nie za duże (max 20 ramek w pełni sezonu, a jak 25 to sukces), kulają się cały sezon żeby tylko przeżyć. Pszczelarze zimują je na max 6 ramkach i to nie zawsze pełnych. Nieraz widziałem jak przeglądają gniazda. Każda ramka jaka wychodziła z gniazda była pusta(bez czerwiu i pokarmu) albo z małym kółeczkiem czerwiu jak dłoń i pszczoły z ramek się sypały. Pszczoły te są kąśliwe niesamowicie, a gdy pogoda nie pasuje, przyjdzie jesień, albo pszczelarz zrobić przegląd to dopiero walą 50m od danej pasieki :thank:
Nie wiem czy to ta pszczoła taka paskudna czy pszczelarze w okolicy tacy paskudni ale ja podziękuję za Singery :thank: :pala:
Wiem, że po jednym materiale ciągną matki od kilku lat, może około 10 lat jeśli nie dłużej ale nie jestem pewny. Po jednym materiale, znaczy, że wszystkie reproduktorki jakie kupują to Singer od jednego hodowcy. Mało kiedy inna reproduktorka się trafi w ich pasiekach, ale zawsze razem z Singerem. Po tej innej mało co zostanie wyhodowane, a i tak większość na handel w inne rejony. Takie towarzystwo pszczelarskie mam w okolicy.
Tak jak już pisałem nie wiem co w tym jest nie tak (pszczoła czy pszczelarze, ale ja i tak za ta linię podziękuję :thank: :pala:

I znowu wyszło, że jestem ten zły bo krainkę skrytykowałem :haha:

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 sierpnia 2018, 07:43 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5397
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
BARciak pisze:
Wiem, że po jednym materiale ciągną matki od kilku lat, może około 10 lat jeśli nie dłużej ale nie jestem pewny. Po jednym materiale, znaczy, że wszystkie reproduktorki jakie kupują to Singer od jednego hodowcy. Mało kiedy inna reproduktorka się trafi w ich pasiekach, ale zawsze razem z Singerem. Po tej innej mało co zostanie wyhodowane, a i tak większość na handel w inne rejony. Takie towarzystwo pszczelarskie mam w okolicy.


BARciak,
nie ściemniaj prosze cie, zrób to samo co napisałeś z BCF to się zdziwisz co ci wyjdzie, ja przerabiałem taką opcje a gość tylko po użytkowej matce bcf pociągnąl kolejne pokolenie powstała iście szatańska mieszanka jak się to pounasienialo prawdopodobnie z krainką, wystarczyło daszek podnieść i setka na kapeluszu :mrgreen: do tego stopnia byłem rozanielony że odpuściłem sobie BCF na kilka lat bo się bałem tego co kupie, szczęśliwie trafiłem na matki od Lewandowskiego miodu może nie dużo za to przynajmniej bolsze rodziny i było co dzielić, zastanawia mnie dlaczego zamknąłeś temat wczoraj o tych matkach i jaki jest tego powód??? inni powinni wiedzieć o nowej polityce tego hodowcy bo np dla mnie była to bardzo cenna informacja mimo że kupiłem od niego sporo "reproduktorek" i nie było problemu z nimi to bardzo nie podoba mi się podejście do uzasadnionych reklamacji dlatego prawdopodobnie odpuszczę sobie to źródło bo ani to "reprodukcyjne" ani wybitne i w razie czego nie mam zamiaru kopać się z koniem, hodowców teraz jest jak mrówek i większość zaopatruje się w tych samych pasiekach na zachodzie a ich praca hodowlana sprowadza się do klepania matek po tym co do nich przyszło a fajne matki prędzej się kupi w małej pasiece gdzie sprzedawca się stara i walczy o klienta niż u molochów którzy klepią matki na tysiące i wożą się na tym że się już wybili i są bardziej znani niż inni

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 sierpnia 2018, 08:44 - pt 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1729
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
BARciak pisze:
Jako, że miałem do czynienia nie raz z tą pszczołą (znaczna większość rodzin pszczelich w okolicy to Singery) to się wypowiem.
Dość często widzę, jak pszczelarze posiadający tą linię latają w środku sezonu z syropem gdy inne pszczoły(w tym krainki) cokolwiek noszą nawet tylko dla siebie. Rodziny nie za duże (max 20 ramek w pełni sezonu, a jak 25 to sukces), kulają się cały sezon żeby tylko przeżyć. Pszczelarze zimują je na max 6 ramkach i to nie zawsze pełnych. Nieraz widziałem jak przeglądają gniazda. Każda ramka jaka wychodziła z gniazda była pusta(bez czerwiu i pokarmu) albo z małym kółeczkiem czerwiu jak dłoń i pszczoły z ramek się sypały. Pszczoły te są kąśliwe niesamowicie, a gdy pogoda nie pasuje, przyjdzie jesień, albo pszczelarz zrobić przegląd to dopiero walą 50m od danej pasieki :thank:

Coś mi się nie chce wierzyć , że w dzisiejszych czasach ktoś by trzymał takie pszczoły , poza tym te Twoje wspaniałe mieszańce powinny polepszyć pogłowie w okolicy , chyba ,że Twoje trutnie są do niczego? :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 sierpnia 2018, 08:55 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3819
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Hieronim, to musisz uwierzyć. W większości to "starsze dziadki".
Hieronim pisze:
poza tym te Twoje wspaniałe mieszańce powinny polepszyć pogłowie w okolicy , chyba ,że Twoje trutnie są do niczego?

Za duży stosunek jednych do drugich bo nie mam 200 rodzin. Poza tym to by pomogło jakby ciągnęli F ileś, a jak cały czas F1 to wtedy nie da rady bo cały czas to samo mają czyli Singer x coś inne(w tym moje)

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 sierpnia 2018, 09:51 - pt 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1729
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
BARciak pisze:
Za duży stosunek jednych do drugich bo nie mam 200 rodzin. Poza tym to by pomogło jakby ciągnęli F ileś, a jak cały czas F1 to wtedy nie da rady bo cały czas to samo mają czyli Singer x coś inne(w tym moje)

To działa w obie strony i w Twojej pasiece masz pewnie ok 50 % Singera , a nie narzekasz. :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 sierpnia 2018, 09:57 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3819
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Hieronim, żeby to było takie proste jak myślisz :mrgreen:

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 sierpnia 2018, 10:02 - pt 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1729
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
BARciak pisze:
Hieronim, żeby to było takie proste jak myślisz :mrgreen:

To jest bardzo proste , szczególnie przy krzyżówkach o mało utrwalonych cechach. :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 sierpnia 2018, 10:05 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3819
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Hieronim, jednak ta teoria coś się nie sprawdza w mojej pasiece :wink:

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 sierpnia 2018, 11:24 - pt 

Rejestracja: 07 stycznia 2017, 09:28 - sob
Posty: 1729
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Miejscowość z jakiej piszesz: ok.Kalisza
BARciak pisze:
Hieronim, jednak ta teoria coś się nie sprawdza w mojej pasiece :wink:

Sam pisałeś , że miodność wzrasta u Ciebie wraz ze wzrostem Fx , pewnie to przez te "liche " trutnie. :haha:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 sierpnia 2018, 12:00 - pt 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 września 2013, 09:18 - ndz
Posty: 3819
Lokalizacja: Beskid Żywiecki/woj. Śląskie/powiat Żywiecki
Ule na jakich gospodaruję: Dadant, wielkopolski
Hieronim pisze:
że miodność wzrasta u Ciebie wraz ze wzrostem Fx

Hieronim, u krainki jak sie unasienni Buckfastem lub innymi.

_________________
Pozdrawiam całą brać pszczelarską,
BARciak


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 10 sierpnia 2018, 18:35 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 stycznia 2010, 11:21 - pt
Posty: 3170
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Miejscowość z jakiej piszesz: Bydgoszcz
Ja jak z BF przeszedłem na Krainki to jest pszczoła moich marzeń miałem tyle pokrzyw to wszystkie pokrzywy przerobiły na miód już innych matek nie kupie .pawel


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji