FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
baner czasopisma Pasieka
Dzisiaj jest 30 stycznia 2023, 09:52 - pn

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
Post: 31 lipca 2011, 16:31 - ndz 

Rejestracja: 19 stycznia 2009, 21:00 - pn
Posty: 406
Lokalizacja: Kuj-pom.
Tak określali swoje miody niektórzy pszczelarze za Odrą. Bulwersowało to innych, bo sugerowało, że inne są gorsze. Ludzie przestali pytać czy miód był " ciepłonapełniany ", a zaczęli pytać czy był wirowany " na zimno " i czy pochodzi z " prawdziwych plastrów ".
Do kół pszczelarskich dotarł okólnik zakazujący takich praktyk.
Na austriackim forum jest ankieta na temat zbiorów w 2011r. - dla tych którzy sezon zakończyli na lipie.
15% jest ze zbiorów tegorocznych nie zadowolonych. Jeden napisał, że miał tak silne rodziny jak jeszcze nigdy, a miodu tak mało jak nigdy.
Nie znaczy to wcale, że wszyscy niezadowoleni zebrali go mało. Jeden napisał. że jest rozczarowany, bo po raz pierwszy zebrał poniżej 50 kg z ula.
46 % było zadowolonych - Średnio około 40 kg z ula.
39 % uznało ten rok za rekordowy. Jednemu wyszło 66 kg z ula.
U mnie, gdy podzieliłem ilość zebranego miodu przez ilość zazimowanych rodzin , wyszło 42,5 kg z rodziny. Jestem zadowolony, bo w zeszłym roku miałem mniej.
Wczoraj, mimo deszczowej pogody, wyszła mi rójka. W ulu zostało dużo pszczół, 7 ramek czerwiu i 3 mateczniki. Dzisiaj wyszła kolejna. Co się dzieje ? Po odebraniu lipy zostawiłem im miodnie, żeby się mieściły i zacząłem podkarmiać. Chyba się nudzą.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 31 lipca 2011, 16:46 - ndz 

Rejestracja: 25 marca 2009, 07:38 - śr
Posty: 949
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
Ule na jakich gospodaruję: WP
Ciepłonapełniany to przypuszczam, że chodzi o dekrystalizację.
W warunkach Polski, zbiór na poziomie średnio z ula i średnio z kilku lat na poziomie 20 kg to jest przyzwoity zbiór.
Są bardzo dobre lata są i bardzo kiepskie-niestety.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 31 lipca 2011, 21:39 - ndz 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6043
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Imkerei pisze:
Tak określali swoje miody niektórzy pszczelarze za Odrą. Bulwersowało to innych, bo sugerowało, że inne są gorsze. Ludzie przestali pytać czy miód był " ciepłonapełniany ", a zaczęli pytać czy był wirowany " na zimno " i czy pochodzi z " prawdziwych plastrów ".
Do kół pszczelarskich dotarł okólnik zakazujący takich praktyk.
Na austriackim forum jest ankieta na temat zbiorów w 2011r. - dla tych którzy sezon zakończyli na lipie.
15% jest ze zbiorów tegorocznych nie zadowolonych. Jeden napisał, że miał tak silne rodziny jak jeszcze nigdy, a miodu tak mało jak nigdy.
Nie znaczy to wcale, że wszyscy niezadowoleni zebrali go mało. Jeden napisał. że jest rozczarowany, bo po raz pierwszy zebrał poniżej 50 kg z ula.
46 % było zadowolonych - Średnio około 40 kg z ula.
39 % uznało ten rok za rekordowy. Jednemu wyszło 66 kg z ula.
U mnie, gdy podzieliłem ilość zebranego miodu przez ilość zazimowanych rodzin , wyszło 42,5 kg z rodziny. Jestem zadowolony, bo w zeszłym roku miałem mniej.
Wczoraj, mimo deszczowej pogody, wyszła mi rójka. W ulu zostało dużo pszczół, 7 ramek czerwiu i 3 mateczniki. Dzisiaj wyszła kolejna. Co się dzieje ? Po odebraniu lipy zostawiłem im miodnie, żeby się mieściły i zacząłem podkarmiać. Chyba się nudzą.




Wrzosowy miód to już nie może być zimnowirowany, no a prawdziwe plastry to już kompletna paranoja. :leży_uśmiech:

Rójka o tej porze brzmi jak dowcip. - Oby to nie waroza była przyczyną. :???:
Chyba że pszczoły były selekcjonowane na rojliwość, ale i one nie powinny się już od połowy lipca roić.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 31 lipca 2011, 22:04 - ndz 

Rejestracja: 19 stycznia 2009, 21:00 - pn
Posty: 406
Lokalizacja: Kuj-pom.
O warrozie nie pomyślałem. Na wszystkich forach piszą, że warrozę w tym roku trudno znależć. Na wkładkach kontrolnych tylko kilka sztuk. Jutro sprawdzę Apiwarolem.
Selekcja na rojliwość to może nie jest wcale zły pomysł. Czytałem na jakimś niemieckim forum, że niektórzy do tego typu gospodarki wracają.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 31 lipca 2011, 23:48 - ndz 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6043
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Imkerei pisze:
O warrozie nie pomyślałem. Na wszystkich forach piszą, że warrozę w tym roku trudno znależć. Na wkładkach kontrolnych tylko kilka sztuk. Jutro sprawdzę Apiwarolem.
Selekcja na rojliwość to może nie jest wcale zły pomysł. Czytałem na jakimś niemieckim forum, że niektórzy do tego typu gospodarki wracają.




Imkerei

Mam jeszcze trochę tegorocznych takich matek selekcjonowanych na rojliwość od stu lat.
Idą w tym tygodniu do wymiany. - Jeśli sobie życzysz to wyślę Ci gratis i nawet koszty przesyłki pokryję.- Nawet w Niemczech takich nie mają. :oczko:

Pozdrawiam,
polbart


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 sierpnia 2011, 04:30 - pn 

Rejestracja: 25 marca 2009, 07:38 - śr
Posty: 949
Lokalizacja: Tomaszów Lubelski
Ule na jakich gospodaruję: WP
Rójka w lipcu to nic nie normalnego.
Dużo pszczoły młodej, umiarkowany pożytek dość wysoka temperatura no to im "amory" w głowie.
Kiedyś za wcześnie i za mocno ścieśniłem gniazda na zimę to rójka wyszła mi ostatniego sierpnia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 sierpnia 2011, 06:27 - pn 
Miód wirowany na zimno, tak zwany "raw honey", to w zachodnim świecie jest duża rzecz(głównie w USA). W Polsce każdy miód można by sklasyfikować jako "raw honey" bo my tylko w taki sposób go produkujemy. Pszczelarstwo w Polsce jest zacofane i bardzo dobrze - więcej z tego plusów niż minusów.


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: 01 sierpnia 2011, 07:12 - pn 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6043
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Niefiltrowany i niepodgrzewany miód rozlewany bezpośrednio po odwirowaniu i sklarowaniu w odstojniku do słoi w pasiekach.
W Polsce część pszczelarzy tak rzeczywiście postępuje.
Do sklepów prawie 100% miodów trafia po poddaniu go obróbce termicznej i filtracji.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 sierpnia 2011, 18:58 - pn 

Rejestracja: 19 stycznia 2009, 21:00 - pn
Posty: 406
Lokalizacja: Kuj-pom.
Kol. Polbart
Dziękuję za propozycje, ale na razie nie skorzystam. Może kiedyś, gdy będę młodszy i sprawniejszy. Wiemy, że wyjście rójki niekoniecznie musi świadczyć o takich czy innych skłonnościach matki. Nie musi też prowadzić do strat.
W tym roku , z powodu wrodzonego lenistwa i wcześniejszej wiosny, dorobiłem się trzech rójek. Myśl o cotygodniowych przeglądach zniechęca mnie do działania.
Rójki osadziłem na 9-ciu ramkach węzy i jednej z młodym czerwiem. Po 3 dniach dodałem miodnię z woszczyną. Po tygodniu węza była odciągnięta, a część miodni już zalana. Moje lenistwo przyczyniło się do tego, że miodu nie straciłem a zyskałem trzy nowe rodziny z młodymi i / mam nadzieję / , dobrymi matkami. Mogą być rojliwe, ale nie muszą. Gdyby nie obawa, że rójki można przegapić / nie zawsze jesteśmy w pobliżu / i że kolejne pokolenie będzie bardziej agresywne, to wolał bym osadzać rójki , oczywiście nisko zawieszone, niż robić co tydzień przegląd i zdejmować ciężkie miodnie.
Pracy dużo mniej , a korzyści większe.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 sierpnia 2011, 22:02 - pn 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6043
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Imkerei pisze:
Kol. Polbart
Dziękuję za propozycje, ale na razie nie skorzystam. Może kiedyś, gdy będę młodszy i sprawniejszy. Wiemy, że wyjście rójki niekoniecznie musi świadczyć o takich czy innych skłonnościach matki. Nie musi też prowadzić do strat.
W tym roku , z powodu wrodzonego lenistwa i wcześniejszej wiosny, dorobiłem się trzech rójek. Myśl o cotygodniowych przeglądach zniechęca mnie do działania.
Rójki osadziłem na 9-ciu ramkach węzy i jednej z młodym czerwiem. Po 3 dniach dodałem miodnię z woszczyną. Po tygodniu węza była odciągnięta, a część miodni już zalana. Moje lenistwo przyczyniło się do tego, że miodu nie straciłem a zyskałem trzy nowe rodziny z młodymi i / mam nadzieję / , dobrymi matkami. Mogą być rojliwe, ale nie muszą. Gdyby nie obawa, że rójki można przegapić / nie zawsze jesteśmy w pobliżu / i że kolejne pokolenie będzie bardziej agresywne, to wolał bym osadzać rójki , oczywiście nisko zawieszone, niż robić co tydzień przegląd i zdejmować ciężkie miodnie.
Pracy dużo mniej , a korzyści większe.



Żartowałem, oczywiście. :oczko:
Powiem szcerze, że takiego powera jak te Pomorskie pszczoły to nie maja, żadne inne. Po rozdzieleniu w maju na pół, w lipcu stara matka ponownie chce sie roić. Do tego doprowadziła selekcja polegająca na poddawaniu matek tylko z najładniejszych rojowych mateczników i łapaniu rójek. Gdyby same w sobie nie były rojliwe przeprowadzenie takiej selekcji nie byłoby mozliwe. Nawet trzymanie ich w Langstrothach z otwartą dennicą i nadmiarem korpusów niewiele pomaga.
Bardzo miodne pszczoły, nie takie znowu złośliwe, jak sie z nimi pracuje w określonych warunkach, jednak ta ich skłonność do żądlenia od czasu do czasu nad paznokciami nie należy do przyjemnosci. Można by jeszcze temu zaradzić. To co je dyskwalifikuje w moim terenie to słaba zimowla. Pomimo że to Środkowoeuropejskie pszczoły i nie taka duża odległość je dzieli od Zalewu Szczecińskiego do Gór Swietokrzyskich to jednak słabo radzą sobie u mnie z zimowlą i niestety muszę 25 matkom pszczelim powiedzieć - adieu.
Jesli chodzi o przeglądy, to są przecież pszczoły, których można nie trzeba przeglądać, bo jesli 2-3 roje uciekną na sto, to rzeczywiscie szkoda czasu.

W okolicach Szczecina wielu pszczelarzy prowadzi taki typ gospodarki stacjonarnej, opartej na łapaniu rójek na rozwieszone rojołapki. Codziennie muszą być w pasiece, ale jak mówią to im sprawia niesamowitą radość. Nawet nie kropią rójek wodą podczas strząsania do rojnicy, bo jak twierdzą Pan Bóg nie stworzył po to pszczołę aby ją uczyć pływać.

W każdym razie z wielu względów takie pszczoły w większej wędrownej pasiece rolokowywanej w wielu miejscach niestety nie mają racji bytu. Kierując się patriotyzmem chciałem zachować po części trochę rodzin w pasiece. Moja dwuletnia przygoda z nimi niestety za miesiąc się skończy.
Przepraszam, że zboczyłem i to sporo od tematu, ale jakoś tak wyszło.

Pozdrawiam,
polbart


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 01 sierpnia 2011, 23:19 - pn 

Rejestracja: 19 stycznia 2009, 21:00 - pn
Posty: 406
Lokalizacja: Kuj-pom.
Świetnie wyszło. Ciekawy jestem co przyciąga rójki do tych rojołapek. Ja, kilka lat temu, osadziłem na słupkach ogrodzeniowych kilka " szubienic " z podwieszonymi daszkami z desek. Pod daszkami przymocowałem listewki do których przywiązałem klateczki po matkach. Poza tym , w listewki wtopiłem trochę wosku i kitu oraz posmarowałem je mleczkiem z mateczników. Rojołapki wiszą na wysokości 2m , kilka metrów od uli. Do dnia dzisiejszego żadna rójka się nimi nie zainteresowała. Zdarzyło się, że uwiesiła się o metr dalej, na świerku. Nie wiem co je od nich odstrasza.
Pozdrawiam


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 02 sierpnia 2011, 01:10 - wt 

Rejestracja: 15 września 2009, 23:27 - wt
Posty: 6043
Lokalizacja: Góry Świętokrzyskie
Ule na jakich gospodaruję: Langstroth 3/4
Miejscowość z jakiej piszesz: Słupia
Imkerei pisze:
Świetnie wyszło. Ciekawy jestem co przyciąga rójki do tych rojołapek. Ja, kilka lat temu, osadziłem na słupkach ogrodzeniowych kilka " szubienic " z podwieszonymi daszkami z desek. Pod daszkami przymocowałem listewki do których przywiązałem klateczki po matkach. Poza tym , w listewki wtopiłem trochę wosku i kitu oraz posmarowałem je mleczkiem z mateczników. Rojołapki wiszą na wysokości 2m , kilka metrów od uli. Do dnia dzisiejszego żadna rójka się nimi nie zainteresowała. Zdarzyło się, że uwiesiła się o metr dalej, na świerku. Nie wiem co je od nich odstrasza.
Pozdrawiam


Ja raz spróbowałem i się udało. Zamieściłem z radości zdjęcie na Forum.
Co ciekawe to matka miała ucięte skrzydło i same pszczoły po dwóch próbach uwiązania się w innych miejscach w końcu wytropiły rojołapkę i na niej zostały. Matke w klateczce im zaniosłem.
Kora z wierzby lub sosny z wtopionym w nią od wewnętrznej strony na słońcu propolisem.
Nie mój to pomysł ale ponoć 70-80% rójek na takich rojołapkach się uwiązuje.
Wiecej nie miałem okazji sprawdzić bo to była jedyna rójka koło domu. Moim zdaniem tego typu rojołapki działają tylko na pszczoły w pasiece a przelatujące roje nie zwracają na nie uwagi.
Pszczelarz, który mi demonstrował i opisywał rojołapkę uważał za podstawowy błąd, traktowanie jej woskiem lub umieszczanie woszczyny.

Raz sie udało, ale jak mówi przysłowie "Cygan płacze, jak wygrywa pierwszą reką" :D

Pozdrawiam,
polbart


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: 03 sierpnia 2011, 12:11 - śr 

Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 15:03 - śr
Posty: 328
Lokalizacja: Dobre Miasto
Ule na jakich gospodaruję: wlkp-12, LN3/4
Witam,
ja miałem w tym roku na pasieczysku ustawione ok. 50 rojołapek. Złapałem w nie całkowicie samoistnie 4 roje. Z jednego roju z maja, ze znakowaną matką niebieską, wydaje mi się, że Kortówka, przyniosły 1,5 korpusa wkp 12-ramkowego i to nie koniec-nadal noszą. Obecnie czerw jest na ok. 15 ramkach (dokładnie nie liczyłem). Mam wrażenie, że czerwią dwie matki, bo znalazłem jedną nieznakowaną w środkowym korpusie (stoją na 3). Albo była cicha wymiana, bo pierwszej-znakowanej nie znalazłem (chociaż nie szukałem za dokładnie).

Te rojołapki to ok. 30 dadantów i 20 wkp, część wypełniona ramkami z suszem ;)

pzdr


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

Słoje 900   baner na stron                



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji