www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php


FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI "AMBROZJA" WITA MIŁOŚNIKÓW

Miód Pasieka Ule Matki - Pszczelarstwo to Nasza pasja.
Dzisiaj jest 12 grudnia 2018, 20:38 - śr
api-inhalacje.pl Pasieka Ambrozja

Strefa czasowa UTC+1godz.




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ] 
Autor Wiadomość
Post: 04 października 2012, 20:15 - czw 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 listopada 2007, 17:18 - pt
Posty: 2081
Lokalizacja: okolice Częstochowy
Już tone im dałem a in ciagle mało i mało.

Temat wydzielony jako osobny z tematu Krzyśka bo meteorytyka jego tematu zeszła na inne tory koledzy. Cordovan.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 października 2012, 06:28 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 lipca 2011, 07:53 - ndz
Posty: 405
Lokalizacja: Stalowa Wola
Ule na jakich gospodaruję: wuzetki nadstawkowe i dadanty
krzys pisze:
Już tone im dałem a in ciagle mało i mało.


przekarmić to chyba też nie za dobrze?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 października 2012, 09:02 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 listopada 2007, 17:18 - pt
Posty: 2081
Lokalizacja: okolice Częstochowy
przekarmić to chyba też nie za dobrze?[/quote]



Nie pierwszy rok tak długo karmie. W tym roku po raz pierwszy inwertem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 października 2012, 10:17 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 listopada 2009, 17:07 - pn
Posty: 1816
Lokalizacja: Srodek / Niemiec
Ule na jakich gospodaruję: weza*350/200
Czesc
Inwertem jest latwiej ale ryzyko.W gazecie u niemiaszkow pisali mase rodzin osypalo sie ze 2 lata temu.Przyczyna byla inwert.Cos tam pszczola zaszkodzilo odszkodowania byly wyplacone takze ..moze i ryzyka nie ma ale koszta badania.Najlepszy jest zucker z aldi lub lidl bo przeciez tam nie moga wrzucic tego co sie wrzuca do inwerta...potruli by dzieci .
Ja jak bym karmil inwertem to SAM najpierw wypil bym dla pröby 1 szklane
i odczekal 15 minut...--to jest najlepszy test!!!poz d

_________________
http://www.buckfast-zucht.de/index.php?seite=shop


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 października 2012, 15:43 - pt 

Rejestracja: 29 lipca 2011, 19:49 - pt
Posty: 126
Lokalizacja: Częstochowa
co do cukrów, byłem wczoraj na szkoleniu i dr. z Instytutu w Puławach mówił ze cukier z Tesco , Lidla, Reala, Biedronki, Cerfura po badaniach laboratoryjnych niczym sie od siebie nie róznia. To co za róznica gdzie kupimy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 października 2012, 17:56 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
beny69, właśnie wróciłem z tego samego szkolenia tyle że z dzisiejszej edycji :).
W moich warunkach pszczelarzenia na jakiś czas wyleczyłem się z gotowych inwertów.

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 października 2012, 18:34 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 stycznia 2010, 23:15 - czw
Posty: 1156
Lokalizacja: Tczew ---- GPS N: 54° 5' 33" E: 18° 47' 18"
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski leżak kombinowany
CYNIG pisze:
W moich warunkach pszczelarzenia na jakiś czas wyleczyłem się z gotowych inwertów.

CYNIG, Możesz przybliżyć dlaczego :?:


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 października 2012, 18:50 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
tczkast,
z kolejnego źródła otrzymałem merytoryczne informacje o problemach jakie mogą wystąpić przy zakarmianiu inwertami skrobiowymi. Zastosowanie syropów skrobiowych jest obarczone ryzykiem którego akurat ja mogę uniknąć bez problemów, stosując syrop cukrowy.

Tak w bardzo dużym skrócie, dając za wcześnie ryzykujesz, że pszczoły rozłożą wielocukry na glukozę i syrop odbiegnie od optymalnego składu i będzie miał tendencję do krystalizacji. Dając za późno pozostają w syropie nie rozłożone wielocukry które obciążają układ pokarmowy w trakcie zimowli, zwłaszcza przy niekorzystnym układzie pogodowym. Same syropy są "niestabilne" przy niekontrolowanych dodatkach nektarowych.

Z drugiej strony, były zrobione badania cukru "marketowego" na pozostałości zapraw nasiennych i pestycydów - nie stwierdzono żadnych pozostałości. Po doniesieniach o upadkach pasiek z powodu soli (NaCl) w cukrze, badano również cukier pod kątem zawartości soli, stwierdzone poziomy są nieistotne z punktu widzenia fizjologii pszczół.

To tak na szybko, cała analiza pokarmów do zakarmiania zimowego trwała ponad godzinę i prowadzący przedstawiał konkretne wyniki badań, bez żadnych sugestii co powinniśmy wybierać. Tak nawiasem prowadzący ma pasiekę rodzinną 150 rodzin plus to co prowadzą w instytucie w Puławach.

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 października 2012, 19:04 - pt 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 stycznia 2010, 23:15 - czw
Posty: 1156
Lokalizacja: Tczew ---- GPS N: 54° 5' 33" E: 18° 47' 18"
Ule na jakich gospodaruję: Wielkopolski leżak kombinowany
Dzięki CYNIG, za konkretną wypowiedź. Chciałem w przyszłym roku inwertu spróbować, ale po Twojej wypowiedzi ochłonąłem z tego pomysłu :D .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 października 2012, 20:02 - pt 

Rejestracja: 16 października 2011, 21:24 - ndz
Posty: 1454
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
CYNIG pisze:
Z drugiej strony, były zrobione badania cukru "marketowego" na pozostałości zapraw nasiennych i pestycydów - nie stwierdzono żadnych pozostałości. Po doniesieniach o upadkach pasiek z powodu soli (NaCl) w cukrze, badano również cukier pod kątem zawartości soli, stwierdzone poziomy są nieistotne z punktu widzenia fizjologii pszczół.


Żeby zrobić konkretne badania potrzeba czasu i testowej grupy około 200 rodzin pszczelich .Jeżeli badano cukier tylko pod tymi 2 względami to żadne wyniki .
darius4257 pisze:
Czesc
Inwertem jest latwiej ale ryzyko.W gazecie u niemiaszkow pisali mase rodzin osypalo sie ze 2 lata temu.Przyczyna byla inwert.Cos tam pszczola zaszkodzilo odszkodowania byly wyplacone takze ..moze i ryzyka nie ma ale koszta badania.Najlepszy jest zucker z aldi lub lidl bo przeciez tam nie moga wrzucic tego co sie wrzuca do inwerta...potruli by dzieci .
Ja jak bym karmil inwertem to SAM najpierw wypil bym dla pröby 1 szklane
i odczekal 15 minut...--to jest najlepszy test!!!poz d


a co po 15 min. ?????? :haha:
Pozdrawiam Tomek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 października 2012, 20:09 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
MB33 pisze:
CYNIG pisze:
Z drugiej strony, były zrobione badania cukru "marketowego" na pozostałości zapraw nasiennych i pestycydów - nie stwierdzono żadnych pozostałości. Po doniesieniach o upadkach pasiek z powodu soli (NaCl) w cukrze, badano również cukier pod kątem zawartości soli, stwierdzone poziomy są nieistotne z punktu widzenia fizjologii pszczół.


Żeby zrobić konkretne badania potrzeba czasu i testowej grupy około 200 rodzin pszczelich .Jeżeli badano cukier tylko pod tymi 2 względami to żadne wyniki ...

Pozdrawiam Tomek


Badania cukru robione były metodami laboratoryjnymi, czysta analityka chemiczna.

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 października 2012, 21:09 - pt 

Rejestracja: 16 października 2011, 21:24 - ndz
Posty: 1454
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
CYNIG pisze:
Badania cukru robione były metodami laboratoryjnymi, czysta analityka chemiczna.


Dlatego napisałem ,żeby wiedzieć czego szukać trzeba najpierw zrobić testy na żywych organizmach ,a teraz podaje przykład, to tak jakby kolega miał pić cały czas wodę pozyskaną w promieniu 200km , a pewnego lata zmienił źródło dostawy wody i zaczął pić wodę z ameryki południowej czy też z Afryki ciekawe po jakim czasie poleciał by kolega do klopa. :mrgreen:

"Kiedyś lansowano tezę, że człowiek winien odżywiać się tym, co rośnie ( żyje ) w promieniu 200 km od miejsca jego bytowania. Coś w tym jest skoro diety róznych ludów tak diametralnie się od siebie różnią bo były uwarunkowane właśnie tym, co w ich miejscu bytowania było dostępne."
Pozdrawiam Tomek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 października 2012, 21:13 - pt 

Rejestracja: 21 lipca 2008, 20:38 - pn
Posty: 1114
Lokalizacja: Małopolska
CYNIG, Tak właśnie myślałem , że z inwertami jest jak Napisałeś wyżej i dlatego zawsze karmiłem cukrem nie przejmując się z jakiego źródła jest a spadków nigdy nie miałem.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 05 października 2012, 21:14 - pt 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
MB33 pisze:
... a pewnego lata zmienił źródło dostawy wody i zaczął pić wodę z ameryki południowej czy też z Afryki ciekawe po jakim czasie poleciał by kolega do klopa. :mrgreen:
...
Pozdrawiam Tomek


po 12 godzinach - sprawdzone w praktyce :D

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2012, 08:14 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 listopada 2007, 17:18 - pt
Posty: 2081
Lokalizacja: okolice Częstochowy
Troche mi mina zrzedła po tym co przeczytałem wyżej. Mam nadzieje że katastrofy nie będzie bo prawie wszystkie były na nawłoci a z gniazda im nic nie brałem. Część była karmiona cukrem królewskim. W temacie Apifood nie ma tak negatywnych opinii o tym inercie a jedynie same pozytywne .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2012, 17:56 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2012, 19:51 - pn
Posty: 2225
Lokalizacja: Lubelskie
Ule na jakich gospodaruję: warszawski, ostrowskiej
A ja powtarzam po raz kolejny - papier wszystko przyjmie. Ja tam nie mam zaufania ani do cukru ani do inwertu, ale coś trzeba podać na zimę. Ja w ubiegłym roku karmiłem inwertem a wujo cukrem. U mnie kilka padło i u niego kilka padło. A jeszcze inny kuzyn karmił tez cukrem i nie chciał się przyznać ile padło, ale nie było dobrze jak od wuja miód kupował. Nie wiem co o tym sądzić. Ja w tym roku podałem apifortunę, a wujo znowu cukier - zobaczymy na wiosnę. Myślę że większe znaczenie ma siła rodziny a nie to co dostana na zimę.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2012, 18:08 - sob 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
dudi pisze:
A ja powtarzam po raz kolejny - papier wszystko przyjmie...


Idąc tym tropem, to spalmy książki fachowe, opracowania i czasopisma a jakiekolwiek oceny będziemy robili na podstawie pasieki wujka czy kolegi zza płotu.

Jeśli opieramy się na konkretach (ot choćby na chromatogramach) to możemy dyskutować nad interpretacją wyników.
Jeśli bazujemy na pokładanej wierze w jakieś zjawisko to w zasadzie nie ma płaszczyzny do dyskusji.

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2012, 18:30 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2012, 19:51 - pn
Posty: 2225
Lokalizacja: Lubelskie
Ule na jakich gospodaruję: warszawski, ostrowskiej
Nie no CYNIG, trochę Cię poniosło. Wiesz że nie miałem na myśli fachowych książek itd. Wszelkiego rodzaju etykiety są robione po klienta. Ma być tak napisane aby towar się sprzedawał.
Pszczoły ginęły i giną. A jeżeli dobrze pamiętam to zaczęły ginąc zanim w sprzedaży pojawiły się gotowe inwerty. Ja nie obstaje przy gotowych syropach czy cukrze, jak napisałem powyżej nie mam zaufania ani do cukru, ani do inwertu. Ale coś trzeba dać i nic innego nie podasz bo nic innego na dzień dzisiejszy nie wymyślisz. A jak jest słaba rodzina to żebyś im podał nie wiadomo co to i tak nie przezimują


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2012, 18:41 - sob 
Pszczelarz Roku
Pszczelarz Roku
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 lipca 2008, 10:02 - pt
Posty: 5179
Lokalizacja: Łaziska Górne
Ule na jakich gospodaruję: wlkp.
dudi pisze:
Nie no CYNIG, trochę Cię poniosło. Wiesz że nie miałem na myśli fachowych książek itd....


OK, może przesadziłem z porównaniem :soczek:

dudi pisze:
...Wszelkiego rodzaju etykiety są robione po klienta. Ma być tak napisane aby towar się sprzedawał...


100% racji, tyle że ja opisywałem dane uzyskane w trakcie badań tych produktów od wielu producentów i nie były to dane reklamowe.

dudi pisze:
...Pszczoły ginęły i giną...


Niestety to prawda i żaden jednostkowy czynnik tego nie wytłumaczy. Zresztą w naturze nie występują stany zero-jedynkowe i wszystkie analizy musimy traktować jako czynniki zwiększające lub zmniejszające prawdopodobieństwo zdarzenia a nie pewnik

Pozdrawiam

_________________
"Zawsze spodziewaj się niespodziewanego..."


(pszczelarzę od 2007 roku, aktualnie gospodaruję na 50 rodzinach)
http://cynig.blogspot.com/


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2012, 18:52 - sob 

Rejestracja: 18 grudnia 2011, 07:52 - ndz
Posty: 1885
Lokalizacja: dolny slask
Ule na jakich gospodaruję: 360x210
Mysle ze pszczoly gina nie przez cukier o paszach nie bede nic pisal bo nigdy nie dowalem tylko sprawca giniecia pszczol jest waroza to od niej zaczyna sie wszystko ale to moje zdanie bo 2 lata poszla mi cala pasieka ito nie od cukru bo jeszcze nie zakarmialem wszystko zaczelo sie jeszcze przed zakarmianiem .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2012, 19:14 - sob 
pleszek pisze:
tylko sprawca giniecia pszczol jest waroza to od niej zaczyna sie wszystko ale to moje zdanie bo 2 lata poszla mi cala pasieka ito nie od cukru bo jeszcze nie zakarmialem wszystko zaczelo sie jeszcze przed zakarmianiem .

W Twoim przypadku to na warozę stawiam 1 %, na Twoje błędy 19 % , na wytrucie opryskami 70% i 10% na konkurencję / bo chusteczki się zdażają/.


Na górę
  
 
Post: 06 października 2012, 19:19 - sob 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 maja 2012, 19:51 - pn
Posty: 2225
Lokalizacja: Lubelskie
Ule na jakich gospodaruję: warszawski, ostrowskiej
pleszek pisze:
sprawca giniecia pszczol jest waroza


pleszek, wielkiego doświadczenia to ja nie mam, ale tez bym tak powiedział. W ubiegłej zimie 3 rodziny które mi nie przezimowały to myślę że przez warozę. Odymione były, a jak ale dziś już wiem gdzie był prawdopodobnie błąd. No niestety uczymy się na błędach - szkoda tylko że na swoich.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 06 października 2012, 19:25 - sob 
dudi pisze:
ale tez bym tak powiedział

W zimie-zgoda ale nie w środku lata.


Na górę
  
 
Post: 06 października 2012, 19:28 - sob 
dudi,
Kolego. Przesyłam wiadomość na PW


Na górę
  
 
Post: 06 października 2012, 21:21 - sob 

Rejestracja: 21 listopada 2009, 20:49 - sob
Posty: 833
Lokalizacja: małopolska Łapczyca
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
dudi pisze:
pleszek pisze:
sprawca giniecia pszczol jest waroza


pleszek, wielkiego doświadczenia to ja nie mam, ale tez bym tak powiedział. W ubiegłej zimie 3 rodziny które mi nie przezimowały to myślę że przez warozę. Odymione były, a jak ale dziś już wiem gdzie był prawdopodobnie błąd. No niestety uczymy się na błędach - szkoda tylko że na swoich.


morze się podzielisz swoimi błędami aby ustrzegł kol. innych przed popełnieniem gafy


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2012, 07:47 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 listopada 2007, 17:18 - pt
Posty: 2081
Lokalizacja: okolice Częstochowy
jerzy9666 pisze:
dudi pisze:
pleszek pisze:
sprawca giniecia pszczol jest waroza


pleszek, wielkiego doświadczenia to ja nie mam, ale tez bym tak powiedział. W ubiegłej zimie 3 rodziny które mi nie przezimowały to myślę że przez warozę. Odymione były, a jak ale dziś już wiem gdzie był prawdopodobnie błąd. No niestety uczymy się na błędach - szkoda tylko że na swoich.


morze się podzielisz swoimi błędami aby ustrzegł kol. innych przed popełnieniem gafy


Waraza napewno robi duże szkody w rodzinach ale nie w środku zimy jak nie ma czerwiu .


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2012, 12:15 - ndz 

Rejestracja: 16 października 2011, 21:24 - ndz
Posty: 1454
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
krzys pisze:
Waraza napewno robi duże szkody w rodzinach ale nie w środku zimy jak nie ma czerwiu .


Jeszcze na dobre zima sie nie zaczyna ,a juz poczatkiem stycznia leżą pszczoły na dennicy ,a kilka dni wcześniej miały zawiązane kłęby i leżą sobie biedne na dennicy ,a jak je wyrzucisz na słońce to ożywają .
Pozdrawiam Tomek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2012, 13:04 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 listopada 2007, 17:18 - pt
Posty: 2081
Lokalizacja: okolice Częstochowy
MB33 pisze:
krzys pisze:
Waraza napewno robi duże szkody w rodzinach ale nie w środku zimy jak nie ma czerwiu .


Jeszcze na dobre zima sie nie zaczyna ,a juz poczatkiem stycznia leżą pszczoły na dennicy ,a kilka dni wcześniej miały zawiązane kłęby i leżą sobie biedne na dennicy ,a jak je wyrzucisz na słońce to ożywają .
Pozdrawiam Tomek

Tomku nie pij tak często.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2012, 13:47 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 listopada 2007, 17:18 - pt
Posty: 2081
Lokalizacja: okolice Częstochowy
We wrześniu połączyłem trzy rodziny w jedną bo mi je zniszczyła warroza ale jeszcze jakoś nigdy mi się nie zdarzyło żeby pszczoły zimą mi się osypały z powodu warrozy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2012, 13:54 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 sierpnia 2007, 08:21 - pn
Posty: 1645
Lokalizacja: Wawa
Dlatego po ostatnin miodobraniu trzeba już walczyć z warozą ,,,
Pużniej w celu sprawdzenia .....
I nie oszukujmy się że raz czy dwa wystarczy....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2012, 14:05 - ndz 

Rejestracja: 16 października 2011, 21:24 - ndz
Posty: 1454
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
krzys pisze:
We wrześniu połączyłem trzy rodziny w jedną bo mi je zniszczyła warroza ale jeszcze jakoś nigdy mi się nie zdarzyło żeby pszczoły zimą mi się osypały z powodu warrozy.



Jeżeli jest duze nasilenie warrozy to pszczół praktycznie nie ma juz w ulu po przerobie pokarmu ,a ja pisze o czym innym gdzie pszczoły sa zdrowe i w styczniu leży ich dwadzieścia tysięcy na dennicy.
Pozdrawiam Tomek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2012, 15:20 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 listopada 2007, 17:18 - pt
Posty: 2081
Lokalizacja: okolice Częstochowy
Bocian czytałem że w tamtym roku karmiłeś syropem Apifood. Jaka jest twoja opinia na temat tego syropu?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2012, 15:33 - ndz 

Rejestracja: 16 października 2011, 21:24 - ndz
Posty: 1454
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski
krzys pisze:
Bocian czytałem że w tamtym roku karmiłeś syropem Apifood. Jaka jest twoja opinia na temat tego syropu?


Chyba za mało przebywasz na forum kolego ,oglądnij sobie filmiki kolegi ,pszczoły wstały mocne jak nigdy dotąd i w dużej sile 8-9 ramek ,a pod koniec kwietnia nie mieściły się w korpusie czyli wszystko w normie ,a nawet ponad normę bo pod koniec kwietnia juz walczył z rójkami :mrgreen:
Pozdrawiam Tomek


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2012, 15:39 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 stycznia 2009, 14:51 - ndz
Posty: 2954
Lokalizacja: Białaczów, łodzkie
Ule na jakich gospodaruję: warsz. posz. wklp korp
krzys, ja już drugi rok karmię apifoodem i powiem że nic złego się nie dzieje, ładnie pobierają i nic nie krystalizuje zimą, jedynie nieobsiadane nieposzyte zapasy.

_________________
"Bo pszczelarz jest dla pszczół, nigdy pszczoły dla pszczelarza"

Pozdrawiam Wszystkich, którzy kochają pszczółki :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2012, 16:51 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 listopada 2007, 17:18 - pt
Posty: 2081
Lokalizacja: okolice Częstochowy
MB33 pisze:
krzys pisze:
Bocian czytałem że w tamtym roku karmiłeś syropem Apifood. Jaka jest twoja opinia na temat tego syropu?


Chyba za mało przebywasz na forum kolego ,oglądnij sobie filmiki kolegi ,pszczoły wstały mocne jak nigdy dotąd i w dużej sile 8-9 ramek ,a pod koniec kwietnia nie mieściły się w korpusie czyli wszystko w normie ,a nawet ponad normę bo pod koniec kwietnia juz walczył z rójkami :mrgreen:
Pozdrawiam Tomek

Latem to rzeczywiście malo bywam na forum no bo jak wiesz tych rodzin mam dość troche no i bardzo dużo wędruje a to wszystko wymaga dużo czasu. Nawet dzisiaj rozlewam miód bo na poniedziałek potrzebuje 60 słoików.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2012, 17:04 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 czerwca 2009, 22:59 - czw
Posty: 5461
Lokalizacja: Ciemnogród 724227381
Ule na jakich gospodaruję: wielkopolski, dadant
krzys pisze:
dzisiaj rozlewam miód

co to za miód?? u mnie wszystko skrystalizowane

_________________
Człowiek, który dla interesu poświęca swój honor, traci i swój honor i swój interes


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2012, 17:32 - ndz 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 listopada 2007, 17:18 - pt
Posty: 2081
Lokalizacja: okolice Częstochowy
kudlaty pisze:
krzys pisze:
dzisiaj rozlewam miód

co to za miód?? u mnie wszystko skrystalizowane


Też mam wszystkie skrystalizowane więc muszę je podgrzać i rozlać do słoików.Zaraz nie rozlewam z braku czasu no i jak zaraz rozlewam to są takie niezbyt ładnie wyglądające wykwity. Jak rozlewam później to tego nie ma.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Post: 07 października 2012, 19:01 - ndz 

Rejestracja: 18 grudnia 2011, 07:52 - ndz
Posty: 1885
Lokalizacja: dolny slask
Ule na jakich gospodaruję: 360x210
jerzy9666 pisze:
dudi pisze:
pleszek pisze:
sprawca giniecia pszczol jest waroza


pleszek, wielkiego doświadczenia to ja nie mam, ale tez bym tak powiedział. W ubiegłej zimie 3 rodziny które mi nie przezimowały to myślę że przez warozę. Odymione były, a jak ale dziś już wiem gdzie był prawdopodobnie błąd. No niestety uczymy się na błędach - szkoda tylko że na swoich.


morze się podzielisz swoimi błędami aby ustrzegł kol. innych przed popełnieniem gafy


Pisalem juz jak bylo i dlatego teraz odymiam zaraz po lipie i teraz maja podkladki z TT i jeszcze jedno odymienie ale to jeszcze musze poczekac jak sie troche zrobi chlodniej.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 38 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Przejdź do:  

Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Group

www.pasiekaambrozja.pl/forum/index.php



    Matki pszczele Pasieka Zarodowa Aga    Słoje 900   baner na stron

       baner czasopisma Pasieka

Pasieka Pod Lipą w Dzietrznikach   Pasieka Bartolino   Pasieka Pogodny Piątek   FERENC FRANCISZEK KNIEJA

Hurtownia pszczelarska   Producent sprzętu pszczelarskiego   Miód z własnej pasieki



Chcesz zareklamować swoją stronę na naszej skontaktuj sie z Administratorem


"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji