FORUM PSZCZELARSKIE "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW
https://forum.pasiekaambrozja.pl/

SPADŹ IGLASTA
https://forum.pasiekaambrozja.pl/viewtopic.php?f=73&t=3224
Strona 1 z 2

Autor:  skorpion [ 06 sierpnia 2010, 20:13 - pt ]
Tytuł:  SPADŹ IGLASTA

ZAŁOŻYŁEM TEMAT GDYŻ NIE MOGĘ ZNALEŹĆ ZA WIELE NA TEMAT SPADZI IGLASTEJ !!!!! CZY U KOLEGÓW JUŻ WYSTĄPIŁA CZY JEST SZANSA ZE WYSTĄPI W TYM ROKU I JAKIE TERMINY JEJ POJAWIENIA SIĘ SA U WAS !!!!!!!!!
A JEŚLI JEST TAKI TEMAT PROSZĘ ADMINISTRACJE O POŁĄCZENIE ICH W JEDNA CALOSC
NA MOIM TERENIE JESZCZE JEJ NIEMA ALE JESTEM DOBREJ MYŚLI !!!!!

Autor:  henry650 [ 06 sierpnia 2010, 20:22 - pt ]
Tytuł: 

Skorpion jeżeli to jodłowa koło krosna to marne szanse na spadz nie wiem jak u ciebie ale umnie co chwile pada deszcz



henry

Autor:  Ted07 [ 06 sierpnia 2010, 20:59 - pt ]
Tytuł: 

Koledzy jak można poznać, że miód jest ze spadzi iglastej?

Autor:  skorpion [ 08 sierpnia 2010, 01:41 - ndz ]
Tytuł: 

henry650, nie to nie kolo Krosna do Krosna mam jakieś 70 km bliżej do Dębicy jakieś 20 km ! przede wszystkim spadź po kolorku można poznać PO KOLORKU OD JASNO ZIELONKAWEJ AZ PO BARDZO CIEMNY ZIELONY KOLOR PRAWIE CZARNY POSMAK ZYWICZY LECZ ŁAGODNY I BARDZO SMACZNY MIODEK I CHCĄC MIEĆ SPADŹ JODŁOWĄ MUSISZ MIEĆ LASY Z JODŁĄ LUB MIESZANE Z DOZA ILOŚCIĄ DRZEW JODŁOWYCH u mnie pogoda dobra ciepło i parno czasem deszczyk pokropi ale buz niema noce tez cieple a spadzi ani widu ani słychu dziś chodziłem po lasach czy nie słychać pszczół na drzewach i nic na młodych kilkunasto letnich drzewkach gdzieś trafi się mszyca ale niewiele !!!!!!!!! ale jest nadzieja bo mrówki rudnice zaczynają spacerować na drzewa !!!!!!!! zobaczymy !!!!! za to nawłoć zaczęła kwitnąc !!!!!!!!

Autor:  henry650 [ 08 sierpnia 2010, 08:57 - ndz ]
Tytuł: 

Witam skorpion chodziło mo nie o spadź jodłową tylko o miejscowośc Jodłowa poprosty nienapisałem jej dużą litera a kolory spadzi to ja znam tylko przez ten rok chyba zapomne :leży_uśmiech: jaki kolor ma u mnie co chwile deszcze koncem czerwca zapowiadła się spadź ale znikła pszczoły zjadły połowe cukru ktury miałem na zimę wiec jest kicha i napewno umnie niebędzie


henry

Autor:  skorpion [ 08 sierpnia 2010, 16:49 - ndz ]
Tytuł: 

henry650, witam nie opis spadzi to dla TED07 u nas tez kicha z miodem w tym roku na wiosnę tez trzeba było karmić ale teraz jest git nawłoć kwitnie tylko o spadzi ani słychu ani dychu !!!!!!!!

Autor:  henry650 [ 08 sierpnia 2010, 17:40 - ndz ]
Tytuł: 

Myślę ze mozemy tylko pomażyc ty chociaz masz nawłoc umnie niema ale juz od dwuch lat rozmnarzam ale trzeba czasu ,mysle ze jak bede gniazda ustawiał to może coś sprubuje miodu.


henry

Autor:  jerzy9666 [ 09 sierpnia 2010, 20:06 - pn ]
Tytuł: 

henry650 jesteś w takiej samej sytuacji jak ja,w tamtym roku założyłem pasiekę na 4 ule z odkładów ,rozwój rodzin i nawet nie myślałem o wirowaniu, miałem nadzieję że w tym roku coś liznę miodku a tu się trafił fatalny rok , co prawda pasiekę trochę powiększyłem do 9 uli ale miodarki drugi rok nie będę musiał myć .Dla początkujących tak jak my to nie ciekawy rok ,ale ja się nie załamuję mam nadzieję że następny nam wynagrodzi,pozdrawiam.

Autor:  johny180 [ 09 sierpnia 2010, 20:39 - pn ]
Tytuł: 

ile szadzi tyle spadzi.to powiedzonko to juz chyba miedzy bajki trzeba włożyć

Autor:  Ted07 [ 09 sierpnia 2010, 22:02 - pn ]
Tytuł: 

Ja też założyłem pasiekę rok temu, w tamtym roku nie miałem miodu bo późno wystartowałem. W tym mam nadzieję, że coś jeszcze wyciągnę z moich uli, oczywiście pierwszy raz w tym roku.

Autor:  Tomislaw [ 09 sierpnia 2010, 22:03 - pn ]
Tytuł: 

johny180 pisze:
ile szadzi tyle spadzi.to powiedzonko to juz chyba miedzy bajki trzeba włożyć


Był taki rok kiedy spadź wystapiła od konca sierpnia do 7 wrzesnia był to rekordowy rok jeżeli chodzi o miód spadziowy z opowiesci pewnego pszczelarza dowiedziałem się ze praktycznie cały czas mgły sie utrzymywały jego 15 rodzin naniosły 300 litrów miodu było to kilkanascie lat temu przez te długie lata juz nigdy taki pozytek nie wystapił w tym roku jeszcze niektórzy czekaja na "cud" ??? Myślę ze juz raczej trzeba zacisnąć pasa i przebiedować zimę ,a rok bardzo kiepski powiedziałbym ze najgorszy od x lat .

Autor:  Wiktor [ 09 sierpnia 2010, 22:05 - pn ]
Tytuł: 

jerzy9666 pisze:
henry650 jesteś w takiej samej sytuacji jak ja,w tamtym roku założyłem pasiekę na 4 ule z odkładów ,rozwój rodzin i nawet nie myślałem o wirowaniu, miałem nadzieję że w tym roku coś liznę miodku a tu się trafił fatalny rok , co prawda pasiekę trochę powiększyłem do 9 uli ale miodarki drugi rok nie będę musiał myć .Dla początkujących tak jak my to nie ciekawy rok ,ale ja się nie załamuję mam nadzieję że następny nam wynagrodzi,pozdrawiam.


To ja jak zaczynam w tym roku, to miodarki na przyszły rok jeszcze nie muszę planować w swoim budżecie.

Autor:  henry650 [ 10 sierpnia 2010, 20:19 - wt ]
Tytuł: 

jerzy9666 ja w zasadzie z pszczołami mam do czynienia ponad 30 lat tylko na wygnaniu zaczynam odnowa tak dla zabicia czasu bo w polsce mam 63 rodziny ale taki rok to jest pierwszy ale taki los mowi sie trudno może następny będzie lepszy



henry

Autor:  skorpion [ 10 sierpnia 2010, 23:00 - wt ]
Tytuł: 

ja mam nadzieje ze się coś pokarze spadzi jeszcze tego roku jak nie to nawłoć odwiruje i 10 września karmie na całego taki rok ale ze wszystkim tak jest zboża tez klapa zaranie u mnie targają pyłek na całego uzupełniają zapasy !!!!! ale i kitują na potęgę zaczynają wylotki kitować dziś zaglądałem sam jasny miodek i na złość jeszcze składają w gnieździe na pyłku pól komórki pyłek a gorą zalana miodem i sklepia !!!! czyżby zima miała być długa ????

Autor:  kudlaty [ 12 sierpnia 2010, 13:05 - czw ]
Tytuł: 

znowu pojawila się spadź, w lesie słychac przyjemny dla ucha głos pracujących pszczółek (i nie tylko) a kapelusze grzybów aż się świecą od spadzi... więc coś jeszcze pewno nazbierają a już martwiłem się że te burze wszystko spłukały... i że pozostanie tylko nawłoc... wczoraj wywiozłem 5 odkładów do znajomego (z dala od wody) i niech sobie bzykają po kwiatkach nawloci żeby sie pieknie rozwinoły przed zimą mają tam nektar i pyłek pod nosem (stoją na środku pola ok 1,5 ha i wokoło też pełno tego rośnie :oczko: ) bo na spadzi pszczółki cieńko się rozwijają, ale za to miodek jaki dobry i pachnący :mniam miodek:

Autor:  sklenar [ 12 sierpnia 2010, 19:54 - czw ]
Tytuł: 

kudłaty czy ty nie bajerujesz z tą spadzią
jutro jadę na grzyby w góry i do pszczół zajrzę czy aby nie podkarmić.

Autor:  Tomislaw [ 12 sierpnia 2010, 20:01 - czw ]
Tytuł: 

przeciez w tym roku spadzi nie było jedynie troche z lipy ,a jak myslicie koledzy bedzie spadź czy karmic na całego ? No bo juz 12 sierpień

Autor:  skorpion [ 12 sierpnia 2010, 20:22 - czw ]
Tytuł: 

ja zawsze zaczynam karmić 10 września tak czy siak mam nawłoć a jak się pokarze spadź to będzie super ale z każdym dniem maleją szanse na jej pojawienie się noce będą coraz zimniejsze !!! a grzybów to jest wysyp w moim terenie !!!!!!!!!!

Autor:  johny180 [ 12 sierpnia 2010, 21:14 - czw ]
Tytuł: 

ja w sobote wiruje co mam i od przyszlego tygodnia karmie.nie ma co czekać na spadż jak do tej pory sie nie pojawila to już jej nie bedzie,w gorach juz noce coraz zimniejsze

Autor:  birkut [ 12 sierpnia 2010, 21:16 - czw ]
Tytuł: 

spadz? ja na nawłoci sporadycznie widze pszczołe za to og groma motyli i innych muchówek, poczekam jeszcze kilka dni i tez leje w ule papu

Autor:  kudlaty [ 12 sierpnia 2010, 22:02 - czw ]
Tytuł: 

u mnie spadź była przed deszczami i nawet nawet troche przyniosły zasklepiły, w dwóch ulach pozbyłem sie starych matek i nie bylo czerwia wiec nie zjadły tego co przyniosły zdążyłem przed deszczami wziasc ramka zasklepiony uzbierało się tego ok 20l z 2 uli wiem że szału nie ma ale lepsze to niż nic (to jest cokolwiek od 2 lat bo w tamtym roku nie byl ani grama spadzi a jak nie ma spadzi to nie ma nic bo wszystko inne mają na własne potrzeby) zwróci mi sie za cukier... miód bardzo gęsty, prawie czarny jak smoła i to jest na 100% spadź, myślałem że przez te deszcze już po wszystkim ale jak byłem dzisiaj rano w lesie to grzyby na kapeluszach są całe pobrudzone (aż się swiecą)... byłem we wtorek u sasiada ze wsi ma ok 120rodzinek i też ma MIÓD SPADZIOWY tylko ze jeszcze w ulach (jesli jeszcze nie zjadły) bo nie zdążył przed deszczem wziasc.... nie wiem może moja wieś jest jakaś wyjątkowa :uśmiech: :uśmiech: :uśmiech: :uśmiech: :uśmiech: 2 albo3 lata temu tez było u mnie pełno spadzi a w zawoi nic... wiec pszczelarz z tamtąd co ma ok 500pni podwiózł kilkadziesiąt do mnie i tez miał miodek :mniam miodek: co do nawłoci to w u mnie na miejscu po odłogach rosnie jej bardzo dużo, zaczyna dopiero kwitnąc i na jednym kwiatku można spotkac z 6 pszczół (wiem że świadczy to o przepszczeleniu terenu ale nic nie moge na to poradzic pozostaje tylko wywiezc swoje gdzie indziej i przywozic na spadź) tak wiec badzmy dobrej mysli :uśmiech:

Autor:  d@niel_25 [ 12 sierpnia 2010, 22:09 - czw ]
Tytuł: 

birkut pisze:
spadz? ja na nawłoci sporadycznie widze pszczołe za to og groma motyli i innych muchówek, poczekam jeszcze kilka dni i tez leje w ule papu


hmm a wszedłeś w jakieś większe poletko nawłoci czy przy drodze widziałeś koło fosy kępkę?? :całusy: :bosie: :cry:

Autor:  Jerzy [ 12 sierpnia 2010, 22:53 - czw ]
Tytuł: 

sklenar pisze:
kudłaty czy ty nie bajerujesz z tą spadzią
jutro jadę na grzyby w góry i do pszczół zajrzę czy aby nie podkarmić.


Dobrze przyjrzyj sie grzybom - przeciez spadz jest na grzybach!!! :leży_uśmiech:

Raczej sie przyznaj, ze idziesz nie tyle na grzyby, lecz ...
No, ale jak tu pszczelarzowi napisac, ze na grzybach spadzi szuka? :chytry:

Autor:  birkut [ 12 sierpnia 2010, 23:06 - czw ]
Tytuł: 

daniel daj cynk jak juz podkablujesz tych wiesniaków co który ma czego sie dorobił i ile sztachet połamali na twoim grzbiecie?

smiejesz sie? ostatni spis jak był to facet zauwazył ze mam pszczoły wiec pyta a ile , to ja go pytam pokaz mi rubryke gdzie to nalezy zapisac , niebyło takiej, on gada ze dopisze u dołu , no to mu pokazałem furtke i psa ,i spytałem czy chce zrobic zawody kto szybciej biega? poszedł grzecznie nawet sie nie obejzał

Autor:  Tomislaw [ 13 sierpnia 2010, 03:19 - pt ]
Tytuł: 

Jak wy robicie ten miód spadziowy żeby był ciemny jak smoła?
Ja mam chyba jakies chore pszczoły jak wy bierzecie 20l z 2 uli i szały nie ma to co ja mam powiedziec jak srednio wziałem 5 litrów z ula w tym roku ?

Autor:  rysiekm [ 13 sierpnia 2010, 09:18 - pt ]
Tytuł: 

Panowie opowiem wam aktualna historyjke /z przed dwuch tygodni/ Mam jeszcze pszczoly na gryce i jade zobaczyc co tam w ulach. Wyniki mniej niz srednie - kiepska pogoda upaly przerywane buzami. Podchodzi do mnie wlasciciel /u ktorego trzymam pszczoly/ i mowi panie wez pan dokarm bo nigdy nie bedziesz mial miodu ! Nawiasem mowiac pszczol juz nie ma ,ale pszczelarzyl z trzydziesci lat. Co dalej opowiada -ze byl wczoraj u swojej szwagierki /pasieka 70-cio pniowa/ i wlali z 300-litrow "cukru". Tak to nazwe bo nie pamietam skladu tej mieszanki z jakims tam slodem buraczanym troszke lezakowanym aby dal piekny gryczany kolorek. Az zaniemowilem ??? !!! I mu na to wole 10 - sloikow miodu niz 100 tego badziewia , a on sie smieje i mowi panie ,a na czy zarobic ....... itd.
Bardzo czesto widze handlujacych z tamtych stron w mojej okolicy. Maja piekny /az przezroczysty/ ciemno herbaciany mniodzik gryczany i to w cenie konkurencyjnej.
Ps. Dalem temu panu w prezencie dwa sloiki miodu - jeden z gryki co juz odwirowalem i drugi z mniszka . Dzieci /wnuki/ zjadly go w ciagu kilku dni......, a miod od szwagierki stoi sobie w szawce ???? .
Wczoraj zona przyniosla wiadomosc ze kolezanka z tamtych okolic mowi iz padla gosciowi pasieka 300 pni. Nie sprawdzone - Czy to prawda , ale bym sie nie zdziwil?

Autor:  kudlaty [ 13 sierpnia 2010, 12:06 - pt ]
Tytuł: 

Jerzy pisze:
sklenar pisze:
kudłaty czy ty nie bajerujesz z tą spadzią
jutro jadę na grzyby w góry i do pszczół zajrzę czy aby nie podkarmić.


Dobrze przyjrzyj sie grzybom - przeciez spadz jest na grzybach!!! :leży_uśmiech:

Raczej sie przyznaj, ze idziesz nie tyle na grzyby, lecz ...
No, ale jak tu pszczelarzowi napisac, ze na grzybach spadzi szuka? :chytry:

prosze sobie wyobrazic las w lesie drzewa :leży_uśmiech: :leży_uśmiech: :leży_uśmiech: no i na drzewach są mszyce i te owady wydalają taką lepką ciecz którą nazywamy SPADZIĄ i spada ona na gałęzie na ziemie i na grzyby też jak rosną pod drzewem :leży_uśmiech: jak spadziowały śliwy to maliny które rosną u mnie pomiędzy śliwami aż się kleiły od spadzi...

Autor:  kudlaty [ 13 sierpnia 2010, 13:05 - pt ]
Tytuł: 

Tomislaw pisze:
Jak wy robicie ten miód spadziowy żeby był ciemny jak smoła?
Ja mam chyba jakies chore pszczoły jak wy bierzecie 20l z 2 uli i szały nie ma to co ja mam powiedziec jak srednio wziałem 5 litrów z ula w tym roku ?


miałem już wczoraj dopisac że noszą nie ze sztachet tylko z lasu bo ani ja, ani sąsiedzi nie mamy płotów drewnianych, wszędzie tylko siatka na ogrodzeniach, mam niby na 2 balkonach trochę sztachet ale ciężko mówic tu o miodzie towarowym bo za mało tych sztachet :leży_uśmiech: :leży_uśmiech: :leży_uśmiech: a jeśli już by coś doniosły z tych sztachet to czuc by było taki delikatny posmak drewnochronu, a tu jak na złośc nic :język: a tak serio to co do kolorku trzeba się pszczółek zapytac dlaczego jest taki ciemny :D dlatego szału nie ma bo naczytałem się TU na forum że inni wzieli po kilkaset l (zależy jaka się u kogo pogoda trafiła i jakie ma pożytki), a te moje 20l to przy tym to pryszcz :placz: ten rok jest taki jaki jest, jedni nie wzieli miodu nic inni mieli go więcej niż w poprzednie lata... trzeba zapomniec o tym sezonie i pozostaje nam wiara że następny będzie lepszy,a te 20l z 2 uli to żaden wyczyn biorąc pod uwagę że mieszkam rzut kamieniem od lasu, na około sama jodła a rodziny nie miały ani troszkę czerwiu otwartego, ojciec 3-4 lata temu kupił sobie odkład za 200zł na 10 ramkach 15maja z matką KARPATKĄ i jak trafiła się spadź w lipcu to przywlekły w ciągu miesiąca 2 korpusy miodku czyli cos koło 40l inne rodziny które wtedy kupił przyniosły może połowę z tego, to jest to na co czekam bo może się jeszcze trafi taki rok :uśmiech: szukałem w tamtym roku tych karpatek ale sie nie mogłem doszukac, ten gościu miał je z importu chyba z czech tam się nazywają Vucko bardzo łagodne i pracowite, jeśli chodzi o siłę to raczej przeciętne

Autor:  Robert [ 13 sierpnia 2010, 16:21 - pt ]
Tytuł: 

w okolicy Kalwarii jodła też zaczęła spadziowadż

Autor:  sklenar [ 13 sierpnia 2010, 17:43 - pt ]
Tytuł: 

ja zarazie spadzi nie widziałem pszczoły noszą masę pyłku i cały lot w kierunku potoku tam jeszcze coś kwitnie na młodych jodłach nie widać mszyc

nie wiem czy przypadkiem daglezja by nie zespadzowała jak ktoś ma daglezję w okolicy to morze by coś napisał jak się to zachowuje czy podobnie do jodły?

Autor:  buszmeN [ 13 sierpnia 2010, 17:49 - pt ]
Tytuł: 

Byłem dzisiaj w lesie, pod niektórymi jodłami coś jest pokropione , ale pszczoły tego narazie nie zbierają jest cisza w lesie, mam nadzieje , że to dopiero początek dobrego spadziowania.Pozdr.

Autor:  skorpion [ 13 sierpnia 2010, 21:27 - pt ]
Tytuł: 

ja w niedziele jadę zobaczyć do lasów co słychać jak nie będzie spadzi to przynajmniej grzybów na wigilie nazbieram !!!!!!

Autor:  Jerzy [ 15 sierpnia 2010, 03:32 - ndz ]
Tytuł: 

kudlaty pisze:
prosze sobie wyobrazic las w lesie drzewa no i na drzewach są mszyce i te owady wydalają taką lepką ciecz którą nazywamy SPADZIĄ i spada ona na gałęzie na ziemie i na grzyby też jak rosną pod drzewem jak spadziowały śliwy to maliny które rosną u mnie pomiędzy śliwami aż się kleiły od spadzi...


Kudlaty, jestes "gosciu" - przynajmniej znasz sie na zartach i dlatego masz 'miody odmianowe', nawet spadziowy z grzybow.

kudlaty pisze:
szukałem w tamtym roku tych karpatek ale sie nie mogłem doszukac, ten gościu miał je z importu chyba z czech


A teraz szukasz "karpatek" - idz do najblizszej cukierni, a nie zaraz az do ...Czech!

A tak na powaznie, to nie mam w swoim terenie jodel i spadz jodlowa znam tylko te ze sklepu, wiec tez nie wiadomo, czy aby to nie jakis 'inwert + zaprawka do CocaColi', a receptura na forum juz jest, to moze sobie kiedys zrobie, bo niezly.
Jest natomiast spadz lisciasta, lecz nie w to lato - goraco, ale za sucho.
Ponadto spadz z modrzewia, ktora niektorzy przeklinaja, ale nie jest wcale z nia az tak zle, tylko nie nalezy czekac z wirowaniem do listopada, albo do nastepnej wiosny - "cieply" z ula na miodarke i po herbacie. Po skrystalizowaniu nie wyglada zbyt atrakcyjnie, bo jakby ktos popiolu do niego dosypal, ale miod.

Autor:  henry650 [ 15 sierpnia 2010, 08:08 - ndz ]
Tytuł: 

jerzy masz racje tylko jeszcze niemożna dać za dużo zasklepić lepiej niech reszta dojżeje w bańce bo masakra tak miałem jednego roku więc wiem coś na ten temat a od tego czasu juz niema dobrej spadzi tylko tak trochę a wcale nie przeklinałem tej spadzi


henry

Autor:  kudlaty [ 15 sierpnia 2010, 11:19 - ndz ]
Tytuł: 

Jerzy pisze:
nie mam w swoim terenie jodel i spadz jodlowa znam tylko te ze sklepu, wiec tez nie wiadomo, czy aby to nie jakis 'inwert + zaprawka do CocaColi', a receptura na forum juz jest, to moze sobie kiedys zrobie, bo niezly.

z tym "miodem spadziowym" ze sklepu to ja bym uważał bo faktycznie nie wiadomo z czego to jest robione, zimą widziałem w carrefour taki "miód spadziowy" od dużego producenta z okolic Nowego Sącza niby był bardzo ciemny ale jakiś taki rzadki jak odwróciłem słoik to pęcherzyki powietrza bardzo szybko znajdowały się u góry (pomijam już fakt że powinien byc o tej porze jak kamień skrystalizowany), w tamtym roku jak jechałem w kierunku gór to rozbawiło mnie jak przy drodze zobaczyłem napis u tych co sprzedają oscypki "tegoroczny miód spadziowy " bo w tamtym roku nie bylo spadzi ani deko.... a przepis u tych ludzi na "miodek spadziowy" to wycieczka na słowacje na zakupy miód kosztuje chyba cos ok 15 zł za takiego miśka plastikowego o poj ok 1,5l....

Autor:  henry650 [ 15 sierpnia 2010, 11:36 - ndz ]
Tytuł: 

Jadłem juz miód spadziowy ze Słowacji zaden rarytas mój lepszy i bez cocacoli ale ostatnie lata to kiepsko ze spadzia na moim terenie



henry

Autor:  buszmeN [ 15 sierpnia 2010, 12:05 - ndz ]
Tytuł: 

kudlaty pisze:
bo w tamtym roku nie bylo spadzi ani deko

Mylisz się, w tamtym roku w okolicach zalewu czchowskiego spadź lała się przez miesiąć.Pozdr.

Autor:  skorpion [ 19 sierpnia 2010, 20:21 - czw ]
Tytuł: 

a u mnie od wczoraj pszczółki atakują las pojawiła się spadź i to bardzo obficie oby nie polało myślę ze jak utrzyma sie ze 2 tyg to miodziku będzie sporo o ile pogoda nie spiepszy wszystkiego

Autor:  Tomislaw [ 21 sierpnia 2010, 02:19 - sob ]
Tytuł: 

Gdzie mozna znaleźć ten przepis na miód ? bym sobie zrobił z 5 l zeby miec na zimę podobno z cukierków sie go robi ?????

Autor:  skorpion [ 21 sierpnia 2010, 02:53 - sob ]
Tytuł: 

Tomislaw, o czym ty piszesz o miodzie z cukierków :leży_uśmiech: :leży_uśmiech: spadź to wydzielina mszycy a nie landrynki :tasak: ! a i takie coś nie można miodem nazwać nawet pod zioło miód nie podchodzi !!!!!!!! ale gratuluje pomysłu :brawo: :brawo:

Autor:  mqover [ 21 sierpnia 2010, 12:08 - sob ]
Tytuł: 

Co to obecnie tylko w Jodłowej wystepuje spadz????Nikt wiecej nie ma tego szczescia? :smutny:

Autor:  kudlaty [ 21 sierpnia 2010, 13:17 - sob ]
Tytuł: 

ja musze wieczorkiem zobaczyc z czego noszą bo latają pięknie, w spadź to już wątpie bo ostatnio przeszła taka zadyma że nie widziałem domu sąsiada (mieszka 30m dalej) dwa modrzewie koło domu mi wyrwało z korzeniami (takie ponad 25cm na pniu) jeden mi wylądował..... na aucie całe szczęscie że mi tylko trochę blachę na dachu wygieło bo bym się poruszał na rowerze... więc jestem prawioe pewien że jak była mszyca na drzewie to wszystko deszcz i wiatr spłukał... ale dzisiaj latają ostro w kierunku lasu wiec nic nie wiadomo może się jeszcze coś ostało przy życiu...

Autor:  kudlaty [ 21 sierpnia 2010, 20:44 - sob ]
Tytuł: 

patrzyłem do nadstawek i coś tam zaczynają nosic spadzi ale bardzo skromniutko i coś mi się wydaje że z tej mąki chleba nie będzie :do bani: a od wtorku mają byc znowu opady na południu :do bani: :do bani: :do bani: rano już jest bardzo zimno dzień o 20 już ciemno zbliża się jesień, rano widac że wywalają czerw trutowy i trutnie, troche szkoda tych biedaków no ale cóż bzykneli co mieli bzyknąc :oczko: i już są niepotrzebni.... takie są te baby :leży_uśmiech: :leży_uśmiech: :leży_uśmiech:

Autor:  Tomislaw [ 21 sierpnia 2010, 23:24 - sob ]
Tytuł: 

Z głodu Ci trutnie wywalają ,a Ty piszesz ,ze spadź noszą :zeby: Kolega Ty widziałes kiedyś spadź, a zwłaszcza jodłową , która wystepuje obficie średnio raz na iles tam lat ? Wątpię no chyba ,ze rzeczywiscie te grzyby spadziują chociaz wysyp skonczył sie 4 dni temu :D

Autor:  skorpion [ 22 sierpnia 2010, 00:15 - ndz ]
Tytuł: 

u nas wystąpiła spadź ale nie jest cudownie nie było żadnych burz ani obfitych deszczów wiec może się nasili spadzi owanie mszyc dziś patrzyłem co noszą i w jakim kierunku latają większość lotów jest na las jodłowy nie liczne na nawłoć latają choć pięknie kwitnie !!!mqover, możne nie tylko u mnie jest a nawet na pewno a moja miejscowość leży w parku krajobrazowym poszukaj w necie bo nie chce mi się opisywać i mam do dyspozycji setki hektarów lasów właśnie jodłowych i mieszanych w których przeważa jodła!!!!!!!

Autor:  kazik11 [ 22 sierpnia 2010, 06:52 - ndz ]
Tytuł: 

W okolicach Roztocza potrafi pojawić się spadz nawet po 15 września.
Spadz sosnowa ma smak syropu Pini.
Nie smiejcie się ze spadzi na grzybkach-bo jak jest obfita to kapie wszędzie, nawet na samochód(i ciężko ją zmyć jak zaschnie)

Autor:  kudlaty [ 22 sierpnia 2010, 16:33 - ndz ]
Tytuł: 

Tomislaw pisze:
Z głodu Ci trutnie wywalają ,a Ty piszesz ,ze spadź noszą :zeby: Kolega Ty widziałes kiedyś spadź, a zwłaszcza jodłową , która wystepuje obficie średnio raz na iles tam lat ? Wątpię no chyba ,ze rzeczywiscie te grzyby spadziują chociaz wysyp skonczył sie 4 dni temu :D

ani spadzi jodlowej ani spadzi nigdy nie widziałem :chytry: o "czymś takim" to mi mama opowiadała ale już przestała :placz:
jodły też nigdy nie widziałem bo u nas na południu Polski same gaje oliwne rosną na przemian z palmami kokosowymi :zeby: wszędzie gdzie okiem nie sięgnąc tylko piasek... musze już kończyc bo ludzie z mojego plemienia idą modlic sie o deszcz :thank: :thank: :thank: a takie cuś :prysznic: to tylko w snach

Autor:  birkut [ 22 sierpnia 2010, 16:40 - ndz ]
Tytuł: 

tomisław nie wiem ska jesteś ale weźmij i zmien wpis o pochodzeniu czy zamieszkaniu , napisz laponia ew kiglumba a nie rób smiechu na forum ze ślazaków , , ja tylko tutaj mieszkam ale tez mi wstyd ze, wierząc tobie jestem wsród nich, poucz sie poczytaj , to taka moja prosba , nie bede cie krytykował bo za krytyke innego idioty marcinalutra na forum pszczelarstwa dostalem bana,

Autor:  kudlaty [ 22 sierpnia 2010, 16:40 - ndz ]
Tytuł: 

kazik11 pisze:
Nie smiejcie się ze spadzi na grzybkach-bo jak jest obfita to kapie wszędzie, nawet na samochód(i ciężko ją zmyć jak zaschnie)


właśnie o tym pisałem że kapie na grzyby i wszystko inne też a nie że grzyby spadziują, Ty jeden zrozumiałeś pozostała częsc osób albo spadzi na oczy nigdy nie widziała albo w lesie nie była...

Autor:  birkut [ 22 sierpnia 2010, 16:47 - ndz ]
Tytuł: 

w ubiegłym roku pojechałem na TKB do Oświecimia , postawiłem autko na parkingu po imprezie wróciłem do domu , rano zonka gada popatrz na auto ile na nim pszczoł , zlizywały spadz (widzieliscie aby auto spadziowało ? pewnie tak jak te grzyby) poprostu stanołem pod drzewem z ktorego sie to lało dosłownie póki była rosa pszczoły jeszcze zlizywały potem ja miałem problem z umyciem samochodu

Strona 1 z 2 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/