www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 20 lipca 2018, 00:04 - pt
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
Post: 02 października 2008, 20:50 - czw 
ADMINISTRATOR
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 lipca 2007, 19:47 - czw
Posty: 11408
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Ule na jakich gospodaruję: www.pasiekaambrozja.pl
Miejscowość z jakiej piszesz: ..
Witam
Czy spotkał się kolega z czymś takim
Chory na cukrzyce która oscylowała nawet do 250 jednostek pomiarowych glukometrem zaczął systematycznie przez okres 4tygodni spożywać miód Mniszkowy rano i wieczór po 25ml
i co się okazuje cukier zaczął spadać tak że pod koniec trzeciego tygodnia oscylował od 100-150 bez brania leków
Dyskusję jaką wywołało to zjawisko zaczęto od tego że Miód Mniszkowy działa moczopędnie wypłukując cukier z organizmu , przyspiesza on trawienie i spalanie tłuszczów przez co chory stracił ok 6 kilogramów

A może ktoś spotkał się już z takim zjawiskiem ?

_________________
odkłady pszczele Na 2017 <- kliknij
Tu kupisz odkłady pszczele - sklepik internetowy Pasieka Ambrozja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: cukrzyca
Post: 15 października 2008, 19:06 - śr 

Rejestracja: 11 października 2007, 07:40 - czw
Posty: 217
Lokalizacja: Pomorze
To że po miodzie z wodą spada zawartość cukru u cukrzyków nie jest niczym nowym . Dr Jarwis leczył skutecznie w ten sposób cukrzyce i nie musi to koniecznie być miód mniszkowy- osobiście uważam że do tego celu zdecydowanie najlepszym jest miód gryczany. To że miód działa moczopędnie nie ma nic wspólnego z wypłukiwaniem cukru z organizmu.Woda z każdym miodem działa moczopędnie a kawa to jeszcze wzmaga. Zmniejszanie sie ilości cukru w organiźmie cukrzyków podczas spożywania miodu, - najlepiej wody z miodem przed posiłkami, jest skutkiem tego że w miodach /prawie wszystkich jest pewna grupa składników mająca bezpośredni pozytywny wpływ na przyswajanie cukrów. Miody maja też właściwość ułatwiania przemian fruktozy w glikogen / substancję zapasową / i odwrotnie z glikogenu w glukozę. Skład miodu również pozwala na przyspieszenie i ułatwienie hydrolizy cukru białego / sacharozy / czyli jej rozpad na glukozę i fruktozę - zastępując do pewnego stopnia insulinę. To zjawisko następuje nie tylko przy bezpośrednim działaniu pszczół ale także w miodzie po jego podebraniu- właśnie dzięki tym substancjom które w organiźmie człowieka są wielokrotnie zkatalizowane. To katalizowanie ma bezpośredni wpływ na regenerację wątroby i trzustki. Cukrzyca którą przypisuje się zwykle niewydolności trzustki ma swoje źródło zwykle w dziedzicznych cechach nieprawidlowego metabolizmu za który w pełni odpowiada wątroba. To ona w takich przypadkach produkuje za mało składników potrzebnych trzustce dlatego po pewnym czasie ją upośledza i w okresie późniejszym kiedy w człowieku następują procesy starzenia się , jej produkcja jest jeszcze bardziej upośledzona bo wątroba - często po używkach, alkoholu i truciznach- jest skutecznie uszkodzona i jeszcze gorzej robi trzustce. To że woda z miodem obniża poziom cukru w organiźmie cukrzyków podkreślało wielu apiterapeutów, jednak nie należy się tym do końca zachwycać . W tym przypadku trzeba zająć się również wątrobą by efekty były trwałe Ja mam obecnie pod opieką czterech cukrzyków, jeden chyba trafił do mnie za późno bo u niego idzie opornie ale pozostali trzej zchodzą z leków. Daję im codziennie 1 łyżkę stołową mieszaniny całorocznej pyłków kwiatowych, Propolis w postaci roztworu spirytusowego, miod z wodą na ciepło przed każdym posiłkiem i jajka kurze - con 2 dziennie - bez przerwy. Przy cukrzycy zwykle jest duży poziom cholesteroli- jakież zdziwienie wywołała ta informacja u lekarza który leczył cukrzyka z poziomem początkowym cholesterolu szkodliwego w granicach 450 - jak ten poinformował go że odstawił leki przeciwcholeretelerowe a zastąpił je jajkami kurzymi , pyłkiem propolisem i miodem- uzyskując stały spadek choleresterolu do poziomów 120 - 150, Moim podopiecznym wymuszam większą ilość ruchu - jednego z wagą 120 kg nie mogę wyciągnąć z fotela nawet na spacer - z tym chyba mi nie wyjdzie - ma 62 lata.
cukrzykom propolis z pyłkiem powinien być podawany bez ograniczeń - uważać na uczulenia- natomiast z miodem ostrożnie ale płaska łyżeczka miodu - myślę że najlepiej gryczanego - na ciepło na con 30 min przed każdym posiłkiem zrobi swoje. W początkowym okresie podawania miodu / przez con 3 tygodnie/ należałoby odrzucić wszystkie pokarmy z zawartością sacharozy w zaawansowanej cukrzycy to jest konieczne. Podawanie wody z miodem nie ma znaczenia czy to jest cukrzyca insulinozależna czy insulino niezależna. Również spożywanie miodu i pozostałych produktów pszczelich należy rozpoczynać stopniowo - od dawek najmniejszych, a nawet początkowo przerywać na 1-2 dni - po 3 dniach spożywania.
Podkreślam!!!!!!!!! w cukrzycy niewłaściwa praca trzustki to efekt złej pracy wątroby przez długi okres którego efektem są felery trzustki dlatego w poczatkowej fazie cukrzycy/ każdej/ można do tego stopnia zregenerować wątrobę że przywroci ona funkcje trzustki. Wątroba to jedyny organ w naszym ciele że może się odbudować - potrzebuje do tego :składników, ruchu i stałego odtruwania. O ruch musimy zadbać sami a odtruwanie i skladniki są przede wszystkim w pyłku propolisie i iajku kurzym, a miód stwarza świetne warunki zarówno do odtruwania jak też trawienia zjadanych pokarmów- pod warunkiem że podawany jest regularnie przed posiłkami z wodą w stanie ciepłym
życzę powodzenia!!!

_________________
Sabard


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 17 października 2008, 18:18 - pt 

Rejestracja: 09 czerwca 2008, 20:13 - pn
Posty: 338
Lokalizacja: wielkopolska
Sabard,
W jakiej postaci powinny być spożywane jajka kurze zalecane w Twoich kuracjach?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: jaja
Post: 17 października 2008, 20:31 - pt 

Rejestracja: 11 października 2007, 07:40 - czw
Posty: 217
Lokalizacja: Pomorze
Jaja kurze można spożywać w każdej postaci tylko żółtka powinny być rzadkie czyli gotowane na miękko, sadzone - tylko lekko obrobione termicznie - , nawet lekko smażone . żółtko po intensywnym obrobieniu termicznym traci swje właściwości. Najlepsze jest jajko surowe, ale kto go teraz zje. Jajka z ferm nie nadają się do tego celu z dwóch powodów: kury na fermach karmione są paszami pełnoporcjowymi i choć są to kompozycje to jednak skład chemiczny jajka - szczególnie jeśli chodzi zawartość mikroelementów i substancji złożonych występujących w tych najmniejszych ilościach a mające zdecydowane własności lecznicze i regeneracyjne- znacznie odbiega na niekorzyść od jajka kury z podwórka. Drugi powód to taki że każda ferma stosuje niekiedy w sposób ciągły anaboliki w tym antybiotyki, szczepionki i inne dodatki które potem znajdują się w niezmienionej formie, lub po przemianie w jajku.To jest pędzenie kur do jak największej nieśności którego efektem są jajka zdecydowanie złej jakości. Dla naszego organizmu to są po prostu substancje szkodliwe których obecność należy wykluczyc przy procesach leczniczych. I jeszcze jedno tak jak mleko ma pełną biologiczną wartość tylko przez godzinę od udoju, Miód do roku od podebrania tak jajko -nawet w lodówce zachowuje pełne właściwości biotyczne przez 3 - 6 dni
Ja podkreślam!!!! jeśli żywnością chcemy się leczyć musi ona być najwyższej jakości i nie wolno samemu na podstawie zdaje mi się oceniać te produkty tylko trzeba mieć zdecydowaną pewność jakości. tu potrzeba trochę wiedzy. Wiele złego np. pszczelarstwu przynosi roztapianie miodu, sprzedawanie miodów sprzed x lat /markety/ Pnieważ jeśli ktoś spróbuje pod wpływem czegoś takim miodem się leczyć to nic z tego nie wyjdzie i potem wydaje na ten temat złą opinię. Miód zimą reklamuje się też lejący i potem zima przychodzi klient najczęściej z dzieckiem i chce miód lejący - bo dziecko na gardło bierze tylko taki. ........... Szkolić szklić i jeszcze raz szkolić klientów.

_________________
Sabard


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Jaja
Post: 17 października 2008, 20:51 - pt 
No wiesz u nas w lidlu sprzedają mleko co ma miesiąc gwarancji, to co wedle cię to już nie mleko? swagir pracuje w chłodni u nich jaja leża po kilka tygodni i chyba jeszcze są dobre bo nawet szpital bieże .


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 17 października 2008, 23:18 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 grudnia 2007, 00:11 - ndz
Posty: 645
Lokalizacja: Tarnów
Wyraznie napisal.
To juz nie jest mleko takie jak prosto od krowy, wiele mu brakuje jest zdecydowanie ubozsze, co nie znaczy ze jest szkodliwe


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 18 października 2008, 08:41 - sob 

Rejestracja: 15 września 2008, 19:33 - pn
Posty: 275
Lokalizacja: Kraków
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Mleko znacznie uboższe, może nie jest szkodliwe, co nie znaczy że jest zdrowe.
Pozdrawiam!

_________________
Man kann singen, man kann tanzen, aber nicht mit dem zasrancen


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 24 października 2008, 21:13 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 grudnia 2007, 14:35 - sob
Posty: 3503
Lokalizacja: ślonsk
Moi drodzi pszczelarze spotkałem kiedyś lekarza i w szczerej dyskusi on mi powiedział że jedna rodzina pszczela zabiera 10 słownie dziesieciu lekarzom chleb. Poczym odalił sie pospiesznie jak mu powiedziałem ze mam pasiekie. I wtedy zrozumiałem ze to prawda. Wielkie kincrny farmaceutyczne maja wielkie pieniądze i reklamują co się da a ludzie kupuja bo nie wiedza ze pszczoła LECZY każdą chorobę nawet raka. Ale my pszczelarze nie mamy szmalu zeby tą pszczołę reklamować więcprzgrywamy. Pozdrawiam miły_marian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: mleko
Post: 25 października 2008, 21:06 - sob 

Rejestracja: 11 października 2007, 07:40 - czw
Posty: 217
Lokalizacja: Pomorze
W programie kawa czy herbata - który często glądam kiedyś brał udział dietetyk - jakiś profesor który znegował mleko o długotrwałym okresie przechowywania - jako coś szkodliwego. Ponoć niektóre formy białek zawarte w tych mlekach nie mogą być z organizmu człowieka usuniete przez 20 lat a zalegając mogą być źródłem nowotworów. Ten sam profesor powiedział że obłożył by karą każdego kto ośmieli się reklamować wszystkie formy margaryn- w nich to w procesie obróbki / utwardzania/ olejów roślinnych użyte są środki pozostawiające wręcz rakotwórcze substancje - np nikiel - dotyczy to wszystkich form margaryn - tych do smarowania na chleb również. Stwierdził że gdyby miał moc sprawczą wydałby dekret o zakazie żywienia dzieci tym mlekiem i wszystkimi formami margaryn. Zapamiętałem szczególnie jedno z jego stwierdzeń: cytat - ,, Ośmielam się stwierdzić że obfite karmienie dzieci do 12 roku życia margarynami , mlekiem o długotrwałym okresie przechowywania i chipsami, w 90 % kończy się chorobą nowotworową wykrywną zwykle w przedziale 30 i 40 roku życia" - koniec cytatu . Ten sam prof. podkreślał silne działanie odtruwające świeżego mleka , warzyw, owoców, oraz jajka kurzego - niestety o produktach pszczelich w tym kontekscie nie powiedział - a szkoda.
Z ta reklamą to jest cała racja, zklinizowanie ludzkiego zdrowia nie zawsze wychodzi anm na zdrowie.

_________________
Sabard


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 31 grudnia 2008, 20:15 - śr 

Rejestracja: 16 maja 2008, 14:55 - pt
Posty: 56
Lokalizacja: Wieluń
witam mam pytanie czy produktami pszczelimi można leczyć bóle stawów?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 31 grudnia 2008, 21:02 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 marca 2008, 21:33 - ndz
Posty: 851
Lokalizacja: Smęgorzów
Witam sądze ze tak i dlatego odsyłam do lektury czasopisma Pasieka 5/2008 artykuł p.Jacka Szmigielskiego st.34 pozdrawiam i szampańskiej nocy a poniej wyjotkowego roku 2009


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Stawy
Post: 01 stycznia 2009, 14:42 - czw 

Rejestracja: 11 października 2007, 07:40 - czw
Posty: 217
Lokalizacja: Pomorze
Oczywiście że można leczyć stawy i cały układ kostny. Głównym składnidkiem tej apiterapii jest przede wszystkim jad pszczeli a potem propolis. Nigdy jednak nie należy stosować jednego składnika bo to trochę jest demagogiczne. Podstawą jest rodzaj dolegliwości i opinia kliniczna , ponieważ ból stawów ma różne podłoża, może to być wada krękosłupa, brak składnika, zwyrodnienie,, pozory mózgowe, kontuzja lub jeszcze inna przyczyna. Pnadto żeby nie wiem jaką terapię zastosować to jeśli osoba nie rozrusza choćby minimalnie stawów to efekty zawsze będą mierne. Rozruszanie stawów to czasami jest bolesne , ale mając takie problemy w przeszłości uważam że niezależnie jaką terapisię zastosuje trzeba zwiększyć zakres ruchowy stawów - nawet jeśli to ma boleć. Taka terapia tabletkowa lub stosowanie cudownych eliksirów w tym przypadku - bez ruchu nic nie daje. Jeśli nawet uzyska się jakąś poprawę pozorną to przy jakimkolwiek ruchu może dlegliwość sie ponowić. A jeszcze czym innym jest bół w biodrze a czym innym ramienia czy międzykręgowy. Taką dolegliwość zawsze trzeba dokładnie opisać - zdjagnozwać klinicznie.

_________________
Sabard


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 października 2013, 21:28 - pt 

Rejestracja: 21 czerwca 2013, 14:47 - pt
Posty: 310
Lokalizacja: SZCZECIN
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Mam pytanie pozyskałam troche kitu pszczelego z 100 g chciała bym zrobic z niego propolis dla mamy ma tarczyce i guzki które co dwa lata jej przebijaja kiedys pewien mój znajomy mi opowiadał ze swoja żone własnie z tych gózków propolisem wyleczył codziennie naczczo kazał jej łyzeczke prpolisu wypić czy to moze byc prawda i ze 100 gr jak mam sporzadzic ten lek ile spirytusu 70 % dac ?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 października 2013, 22:28 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 grudnia 2007, 14:35 - sob
Posty: 3503
Lokalizacja: ślonsk
gabriela Jak chcesz zrobić propolis to kup półlitra spirytusu i to zawartosć wlej do butelki 07ale rosciencz zeby był spirytus 70% bo wieksze stenżenie zabjia niekture wartosci zdrowotne w propolisie i tak do 8do 10 deka kitu pszczelego drobno rozkruszyc i wsypać do tej butelki 07 i codzienie przez 12 dni 2 razy na dzień pomachaj tą butelko zeby kit sie rozpuscił. Pozdrawiam miły_marian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 października 2013, 22:48 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 20:44 - pn
Posty: 1598
Lokalizacja: północna wielkopolska
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Trzymaj w ciemnym miejscu.

_________________
Niniejszym oświadczam, że powyższy post wyraża mój osobisty punkt widzenia.
Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów w dowolnej chwili i bez podania przyczyny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 11 października 2013, 22:55 - pt 

Rejestracja: 15 września 2009, 22:27 - wt
Posty: 5817
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Aby małżonek nie wyczaił :haha:


gabriela,
Lepiej zrób testy na TSH, FT4, FT3, bo z czasem Wam nawet propolis nie pomoże.

Pozdrawiam,
polbart

_________________
http://www.polbart.com/matki-pszczele


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2013, 06:18 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 kwietnia 2009, 21:30 - czw
Posty: 621
Lokalizacja: Wieluń
Ule na jakich gospodaruję: dadan.wlkp
Po 2 tygodniach zlej z nad osadu przez filtr (filtr do kawy lub ręcznik papierowy) a jak się ładnie odstał to bez filtru.

_________________
Sprawcie pszczoły cud, żeby przelał miód.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2013, 07:16 - sob 

Rejestracja: 21 czerwca 2013, 14:47 - pt
Posty: 310
Lokalizacja: SZCZECIN
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
dziekuje :thank:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2013, 08:32 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 października 2009, 16:52 - sob
Posty: 2571
Lokalizacja: Szczecin okolice
Ule na jakich gospodaruję: Wlkp
miły_marian., a skąd wiesz, ze ten 95% spirytus się nie nadaje zeby zrobić propolis.??
W jaki sposób rozcieńczasz spirytus?

_________________
www.pszczolyimiod.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2013, 08:36 - sob 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5182
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
adidar pisze:
...a skąd wiesz, ze ten 95% spirytus się nie nadaje...


na ten temat jest dość bogata literatura, jeśli potrzeba to poszperam po biblioteczce.

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2013, 14:08 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2288
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
adidar pisze:
miły_marian., a skąd wiesz, ze ten 95% spirytus się nie nadaje żeby zrobić propolis.??
W jaki sposób rozcieńczasz spirytus?


Spirytus 99% nie nadaje się do propolisu i nalewek owocowych.
Aby rozcieńczyć spirytus dodajemy wodę destylowaną w odpowiednich proporcjach mierzymy alkoholometrem.
Podczas rozcieńczania propolisu (kitu) spirytusem nie w żadnym przypadku nie podgrzewamy roztworu by nie wprowadzić wosku.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2013, 15:16 - sob 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5182
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
do 100g spirytusu 95% należy dodać 27g wody i dostaniemy alkohol około 75%

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2013, 18:58 - sob 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 grudnia 2007, 14:35 - sob
Posty: 3503
Lokalizacja: ślonsk
Moji drodzy zeby roscienczyc spirytus 95% pół litra to trzeba miec alkocholomiesz, kupisz w każdej drogerji. Zeby nie marnować żadnej kropli to zawartosć wlewamy do butelki 07 i do tej półlitrowej z kranu wlewamy tak z 150 gram i mieszamy i tą wode z resztkamy spirytusu wlewamy do 07 i po chwily się ustoji ta bytelka 07 troche się zagżeje. Po paru minutach wlewany do alkochlomiwrza i pokazuje nam zawartosć alkocholu. Najnowsze badania nad zawartoscio alkocholu nie powinny przekraczzać 70% , bo wieksze stenżenie zabijaniekture wartosci zdrowotne w propolisie. Ja nie napisałem ze spirytus 95% nie nadaje się do robienia propolisu wrencz odwrotnie jak najbardziej się nadaje ale go trzeba roscienczyć do 70%. Pozdrawiam miły_marian


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2013, 20:22 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 listopada 2007, 20:31 - sob
Posty: 153
Lokalizacja: Racibórz
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
Inaczej i prościej jest takie postępowanie aby uzyskać rozcieńczony 70%. Do 1/2 litra spirytusu 95% /500 ml/ dolać 178,55 ml wody najlepiej destylowanej i otrzymamy roztwór alkoholowy o stężeniu 70% czyli taki jaki należy użyć do zalania kitu aby otrzymać propolis. Stężenie 70% jest wymagane dlatego , aby nie niszczyć żywych komórek / wykład prof. R. Czarneckiego/.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 12 października 2013, 20:55 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 20:44 - pn
Posty: 1598
Lokalizacja: północna wielkopolska
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Obrazek

_________________
Niniejszym oświadczam, że powyższy post wyraża mój osobisty punkt widzenia.
Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów w dowolnej chwili i bez podania przyczyny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 października 2013, 13:55 - pn 

Rejestracja: 23 lipca 2012, 11:21 - pn
Posty: 738
Lokalizacja: południowe mazowsze
Ule na jakich gospodaruję: WL,WP,WZ,LN3/4,D,LZ:)
miły_marian. pisze:
Zeby nie marnować żadnej kropli


:D


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 października 2013, 17:24 - pn 

Rejestracja: 11 października 2007, 07:40 - czw
Posty: 217
Lokalizacja: Pomorze
Przyglądam się tym komentarzom- no i dobrze że bierze się wiedzę od prof Czarneckiego i innych fachowców z tej dziedziny - ponieważ na ich wiedzy bazujemy i dowiadujemy się podstaw i o pszczelarzeniu i o zdrowotnych właściwościach produktów pszczelich. Zawartość 96% spirytusu posądzana jest nie tylko o zabijanie niektórych organizmów komórkowych ale także o rozpuszczanie niektórych wosków i parafin - tych które znajdują się w wosku - bo przecież jak pozyskujemy propolis to zawiera on od 20 - 80 % wosku.
Z drugiej jednak strony ani te komórki ani te parafiny i woski rozpuszczane w silnie stężonym spirytusie nie odgrywają większej roli w organiźmie człowieka - jest ich tak mało że nie są nawet w ilościach śladowych. Ja rozumiem że naukowcy zwracają nam uwagę i jeśli ktoś napisał jakąś pracę , to chce rozpowszechnić ją i sekwencję używa w możliwie każdej wypowiedzi. Jednak prawda też jest taka że nasz organizm nie aż tak bardzo potrzebuje tych komórek które niszczy spirytus ,a parafiny i woski rozpuszczane przez stężony spirytus są w ilościach mniej jak śladowych - więc doskonale nasz organizm sobie z tym radzi usuwając je lub właściwie wykorzystując- bo w śladowo- śladowych ilościach potrzebne są człowiekowi nawet niektóre substancje które uważamy za trucizny / kumaryna, solanina/
Osobną sprawą jest to że 70% -owy spirytus nie rozpuszcza niektórych bardzo ważnych dla człowieka składników propolisu- np niektóre flawonoidy. Jest dykusyjną sprawą czy bardziej szkodzi to że ktoś używa spirytusu 96%-owego - czy to że z powodu używania 70%-owego spirytusu nierozpuszczone pozostają ważne składniki i o to ubożeje ten nisko procentowy roztwór. Absolutnie nie chcę polemizować z prof Czarneckim którego znam osobiście i mam do niego ogromny szacunek z powodu wiedzy. i mam jego wszystkie filmy szkoleniowe, ale ja zajmuję się praktyczną apiterapią od wielu lat i używam wyłącznie roztworu 96%-owego . Co do skuteczności takiego roztworu mam szereg dowodów, natomiast roztwór 70%-owy sporządzam również ale są to przypadki konkretne i tylko z konieczności zastosowania takiego roztworu, albo o jeszcze mniejszym stężeniu.

_________________
Sabard


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 października 2013, 17:35 - pn 
sabard,
:brawo: :brawo: :brawo: Nareszcie ktoś konkretny obalił pierdoły o smacznym spirytusku. Cieniasy tylko rozcieńczają. Żeby mieć więcej. :haha: :haha:


Na górę
  
 
Post: 14 października 2013, 18:32 - pn 

Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 17:41 - czw
Posty: 204
Lokalizacja: łódzkie
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie
Również przyłączam się do braw dla Sabarda.
Cenie i szanuje ludzi za to że mają własne zdanie, choć mogę się nie zgadzać z nimi.
Pozdrawiam.
and777


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 14 października 2013, 18:41 - pn 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5182
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
sabard, możesz podać jakieś materiały źródłowe ??
Niektóre Twoje stwierdzenia są wręcz rewolucyjne, zwłaszcza w zakresie skuteczności "zabijania niektórych organizmów komórkowych" w zależności od stężenia alkoholu. Chętnie bym poczytał te opracowania (mogą być anglojęzyczne).

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 11:23 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 marca 2012, 20:04 - czw
Posty: 3681
Lokalizacja: Góry Sowie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
A mi paru inż labolatoryjnych, przy domowych specjałach śpiewało, że bardziej skuteczny w zabijaniu mikroorganizmów jest roztwór 70%, bo jest w stanie przeniknąć przez błonę komórkową nawet przetrwalnika, podczas gdy wyższe stężenie spirytusu powoduje ścięcie tylko samej części białkowej błony, podczas gdy wnętrze pozostaje nietknięte i dalej gotowe do podziału. To tak do dezynfekcji. Także teraz temat zabijania mikroorganizmów zaczyna mi mącić w głowie.
W przypadku propolisu, to uważam, że ma być pozbawiony wszelakich dodatków org żywych. W końcu nie należy wciskać "kitu".
Pozdrawiam

_________________
"Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy." (Syr 11, 3);


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 12:25 - śr 
adriannos pisze:
podczas gdy wyższe stężenie spirytusu powoduje ścięcie tylko samej części białkowej błony, podczas gdy wnętrze pozostaje nietknięte i dalej gotowe do podziału

Przecie od wieków wiadomo, że im mocniejsza gorzała tym mniej szkodzi, ba nawet skutecznie leczy.


Na górę
  
 
Post: 16 października 2013, 17:29 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2288
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
Poszukam opracowań i powertuję w książkach o zielarstwie ze szkoły jak to dokładnie jest z propolisem i jego rozcieńczaniem w spirytusie. Szkoda dawać rękę czy głowę za taka błahostkę ale jak będę mieć coś pewnego to napiszę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 17:55 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 20:44 - pn
Posty: 1598
Lokalizacja: północna wielkopolska
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
"Propolis w leczeniu chorób skóry" B. Kędzia E. Hołderna-Kędzia podaje, że należy używać alkoholu 70%. Wyciąg można później zagęścić, odparowując alkohol w temperaturze <40*C
Teoretycznie można w ten sposób uzyskać roztwór bezalkoholowy?

_________________
Niniejszym oświadczam, że powyższy post wyraża mój osobisty punkt widzenia.
Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów w dowolnej chwili i bez podania przyczyny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 19:32 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 listopada 2011, 19:45 - czw
Posty: 768
Lokalizacja: Poznań /okolice/
Ule na jakich gospodaruję: 12r wielkopolski
Jest jakiś ropuszczalnik, który nie jest alkoholem a który ropuszcza propolis. To rozwiązałoby sprawę (dodatkowo można taki roztwór na legalu sprzedawać). Nie pamiętam niestety co to za rozpuszczalnik - kiedyś ojciec mi opowiadał. Podobno drogi i przez to mało popularny. Wie ktoś jak się nazywa?

_________________
WWW.MIODYBARTKOWIAKA.PL zapraszam też na stronę na FACEBOOK-u
Moje zdjęcia przyrodnicze


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 20:37 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2288
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
Bartkowiak pisze:
Jest jakiś rozpuszczalnik, który nie jest alkoholem a który rozpuszcza propolis. To rozwiązałoby sprawę (dodatkowo można taki roztwór na legalu sprzedawać). Nie pamiętam niestety co to za rozpuszczalnik - kiedyś ojciec mi opowiadał. Podobno drogi i przez to mało popularny. Wie ktoś jak się nazywa?


Spirytus jest najlepszym rozpuszczalnikiem. Tak jak Minikron pisze można spirytus odparować i wtedy mamy bezalkoholowy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 21:00 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 20:44 - pn
Posty: 1598
Lokalizacja: północna wielkopolska
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
Pompy próżniowe nie są drogie, a pewnie załatwiłyby sprawę pozbycia się alkoholu.

_________________
Niniejszym oświadczam, że powyższy post wyraża mój osobisty punkt widzenia.
Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów w dowolnej chwili i bez podania przyczyny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 21:13 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2288
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
Ale szukacie problemów gdzie ich nie ma, i kosztów gdzie ich nie potrzeba :haha:

Spiritus super rozpuszcza propolis, Czas i grawitacja super oczyszcza, odkryty roztwór propolisu z alkoholem nawet w warunkach pokojowych da się odparować.

No człowiek jest odkrywca i powinien szukać nowych dróg by się rozwijać. Ale przytoczę mądre stare przysłowie "nie zamieniaj dobrego na nowsze".


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 21:17 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 marca 2008, 21:33 - ndz
Posty: 851
Lokalizacja: Smęgorzów
O to mi się podoba ; pompa próżniowa , albo odparować ...
I zaraz dojdzemy jak zrobić propolis bezalkoholowy i Profesor Czarnecki straci swoją tajemnice


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 21:22 - śr 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5182
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
stantom20, iluzoryczna tajemnica skoro na Apimondii można było kupić od Chińczyków bez najmniejszego problemu

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 21:29 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 lipca 2007, 20:44 - pn
Posty: 1598
Lokalizacja: północna wielkopolska
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
robert-a, problem jest w tym, że spirytusowego roztworu propolisu nie można sprzedawać.
Na swoje potrzeby to można z jednego ula...
Co rozumiesz pisząc:
robert-a pisze:
odkryty roztwór propolisu z alkoholem nawet w warunkach pokojowych da się odparować.

Postawić w pokoju bańkę kilkulitrową i czekać aż wyparuje?

_________________
Niniejszym oświadczam, że powyższy post wyraża mój osobisty punkt widzenia.
Zastrzegam sobie prawo do zmiany poglądów w dowolnej chwili i bez podania przyczyny.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 21:46 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 marca 2008, 21:33 - ndz
Posty: 851
Lokalizacja: Smęgorzów
CYNIG pisze:
CYNIG
tak ma Profesor , mają Chinczyki a może teraz kolej na Ambrozje


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 21:52 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2288
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
Sprzedać można wszystko tylko trzeba znaleźć na to furtkę. tak samo łatwo sprzedać nalewkę propolisową jak i nalewkę z jarzębiny. Na nalewkę jarzębinową własnej produkcji dostałem paragon. Jak robisz litry propolisu to po co chcesz go w ten sposób oczyszczać ? Taniej zastosować kraty będziesz mieć czystszy? A w innych postaciach jak suchy lub roztwór alkoholowy to życzę owocnej sprzedaży :haha: kto Ci w innym rozpuszczalniku kupi :?:

minikron jak kilka litrów to patrz podpowiedz kolegi wyżej kąpiel w 40 stopniach Tylko po co chcesz tak robić, odparować tyle spirytusu ????????????


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 22:08 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 listopada 2011, 19:45 - czw
Posty: 768
Lokalizacja: Poznań /okolice/
Ule na jakich gospodaruję: 12r wielkopolski
Ale, jak wspomniałem jest rozpuszczalnik równie dobry do tego celu tylko drogi ale jest bezalkoholowy.
daleko nie szukajac:
http://allegro.pl/propolis-bio30-krople ... 49856.html
"glikol propylenowy"
Jutro ojca podpytam czy to w tym ropuszczali (robili próby w latach 90-tych w labolatorium wprowadzajac swego czasu krople propilsowe na rynek - tylko sie to okazało za drogo - firma Bartpol) ale jak tak czytam na wiki to raczej na pewno to ten rozpuszczalnik.

_________________
WWW.MIODYBARTKOWIAKA.PL zapraszam też na stronę na FACEBOOK-u
Moje zdjęcia przyrodnicze


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 22:16 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2288
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
A że nie spotykamy takiego roztworu na rynku farmaceutycznym albo wśród sprzedaży bezpośredniej tz. ze gdzieś był pies pogrzebany. Takie szukanie przypomina mi wracający temat wśród początkujących winiarzy i pytania typu: Jak zrobić wino bez drożdży czy jak zrobić wino z arbuza. Do pytających o nalewkę bez alkoholu spytam się po co wam taki dziwny wynalazek? I kto go wam kupi :mrgreen:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 16 października 2013, 22:51 - śr 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 marca 2012, 20:04 - czw
Posty: 3681
Lokalizacja: Góry Sowie
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolskie
robert-a, O to to ty się nie bój. Rynek zbytu tworzy się samemu. Tylko z głową. Powolutku już i glikol się szuka.
Pozdrawiam cię serdecznie.

_________________
"Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy." (Syr 11, 3);


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2013, 08:43 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2288
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
Nie no spoko zawsze można próbować :mrgreen:

Pamiętam niezły produkt z Wrocławia - guma do żucia z propolisem, mleczkiem pszczelim, miodem. Fajny produkt.

Z poznania globulki z propolisem - nie mnie było oceniać ale podobno tez rewelacja.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2013, 09:01 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 listopada 2011, 19:45 - czw
Posty: 768
Lokalizacja: Poznań /okolice/
Ule na jakich gospodaruję: 12r wielkopolski
Jest sporo ludzi którzy są zainteresowani nalewka propolisową, którzy nawet kupią propolis a potem nie chce im się dokupić spirytusu, odmierzyć odpowiedniej ilości tegoż i wody i jeszcze przygotować cały roztwór... a my legalnie im nie możemy sprzedać gotowego wyrobu, który mogliby stosowac od razu. A czy ten roztwór jest z %-tami czy bez to nie ma podejrzewam dla klienta znaczenia.
Pytanie tylko czy oba produkty są równo aktywne zdrowotnościowo.

_________________
WWW.MIODYBARTKOWIAKA.PL zapraszam też na stronę na FACEBOOK-u
Moje zdjęcia przyrodnicze


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2013, 09:06 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 października 2012, 16:46 - wt
Posty: 2288
Lokalizacja: Poznań- Trzek Mały
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolskie korp i 1/2
Bartkowiak, Jeśli dobrze przemyślisz sprawę i dobrze to zrobisz to i nalewkę na % można legalnie sprzedać.

Ale jak Ci się uda z glikolem i będziesz mieć odbiorców to jeszcze lepiej pozdrawiam i życzę sukcesów.

Z drugiej strony ilość propolisu pozyskiwana z uli jest tak marginalna i czy warta drogiego sprzętu ? By robić nalewkę w litrach to trzeba wejść w kg propolisu. A to już duza ilość uli a czy wtedy warta jest skórka wyprawki?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 17 października 2013, 09:22 - czw 

Rejestracja: 28 grudnia 2012, 17:48 - pt
Posty: 2132
Lokalizacja: Kraków/Jura
Ule na jakich gospodaruję: wlkp
robert-a, jeśli możesz to zdradź jak legalnie sprzedawać nalewkę nie ponosząc przy tym chorych kosztów.

_________________
Jedynie cenzor cesarski Jüang, Co umie dać się we znaki,
Nie żałuje swej pięknie haftowanej sukni, Pył ściera z uwagą, czyta. [Bo Juyi, Wiersze na ścianie]
http://www.pasiekatilia.pl


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji