W zeszłym roku kupiłem odkłady na ramkach wielkopolskich, po czym włozyłem je obrócone o 90`, przywiązane do beleczek do moich warszawskich poszerzanych. Nie miałem umiejętności i czasu by je wtedy przełożyć do odpowiednich ramek(pierwsze pszczoły). Liczyłem, że pszczoły mi pociągną węzę na tyle by je stopniowo wycofać. Nadzieje były płonne. Obecnie mam dużo wolnego miejsca dookoła tych ramek, w którym szaleją z dziką zabudową. Ja im tą zabudowę demoluję niechcący za każdym zajrzeniem do uli, jest tam też czerw, nie tylko trutowy

, one się wkurzają etc.
Zbieram się do wielkiej roboty wbudowania tych plastrów w ramki WP. Lepiej jest to zrobić teraz, czy czekać, licząc, że coś pociągną w ilości dostatecznej by tamte wycofać.